Próba odzyskania pieniędzy przez komornika obecnie utknęła i zastanawiam się, jak sensownie ugryźć ten temat.
Rok temu pożyczyłem komuś pieniądze. Nie oddawał, więc sprawa trafiła do sądu. Mam już wyrok/nakaz zapłaty oraz klauzulę wykonalności i sprawa została skierowana do komornika.
Problem polega na tym, że dłużnik chwilę później przeniósł działalność na swojego ojca - emeryta, bez prawa jazdy i, z tego co wiem, raczej niesamodzielnego. W praktyce wygląda to tak, jakby działalność nadal prowadził ten sam człowiek, tylko formalnie jest ona zarejestrowana na ojca. Komornik nie jest w stanie ściągnąć od niego praktycznie żadnych pieniędzy.
Co ciekawe, schemat wygląda następująco:
- otrzymał nakaz zapłaty,
- około 2 tygodnie później działalność została założona na ojca,
- ten sam adres,
- ten sam profil działalności,
- podejrzewam, że na fakturach nadal może widnieć numer telefonu dłużnika.
Dodatkowo dłużnik ma kilka innych zobowiązań, w tym zaległości wobec US/ZUS na kilkaset tysięcy złotych - też jest już klauzula wykonalności.
Jak można to ugryźć od strony prawnej?
Czy w takiej sytuacji jest sens zgłaszać sprawę do prokuratury/policji pod kątem celowego przeniesienia działalności i majątku w celu uniknięcia egzekucji? Czy istnieją jakieś inne możliwości, żeby dobrać się do faktycznie prowadzącego działalność, skoro formalnie wszystko zostało przepisane na ojca?
Będę wdzięczny za sugestie, w jakim kierunku iść, bo komornik rozkłada ręce, a chciałbym odzyskać swoje pieniądze.
#porada #prawo #policja #komornik #prawo
Rok temu pożyczyłem komuś pieniądze. Nie oddawał, więc sprawa trafiła do sądu. Mam już wyrok/nakaz zapłaty oraz klauzulę wykonalności i sprawa została skierowana do komornika.
Problem polega na tym, że dłużnik chwilę później przeniósł działalność na swojego ojca - emeryta, bez prawa jazdy i, z tego co wiem, raczej niesamodzielnego. W praktyce wygląda to tak, jakby działalność nadal prowadził ten sam człowiek, tylko formalnie jest ona zarejestrowana na ojca. Komornik nie jest w stanie ściągnąć od niego praktycznie żadnych pieniędzy.
Co ciekawe, schemat wygląda następująco:
- otrzymał nakaz zapłaty,
- około 2 tygodnie później działalność została założona na ojca,
- ten sam adres,
- ten sam profil działalności,
- podejrzewam, że na fakturach nadal może widnieć numer telefonu dłużnika.
Dodatkowo dłużnik ma kilka innych zobowiązań, w tym zaległości wobec US/ZUS na kilkaset tysięcy złotych - też jest już klauzula wykonalności.
Jak można to ugryźć od strony prawnej?
Czy w takiej sytuacji jest sens zgłaszać sprawę do prokuratury/policji pod kątem celowego przeniesienia działalności i majątku w celu uniknięcia egzekucji? Czy istnieją jakieś inne możliwości, żeby dobrać się do faktycznie prowadzącego działalność, skoro formalnie wszystko zostało przepisane na ojca?
Będę wdzięczny za sugestie, w jakim kierunku iść, bo komornik rozkłada ręce, a chciałbym odzyskać swoje pieniądze.
#porada #prawo #policja #komornik #prawo










@nickznaleziony: idź do jakiegoś prawnika na konsultację (najlepiej do jakiegoś z doświadczeniem z egzekucjami/windykacją należności), porady randomowych wykopków mają małe szanse powodzenia. Porady LLM-ów również.