@gelerth79
0 obserwujących
KielbasianyJad 2026-10-06 09:04:53 +2247
Jestem szefem kuchni. Od piętnastu lat prowadzę knajpę, przerobiłem z zespołem tysiące dań, od fine diningu po uczciwy street food. I powiem wam jedno: sekta Książula i jego wyznawcy to jest największy rak współczesnej gastronomii.

Przychodzi taki delikwent do lokalu, na nosie okulary przeciwsłoneczne w pochmurny dzień, w ręku telefon na gimbalu, a w oczach absolutna pustka intelektualna. Cała jego wiedza kulinarna zamyka się w trzech pojęciach: „czy jest zapałka”, „czy suróweczka jest ze świeżej kapusty” i „czy chrupie”. Gotujesz wywar przez 18 godzin, sprowadzasz oryginalne składniki z Neapolu, fermentujesz ciasto na pizzę przez 72 godziny, a wchodzi ci armia klonów z TikToka i zaczyna oceniać twoje życie przez pryzmat tego, czy sos czosnkowy jest zrobiony na bazie majonezu za 3 złote, czy od zera. Jeśli robisz od zera – „za rzadki, panie, u pana Mietka w budzie to aż łyżka stoi”.

Oni nie mają własnego smaku. Im się mózg kalibruje wyłącznie pod kątem tego, czy guru na filmie pokiwał głową z aprobatą, czy zrobił minę, jakby zjadł cytrynę. Jak Książulo powie, że gdzieś jest „poprawnie”, to cała ta pielgrzymka rusza szturmem, stoi cztery godziny w deszczu po kebaba z mrożonej kuli mocy, po czym piszą w opiniach Google: „No jadłem, Książulo miał rację, buła chrupiąca, 10/10”.

Dwa lata temu ten człowiek zawitał do mojej pizzerii. Zamówił Margheritę za 36 złotych. Mąka Caputo z Włoch, pomidory San Marzano z certyfikatem DOP, fior di latte krojone na świeżo. Typ bierze kęs, żuje przez dwadzieścia sekund w milczeniu, po czym patrzy w obiektyw z grobową miną i mówi do miliona ludzi: „No nie wiem, mordeczki... Sos za kwaśny, brzegi za bardzo spalone, za te pieniądze to nie urywa d--y. Jak dla mnie to jest niesmaczne, wolę pizzę z osiedlowego baru”. W ciągu 48 godzin miałem 300 negatywnych opinii od ludzi z drugiego końca Polski, którzy nawet nie wiedzieli, w jakim mieście leży mój lokal. Prawie poszedłem z torbami, ratowałem się kredytem obrotowym.

I teraz uwaga, ku***, trzymajcie się futryny, bo następuje FINAŁ.

Mija półtora roku. Wchodzę wczoraj do sklepu z zielonym płazem w logo, patrzę na lodówki, a tam co? Półka ugina się pod wielkim napisem: FAT PEPPA... MUALA!!! Cena? DWADZIEŚCIA PIĘĆ ZŁOTYCH za 546 gramów tektury falistej! Podchodzę, czytam skład: woda, mąka pszenna typ 500, wyrób seropodobny z olejem palmowym 12%, koncentrat pomidorowy z Chin, regulatory kwasowości E-trzysta-coś, aromat dymu wędzarniczego. Na wierzchu trzy plasterki salami, które wyglądają, jakby umarły ze starości przed zamrożeniem.

I wiecie co jest najlepsze? Przed lodówką stoi kolejka tych samych matołów, co mi wlepiali po jednej gwiazdce! Wyrywają sobie te kartony z rąk, płacą 25 ziko za zamrożony klin asfaltu i piszą posty na grupach: „O rany, Szymon znowu to zrobił! Wypiek genialny, czuć jakość, 25 zł to jak za darmo za taki kunszt!”.

Moja pizza z pieca opalanego drewnem na składnikach ściąganych prosto z Kampanii była za 36 zł „przegięciem i kwaśnym kwasem”, ale jego sprasowany trocinowy krążek z olejem palmowym za dwie i pół dychy to jest „święty Graal polskiej sceny gastro”. Nie ma ratunku dla tej branży. Po prostu nie ma. Zwijam piec, wstawiam dwie zamrażarki i zaczynam handlować mrożonym gruzem z naklejką influencera.

#ksiazulo #z----------------a
qetua 2026-10-06 09:17:26 +610
Ty szefem nie byłeś nawet hasiokow a co dopiero kuchni. Beka z ksiazula i jego fanów ale ty lepszy nie jestes
kindybaI 2026-10-06 09:26:26 +332
JK_26 2026-10-02 17:53:29 +1141
Dobra, aż muszę coś napisać na tym zdychającym portalu, bo jak czytam wysrywy wykopków o tej inbie Korea Południowa - Ukraina to mi się wczorajsze kimchi odbija XDD Uja macie pojęcie, co się tam w Korei dzieje i o co chodzi, więc posłuchajcie.

Disklajmer: gunwo mnie interesują dyskusje randomów na X i że jakiś Jurij z Dniepropitrowska napisał brzydko o Korei albo co mu jakiś Seo-jun z Gangwon odpisał w odpowiedzi, ja mówię o polityce państw.

I teraz tak, żebyście kontekst zrozumieli: w Korei Południowej rządzi obecnie ekipa, która uważa, że najlepszy sposób na uniknięcie eskalacji i nowego konfliktu na półwyspie to bycie miłym dla Korei Północnej. Rządzą ponad rok i wykonali od cholery gestów dobrej woli typu zdemontowanie głośników przy granicy nadajacych kontrpropagandę, zakaz wysyłania na Północ balonów z ulotkami i karanie aktywistów, którzy się tym zajmują, reanimacja niektórych kontaktów na poziomie organizacji społecznych, nawet manewry wojskowe z USA przekładali. Taka nowa Słoneczna Polityka, tylko nawet bardziej - poczytajcie sobie na wiki co to było. A jeszcze jak na początku tego roku Północ zestrzeliła drona z Południa, to przepraszali, a następnie dziękowali że przeprosiny zostały przyjęte XDD Zaczęto znowu używać oficjalnej nazwy KRLD, ostatnio prezydent Lee ogłosił, że szanuje północny system polityczny i obwieścił, że Południe odchodzi od zasady „najpierw rozbrojenie nuklearne” na rzecz „najpierw pokój” i USA to w ogóle mogłyby znieść z Północy sankcje, bo nie działają.

