#konowalposting #lekarz100k Opowiem Wam o mojej przygodzie z NFZ. Jak najbardziej pasuje innych rzeczy których się ostatnio dowiadujemy o tej organizacji.
TL:DR: Kradno!
Lekarz może wystawić NFZtowi rachunek za cokolwiek i nikt tego nie sprawdza, a nawet jak sprawdzi to nie może poprawić. ¯\(ツ)/¯ Pacjent zgłasza że lekarz wpisał kłamstwa w rachunek, NFZ "robi postępowanie wyjaśniające", lekarz stwierdza "com napisał, napisałem" - i to zamyka sprawę.
Inaczej mówiąc - NFZ to taki worek na kasę, do którego wszyscy się przymusowo dokładamy (niemało, 9% na UoP - czyli jedną pensję rocznie!), a lekarze z niego biorą ile im się tylko podoba i nie ma nad tym żadnej kontroli. Oczywiście muszą napisać jakieś uzasadnienie dlaczego tyle wzięli (typu "wykonano jakieś procedury" w tym przypadku a w innym pewnie na przykład że "tyle godzin trwał dyżur") - ale to uzasadnienie może być zupełnie nieprawdziwe i NIKT TEGO NIE SPRAWDZA.
Ok, to teraz historia: Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia", na szczęście nie muszę, mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty lekarskie bez gnicia w kolejkach jeśli czegoś potrzebuję. Ale jakiś czas temu pomyślałem że spróbuję, płacę za to górę kasy (wielokrotnie więcej niż za prywatne wizyty z których faktycznie korzystam), zobaczę jak to działa. To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać). Przyznam że byłem trochę zainspirowany rozmowami na ten temat na wypoku jeszcze na długo przed obecną aferą. Miałem niewielki problem zdrowotny, chciałem zapytać lekarza o zdanie ale nie było pośpiechu, idealny przypadek na zapisanie się do kolejki.
Procedura wygląda tak że trzeba pójść do przychodni pierwszego kontaktu, dostać skierowanie do specjalisty, zapisać się do kolejki do specjalisty, odczekać swoje (w tym przypadku jakiś miesiąc), pójść na wizytę do specjalisty - tak zrobiłem. Przyznam że pan specjalista całkiem kulturalnie i sympatycznie mnie obsłużył, zapytał o problem, obejrzał problem, zamienił dwa zdania o dupie Maryni, zalecił postępowanie, wypisał receptę, zapytałem go przy okazji o coś innego, odpowiedział - nie było na co narzekać, wizyta była krótka, może 10 minut, ale nie miałem wrażenia że się spieszy, po prostu nie było wiele do zrobienia. Jego poradę i zapisany lek później zweryfikowałem (konsultując z googlem, czatbotem i ulotką) - były błędne, wyleczyłem swój problem innym sposobem, ale mniejsza o to, nie o tym miałem pisać.
Jakiś czas później zajrzałem na swoje konto na 'pacjent.gov.pl', gdzie jest napisane z jakich usług korzystałem i ile za to zapłacił NFZ i zaskoczyły mnie tam dwie rzeczy:
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
2. Za wizytę u specjalisty NFZ zapłacił ponad 600zł! Tak ze trzy razy więcej niż bym zapłacił prywatnie za taką samą wizytę (na którą mógłbym pójść od ręki, bez skierowania i miesiąca czekania). To była krótka konsultacja, ale pan lekarz na rachunku napisał że wykonał mi jakiś mały chirurgiczny zabieg. Nic takiego nie miało miejsca.
Nie potrafię udowodnić że nie zrobił tego czego nie zrobił, nie nagrywałem wizyty, można mi wierzyć lub nie, to w sumie ma niewielkie znaczenie. Jak dla mnie fakt że ten pojedynczy lekarz tym pojedynczym razem ukradł sześć stówek to bardzo mały problem. Znacznie większym problemem jest fakt że mógł to tak łatwo zrobić. Po prostu wpisał że zrobił coś czego nie zrobił i dostał za to kasę, nie musiał tego w żaden sposób dowodzić i nikt tego nie weryfikuje. Chyba że (tak pomyślałem) ktoś go przyłapie (tak jak ja tym razem). Na stronie pacjent.gov.pl, pod opisem wizyty jest opcja zgłoszenia nieprawidłowości, co zrobiłem (obrazek poniżej, wklejam też dalszą korespondencję, pomijam nagłówki i stopki żeby zaoszczędzić miejsce).
Jakiś czas później dostałem mailem pismo (1) z NFZ z informacją o tym że prowadzą pospiesznie śledztwo - super, pomyślałem że złapią złodzieja i ukarają.
Kilka tygodni później dostałem kolejne pismo (2) z informacją o przedłużeniu śledztwa - pomyślałem że może znaleźli więcej nieprawidłowości, kontrolują go teraz na wszystkie strony i będzie miał za swoje.
Kolejny miesiąc później dostałem kolejne pismo (3) o tym że moje zgłoszenie zostało uznane za bezzasadne - bo z dokumentacji medycznej wynika że wykonano mi te procedury których nie wykonano.
Czyli poskarżyłem się że lekarz wpisał do dokumentacji rzeczy których nie robił, a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał. ¯\(ツ)/¯
No cóż, odpowiedziałem na tego maila (4) zwracając uwagę na nonsens takiego wyjaśnienia - i otrzymałem odpowiedź (5), parafrazując: "lekarz może sobie wpisać do dokumentacji cokolwiek mu się podoba i wystawić taki rachunek jak mu się tylko podoba, a NFZ płaci i nie zadaje pytań". ¯\(ツ)/¯
Napisano mi jeszcze że mogę się zgłosić do jakiegoś rzecznika praw pacjenta - ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
TL:DR: Kradno!
Lekarz może wystawić NFZtowi rachunek za cokolwiek i nikt tego nie sprawdza, a nawet jak sprawdzi to nie może poprawić. ¯\(ツ)/¯ Pacjent zgłasza że lekarz wpisał kłamstwa w rachunek, NFZ "robi postępowanie wyjaśniające", lekarz stwierdza "com napisał, napisałem" - i to zamyka sprawę.
Inaczej mówiąc - NFZ to taki worek na kasę, do którego wszyscy się przymusowo dokładamy (niemało, 9% na UoP - czyli jedną pensję rocznie!), a lekarze z niego biorą ile im się tylko podoba i nie ma nad tym żadnej kontroli. Oczywiście muszą napisać jakieś uzasadnienie dlaczego tyle wzięli (typu "wykonano jakieś procedury" w tym przypadku a w innym pewnie na przykład że "tyle godzin trwał dyżur") - ale to uzasadnienie może być zupełnie nieprawdziwe i NIKT TEGO NIE SPRAWDZA.
Ok, to teraz historia: Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia", na szczęście nie muszę, mogę sobie pozwolić na prywatne wizyty lekarskie bez gnicia w kolejkach jeśli czegoś potrzebuję. Ale jakiś czas temu pomyślałem że spróbuję, płacę za to górę kasy (wielokrotnie więcej niż za prywatne wizyty z których faktycznie korzystam), zobaczę jak to działa. To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać). Przyznam że byłem trochę zainspirowany rozmowami na ten temat na wypoku jeszcze na długo przed obecną aferą. Miałem niewielki problem zdrowotny, chciałem zapytać lekarza o zdanie ale nie było pośpiechu, idealny przypadek na zapisanie się do kolejki.
Procedura wygląda tak że trzeba pójść do przychodni pierwszego kontaktu, dostać skierowanie do specjalisty, zapisać się do kolejki do specjalisty, odczekać swoje (w tym przypadku jakiś miesiąc), pójść na wizytę do specjalisty - tak zrobiłem. Przyznam że pan specjalista całkiem kulturalnie i sympatycznie mnie obsłużył, zapytał o problem, obejrzał problem, zamienił dwa zdania o dupie Maryni, zalecił postępowanie, wypisał receptę, zapytałem go przy okazji o coś innego, odpowiedział - nie było na co narzekać, wizyta była krótka, może 10 minut, ale nie miałem wrażenia że się spieszy, po prostu nie było wiele do zrobienia. Jego poradę i zapisany lek później zweryfikowałem (konsultując z googlem, czatbotem i ulotką) - były błędne, wyleczyłem swój problem innym sposobem, ale mniejsza o to, nie o tym miałem pisać.
