Muszę się pochwalić. Zrobiłem sernik. Miałem robić z przepisu
@Krim_Prim tylko trochę po swojemu. Ale od jakiegoś czasu zastanawiało mnie to czy da się uniknąć w wypiekach z masłem, twardnienia struktury. Która nawet w temp pokojowej daje uczucie takiej suchości i ziarnistosci. Dlatego zamiast tłustych serów i śmietanki użyłem masła. A skoro je rozpuszczałem to zrobiłem palone, ale nie w tym rzecz.
Majonez powstaje w wyniku mechanicznego rozbicia tłuszczu na drobne cząstki, gdzie każda z nich za pomocą emulgatora w kwaśnym środowisku łączy się z cząstka wody.
Zrobiłem wiec słodki majonez z masla, wiadomo też tezeje, ale nie az tak jak samo masło.
Ubilem zoltka z częścią cukru, dodałem sok z cytryny i wlewalem powoli masło partiami do połączenia, a potem wmieszałem to w masę. I teraz druga część tego planu upiec to tak by nie pozbawić się tej wilgoci. Więc piekłem w 120*C z parą do temperatury 70*C w środku sernika.
Polałem jeszcze gorzką czekolada podkręcona solą dodatkowym kakao, ekstraktem z wanilii i palonym maslem, ale nie zrobiłem foty, a sernik już mi zeżarli xD
Wyszedł fizycznie idealny, mimo napowietrzania całej masy nie urósł więcej, nie opadł, jest rowny jak stół i nie popękał.
W środku jest delikatny jak chmurka. K---a prawie wszystko wyszło idealnie, tylko był jeden problem jak zacząłem go kroić to z tej delikatności cały się rozpadał i bardziej by to pasowało na monoporcje. Na szczęście w miarę ogarnąłem rozgrzanym nożem, ale to jest istotny minus takiego sernika, że to właściwie nadają się do jedzenia z blachy łyżką, a nie do krojenia.
Mimo to zjadłem wczoraj trochę i dziś w robocie poszedł już cały. Więc chyba dobrze to wyszło. A mnie najbardziej jara, że można różnymi technikami bawić się strukturą ciasta w dowolnym kierunku.
#gotowanie #pieczzwykopem #jedzenie #jedzzwykopem