Teraz pytanie: co to dało? Otóż nic XDD Jak Północ jakiś czas temu zmieniła konstytucję i oficjalnie odrzuciła ideę zjednoczenia nazywając Południe wrogim państwem to się tego konsekwentnie trzyma. No, do osiągniętych sukcesów można zaliczyć, że oni też wyłączyli swoje głośniki znad granicy i to tyle.

I tak dochodzimy do dnia 21 września tego roku. Patrol południowokoreański w DMZ (strefa zdemilitaryzowana wzdłuż linii demarkacyjnej) wpada na północnokoreańskie miny, trzech żołnierzy rannych. No i jest przypał, bo już od miesięcy wiadomo, że Północ znowu prowadzi minowanie i rozbudowuje konstrukcje na granicy i to na głębokości parudziesięciu metrów po południowej stronie. Odprężenie w relacjach generalnie takie sobie, a jeszcze teraz chłopu nogę uebao. Południe oficjalnie żąda przeprosin, a na to odpowiada Kim Jo Dzong siostra Kim Dzong Una w swoim stylu wyjątkowo chamsko, że to prowokacja, której sprawcy powinni za to zapłacić, że to bezpodstawne oskarżenia i farsa, a Północ ma to doopie i dalej będzie umacniać granicę, a jak Południe zacznie fikać, to się odpowie ogniem i elo. Dzisiaj wyszło jeszcze jej jedno oświadczenie, że granica jest po to umacniania żeby na zawsze zamknąć drzwi na Południe. Nie przeszkadza to prezydentowi Lee dalej opowiadac kocopały o pokojowym współistnieniu tak jak to robił w ONZ XDD

I teraz właśnie na tym samym posiedzeniu w ONZ wychodzi Zeleński i w swojej przemowie wspomina, że przekazał dwóch północnokoreańskich jeńców do Korei Południowej, z których jeden chciał strzelić samobója, bo tak go reżim Kimów zaprogramował. No i inba start: Seul kręci małysza i mówi, że było ustalone z Ukrainą, że sprawa ma nie być upubliczniana, Ukraina mówi, że nie było takich ustaleń, Seul mówi, że ma to na piśmie, ale nie pokaże, bo to dyplomatyczne dokumenty, etc. Ale tak: po pierwsze od dawna wiadomo było zupełnie oficjalnie, że są rozmowy o przekazaniu tych jeńców, spotykali się dyplomaci i to negocjowali, jeden z południowokoreańskich posłów nawet pojechał na Ukrainę i się z nimi widział. Ich fotki latają po sieci też już ponad rok, dane osobowe nie, ale media wielokrotnie podawały informacje z ich życia i służby wojskowej. Możecie sobie na jutubie normalnie wywiad z nimi obejrzeć -> https://www.youtube.com/watch?v=D9T-ykSLPDo

Więc może Zelenski faktycznie złamał ustalenia, może nie złamał, tego nie wiemy. W sumie to nie zdziwiłbym się, bo on lubi w ONZ dołożyć do pieca, jak wtedy kiedy nas oskarżał o prorosyjską politykę XDD Ale płacz Koreańczyków, że to jakieś straszne narażanie życia tych jeńców i ich rodzin na Północy to czyste p---------e. Tam służby już od dawna wszystko o nich wiedzą do trzech pokoleń wstecz. Za to oficjalne podanie tej informacji to jak najbardziej bolesne uderzenie w wizerunek reżimu Kimów. A kto się przejmuje tym wizerunkiem? Prezydent Lee, który niczego tak się nie boi, że tłuścioch z Północy się rozeźli i szlag trafi jego odwilż w relacjach, której i tak nie ma.

A wiecie o jakie słowa jest naprawdę inba? Nie o te Zeleńskiego o jeńcach z ONZ, tylko o to, co powiedział potem szef wywiadu Ukrainy. Że Korea Północna wyciąga wnioski z wojny rosyjsko-ukraińskiej, zdobywa doświadczenie, modernizuje b--ń, żeby być gotowym do działań zbrojnych w swoim regionie.
I to o to władze Korei na czele z prezydentem się tak strasznie odpaliły. Lee się wręcz obsrał, że Ukraina prowokuje wybuch wojny na Półwyspie Koreańskim czy modli o niego XDD To jest celne uderzenie w samo sedno jego frajerskiej polityki. Rosja dokonała i ciągle dokonuje zbliżenia z Koreą Północną, armia Kima nabiera sprawności w realnej walce, trwa transfer technologii i wymiana informacji. A jaka jest odpowiedź Seulu? Dokonywać kolejnych gestów wobec Kima, nie prowokować, Rosję obchodzić na paluszkach, licząc, że jakby co to pomoże i jeszcze na dodatek przed Chińczykami się płaszczyć w tym samym celu. Don't Look Up po koreańsku.

To dlatego Lee jest teraz obsobaczany przez opozycję, że jak trzeba było być twardym wobec Irańczyków strzelających w koreański statek w Ormuzie, to taki chętny do wojowniczych komentarzy nie był, jak Rosja unowocześnia północnokoreańską armię, to siedzi cicho, jak ranni zostają żołnierze to się opowiada bajki o koegzystencji z Północą. Ale jak trzeba wystartować do Ukrainy, to nagle się w nim budzi wielki wojownik. A jeszcze zwraca się uwagę na to, że to nikt inny jak Ukraina dysponuje danymi o północnokoreańskiej aktywności wojskowej prosto z pola bitwy i informacjami o rosyjskim uzbrojeniu, które może być w rękach Północy użyte przeciwko Południu. Do tego w oczywisty sposób samo przekazanie tych jeńców jest dla Seulu korzystne i jeśli problemem jest to, że Kim się obrazi, no to chyba coś tu jest nie tak. Na szczęście frajer Lee znalazł gorliwych obrońców w wykopkach, bo ej Mati, jak ktoś nie lubi Ukrainy, to my lubimy jego XDD

