Tak, wiem.
#ksiazulo to zwykły chłopak który dzięki fartowi i swojemu ziomeczkowemu urokowi zdobył fortunę więc należy go teraz za to hejtować bo zawiść w narodzie potężna.
Ale ja do tego ręki nie dołożę. Nie zamierzam nabijać kliknięć portalom i kanałom YT które żerują na najpodlejszych ludzkich uczuciach.
Nie zamierzam też jeść jego pizzy. Nie dlatego bo zdradził on jakieś tam wyimaginowane przez szczujnie ideały, bo za bardzo się już nachapał czy że żabka jest zła. Tu po prostu cena do jakości sie nie zgadza. I tyle.
Uważam ze cała ta afera jest "z d--y".
Kręcona przez zawistników oraz portale które sztucznie rozpętują burze by zarobić na klikalności tematu.
Co do samego bohatera/delikwenta to on nie robi nic złego że próbuje kaszować swoją popularność tworząc własną linie produktów. Nie ma w tej pizzy ŻADNEGO konfliktu interesów bo on sprawdza punkty gastronomiczne a nie czystość i BHP w spożywczakach. Co najwyżej mógł ocenić (i ocenił) kilka produktów z żabki, ale to było w przeszłości, zanim związał sie z nimi umową pizzową i zapewne teraz już oceniać tego sklepu nie będzie.
Więc gdzie tu jest konflikt interesów?
Oczywiście cześć ułomów nabierze się na to szczucie i będzie miała do niego pretensje.
Troglodytów i mentalnego bydła w społeczeństwie przecież nie brakuje.
Co widać po wielu komentarzach tutaj.
Co do współpracy z tą siecią... no sprzedał się. Oby za tyle żappsów że mu sie to będzie opłacać, bo sympatii z tego tytułu jak widać raczej nie będzie. Ale niech ten który nigdy nic w żabce nie kupił pierwszy rzuci kamień.
#takaprawda #zabka #afera #jedzenie #pizzaps. Polecam:
https://wykop.pl/wpis/87837995/autorski-produkt-przypadkiem-sprzedawany-z-logo-ko