Dodaje, że para, którą nagrano podczas zbliżenia na ulicy, na pewno wcześniej się znała. Na monitoringu widać, że ludzie ci wcześniej razem weszli do pobliskiego sklepu Żabka, zrobili w nim zakupy i po kilku minutach wyszli, niosąc w rękach siatki. Według relacji kobiety, w pewnej chwili mężczyzna odłożył siatki pod ścianę budynku i zaczął załatwiać potrzebę fizjologiczną na donicę stojącą przy ulicy.
– Ledwo skończył, a ta jego towarzyszka go "zaatakowała". To, co robili na ulicy, trwało jakiś czas. Po wszystkim odeszli, trzymając się za ręce w kierunku Novotelu.
Dla wszystkich niedowiarków, że to niby to była p---------a - no chyba, że jako beciak robicie im zakupy to nie mam pytań LOL
Relacja pani Barbara (imię zmienione), która prowadzi sklep przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie, co sobie przejrzała monitoring tam zamontowany - link
Czy masz inną linię obrony niż, że ta p0lka była dziwką?