Tyle, przeczytajcie tę ścianę tekstu jak wam attention span pozwoli albo wypok nie padnie ostatecznie w międzyczasie.
#korea #koreapoludniowa #koreapolnocna #ukraina #wojna i taguję jeszcze #gruparatowaniapoziomu bo jak pół godziny klepię w klawiaturę to mi wolno, a na tym zarżniętym przez Białka portalu i tak przeczyta to garstka ludzi z czego połowa ze zrozumieniem, bo reszta to półpiśmienne trolle i boty

macie na koniec jeszcze obrazek z #koreanka #ladnapani jak następnym razem przyjdzie wam chęć pisać pierdoły o Korei to se zwalcie, może wam przejdzie #polityka
x4rgon 2026-10-02 18:01:30 +214
@JK_26 mądrego to dobrze poczytać. Dzięki za wyjaśnienie sytuacji!
edwolf 2026-10-02 18:05:04 +337
@JK_26: Mądrego to miło aż czytać, chociaż gdyby wykopki umieli czytać ze zrozumieniem artykuły prasowe - a nie tylko tytuły i nagłówki, to i imby by nie było tu.
KukiScotland 2026-09-20 06:53:14 +2740
#heheszki #humorobrazkowy #internet
Nill0n 2026-09-20 06:54:16 +418
@KukiScotland: microshit
jajcek 2026-09-20 07:29:44 +586
@KukiScotland: 1)PPM->nowy folder:Tworzy nowy folder połączony z lokalizacją sieciową Microsoft. Otwierasz folder...otwiera się 20sekund, pusty folder. Jeszcze nie sprawdzałem jak wyłączyć to gó....

2) Start, w polu wyszukiwania wpisujesz "Ten komputer", nie ma nic, wpisujesz "This PC" też nic. Na pulpicie też nie ma "Ten Komputer". Na szczęście masz nowy folder na pulpicie który dopiero co utworzyłeś. Otwierasz, otwiera się 20 sekund bo jest podłączony do lokalizacji sieciowej Microsoft. Wreszcie otworzył się. W eskploratorze po lewej klikasz "Ten Komputer". Sukces.
Arbuzlele 2026-08-28 11:37:58 +977
Uważajcie tam na swoich rodziców i dziadków

#januszebiznesu
markhausen 2026-08-28 11:43:06 +610
@Arbuzlele: nie ogarniam tego scamu, bo większość Polaków jakby przez przypadek dostała złotówkę to by ją zdążyła trzy razy p-----------ć xD

Odpisz, że kase wrzucasz w akcje Kruka i nie możesz na razie wyciągnąć. Ale jak będzie zysk to możesz się podzielić
Mikrosoft 2026-08-28 13:35:28 +640
@melepete: w banku widzisz tylko nr konta nadawcy bliska, a nie nr telefonu. Dostajesz blika od osoby, która została oszukana, a ty posredniczysz w przekazaniu ukradzionej kasy. Za miesiąc masz wizytę policji o oszustwo gościa, co przelał ci kase, a oszust nawet nie jest na liście podejrzanych w przeciwieństwie do ciebie xD
thorgoth 2026-08-26 11:40:36 +1734
Typ na zdjeciu to Valdas Dambrauskas (Waldemar Dąbrowski).
W 2000 roku jako student zarządzania na uniwerku w Wilnie wziął udział w teleturnieju Milionerzy.
Dzięki wygranym pieniadzom przeprowadził sie do Londynu i opłacił kursy i staże trenerskie. Pracował min. w Fulham, Brentford a takze w Manchesterze United jako typowy "pachołkowy" czyli asystent najniższego szczebla, bez prawa do udziału w meczach na ławce rezerwowych. Pracował bardzo ciężko, aż wreszcie w 2007 dostał propozycje objęcia posady pierwszego trenera: posadę zaproponował mu klub London Tigers z dziewiątego szczebla rozgrywkowego w Anglii.

Tigers pod wodzą Dąbrowskiego wykręcili najlepszy wynik w calej swojej historii.
Następnie pracował w 12 roznych, coraz lepszych klubach.
Rok temu objął azerski klub Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo, odbierając tytuł bogatszemu faworytowi, Karabachowi Agdam.

Wczoraj pan Waldemar razem z Sabah awansował do Ligi Mistrzow.

Jeśli to nie jest scenariusz filmowy, to nie wiem co nim jest
#ciekawostki #mecz
Lolenson1888 2026-08-26 11:58:14 +406
@thorgoth: Po prostu Pan Waldek Dąbrowski. Adam Mickiewicz to Adomas Mickievicius. Niesamowite jak podobne są polskie i litewskie nazwiska.
Tylko jak to sensownie przetłumaczyć...
KebabZostrymSosem 2026-08-26 12:00:16 +222
@Lolenson1888: Robert z Walony ( ͡° ͜ʖ ͡°)
OSH1980 2026-08-23 00:04:00 +4
#tenis Zastanawiam się, czemu nie wywalą tego glupiego przepisu o necie? W siatkówce jakis nie ma problemu, gdy pilka podczas zagrywki dotknie taśmy. Nie ma powtarzania. Po co to w ogóle jest?
RandyBobandy 2026-08-23 00:10:57 +0
@OSH1980: Ja to bym raczej wywalił drugie serwisy, zepsułeś to tracisz punkt i tyle.
bolsonn 2026-08-23 00:15:17 +1
@OSH1980 w siatkówce ile osób stoi przy siatce? Z 3 pewnie, w tenisie c-----y serwis byłby nagradzany.
_kruszon_ 2026-08-20 15:11:15 +2189
**TLDR:
Lekarz bez mojej wiedzy rozliczył z NFZ poprawkę po prywatnej operacji, w tym dodatkowy zabieg, na który nie wyraziłam zgody, a NFZ uznał skargę za bezzasadną.**

W nawiązaniu do skargi z tego wpisu chciałabym podzielić się też moimi doświadczeniami z NFZ. W mojej sprawie odpowiedź była niemal identyczna, pomimo dostarczenia dowodów.

Wrzucam też filmik, gdyby ktoś wolał posłuchać. Są tam fragmenty dokumentów i dodatkowe informacje.

W 2023 roku miałam operację plastyczną nosa (prywatnie). Operacja średnio udana, na wizycie kontrolnej lekarz sam zaproponował darmową poprawkę. Byłam przekonana, że będzie to zabieg wykonany w ramach reklamacji.