Jakiś czas później zajrzałem na swoje konto na 'pacjent.gov.pl', gdzie jest napisane z jakich usług korzystałem i ile za to zapłacił NFZ i zaskoczyły mnie tam dwie rzeczy:
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
2. Za wizytę u specjalisty NFZ zapłacił ponad 600zł! Tak ze trzy razy więcej niż bym zapłacił prywatnie za taką samą wizytę (na którą mógłbym pójść od ręki, bez skierowania i miesiąca czekania). To była krótka konsultacja, ale pan lekarz na rachunku napisał że wykonał mi jakiś mały chirurgiczny zabieg. Nic takiego nie miało miejsca.
Nie potrafię udowodnić że nie zrobił tego czego nie zrobił, nie nagrywałem wizyty, można mi wierzyć lub nie, to w sumie ma niewielkie znaczenie. Jak dla mnie fakt że ten pojedynczy lekarz tym pojedynczym razem ukradł sześć stówek to bardzo mały problem. Znacznie większym problemem jest fakt że mógł to tak łatwo zrobić. Po prostu wpisał że zrobił coś czego nie zrobił i dostał za to kasę, nie musiał tego w żaden sposób dowodzić i nikt tego nie weryfikuje. Chyba że (tak pomyślałem) ktoś go przyłapie (tak jak ja tym razem). Na stronie pacjent.gov.pl, pod opisem wizyty jest opcja zgłoszenia nieprawidłowości, co zrobiłem (obrazek poniżej, wklejam też dalszą korespondencję, pomijam nagłówki i stopki żeby zaoszczędzić miejsce).
Jakiś czas później dostałem mailem pismo (1) z NFZ z informacją o tym że prowadzą pospiesznie śledztwo - super, pomyślałem że złapią złodzieja i ukarają.
Kilka tygodni później dostałem kolejne pismo (2) z informacją o przedłużeniu śledztwa - pomyślałem że może znaleźli więcej nieprawidłowości, kontrolują go teraz na wszystkie strony i będzie miał za swoje.
Kolejny miesiąc później dostałem kolejne pismo (3) o tym że moje zgłoszenie zostało uznane za bezzasadne - bo z dokumentacji medycznej wynika że wykonano mi te procedury których nie wykonano.
Czyli poskarżyłem się że lekarz wpisał do dokumentacji rzeczy których nie robił, a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał. ¯\(ツ)/¯
No cóż, odpowiedziałem na tego maila (4) zwracając uwagę na nonsens takiego wyjaśnienia - i otrzymałem odpowiedź (5), parafrazując: "lekarz może sobie wpisać do dokumentacji cokolwiek mu się podoba i wystawić taki rachunek jak mu się tylko podoba, a NFZ płaci i nie zadaje pytań". ¯\(ツ)/¯
Napisano mi jeszcze że mogę się zgłosić do jakiegoś rzecznika praw pacjenta - ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
Bialek_napraw_tagi
2026-07-15 18:51:15
+1255
@KEjAf: czyli lekarz sfałszował dokumentację medyczną. Jeśli opisany zabieg pozostawia jakiś ślad na ciele kręć dalej małysza. 1. Składasz zawiadomienie do prokuratury. 2. Zawiadamiasz rzecznika praw pacjenta i składasz wniosek o wyjaśnienie. 3. Powiadamiasz okregowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy izbie lekarskiej. Potem wracasz do nas, robisz znalezisko i pławisz się w plusach do końa roku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
James2000
2026-07-15 17:43:11
+1208
@KEjAf: mam nadzieję że ten wpis wjedzie na główną z płomieniem aby więcej osób zobaczyło jak lekarze okradają ten kraj dosłownie w białych rękawiczkach.
Lekarz w dzisiejszych czasach = złodziej i oszust.
Lekarz w dzisiejszych czasach = złodziej i oszust.
Par-excellence
2026-07-15 21:04:40
+147
@KEjAf: jeżeli zabieg zostawia jakikolwiek ślad, to można udowodnić oszustwo, idź za ciosem. Osobiście nic na tym nie zyskasz poza satysfakcją i tym fajnym uczuciem, że zrobiłeś to co trzeba.
"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"
"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"
Par-excellence
2026-07-15 22:08:26
+77
@KEjAf: tutaj @Ulic_Qel_Droma dobrze pisze
To jest grubsza sprawa dla Ciebie lub innego obywatela niż myślisz. Wyobraz sobie, że ubezpieczyciel odmawia wypłaty kasy, bo zataiłeś taką procedurę leczniczą przez co źle obliczył ryzyko.
Ofc to jest wyjatkowy scenariusz, gdzie teraz podpisujesz nową umowę. Ty może już masz ubezpieczenie ale ktoś inny, kto nie sprawdził IKP w takiej sytuacji właśnie wchodzi na minę, bo konował chciał przytulić pare stówek.
przeciez prawo pacjenta zostalo naruszone, bo z tego co piszesz wynika, ze twoja dokumentacja medyczna poswiadcza nieprawde
To jest grubsza sprawa dla Ciebie lub innego obywatela niż myślisz. Wyobraz sobie, że ubezpieczyciel odmawia wypłaty kasy, bo zataiłeś taką procedurę leczniczą przez co źle obliczył ryzyko.
Ofc to jest wyjatkowy scenariusz, gdzie teraz podpisujesz nową umowę. Ty może już masz ubezpieczenie ale ktoś inny, kto nie sprawdził IKP w takiej sytuacji właśnie wchodzi na minę, bo konował chciał przytulić pare stówek.
Retano
2026-07-15 20:31:54
+74
@KEjAf: gdyby tak każdą wizytę potwierdzać kodem qr w mObywatel
Czytasz rachunek i tak go potwierdzasz
Tyle
Czytasz rachunek i tak go potwierdzasz
Tyle
j557
2026-07-15 18:03:32
+64
@KEjAf: ciekawa sytuacja w sumie, bo faktycznie, jak udowodnić, że czegoś nie zrobił? Jedynym rozwiązaniem jakie widzę jest, żeby pacjent od razu otrzymywał do ręki szczegółowy rachunek za wizytę i wtedy może od razu zareagować (albo olać, bo to "nie on płaci")
ggs-hg
2026-07-15 21:39:07
+55
@KEjAf: Dać Polakowi możliwość aby kradł bez konsekwencji to tak zawsze będzie. Ten naród trzeba trzymać za mordę.
KEjAf
[OP]
2026-07-15 17:59:46
+46
@zimowyporanek: wolę nie dzielić się niepotrzebnymi informacjami, nie ma to żadnego znaczenia. Ale mniej więcej podobnie, usuwał niby jakieś tkanki.
SCAInet
2026-07-15 23:18:19
+40
prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony.@KEjAf: To nie jest prawda. Prawem pacjenta jest mieć zgodną ze stanem faktycznym historię leczenia.
W dodatku choćby przez kolizje w rejestrze PESEL zdarzają się sytuacje, że pacjentowi odmawiana jest usługa medyczna czy badanie dlatego, że na ten PESEL została już w danym okresie taka usługa wyświadczona.
Np. dwie kobiety z tym samym PESEL, imieniem i nazwiskiem. Jedna miała robione badania wynikające z trwającej terapii przeciwnowotworowej. Druga nie mogła zrobić podstawowej diagnostyki.
