Ostatnio na Mirko co chwilę przewija się narracja, że progi zwalniające i wyniesione skrzyżowania to zło, a drogowcy z aktywistami robią ludziom celowo na złość. Ale ten, kto zderzył się z tą patologią na własnym osiedlu, ten się w cyrku nie śmieje.
Progi, szykany i wyniesienia nie biorą się z niczyjej złośliwości. To jest bezpośrednia odpowiedź na to, jak jeździmy. Gdyby kierowcy zatrzymywali się na STOP-ie i nie grzali osiedlową uliczką 60 km/h, nikt by tych progów nie potrzebował. Betonuje się miejsca, w których po prostu zawiodła ludzka wyobraźnia.
Mieszkam 3 kilometry od skrzyżowania, gdzie znak STOP jest przez kierowców traktowany wyłącznie jako ozdoba. Nie mówię o godzinach szczytu, tam STOP jest ignorowany permanentnie. Pokazałem sytuację na lokalnej grupie na FB z zakrytymi blachami, a reakcja? Wyzwano mnie od konfidentów i kapusiów. W komentarzach festiwal mądrości: "STOP w tym miejscu to przesada", "Przecież w Polsce to martwy przepis". Setka lajków.
Jeżdżę tam codziennie i regularnie ktoś wyjeżdża próbując taranować albo wymusza pierwszeństwo. Mój syn jeździ tą drogą rowerem do szkoły, a kierowcy zajeżdżają mu drogę i trąbią na dzieciaka, bo ma czelność jechać przepisowo. Problem dotyczy też "zawodowców" w zestawach 40 tonowych.
Wzywasz policję? Przyjeżdża radiowóz i nagle wszyscy jeżdżą jak z podręcznika. Policjant wzrusza ramionami: "Przecież nic się nie dzieje". Mówię, że mam nagrania.
Odpowiedź pana władzy: "Aaa, to pan nagrywa... Ja to mam swoje zdanie o takich nagrywaczach". Materiału nawet nie chciał obejrzeć. A kolizji z roku na rok przybywa.
Złożyłem więc wniosek o wyniesione skrzyżowanie z kostki. Władze go poparły. I co? W komentarzach lokalnych mediów znów kwik: "Po co utrudniają życie kierowcom", "Znowu korki zrobią". Tłumaczę jak krowie na rowie: to nie kaprys, sami sobie ten próg wyjeździliście własnym brakiem myślenia. Odpowiedź? Że przesadzam, bo STOP to przecież tylko "sugestia".
Mówimy o sobie, że mentalnie bliżej nam do Zachodu, a przy byle znaku drogowym wychodzi z nas dziki Wschód i cwaniactwo.
A może to ze mną jest coś nie tak i wymuszam abstrakcję, oczekując po prostu zatrzymania się przed skrzyżowaniem dla bezpieczeństwa wszystkich?
#polska #polskiedrogi #motoryzacja #bezpieczenstwo #patologia #kierowcy(zdjęcie podglądowe)