Na koniec wizyty poprosił mnie o przesłanie mailem peselu w celu dopełnienia formalności w szpitalu. Tak zrobiłam i w załączniku dla pewności dodałam dokumenty, z którymi wyszłam z gabinetu - dokumentację potrzebną do konsultacji anestezjologicznej (rodzaj zabiegu spiłowanie garba) i zgodę na zabieg (spiłowanie nierówności).
Lekarz odpowiedział, że wszystko jest jasne, a formalności zostały załatwione, po czym bez mojej wiedzy wystawił na mój pesel skierowanie na NFZ i sam zarejestrował to skierowanie w szpitalu (w tym samym, w którym operował mnie wcześniej prywatnie).
Dowiedziałam się o tym z IKP kilka miesięcy po operacji.

Poinformowałam NFZ, że:
- Rozliczono zabieg, na który nie wyraziłam zgody (konchoplastykę).
- W opisie wizyty poprzedzającej wystawienie skierowania nie ma niczego, co sugerowałoby konieczność wykonania tego zabiegu (diagnostyki w tym kierunku, rozpoznania).
- Jest za to zapis o "braku niepokojących dolegliwości" i na tej podstawie skierowano mnie do szpitala w trybie CITO.
- Potencjalnie jest problem z kolejką, bo z posta, który znalazłam na jednej z grupek wynika, że pacjent, którego zapisano do kolejki - nazwijmy to - "normalnie", czekał na zabieg 2 lata 8 miesięcy. Ja czekałam 11 miesięcy, a dwie inne pacjentki, u których ten sam lekarz przeprowadzał poprawki na NFZ po operacjach prywatnych czekały zaledwie 6 miesięcy.
- Konchoplastykę wykonuje się standardowo w trybie ambulatoryjnym bez hospitalizacji. U mnie było to znieczulenie ogólne bez udokumentowanych wskazań, więc dochodzi kwestia gospodarności.
- W rozliczeniu z NFZ szpital nie wykazał nawet spiłowania garbu, czyli jedynego zabiegu, na który wyraziłam zgodę.
- Przed operacją sama opłaciłam potrzebne badania, a po niej nie skierowano mnie na wizyty kontrolne w ramach NFZ (powiedziałabym, że pacjentką korzystającą z publicznej ochrony zdrowia byłam tylko na stole operacyjnym).
- Podczas wizyty anestezjologicznej anestezjolog zestawiła dokumentację, którą przyniosłam ze sobą z dokumentacją, którą przekazał jej szpital, gdzie rozpoznaniem był przerost małżowin nosowych i po rozmowie ze mną skreśliła to rozpoznanie jako błędne i zamiast niego zapisała spiłowanie garba.

Podałam też nazwiska innych pacjentów, bo mój przypadek nie jest odosobniony.
Jedna z pacjentek jest w dokładnie takiej sytuacji jak ja, czyli uzgodniła z lekarzem poprawkę estetyczną, on bez jej wiedzy wystawił skierowanie na NFZ i z NFZ rozliczono konchoplastykę, na którą nie wyraziła zgody.
U kolejnej to samo - uzgodniona poprawka o charakterze estetycznym i skierowanie na NFZ na konchoplastykę. Zrezygnowała, bo odkryła to skierowanie jeszcze przed operacją.
Jest też przypadek pacjentki, u której lekarz najpierw wykonał operację plastyczną nosa prywatnie, później wystawił bez jej wiedzy skierowanie na NFZ na korekcyjną plastykę nosa, a rozliczono to jako duże zabiegi szczękowo-twarzowe za ponad 8k zł.

Pierwsza odpowiedź dolnośląskiego NFZ:

Załączona do Pani korespondencji dokumentacja medyczna potwierdza udzielenie świadczeń, dlatego prosimy o uzupełnienie zgłoszenia w tym zakresie i informację, których procedur nie miała Pani wykonanych.

Wytłumaczyłam ponownie dokładnie to, co napisałam w skardze, czyli że rozliczono dodatkowy zabieg.

Druga odpowiedź:

Placówka przesłała nam dokumentację medyczną, która potwierdza udzielenie Pani świadczeń. Dane sprawozdane do nas przez placówkę znajdują odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej.

Czyli wystarczy, że szpital sprawozdał to, co wpisał w dokumentację medyczną, żeby NFZ uznał rozliczenie za prawidłowe, a wszelkie inne okoliczności nie mają znaczenia. Gdybyście złożyli skargę na neurochirurgów z Miastka, to moglibyście dostać od NFZ taką samą odpowiedź, bo tam też rozliczenie było zgodne z dokumentacją medyczną. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kolejna skarga poszła do centrali NFZ w Warszawie na sposób załatwienia mojej sprawy przez oddział wojewódzki.

Odpowiedź z centrali:
Podjęte przez Oddział działania były prawidłowe, skargę uznajemy za bezzasadną.

Dalszą część odpowiedzi wrzucę w komentarzu.
Co ciekawe, mimo że Centrala uznała moją skargę za bezzasadną, a działania dolnośląskiego oddziału za prawidłowe, to na podstawie tej samej bezzasadnej skargi rozważają obecnie przeprowadzenie kontroli.

Na prośbę o udzielenie informacji, czy Centrala tę kontrolę w końcu przeprowadzi (wcześniej pisali, że mogę to sobie sama zgłosić organom ścigania, więc chciałam wiedzieć, czy jednak się tym zajmą, czy nadal przerzucają ten obowiązek na mnie), odpowiedzieli, żebym śledziła sobie Biuletyn Informacji Publicznej...

Od skargi minęło już ponad 5 miesięcy i nie wygląda na to, żeby NFZ podjął jakieś działania, a jeśli podejmie, to i tak nie ma zamiaru mnie o tym poinformować. Od innych pacjentów wiem, że nikt się z nimi nie kontaktował.

Wierzę, że presja ma sens i podobnie jak w tym wpisie z tagu #medycznewyludzenia i tutaj NFZ w końcu rzetelnie przeanalizuje sprawę.