Chyba nie chciałbyś wylądować w takiej sytuacji, że lekarz stwierdza, że powinieneś udać się na rezonans, a Ty idąc na diagnostykę słyszysz, że rezonansu to Ci nie zrobią bo już w tym roku korzystałeś
masterdick
2026-07-15 21:20:15
+34
@KEjAf: kręć jak @Bialek_napraw_tagi prawi
Wszyscy chętnie poczytamy
Bez oddolnego j-----a tego systemu, zwyczajnie nas będą okradać, trza jechać na fali
Dzięki że podzieliłeś się historią, ciekawe ile takich jest w skali kraju
Wszyscy chętnie poczytamy
Bez oddolnego j-----a tego systemu, zwyczajnie nas będą okradać, trza jechać na fali
Dzięki że podzieliłeś się historią, ciekawe ile takich jest w skali kraju
KEjAf
[OP]
2026-07-15 21:37:12
+34
Jedynym rozwiązaniem jakie widzę jest, żeby pacjent od razu otrzymywał do ręki szczegółowy rachunek za wizytę i wtedy może od razu zareagować (albo olać, bo to "nie on płaci")
@j557: no myślę że to by było oczywiste rozwiązanie.
Po prywatnej wizycie u lekarza zawsze dostaję taki wydruk z opisem co się właśnie wydarzyło i jakie są zalecenia - tutaj niczego takiego nie dostałem, tylko receptę. Nie wiem czy to typowe na NFZ że się tego nie dostaje.
Taki mechanizm. że lekarz wystawia rachunek i nikt tego rachunku nie weryfikuje/aprobuje i nikt nawet nie ma kompetencji żeby go zakwestionować, jest zaproszeniem do kradzieży.
No i w moim odczuciu to jednak ja płacę. Choć fakt, nie bezpośrednio, to co miało miejsce na tej wizycie nie ma wpływu na to ile płacę składek, ale jednak mam poczucie że to moje pieniądze zostały ukradzione. Na pewno bardziej płacę ja niż urzędnik z NFZ, któremu to przecież zupełnie wszystko jedno.
"Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"
@Bialek_napraw_tagi @Jamniki2 @memento_mori @Par-excellence: zgadzam się, dlatego właśnie to zgłosiłem.
No ale nie mam jak udowodnić że nie było tego czego nie było. Podobno mogłoby to zostawić jakąś niewielką bliznę, ale mogłoby się też dobrze zagoić i być praktycznie niewidoczne. Wątpię też żeby rzecznik mógł z tym cokolwiek zrobić, to nawet nie brzmi jak zadanie dla niego. Prokuratura może i tak, gdyby był dowód. Jeśli kiedyś jeszcze będę korzystał z medycyny na NFZ, będę po prostu nagrywał wizyty dyktafonem.
Choć w sumie nie byłbym specjalnie zaskoczony gdyby się okazało że żadna istytucja nie chce wyciągnąć konsekwencji nawet gdyby istniał jednoznaczny dowód kradzieży. Pewnie w najlepszym przypadku lekarz by się przyznał że "pomyliło mu się" i oddał sześć stówek. ¯\(ツ)/¯
zimowyporanek
2026-07-15 17:50:41
+33
@KEjAf: I po makale. Ciekawe co to za zabieg. Może wyciął ci ropień? Zdradzisz nam to?
Ulic_Qel_Droma
2026-07-15 21:53:18
+33
@KEjAf: przeciez prawo pacjenta zostalo naruszone, bo z tego co piszesz wynika, ze twoja dokumentacja medyczna poswiadcza nieprawde. Jesli jestes w stanie udowodnic, ze zabiegu na tobie nie przeprowadzono to mozesz ich pozwac o zadoscuczynienie, jak rowniez zglosic podejrzenie popełnienia przestepstwa.
_kruszon_
2026-07-15 23:47:20
+32
Super, że o tym piszesz, u mnie identyczna reakcja NFZ i będę nagłaśniać. Walczę z nimi od czterech miesięcy. Podałam im wszystko na tacy, łącznie z nazwiskami pacjentów, u których powtarza się ten sam schemat. Ostatecznie sama zgłoszę do prokuratury, ale ilu jest pacjentów, którzy zgłosili do NFZ wały i odpuścili po ich odpowiedzi? A dodam, że inne urzędy to takie same atrapy.
Odpowiedź Dolnośląskiego Oddziału NFZ:
Odpowiedź Dolnośląskiego Oddziału NFZ:
mir_anonim
2026-07-15 23:01:33
+28
@KEjAf: Czy nie jest tak, że nawet na NFZ dostaje się pismo/zgody do podpisania nawet przy drobnych zabiegach chirurgicznych? Skoro zabieg figuruje w rejestrze, to powinna być też pisemna zgoda na jego wykonanie.
hellfirehe
2026-07-15 23:28:22
+27
@KEjAf: Historia u mnie była taka że mimo ponad lvl 40 zęby mam fabrycznie nowe.
Jak tylko pojawiła się ta możliwość sprawdzenia historii w internecie to zaglądam, a tam całe leczenie zębów na NFZ - jakieś odbudowy, kanałowe leczenie, wyrywanie.
No też klikam ten zgłoś błąd, zaznaczam że niczego takiego nie wykonano, za jakiś czas dzwoni ktoś z NFZ, wyjaśniam że nigdy w życiu w tej przychodni w ogóle nie byłem i w ogóle moje zęby nieskalane żadnym borowaniem.
W między czasie sam trochę zaglądam co tam i kto tam - okazało się że gabinet dentystyczny prowadzi córka lekarki do której faktycznie kiedyś chodziłem ;)
No ale przychodzi też odpowiedź z NFZ że przeprowadzili swoje postępowanie, że faktycznie mam rację, przyczyną nieprawidłowości był "błąd pisarski" i dokumentacja zostanie poprawniona.
W systemie wszystkie te usługi zostały tak jak były, tylko (co ciekawe) kasa za nie teraz jest 0zł (wcześniej były jakieś niemałe kwoty przy każdej). Wygląda jakby po prostu kazali jej te pieniądze oddać i tyle ;)
Ale to i tak lepiej niż u kolegi który miał odbieranie porodu - tylko tam to faktycznie ktoś chyba coś krzywo w tabelkach przepisał bo data się zgadzała, szpital się zgadzał, tylko odbieranie porodu się nie zgadzało ;)
Jak tylko pojawiła się ta możliwość sprawdzenia historii w internecie to zaglądam, a tam całe leczenie zębów na NFZ - jakieś odbudowy, kanałowe leczenie, wyrywanie.
No też klikam ten zgłoś błąd, zaznaczam że niczego takiego nie wykonano, za jakiś czas dzwoni ktoś z NFZ, wyjaśniam że nigdy w życiu w tej przychodni w ogóle nie byłem i w ogóle moje zęby nieskalane żadnym borowaniem.
W między czasie sam trochę zaglądam co tam i kto tam - okazało się że gabinet dentystyczny prowadzi córka lekarki do której faktycznie kiedyś chodziłem ;)
No ale przychodzi też odpowiedź z NFZ że przeprowadzili swoje postępowanie, że faktycznie mam rację, przyczyną nieprawidłowości był "błąd pisarski" i dokumentacja zostanie poprawniona.
W systemie wszystkie te usługi zostały tak jak były, tylko (co ciekawe) kasa za nie teraz jest 0zł (wcześniej były jakieś niemałe kwoty przy każdej). Wygląda jakby po prostu kazali jej te pieniądze oddać i tyle ;)
Ale to i tak lepiej niż u kolegi który miał odbieranie porodu - tylko tam to faktycznie ktoś chyba coś krzywo w tabelkach przepisał bo data się zgadzała, szpital się zgadzał, tylko odbieranie porodu się nie zgadzało ;)
lagomorph
2026-07-15 21:58:10
+20
@KEjAf: teraz jest głośno o takich aferach w mediach więc grilluj to póki jest głośno. Zgłoś się do polsatu, do tego łysego co drze mordę np. Na pewni podchwycą temat. Nie odpuszczaj
lubie_placki777
2026-07-15 23:43:33
+17
@KEjAf: przecież to jest k---a 286 kodeksu karnego. No ludzie, za takie rzeczy sie dostaje zawiasy albo idzie do więzienia.