#lekarz #medycyna #zdrowie
_kruszon_ 2026-08-20 15:18:45 +541
@Bipolar-: O tym, że operacja została rozliczona z NFZ dowiedziałam się z IKP kilka miesięcy po niej i nie jestem jedynym takim przypadkiem.
Palinkka 2026-08-20 15:20:39 +343
@Bipolar-: nie umiesz czytać. Jest dokładnie odwrotnie.
tombeczka 2026-08-16 18:45:12 +368
#cybersecurity #cyberbezpieczenstwo #afera #ciekawostki

Szanowni, myślę, że to dość istotna ciekawostka.

Ogolony z 19 milionów rekordów danych polskich pacjentów serwis medyczny MyDr nie jest obecnie niezależną firmą polską. Jest w 100% własnością grupy Docplanner.

Struktura własnościowa wygląda tak:

MyDr sp. z o.o.
KRS 0000704950, Warszawa
* 100% udziałów
DocPlanner SubHoldings B.V. -> Holandia

DocPlanner SubHoldings B.V. jest holenderską spółką holdingową z siedzibą w Amsterdamie.

KRS MyDr pokazuje jednoznacznie, że od 20 stycznia 2023 r. jedynym wspólnikiem MyDr jest Docplanner SubHoldings B.V., posiadający wszystkie 112 udziałów.

Przed 2023 r. udziałowcami MyDr były osoby fizyczne związane ze spółką: m.in. Piotr Pajek, Łukasz Kamiński, Piotr Miluski, Sebastian Wójcicki. 20 stycznia 2023 r. wszyscy zostali wykreśleni jako wspólnicy, a w ich miejsce wpisano Docplanner SubHoldings B.V. posiadający 100% udziałów.

DocPlanner SubHoldings B.V. jest również właścicielem spółki ZnanyLekarz sp. z o.o.

Kto stoi za Docplanner?

Docplanner to duża międzynarodowa grupa health-tech, w której skład wchodzą inne spółki grupy w Europie i Ameryce Łacińskiej m.in. Doctoralia, jameda, MioDottore itd.

Według dostępnych danych inwestycyjnych wśród inwestorów Docplanner znajdowali się m.in.:

Goldman Sachs
Kinnevik
Target Global
One Peak Partners
Point Nine
Pitón Capital
EBRD Venture Capital
FJ Labs

W 2019 r. Docplanner przeprowadził emisję akcji o wartości około 89,6 mln USD, w której uczestniczyli m.in. Goldman Sachs, One Peak, Kinnevik/inni inwestorzy. W 2021 r. wycena grupy przekroczyła 1 mld USD.

Generalnie mamy działalność na styku Internet/usługi medyczne/przetwarzanie danych o pacjentach i usługach medycznych - mamy tu dużą, międzynarodową grupę przetwarzającą masowo wrażliwe dane medyczne Polaków, która została sprzedana w całości zagranicznemu inwestorowi na początku 2023 roku.

https://www.wyszukiwarkakrs.pl/profile/0000704950

https://aleo.com/pl/firma/znanylekarz-spolka-z-ograniczona-odpowiedzialnoscia160
tombeczka 2026-08-16 19:15:36 +142
@BreathDeath: Tu nie chodzi o spółkę. Żyjesz w kraju, w którym zabroniono umieszczania nazwisk na domofonach ze względu na "ochronę danych osobowych". Tymczasem okazuje się, że krajowe podmioty medyczne pakują dane osobowe wszystkich pacjentów, uzupełnione o szczegółowe dokumentacje medyczne - do systemu zarządzanego przez jakiś startup, który następnie zostaje sprzedany za granicę i nikt o tym nawet nie wie.
Taka transakcja powinna być monitorowana przez służby.
Serwis zawierający dane osobowe + szczegółowe medyczne połowy społeczeństwa to nie jest to samo co zawartość serwisu Wykop.pl.
Hellicon 2026-08-17 00:37:02 +56
Ten kraj to karon oszczany przez psy, wrzuć to na główną jakoś.
A transakcja była z pewnością monitorowana przez służby ale akurat nie nasze xD
Tumurochir 2026-08-11 10:30:38 +1470
Odcinkowy Pomiar Prędkości i fotoradary to wspaniałe rozwiązania, które w cudowny sposób pokazują jakimi nieudacznikami jest część polskich kierowców xD

Jedziesz sobie ekspresówką albo autostradą, fotobudki i OPP oznaczone znakami, a jak nie zauważysz to jest normalnie w nawigacji i jeszcze ci pokazuje jaki limit. No to cyk tempomat i w------e j---a, nie musisz się przejmować że dostaniesz mandat. A jakbyś chciał jednak ciut szybciej to przecież fotoradar i OPP mają tolerancję +10 km/h.

Tymczasem jedzie idiota lewym pasem na autostradzie, zobaczy znak i zwalnia do 100 km/h, i to samo z fotoradarami, zamiast jechać ze stałą dozwoloną prędkością to zaczyna się wlec o 30 km/h wolniej. No ewentualnie z--------a tylko po to by tuż przed końcem pomiaru gwałtownie wyhamować albo - najnowszy hit z trasy xD - zatrzymać się na kilka minut na pasie awaryjnym. I tworzą idioci korki a potem narzekają, że to wina kamery.

Nie, to nie fotoradary i OPP są złym rozwiązaniem.

To po prostu wy jesteście c-------i kierowcami.

LM317K 2026-08-11 11:08:03 +845
@Tumurochir na S i autostradach powinny być jeszcze kamery, co łapią tych, którzy nie trzymają bezpiecznego odstepu, bo to jest prawdziwa plaga
Dupxo7 2026-08-11 11:31:54 +682
@emasele: Ty chory jesteś? Nie masz jeździć "szybko" tylko zgodnie z przepisami. Na S max. 120 kph, a na A max. 140 kph. "Muszę jechać 200 kph, żeby nadrobić", ale głupi c-word z ciebie, oo paaniee.
VIgitt 2026-07-31 19:49:24 +5
Pierwszy raz jechalem dzisiaj sam w robocie ciezarowka 18 ton i to do klienta do wiochy gdzie wszystkie k---a drogi glowne pozamykane i chlop przyjechal i mnie prowadzil drogami miedzy polami xd nigdzie sie tak czlowiek nie nauczy jezdzic jak wlasnie samemu na jakies zadupia. Ogolnie zadowolony jestem. Tak chyba nawet lepiej niz jak jezdzisz tydzien z kims bo takie patrzenie z boku to c---a da
Adruns 2026-07-31 19:50:24 +2
@VIgitt: fajnieee, branża transportowa sie rozwija i rozszerza i mamy nowego kierowce!!
Witaj w wielkiej patologicznej rodzince.
Co to był ze zestaw ? :D
VIgitt 2026-07-31 20:15:22 +1
@Adruns: actros solówka póki co paka to plandeka i burty, trzeba sie troche nalatać przy rozładunku ale z drugiej strony też człowiek wprawy nabierze, jako przejściowa robota żeby potem wejść na zwykły ciągnik to wydaje sie byc gitara
mirko_anonim 2026-07-20 16:05:59 +355
✨️ Czy Wirtualna Polska produkuje treści niskiej jakości? Ⓘ
Fabryka automatycznych portali produkuje treści zdrowotne, prawne i poradnikowe, a duży polski portal zapewnia im zasięg. Przynajmniej jest wiele poszlak wskazujących na to, że może tak to właśnie działać.

TL;DR: WP poprzez program „WP Kreator” masowo promuje treści od zewnętrznych „wydawców”, które wyglądają na w pełni generowane przez AI (niskiej jakości teksty, absurdalne zdjęcia, zmyśleni autorzy typu „Tomasz Kardiometaboliczny”). Wygląda to na zorganizowaną fabrykę treści pod SEO, która pod płaszczykiem dużego portalu karmi czytelników cyfrowym śmieciem – szczególnie niebezpiecznym w sekcjach zdrowotnych. Szukam wsparcia w weryfikacji tego mechanizmu.

Jako czytelnik WP, od jakiegoś czasu zacząłem zauważać, że Wirtualna Polska promuje treści w ramach współpracy syndykacyjnej. Niektóre redakcje-partnerzy trzymają wysoki poziom piśmienniczy i merytoryczny. Jako osoba zainteresowana motoryzacją, zauważyłem ostatnio zalew treści od partnera, którego usytuowałbym na drugiej stronie skali. A właściwie to bym stwierdził, że jakościowo puka od dołu do dna.

Zaintrygowany tym, co się wyprawia, zainteresowałem się samym programem o nazwie WP Kreator. Można o nim poczytać na dedykowanej stronie https://kreator.wp.pl/. W dalszej kolejności sprawdziłem portal drugibieg.pl. Domena liczy sobie rok i nieco ponad miesiąc. Wszystkie zdjęcia wyróżniające - przynajmniej te świeższe - to ordynarny AI. Można zobaczyć choćby to, jak końcówka pompy paliwowej (pozbawiona węża) wystaje z maski jednego samochodu, jest trzymana przez faceta, który napełnia zbiornik paliwowy w drugim wozie. "Benzyna premium w aucie używanym. Czy warto przepłacać, czy można oszczędzić?".

Same teksty w mojej ocenie są pisane na siłę i mocno rozwleczone, nie ma żadnej narracji, gdzie czytelnik byłby przeprowadzany od ogółu do szczegółu. Bardziej dostrzegam w tym ogólnikowe "lanie wody". Można też poczytać liczne komentarze pod artykułami opublikowanymi na WP, gdzie wiele osób nie szczędzi słów krytyki. I słusznie. Tutaj przykład pierwszy z brzegu z 18 lipca 2026:
https://informacje.wp.pl/motoryzacja/kia-ev3-w-usa-za-okolo-35-000-dolarow-czy-trafi-do-europy-7308590797559808a

Po nitce do kłębka doszedłem do "wydawcy": https://sfat.pl/ - chełpi się 26 lub 27 redakcjami. W dniu dzisiejszym ta liczba chyba uległa zmianie :) Spośród nich aż 20 ma przygotowanego feeda pod współpracę z WP. Udało mi się ustalić stały adres dla domen współpracujących - /rss-wpkreator:

https://panisko.pl/rss-wpkreator
https://diamedik.pl/rss-wpkreator
https://odpowiadak.pl/rss-wpkreator
https://kontenciarz.pl/rss-wpkreator
https://kasanka.pl/rss-wpkreator
https://qlturalnik.pl/rss-wpkreator
https://riplej.pl/rss-wpkreator
https://lukrezja.pl/rss-wpkreator
https://psychozen.pl/rss-wpkreator
https://szlakismak.pl/rss-wpkreator
https://psipedia.pl/rss-wpkreator
https://witalnik.pl/rss-wpkreator
https://znakomowa.pl/rss-wpkreator
https://spoilerowy.pl/rss-wpkreator
https://obyty.pl/rss-wpkreator
https://drugibieg.pl/rss-wpkreator
https://sekuret.pl/rss-wpkreator
https://noktus.pl/rss-wpkreator
https://futurystyk.pl/rss-wpkreator
https://promptowy.com/rss-wpkreator

Obrazu całego dopełnia ostatnia 3-letnia domena o nazwie promptowy.com, prawdopodobnie "matczyna", od której wszystko się zaczęło. Sama nazwa jest wymowna.

Na stronie drugibieg.pl na próżno szukać informacji o redakcji lub indywidualnych autorach. Ustaliłem, że autorów jest co najmniej 6. W Google można wpisać takie frazy, aby sprawdzić, ile stron zostało zaindeksowanych per autor:

site:informacje.wp.pl "Michał Nowacki" - 2 strony paginacji
site:informacje.wp.pl "Marcin Krawiec" - 4 strony paginacji
site:informacje.wp.pl "Kamil Brzeziński" - 3 strony paginacji
site:informacje.wp.pl "Piotr Sadowski" - 2 strony paginacji
site:informacje.wp.pl "Robert Milewski" - 1 strona paginacji
site:informacje.wp.pl "Łukasz Król" - 0 wyników

Michał Praktyczny to z kolei redaktor portalu panisko.pl:
site:informacje.wp.pl "Michał Praktyczny" - 3 zaindeksowane strony

Katarzyna Diagnostyka to redaktor portalu diamedik.pl:
site:informacje.wp.pl "katarzyna diagnostyka" - 3 zaindeksowane strony

O dziwo, wśród autorów diamedik.pl można zauważyć pewien wzór nazwisk:
site:informacje.wp.pl "julia infekcja" - 3 zaindeksowane strony

Nawet jeśli traktowałbym treści zamieszczane w sekcji motoryzacyjnej od partnera drugibieg.pl jako rzetelne, wiarygodne, uznając pewien autorytet, to co najwyżej ryzykuję uszczupleniem portfela. Ale w przypadku zdrowia, to już robi się poważniej:
https://informacje.wp.pl/zdrowie/edukacja-zdrowotna-a-samodiagnoza-jak-odroznic-wiedze-od-ryzyka-7298652273641472a

W redakcji diamedik znalazłem jeszcze: Ewę Przewlekłą, Natalię Psychikę, Annę Profilaktykę, Martę Pacjentkę, Tomasza Kardiometabolicznego, Piotra Farmację.