Nick7C5
2026-07-15 23:18:35
+15
@KEjAf: Również przekonałem się o tym samym (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) sprawdziłem ile NFZ zapłacił za moje zdarzenia medyczne i leczenie. Dowiedziałem się, że na moje g---o-leczenie, g---o szpitale z obdrapanymi ścianami, sale wyglądające jak z horroru, żarcie koszmar absolutny i inne poszły ponad 2 mln zł. Od tamtej pory nic mnie już nie zdziwi.
@mir_anonim: d--a, ja prawie nic kwitować im nie musiałem. Wpisali co chcieli xD
@mir_anonim: d--a, ja prawie nic kwitować im nie musiałem. Wpisali co chcieli xD
sebastian-podjadlo
2026-07-16 00:21:21
+15
@KEjAf: Konował okrada:
- NFZ i nasze składki
- przychodnię bo wyłudza więcej pieniędzy niż należne
- innych pacjentów ze zdrowia (i być może życia!), bo szybko wydrenuje kontrakt przychodni z NFZtem i refundacja świadczeń się skończy! I inny pacjent już się nie dostanie.
No k---a c-c-c-c-combo breaker
- NFZ i nasze składki
- przychodnię bo wyłudza więcej pieniędzy niż należne
- innych pacjentów ze zdrowia (i być może życia!), bo szybko wydrenuje kontrakt przychodni z NFZtem i refundacja świadczeń się skończy! I inny pacjent już się nie dostanie.
No k---a c-c-c-c-combo breaker
Prawdziwy_Oponiarz
2026-07-15 22:19:00
+14
@KEjAf: ja tu z Tobą (specjalnie z dużej) o długości gaci biegaczek dyskutuję, a ty takie cudo ugotowałeś? Człowieniu jak ty mi zaimponowałeś w tym momencie. Nawet jeśli to bajt, łykam to, łykam jak bocian żabę. Chłop co zidentyfikował loophole w systemie zdrowotnym. Kurde, szacun, serio
memento_mori
2026-07-15 20:39:32
+13
@KEjAf: zgłoś do tego rzecznika
orejpolenatraktore
2026-07-15 22:40:03
+13
@KEjAf: a ja się tu akurat postawię po stronie NFZ. Czego właściwie oczekujesz?
Sam napisałeś, że nie potrafisz udowodnić iż zabieg nie został wykonany. No to na jakiej podstawie NFZ ma cokolwiek zrobić?
Wyłącznie na podstawie słów pacjenta?
Gdyby tak to miało działać to mogłoby dochodzić do sytuacji gdy zabiegi są wykonywane a pacjent zgłasza, że nie choćby tylko i wyłącznie dlatego, że zazdrości zarobków i uważa, że kara się należy.
Afera to by była jakbyś miał dowody na poparcie swoich słów a NFZ Cię zignorowało ale sam przyznajesz nawet w wiadomości do NFZ, że nie potrafisz tego udowodnić.
Sam napisałeś, że nie potrafisz udowodnić iż zabieg nie został wykonany. No to na jakiej podstawie NFZ ma cokolwiek zrobić?
Wyłącznie na podstawie słów pacjenta?
Gdyby tak to miało działać to mogłoby dochodzić do sytuacji gdy zabiegi są wykonywane a pacjent zgłasza, że nie choćby tylko i wyłącznie dlatego, że zazdrości zarobków i uważa, że kara się należy.
Afera to by była jakbyś miał dowody na poparcie swoich słów a NFZ Cię zignorowało ale sam przyznajesz nawet w wiadomości do NFZ, że nie potrafisz tego udowodnić.
Pawel_Pe
2026-07-16 00:27:39
+13
@KEjAf: miałem podobną sytuację. Wizyta w poradni chirurgii i dopisali mi, że wycięli kilku mm ciało obce. Dokładnie wpisu nie pamiętam. Generalnie moje odwołanie wyglądało jak Twoje, tylko szybciej machnąłem ręką.
Generalnie ten system jest tak korupcjogenny, że tylko debil by nie skorzystał.
Generalnie ten system jest tak korupcjogenny, że tylko debil by nie skorzystał.
KEjAf
[OP]
2026-07-16 00:25:28
+10
@kruszon: Szacun że na to poświęcasz czas i energię i eskalujesz.
Wszystkie instytucje "podejmują prawidłowe działania", a system jest skonstruowany tak że prawidłowe działania to bezczynność + pisanie nic nie wnoszących pism.
Oczywiście NFZ nie może bez dowodu zakladać że Ty (czy ja) mówisz prawdę a lekarz kłamie. Ale nie może też bez dowodu zakładać odwrotnie że lekarz mówi prawdę a my kłamiemy.
I pozostaje w stanie "w sumie to nie wiadomo czy usługa została wykonana, nie da się tego rozstrzygnąć, no ale rachunek wystawiony, to zapłaciliśmy".
No cóż, jeśli nie ma dowodu na to że lekarz kłamał - w porządku, to nie ma powodu żeby go wsadzać do więzienia (tym razem).
Ale jeśli nie ma dowodu na to że wykonał usługę - to nie ma też powodu żeby mu za nią płacić. Dlaczego w takim razie płacą? Tym bardziej że mówimy o systemie opłacanym naszymi pieniędzmi, działającym rzekomo w naszym imieniu, prawnie i moralnie zobowiązanym do działania w naszym interesie. I lekarzach którzy jak najbardziej mają motywację do tego żeby kłamać w rozliczeniach. Racjonalnie skonstruowany system nie może im na to pozwalać żeby sobie wystawiali rachunki za cokolwiek im się podoba i dostawali za to pieniądze, chyba że ktoś im ponad wszelką wątpliwość udowodni że kłamią, co wiadomo że jest trudne albo niemożliwe.
I to jest problem. To jest wina tych którzy projektowali ten system. I oni powinni odpowiadać za niegospodarność (na gigantyczną skalę).
@orejpolenatraktore @Yenn_z-Wyspy7Slonc @su1ik
Wszystkie instytucje "podejmują prawidłowe działania", a system jest skonstruowany tak że prawidłowe działania to bezczynność + pisanie nic nie wnoszących pism.
Oczywiście NFZ nie może bez dowodu zakladać że Ty (czy ja) mówisz prawdę a lekarz kłamie. Ale nie może też bez dowodu zakładać odwrotnie że lekarz mówi prawdę a my kłamiemy.
I pozostaje w stanie "w sumie to nie wiadomo czy usługa została wykonana, nie da się tego rozstrzygnąć, no ale rachunek wystawiony, to zapłaciliśmy".
No cóż, jeśli nie ma dowodu na to że lekarz kłamał - w porządku, to nie ma powodu żeby go wsadzać do więzienia (tym razem).
Ale jeśli nie ma dowodu na to że wykonał usługę - to nie ma też powodu żeby mu za nią płacić. Dlaczego w takim razie płacą? Tym bardziej że mówimy o systemie opłacanym naszymi pieniędzmi, działającym rzekomo w naszym imieniu, prawnie i moralnie zobowiązanym do działania w naszym interesie. I lekarzach którzy jak najbardziej mają motywację do tego żeby kłamać w rozliczeniach. Racjonalnie skonstruowany system nie może im na to pozwalać żeby sobie wystawiali rachunki za cokolwiek im się podoba i dostawali za to pieniądze, chyba że ktoś im ponad wszelką wątpliwość udowodni że kłamią, co wiadomo że jest trudne albo niemożliwe.
I to jest problem. To jest wina tych którzy projektowali ten system. I oni powinni odpowiadać za niegospodarność (na gigantyczną skalę).
@orejpolenatraktore @Yenn_z-Wyspy7Slonc @su1ik
Yenn_z-Wyspy7Slonc
2026-07-15 23:24:47
+9
@KEjAf: NFZ uznał że ty kłamiesz a nie lekarz ¯\(ツ)/¯
zassijt0
2026-07-15 22:44:10
+7
@KEjAf: konowały to są takie zwykłe podrzędne złodzieje nardowych pieniędzy? obrzydliwe
masz_fajne_donice
2026-07-15 23:57:13
+7
czyli lekarz sfałszował dokumentację medyczną
@Bialek_napraw_tagi: powie że się pomylił
nic mu nie udowodnią. Chyba powinni być nagrywani jak przeglądy aut.