O ile jestem w stanie zrozumieć, że ktoś chce zarabiać na reklamach produkując niskiej jakości treści prawdopodobnie tworzone w pełni przez AI, bez nadzoru - lub z minimalnym nadzorem - człowieka, o tyle... dopuszczenie takich treści z takimi zdjęciami wyróżniającymi, to dla mnie ogromne nieporozumienie wizerunkowe. Nie jestem w stanie zrozumieć logiki po stronie Wirtualnej Polski.

Takie działanie to nie tylko kwestia obniżenia standardów. To aktywne karmienie czytelnika cyfrowym śmieciem, który w dłuższej perspektywie zatruwa przestrzeń informacyjną. Gdy gigant medialny użycza swojej ogromnej wiarygodności bytom tworzonym masowo przez algorytmy, dochodzi do erozji zaufania, która przypomina wycinanie fundamentów pod własnym domem. Czytelnik przestaje rozróżniać rzetelne dziennikarstwo od "halucynacji" maszyny, co sprawia, że każda kolejna treść – nawet ta prawdziwa – traci na wartości, bo śmierdzi podejrzeniem manipulacji.

Co gorsza, w obszarach takich jak zdrowie, ta automatyzacja staje się groźna. Wypuszczanie w obieg tekstów pisanych przez "Ewę Przewlekłą" czy "Natalię Psychikę" to igranie z bezpieczeństwem ludzi w imię optymalizacji kliknięć. To traktowanie odbiorcy nie jak człowieka szukającego wiedzy, ale jak zbiór danych, który trzeba „nakarmić” reklamami. Jeśli pozwolimy, by algorytmiczny szum zastąpił dziennikarską odpowiedzialność, szybko obudzimy się w rzeczywistości, w której prawda stanie się tylko jednym z wielu niezweryfikowanych "contentów" w morzu syntetycznych bzdur. To prosta droga do cyfrowego nihilizmu, gdzie informacja przestaje cokolwiek znaczyć, a liczy się jedynie głośny szum, który generuje wyświetlenia.

Wiadomo, że etyka dziennikarska to co najwyżej jakiś relikt przeszłości, ale... przydałoby się choć odrobinę szacunku do czytelników.





〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

Cozwykopem 2026-07-21 15:44:14 +25
@mirko_anonim: ale wo zawsze było c-----e.
W okolicy 2004-2009 ktoś skontaktował się z moim bratem i zlecił mu tłumaczenie, dając na próbę w stronę A4 tekstu po angielsku.
Przetłumaczył.
Oczywiście zlecenia nie dostał, za to jego tłumaczenie pojawiło się na stronie głównej WP – normalnie wkleili to sobie w artykuł, sklejając kilka różnych "próbek".

Dziennikarstwo nie istnieje, zaorane od lat.
Kiciuk 2026-07-26 10:32:24 +20
Cały google feed jest zasrany tymi treściami AI.
Problem w tym że starsi ludzie dalej klikają i oglądają reklamy przez co sytuacja jest jeszcze gorsza.
dasfddklfdslkfkx 2026-07-25 20:58:48 +1545
Równo 25 lat temu wyszedł Max Payne

#maxpayne #gry #ciekawostki #lata2000 #redditrepost
DrJudym 2026-07-25 21:04:52 +274
@dasfddklfdslkfkx: 20 lat wtedy miałem, na drugim roku studiów, nie zapomnę do końca życia jak to ogrywałem wtedy.
dasfddklfdslkfkx 2026-07-25 21:31:56 +338
Wymagania minimalne dla zainteresowanych:

CPU: 450 MHz AMD / Intel Processor (or compatible)
RAM: 96 MB RAM
GPU: 16 MB Direct3D Compatible Graphics Card
DX: DirectX 8.0 or newer
OS: Windows 95 (OSR2 or later), Windows 98, Windows ME, Windows 2000
thorgoth 2026-07-23 20:08:40 +141
To mi rozwaliło mózg.

To jest obrazek z fejsa Michała S. zabójcy Izy Strzałkowskiej. Post jest zupełnie o czymś innym, ale to nieważne.
W zakładkach przeglądarki jest link do GeneCards, potralu gdzie możesz np. wysłać próbke DNA swoich dzieci, aby sprawdzić czy są narażone na choroby dziedziczne.

Typ sam się wydał.
#kryminalne #polska #ciekawostki
nutsheell 2026-07-23 20:12:10 +72
@thorgoth: to jest post z 2024 i co ciekawe zbiega się w czasie z tym, jak Archiwum X ogłosiło, że będzie używać metody typowania genealogicznego do ustalenia sprawcy zabójstwa Izy

lurkował pewnie po prostu jak to dokładnie działa; czy za niedługo wpadnie, czy też może jeszcze nie
shitman6 2026-07-23 20:37:12 +66
@thorgoth: Na rp dokladnie opisali jak wpadł. Jego krewny wysłał próbkę do jednej z firm zajmującej się genealogią. Policja w ten sposób powiązała próbki z miejsa zbrodni z tymi próbkami krewnego i ostatecznie dotarli do sprawcy.
KEjAf 2026-07-15 17:30:14 +3547
#konowalposting #lekarz100k Opowiem Wam o mojej przygodzie z NFZ. Jak najbardziej pasuje innych rzeczy których się ostatnio dowiadujemy o tej organizacji.