GladysDelKarmen
2026-07-15 22:24:57
+6
@KEjAf wysyłaj do TVN, TVP, Polsatu i Republiki, niech kręcą temat i niech lekarze stana się tak znienawidzeni jak tylko się da ( ͡° ͜ʖ ͡°)
KEjAf
[OP]
2026-07-15 23:37:18
+5
Czy nie jest tak, że nawet na NFZ dostaje się pismo/zgody do podpisania nawet przy drobnych zabiegach chirurgicznych?
@mir_anonim: no, ewidentnie nie.
by mieć dowody, zrób oględziny zabiegu, którego nie było. niech inny lekarz potwierdzi, najlepiej przysięgły, że nie było tam tego czego nie było - potem niech się biją. do tego dokumentacja zdjęciowa.
@severnight: to było już miesiące temu, zagoiłoby się bez śladu albo z drobnym śladem, naprawdę wątpię że da się to ponad wszelką wątpliwość udowodnić, tym bardziej że jak wiadomo lekarze niechętnie występują przeciwko innym lekarzom. Myślałem o takiej możliwości - może gdybym spróbował natychmiast to by to miało sens. Ale od wizyty do momentu w którym sprawdziłem tę kwotę na pacjent.gov.pl minęło już wystarczająco dużo czasu żeby cokolwiek tam mogło być miało czas się zagoić.
nie potrafisz udowodnić iż zabieg nie został wykonany
@orejpolenatraktore: Masz rację. Dlatego też nie będę z tym nigdzie eskalował, tak jak inni zachęcają - bo nie mam dowodu na winę lekarza. I nie udaję że mam, jak zauważasz, jasno to przyznaję.
I tak jak pisałem - nie widzę wielkiego problemu w tym pojedynczym zdarzeniu, no ukradł sześć stówek - można mieć nadzieję że pójdzie do trochę cieplejszego miejsca w piekle, świat się od tego nie zawali. Widzę problem w systemie który na takie zdarzenia pozwala, bo przypuszczam że takich kradzieży jest bardzo wiele - a na to że ten system taki jest akurat mam dowód, całe to zdarzenie jest dowodem.
I to nie jest z winy lekarza, lekarz tylko z tego korzysta do bezkarnych kradzieży. Winę za wadliwy system ponosi jakiś minister czy inny prezes NFZetu.
Gdyby tak to miało działać to mogłoby dochodzić do sytuacji gdy zabiegi są wykonywane a pacjent zgłasza, że nie choćby tylko i wyłącznie dlatego, że zazdrości zarobków i uważa, że kara się należy.
Właśnie o to chodzi - system powinien być skonstruowany tak, żeby rzeczy za które się płaci pozostawiały jakiś jasny jednoznaczny ślad, tak żeby nie było wątpliwości że faktycznie zostały (albo nie zostały) wykonane. Na przykład niech pacjent po wizycie dostanie opis tego co się działo i to potwierdzi podpisem, albo choćby i milcząco nie zgłaszając obiekcji (ale musi dostać informację i mieć możliwość zgłoszenia obiekcji natychmiast, w chwili kiedy można jeszcze te obiekcje zweryfikować, albo nawet wcześniej, przed jakąkolwiek dodatkową czynnością). Albo coś innego, nie wiem, to nie moja rola żeby wymyślać jak ma działać system. Na pewno system w którym lekarz wystawia rachunek i sam potwierdza ten rachunek a system płaci niczego nie weryfikując jest zły. Nie daje sposobu na kontrolę nadużyć a wiadomo że takie nadużycia się zdarzają. Nawet jeśli w tym konkretnym przypadku nie mogę tego udowodnić.
To równie dobrze mogłoby być coś co nie ma nawet potencjału zostawiania śladów. Niech na przykład lekarz wszystkim pacjentom do wizyty dopisuje badanie USG, które pewnie jest coś dodatkowo płatne. Czy udowodnisz później lekarzowi że nie zrobił USG? No nie udowodnisz. To on powinien udowodnić że zrobił jeśli pobiera za to pieniądze.
Czego właściwie oczekujesz?
Wiesz, nie wiem. Oczekuję reakcji. NFZ zarządza moimi pieniędzmi. Jest prawnie i moralnie zobowiązany do tego żeby nimi zarządzać racjonalnie, nie oddawać nikomu za darmo. I to oni powinni mieć narzędzia do tego żeby o to dbać. Liczyłem na to że jakieś takie narzędzia mogą istnieć. Okazuje się że nie istnieją.
Jasne, jestem świadomy tego że moje zgłoszenie niczego nie dowodzi. Ale to NFZ, a nie ja, powinien weryfikować czy wydatki które ponosi (w moim imieniu, ale to nie ja podejmuję decyzje/zarządzam tymi pieniędzmi) są uzasadnione.
Myślałem że może istnieją jakieś procedury których nie dopełniono - typu może lekarz powinien mi po wizycie pokazać co jego zdaniem zrobiono żebym miał okazję natychmiast wnieść obiekcje - i NFZ może mu pogrozić palcem jeśli tego nie robi. Albo nawet bez tego, NFZ może na przykład wysłać do przychodni ze względu na podejrzenie (bez dowodów) jakiegoś kontrolera który zapyta po wizycie paru pacjentów co im tam robiono i porówna to do wystawianych rachunków. Nie wiem czego się mogłem spodziewać, ale na pewno powinny istnieć jakieś narzędzia kontrolne. Może, jeśli więcej pacjentów zgłosi to samo co ja to NFZ podejmie jakieś kroki, ale wątpię, skoro sam przyznaje że nie ma takich prawnych możliwości.
Sok_z_zuka
2026-07-15 23:54:58
+5
@KEjAf: miałem identycznie z zabiegami dentystycznymi syna parę lat temu. W szkole pani dentystka waliła w CH... Nie mamy Pana płaszcza i co Pan nam zrobisz. Dalej się nie odwoływałem bo nie było sensu.
qqaquero
2026-07-16 00:04:54
+5
Oj ostatnio był tutaj iceberg jakiś ( ͡° ͜ʖ ͡°) i napisałem że jesteśmy na samym czubku no to mamy dzisiaj dobijanie procedur których nigdy nie było przez specjalistów czego nikt nie sprawdza a nawet jak sprawdza to wyjebongo. A i jakiegoś 2,6 kk ze szczecina ¯\(ツ)/¯
GeraltRedhammer
2026-07-16 06:20:47
+5
@orejpolenatraktore:
I przez takie patologiczne myślenie Polska to państwom z dykty.
Wszystkie instytucje po takim zgłoszeniu przwprowadzają kontrolę w podobnych sytuacjach tylko świętych lekarzy nie można kontrolować? Przecież to grosze kosztuje wybranie droższych procedur z ostatnich dwóch lat zgłoszonych przez lekarza i zadzwonienie do pacjenta z pytaniem czy została przeprowadzona.
a ja się tu akurat postawię po stronie NFZ. Czego właściwie oczekujesz
I przez takie patologiczne myślenie Polska to państwom z dykty.
Wszystkie instytucje po takim zgłoszeniu przwprowadzają kontrolę w podobnych sytuacjach tylko świętych lekarzy nie można kontrolować? Przecież to grosze kosztuje wybranie droższych procedur z ostatnich dwóch lat zgłoszonych przez lekarza i zadzwonienie do pacjenta z pytaniem czy została przeprowadzona.
pwone
2026-07-16 09:52:10
+5
@KEjAf: i jak to może nie być dziura bez dna? Wyobrażacie sobie mieć taką pracę w której wpisujecie sobie co robiliście i Wam za to płacą nie sprawdzając czy faktycznie zostało to zrobione? Każdy z nas by wtedy wyciągał po kilkadziesiąt tys. miesięcznie. Eldorado to mało powiedziane.
makaronzjajkiem
2026-07-15 22:13:51
+4
@lagomorph: chcesz zrobić z tej sprawy żart? Bo jedyne do czego się nadaje łysy z polsatu, to całkowitego spłycenia sprawy.
severnight
2026-07-15 22:30:53
+3
@KEjAf: by mieć dowody, zrób oględziny zabiegu, którego nie było. niech inny lekarz potwierdzi, najlepiej przysięgły, że nie było tam tego czego nie było - potem niech się biją. do tego dokumentacja zdjęciowa.
KEjAf
[OP]
2026-07-15 23:44:34
+3
o k---a XD random wykopek bardziej wiarygodny od urzędników państwowych XD mamy klaskać, że skarga została odrzucona jako bezzasadna czy być oburzeni, że dupę ludziom zawracasz? XD
NFZ uznał że ty kłamiesz a nie lekarz ¯\(ツ)/¯
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: @su1ik: I znów, jak pisałem - tu nie chodzi o to czy ja mówię prawdę. Mówię, ale nie potrafię tego udowodnić i nie udaję że potrafię.
O co w takim razie chodzi - o to że nie ma narzędzi do zweryfikowania tego. A powinny być. Jeśli NFZ płaci za usługę, to powinien potwierdzać wykonanie jej inaczej niż tylko "lekarz wystawił rachunek więc płacimy".
kebsikzbaraninka
2026-07-15 23:53:13
+3
@KEjAf: jako dowód mozesz uzyc zdjec wykonanych niedługo po wizycie z widocznym miejscem gdzie niby miałeś wykonany zabieg np selfie jezeli opisany zabieg jest na twarzy
Itak_Dalej
2026-07-16 00:21:13
+3
@KEjAf: Lekarz rodzinny jest płacony tzw. stawką kapitacyjną. Oznacza to, że czy chodzisz czy nie, ale zlożyłeś deklaracje, przychodnia dostaje na ciebie w tej chwili plus minus 230 zl rocznie i w ramach tego powinienes dostac wizyte, stad tez na IKP jest info o 0 zl bo to znaczy ze Nfz nie zaplacil nic dodatkowo poza stawka kapitacyjna
_kruszon_
2026-07-16 00:50:27
+3
@KEjAf: Tu opisuję inną moją skargę:
- lekarz przyjął mnie po prywatnej operacji w publicznym szpitalu całkiem poza systemem i nie mogę uzyskać z tej wizyty dokumentacji
- NFZ przyjmuje wyjaśnienie szpitala, które nie ma żadnego wpływu na zasadność skargi
- szpital nawet nie zaprzecza, że wizyta miała miejsce, ale nie ma zamiaru sprawy wyjaśnić
- lekarz przyjął mnie po prywatnej operacji w publicznym szpitalu całkiem poza systemem i nie mogę uzyskać z tej wizyty dokumentacji
- NFZ przyjmuje wyjaśnienie szpitala, które nie ma żadnego wpływu na zasadność skargi
- szpital nawet nie zaprzecza, że wizyta miała miejsce, ale nie ma zamiaru sprawy wyjaśnić
SmerfMaruda-777
2026-07-16 08:59:50
+3
@KEjAf: a podpisywałeś zgodę na zabieg chirurgiczny? Jak nie to widocznie naruszono twoje ciało i twoje tkanki bez twojej zgody. Naruszono twoją autonomię i prawa pacjenta.
Zgoda co prawda może być ustna, a nawet wynikać z zachowania (nikt nie zbiera zgód na pobranie krwi - musisz wyciągnąć rękę, jest to akt zgody na wkłucie). Jednak przy wycinaniu czegokolwiek nie spotkałem się jeszcze z niepodpisywaniem czegokolwiek. Bo zgodę ustną właśnie trudno udowodnić jak są wątpliwości. Za to co prawda nie grozi karnie jakoś dużo. Za to za naruszenie dóbr osobistych można dochodzić zadośćuczynienia. Na przykład publicznego złożenia wyjaśnień i przeprosin.
Dodatkowo - czy to co wycinał nie wymagało biopsji? Jej wynik jest w dokumentacji medycznej?
Tyle fantazjowania, bo kto by się kopał z koniem skoro nawet NFZ ma to gdzieś. Prawda?
Zgoda co prawda może być ustna, a nawet wynikać z zachowania (nikt nie zbiera zgód na pobranie krwi - musisz wyciągnąć rękę, jest to akt zgody na wkłucie). Jednak przy wycinaniu czegokolwiek nie spotkałem się jeszcze z niepodpisywaniem czegokolwiek. Bo zgodę ustną właśnie trudno udowodnić jak są wątpliwości. Za to co prawda nie grozi karnie jakoś dużo. Za to za naruszenie dóbr osobistych można dochodzić zadośćuczynienia. Na przykład publicznego złożenia wyjaśnień i przeprosin.
Dodatkowo - czy to co wycinał nie wymagało biopsji? Jej wynik jest w dokumentacji medycznej?
Tyle fantazjowania, bo kto by się kopał z koniem skoro nawet NFZ ma to gdzieś. Prawda?
forfiterex
2026-07-16 00:37:39
+2
Lekarz w dzisiejszych czasach = złodziej i oszust.
@James2000: 100% racji niestety. Ludzie domagają się kar:
https://wykop.pl/wpis/86957575/konowalposting-lekarz100k-lekarz-zbrodniaikara-cor
KEjAf
[OP]
2026-07-16 00:41:32
+2
@Itak_Dalej: Tak, tego bym się domyślał, że rzecznik praw pacjenta może sprawdzić czy dokumentacja jest formalnie poprawna, albo interweniować na przykład jeśli mi się do niej ogranicza dostęp, albo udostępnia ją komuś bez mojej zgody. Ale nie skontrolować czy zabieg wpisany do dokumentacji został faktycznie wykonany, tym bardziej jeśli nie ma dobrego sposobu na udowodnienie że nie został.
Kangur100
2026-07-16 00:43:52
+2
@KEjAf cóż, pozostaje zmienić nazwę na „NFZ w likwidacji”. Do rozbiórki i system od nowa, z zakazem zatrudniania najbardziej aktywnych organizatorów patologicznego systemu.
plussix
2026-07-16 04:55:10
+2
@KEjAf: Pamiętam, że co jakiś czas przypominano tu i ówdzie o możliwości podejrzenia historii leczenia i możliwości zgłoszenia nieprawidłowości. Fajnie, że to działa ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
No co, można zgłosić? Można!
No co, można zgłosić? Można!
kradnebabcixany
2026-07-16 05:49:47
+2
@KEjAf Na mnie przywieźli na SOR do miasta w którym nigdy nie byłem kogoś nieprzytomnego z ranami kłutymi podbrzusza. Dowiedziałem się o takim zajściu dopiero z IKP. Zgłosiłem nieprawidłowość do NFZ- W odpowiedzi dostałem list, że sprawdzili, może doszło do nieprawidłowości a może nie i elo, co nam Pan zrobisz, proszę kontaktować się ze szpitalem. XD
0rdynus
2026-07-16 06:42:08
+2
@KEjAf w takim razie bez sensu utrzymywać cały dział "skarg i wniosków" wywalić na zbity pysk ¯\(ツ)/¯
Panekpanek
2026-07-16 09:55:59
+2
@Itak_Dalej @KEjAf: budżet ponad 200 mld zł i nie istnieje praktyczna kontrola na co to idze?
WesolyLudwiczek
2026-07-16 11:44:24
+2
W zasadzie to się wszystko łączy do kupy. Wadliwy system ułatwiający oszustwa i wyciąganie kasy przez lekarzy. Lekarze którzy robią saloniki VIP dla polityków. Politycy którzy chronią wadliwy system do wyciągania pieniędzy przez oszustów.
Glassius
2026-07-16 11:57:53
+2
@Retano: nie każdy ma mObywatela i nie każdy będzie pamiętał potwierdzić wykonanie procedury medycznej. To uderzy też w uczciwych medyków. Mam prostsze rozwiązanie:
1. Każda procedura, nawet konsultacja, odpłatna. Choćby i symboliczna złotówka, bo NFZ dopłaci resztę. Ale pacjent ma płacić.