TL:DR: Kradno!
Lekarz może wystawić NFZtowi rachunek za cokolwiek i nikt tego nie sprawdza, a nawet jak sprawdzi to nie może poprawić. ¯\(ツ)/¯ Pacjent zgłasza że lekarz wpisał kłamstwa w rachunek, NFZ "robi postępowanie wyjaśniające", lekarz stwierdza "com napisał, napisałem" - i to zamyka sprawę.
Inaczej mówiąc - NFZ to taki worek na kasę, do którego wszyscy się przymusowo dokładamy (niemało, 9% na UoP - czyli jedną pensję rocznie!), a lekarze z niego biorą ile im się tylko podoba i nie ma nad tym żadnej kontroli. Oczywiście muszą napisać jakieś uzasadnienie dlaczego tyle wzięli (typu "wykonano jakieś procedury" w tym przypadku a w innym pewnie na przykład że "tyle godzin trwał dyżur") - ale to uzasadnienie może być zupełnie nieprawdziwe i NIKT TEGO NIE SPRAWDZA.

Ok, to teraz historia: Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia", na szczęście nie muszę, mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty lekarskie bez gnicia w kolejkach jeśli czegoś potrzebuję. Ale jakiś czas temu pomyślałem że spróbuję, płacę za to górę kasy (wielokrotnie więcej niż za prywatne wizyty z których faktycznie korzystam), zobaczę jak to działa. To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać). Przyznam że byłem trochę zainspirowany rozmowami na ten temat na wypoku jeszcze na długo przed obecną aferą. Miałem niewielki problem zdrowotny, chciałem zapytać lekarza o zdanie ale nie było pośpiechu, idealny przypadek na zapisanie się do kolejki.

Procedura wygląda tak że trzeba pójść do przychodni pierwszego kontaktu, dostać skierowanie do specjalisty, zapisać się do kolejki do specjalisty, odczekać swoje (w tym przypadku jakiś miesiąc), pójść na wizytę do specjalisty - tak zrobiłem. Przyznam że pan specjalista całkiem kulturalnie i sympatycznie mnie obsłużył, zapytał o problem, obejrzał problem, zamienił dwa zdania o dupie Maryni, zalecił postępowanie, wypisał receptę, zapytałem go przy okazji o coś innego, odpowiedział - nie było na co narzekać, wizyta była krótka, może 10 minut, ale nie miałem wrażenia że się spieszy, po prostu nie było wiele do zrobienia. Jego poradę i zapisany lek później zweryfikowałem (konsultując z googlem, czatbotem i ulotką) - były błędne, wyleczyłem swój problem innym sposobem, ale mniejsza o to, nie o tym miałem pisać.

Jakiś czas później zajrzałem na swoje konto na 'pacjent.gov.pl', gdzie jest napisane z jakich usług korzystałem i ile za to zapłacił NFZ i zaskoczyły mnie tam dwie rzeczy:
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
2. Za wizytę u specjalisty NFZ zapłacił ponad 600zł! Tak ze trzy razy więcej niż bym zapłacił prywatnie za taką samą wizytę (na którą mógłbym pójść od ręki, bez skierowania i miesiąca czekania). To była krótka konsultacja, ale pan lekarz na rachunku napisał że wykonał mi jakiś mały chirurgiczny zabieg. Nic takiego nie miało miejsca.

Nie potrafię udowodnić że nie zrobił tego czego nie zrobił, nie nagrywałem wizyty, można mi wierzyć lub nie, to w sumie ma niewielkie znaczenie. Jak dla mnie fakt że ten pojedynczy lekarz tym pojedynczym razem ukradł sześć stówek to bardzo mały problem. Znacznie większym problemem jest fakt że mógł to tak łatwo zrobić. Po prostu wpisał że zrobił coś czego nie zrobił i dostał za to kasę, nie musiał tego w żaden sposób dowodzić i nikt tego nie weryfikuje. Chyba że (tak pomyślałem) ktoś go przyłapie (tak jak ja tym razem). Na stronie pacjent.gov.pl, pod opisem wizyty jest opcja zgłoszenia nieprawidłowości, co zrobiłem (obrazek poniżej, wklejam też dalszą korespondencję, pomijam nagłówki i stopki żeby zaoszczędzić miejsce).

Jakiś czas później dostałem mailem pismo (1) z NFZ z informacją o tym że prowadzą pospiesznie śledztwo - super, pomyślałem że złapią złodzieja i ukarają.

Kilka tygodni później dostałem kolejne pismo (2) z informacją o przedłużeniu śledztwa - pomyślałem że może znaleźli więcej nieprawidłowości, kontrolują go teraz na wszystkie strony i będzie miał za swoje.

Kolejny miesiąc później dostałem kolejne pismo (3) o tym że moje zgłoszenie zostało uznane za bezzasadne - bo z dokumentacji medycznej wynika że wykonano mi te procedury których nie wykonano.

Czyli poskarżyłem się że lekarz wpisał do dokumentacji rzeczy których nie robił, a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał. ¯\(ツ)/¯

No cóż, odpowiedziałem na tego maila (4) zwracając uwagę na nonsens takiego wyjaśnienia - i otrzymałem odpowiedź (5), parafrazując: "lekarz może sobie wpisać do dokumentacji cokolwiek mu się podoba i wystawić taki rachunek jak mu się tylko podoba, a NFZ płaci i nie zadaje pytań". ¯\(ツ)/¯

Napisano mi jeszcze że mogę się zgłosić do jakiegoś rzecznika praw pacjenta - ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
James2000 2026-07-15 17:43:11 +1208
@KEjAf: mam nadzieję że ten wpis wjedzie na główną z płomieniem aby więcej osób zobaczyło jak lekarze okradają ten kraj dosłownie w białych rękawiczkach.
Lekarz w dzisiejszych czasach = złodziej i oszust.
Bialek_napraw_tagi 2026-07-15 18:51:15 +1255
@KEjAf: czyli lekarz sfałszował dokumentację medyczną. Jeśli opisany zabieg pozostawia jakiś ślad na ciele kręć dalej małysza. 1. Składasz zawiadomienie do prokuratury. 2. Zawiadamiasz rzecznika praw pacjenta i składasz wniosek o wyjaśnienie. 3. Powiadamiasz okregowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy izbie lekarskiej. Potem wracasz do nas, robisz znalezisko i pławisz się w plusach do końa roku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)