2. Skoro odpłatna, to pacjent ma dostawać paragon z listą wykonanych zabiegów.
Pacjentom nie chce się ciągnąć spraw, bo tutaj trzeba oskarżyć lekarza który był nawet miły, a okradziony zostaje jakiś mityczny NFZ. Mojej żonie również wpisano w karcie po porodzie szycie krocza, podczas gdy urodziła naturalnie bez problemów. Chciałem iść do szpitala wyprostować dokumentację, ale mi zabroniła. Jakby ją okradli przy okazji na złotówkę, może by mi pozwoliła XD
Przy okazji mnóstwo hipochondryków zrezygnuje z blokowania kolejek ludziom chorym. Same plusy.
1. Każda procedura, nawet konsultacja, odpłatna. Choćby i symboliczna złotówka, bo NFZ dopłaci resztę. Ale pacjent ma płacić.
2. Skoro odpłatna, to pacjent ma dostawać paragon z listą wykonanych zabiegów.
Pacjentom nie chce się ciągnąć spraw, bo tutaj trzeba oskarżyć lekarza który był nawet miły, a okradziony zostaje jakiś mityczny NFZ. Mojej żonie również wpisano w karcie po porodzie szycie krocza, podczas gdy urodziła naturalnie bez problemów. Chciałem iść do szpitala wyprostować dokumentację, ale mi zabroniła. Jakby ją okradli przy okazji na złotówkę, może by mi pozwoliła XD
Przy okazji mnóstwo hipochondryków zrezygnuje z blokowania kolejek ludziom chorym. Same plusy.
Ramadamadingdong
2026-07-16 12:39:04
+2
ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony.
@KEjAf: oczywiście, że twoje prawa zostały naruszone. Chłop wpisał nieprawdę w twojej historii medycznej, następny lekarz na jej podstawie może w przyszłości podejmować decyzje o twojej opiece zdrowotnej. Na podstawie zmyślonych "wykonanych" zabiegów.
Już c--j, czy to był zabieg drobny i absolutnie nie ma znaczenia w historii medycznej - nie ty jesteś lekarzem i nie musisz się znać, ale swoje zaniepokojenie i naruszenie praw możesz śmiało zgłaszać do rzecznika.
Także zgłaszaj śmiecia mirek, nawet dla contentu na następny post.
DziendobryMireczku
2026-07-16 14:27:30
+2
@KEjAf: fly on the top kolego, bo o tym pisałem już wiele razy do różnych mediów i tylko spotkał mnie ciepły mocz.
ggs-hg
2026-07-15 22:20:16
+1
@KEjAf: Miałem podobnie z testami na covid prY każdej wizycie, wysłałem pismo, coś napisali że to błąd i nie chciało mi się tego drążyć
severnight
2026-07-15 22:29:51
+1
@Bialek_napraw_tagi: i nie szczędź na to pieniędzy.
prawd
2026-07-15 23:11:30
+1
@KEjAf: No ale przecież ci napisali do kogo masz się zwrócić w sprawie dokumentacji medycznej, o co afera?
su1ik
2026-07-15 23:20:30
+1
@KEjAf: o k---a XD random wykopek bardziej wiarygodny od urzędników państwowych XD mamy klaskać, że skarga została odrzucona jako bezzasadna czy być oburzeni, że dupę ludziom zawracasz? XD
Itak_Dalej
2026-07-16 00:28:15
+1
@KEjAf: I jakkolwiek to glupio zabrzmi ale dostales od nfz informacje zgodna z przepisami, przepisy sa tak skonstruowane ze nfz moze zobaczyc czy dokumentacja sie zgadza i tyle, nie maja zadnych mozliwosci "sledczych" nie wiem wezwania lekarza do wyjasnienia, zadania jakis nagran czy sprawdzenia czy dokumentacja medyczna jest prowadzona prawidlowo. Tu zostales zgodnie z przepisami dobrze wyslany do Rzecznika Praw Pacjenta - zgodnie z prawem on sprawdza czy placowki prowadza dokumentacje, czy prowadza ja prawidlowo, czy ja przechowuja, udostepniaja itp. Z Nfz jest wylaczona jakakolwiek kontrola dokumentacji medycznej pod wzgledem prawdy w niej zawartej
BelkaBec
2026-07-16 01:02:17
+1
Czyli teraz jesteś (niby) po zabiegu i masz fałszywa historię medyczną? Grubo.
k__d
2026-07-16 02:45:15
+1
@KEjAf: cześć, miałem identycznie
Ortopeda X dostał za podanie leku N złotych, a ortopeda Y o 300 zł więcej za to samo. NFZ sprawdził dokumentację i wszystko się zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ps na NFZ nie dostajesz zleceń na kartce po wizycie, ani opisu wizyty, ani nie podpisujesz zgody na zabieg na piśmie
Ortopeda X dostał za podanie leku N złotych, a ortopeda Y o 300 zł więcej za to samo. NFZ sprawdził dokumentację i wszystko się zgadza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ps na NFZ nie dostajesz zleceń na kartce po wizycie, ani opisu wizyty, ani nie podpisujesz zgody na zabieg na piśmie
Prawdziwy_Oponiarz
2026-07-16 05:46:36
+1
@orejpolenatraktore: ale jego NFZ nawet nie zaprosiło do żadnej rozmowy na temat poparcia jego twierdzeń, co oznacza, że nie jest tak jak piszesz. Dodatkowo, takie sytuacje zdarzały się wcześniej i były dokładnie tak badane. Mój brat był świadkiem w sprawie wyłudzeń poprzez wpisywanie fikcyjnych zabiegów, został wezwany na zeznania, zapytany czy były jakieś tam badania typu wziernikowanie macicy wykonane, odpowiedział, że nie i poszedł do domu. Jak się sprawa zakończyła, nie mam pojęcia. To było za złego PiSu i wygląda na to, że przynajmniej w kwestii rozpoznania standardy troszkę się obniżyły.
su1ik
2026-07-16 06:33:03
+1
nie ma narzędzi do zweryfikowania tego.
@KEjAf: przecież z tego co napisałeś to NFZ zweryfikował wszystko wtf? XD
kurczakos1
2026-07-16 08:15:31
+1
@KEjAf:
No właśnie nie XDD
W Niemczech to 17% xD
Mimo wszystko, bez względu na to oczywiście nagana za oszukiwanie systemu :-(
niemało, 9% na UoP
płacę za to górę kasy
No właśnie nie XDD
W Niemczech to 17% xD
Mimo wszystko, bez względu na to oczywiście nagana za oszukiwanie systemu :-(
CzlowiekzBlizna7
2026-07-16 08:25:29
+1
Mam nadzieję, że teraz coraz więcej ludzi zrozumie, dlaczego tak lekarze i politycy boją się prywatnych ubezpieczeń koło NFZ (tak jak w NL czy DE). Bo tam każdy pieniądz jest SPRAWDZANY. Jeśli procedura była warta 10k, a okazało się, że kosztowało 20k - to albo wyjaśniamy, albo zwracamy pieniądze.
I nie, ludzie nie umierają tam na ulicy z powodu raka. Nie wiem jak w DE, ale w NL nawet najbardziej standardowy pakiet ma leczenie onkologiczne. To wszystko według prawa. Także u nas też da się to zrobić.
I nie, ludzie nie umierają tam na ulicy z powodu raka. Nie wiem jak w DE, ale w NL nawet najbardziej standardowy pakiet ma leczenie onkologiczne. To wszystko według prawa. Także u nas też da się to zrobić.
kyloe
2026-07-16 09:13:35
+1
ale tego już nie robiłem, wątpię żeby był w stanie cokolwiek zrobić, prawa pacjenta nie zostaly tam naruszone, tylko NFZ okradziony
@KEjAf: Możesz, a nawet powinieneś, zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przez tego lekarza przestępstwa z art. 286 kk
@many_more
za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej.
To być może i też, ale głównym czynem zabronionym jest tutaj jw. doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, kolokwialnie oszustwo
doker0
2026-07-16 09:58:19
+1
Szanowny Panie nie możemy potwierdzić fałszowania dokumentacji gdyż świadczeniodawca dostarczył nam dokumentację. LOL! K---a mać!
salvador94
2026-07-16 10:11:43
+1
@KEjAf: w moim przypadku wielokrotnie tu opisywanym (patrz #medycznewyludzenia ) oprócz zgłoszenia do NFZ poszło od razu do RPP - wystarczy wysłać maila, w którym załączysz screeny z IKP, pismo i to wszystko. Dzięki temu sprawa wtedy przyspieszyła i chociaż trafiła na policję
materacci
2026-07-16 10:18:33
+1
@KEjAf: wydaje mi się że mogliby jednak zrobić dokłądny cross-check na podstawie danych które mają. Przykłądowo lekarz wpisuje zabieg na co drugiej wizycie (więcej niż inni lekarze w tym mieście/specjalizacji), kontrolują placówkę i sprawdzają stan zużytych materiałów i narzędzi do tych zabiegów (chyba też to refinansują). Wszystko się da nawet jeśłi nie masz Ty twardych dowodów, to na podstawie innych danych da się określić czy lekarz kłamie i nie robi tych zabiegów faktycznie.
_kruszon_
2026-07-16 10:19:10
+1
@salvador94: Ja na odpowiedź RPP czekam już ponad 4 miesiące, mimo że mają na to miesiąc. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Po ponagleniu wysłali mi tylko jakieś nędzne pismo, które kompletnie nic nie wnosi i nie jest też decyzją, którą mogłabym zaskarżyć.
mco111
2026-07-16 10:19:36
+1
dwie kobiety z tym samym PESEL, imieniem i nazwiskiem.
@SCAInet: To jest możliwe w ogóle? Jakiś kurde niesamowity zbieg okoliczności musiałby być.
Yenn_z-Wyspy7Slonc
2026-07-16 10:28:08
+1
No cóż, jeśli nie ma dowodu na to że lekarz kłamał - w porządku, to nie ma powodu żeby go wsadzać do więzienia (tym razem).
Ale jeśli nie ma dowodu na to że wykonał usługę - to nie ma też powodu żeby mu za nią płacić. Dlaczego w takim razie płacą?@KEjAf: dlatego w naszym interesie jest zmienić przepisy tak żeby lekarz musiał udowodnić że dana procedura miała miejsce a nie na zasadzie słowo przeciwko słowu. Np. Pacjent podpisuje się pod procedurą i dopiero taka procedura jest ważna i lekarz ma za to zapłacone.
NFZ pewnie nie neguje słowa świętej krowy doktora profesora no bo jak to taki lekarz miałby kłamać. Ale za tytułem i wykształceniem nie idzie niestety przyzwoitość.
NFZ nie jest sądem ani prokuraturą i nie jest od śledztwa czy lekarz kłamie.
richard73p
2026-07-16 11:28:57
+1
Malo dziwi. Jak sobie w koncu zainstalowalem mObywatela, dowiedzialem sie o mojej wizycie u okulisty i jakims drogim badaniu tamze. Wielkie WTF, ale co robic. Na szczescie to tylko jednorazowe oszustwo i wiecej na mnie nie zarobili, ale ja sam to jedynie ziarno piasku na plazy…
sarnacm
2026-07-16 12:56:12
+1
Ludzie, ale to jest standard.
Przychodzą lekarze na NFZ do podstawówki, robią dzieciom zwykły przegląd zębów przez dwa dni, a później w historii świadczeń okazuje się, że przy każdym dziecku widnieje jeszcze kilka dodatkowych procedur – fluoryzacja i inne świadczenia profilaktyczne. Problem w tym, że według relacji rodziców nic takiego nie miało miejsca.
Pomnóżcie to przez około 200 dzieci i nagle robi się całkiem niezły rachunek do rozliczenia.
Złodzieje i tyle.
Przychodzą lekarze na NFZ do podstawówki, robią dzieciom zwykły przegląd zębów przez dwa dni, a później w historii świadczeń okazuje się, że przy każdym dziecku widnieje jeszcze kilka dodatkowych procedur – fluoryzacja i inne świadczenia profilaktyczne. Problem w tym, że według relacji rodziców nic takiego nie miało miejsca.
Pomnóżcie to przez około 200 dzieci i nagle robi się całkiem niezły rachunek do rozliczenia.
Złodzieje i tyle.
A.....4
2026-07-16 13:12:10
+1
@KEjAf:
NICZEGO INNEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁEM.
Domyślałem się tego od dawna,ale nie chciało mi się sprawdzać czy u mnie też by tak było.
Zgadzam się,że przerażające jest to jak łatwo można to zrobić i jak niemożliwe jest udowodnienie że tego nie było.
Generalnie interesuje mnie jedno. ILE KASY NA TO POSZŁO.
Nie te głupie 600 stów tylko dziesiątek,setek miliardów złotych w skali lat bo to nie jest od wczoraj tylko moim zdaniem od minimum kilkunastu lat.
Bo może się okazać,że za te kasę Polska by miała sfinansowane z 8 nowoczesnych okrętów podwodnych,tyle samo fregat,cztery eskadry F-16 i dwie F-35.
I to bez kredytów!
Zamiast tego przepala to na kasty wybrane.
ALE KTO BOGATEMU ZABRONI,PODATNIK WYTRZYMA!!
Jesteśmy w G20 a za rok czy za dwa lata Polska będzie mistrzem świata w G8!
NICZEGO INNEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁEM.
Domyślałem się tego od dawna,ale nie chciało mi się sprawdzać czy u mnie też by tak było.
Zgadzam się,że przerażające jest to jak łatwo można to zrobić i jak niemożliwe jest udowodnienie że tego nie było.
Generalnie interesuje mnie jedno. ILE KASY NA TO POSZŁO.
Nie te głupie 600 stów tylko dziesiątek,setek miliardów złotych w skali lat bo to nie jest od wczoraj tylko moim zdaniem od minimum kilkunastu lat.
Bo może się okazać,że za te kasę Polska by miała sfinansowane z 8 nowoczesnych okrętów podwodnych,tyle samo fregat,cztery eskadry F-16 i dwie F-35.
I to bez kredytów!
Zamiast tego przepala to na kasty wybrane.
ALE KTO BOGATEMU ZABRONI,PODATNIK WYTRZYMA!!
Jesteśmy w G20 a za rok czy za dwa lata Polska będzie mistrzem świata w G8!
kill15you
2026-07-16 14:50:16
+1
@KEjAf: technicznie rzecz biorąc twoja dokumentacja medyczna jest sfałszowana. Czy to nie może doprowadzić do jakichś problemów w przyszłości? Np. gdyby ktoś chciał sprawdzic twoją historie, to chyba mogloby doprowadzic teoretycznie do blednych wniosków?
Imo. to chyba prokuratura powinna wyjśnić. Potencjalnie to chyba mogłoby doporwadzić do tragedii!
Ofc.rozwiązanie jest proste. Lekarz przed każdym zabiegiem powinien obligatoryjnie dawać papier do podpisania.
Imo. to chyba prokuratura powinna wyjśnić. Potencjalnie to chyba mogłoby doporwadzić do tragedii!
Ofc.rozwiązanie jest proste. Lekarz przed każdym zabiegiem powinien obligatoryjnie dawać papier do podpisania.
_kruszon_
2026-07-16 15:13:00
+1
@DziendobryMireczku: rób wpis i opowiadaj, nie daj się prosić
Wardegas
2026-07-16 15:49:17
+1
@KEjAf: Po wyjściu od lekarza każdy pacjent powinien podpisać się pod tym co było wykonane, jeśli coś się nie zgadza to nie podpisujemy. A tak to walą NFZ i obciążają cały system, dla korzyści majątkowych. Za takie coś powinno się iść siedzieć. Bo gdyby ktoś komuś kazał zapłacić za coś czego nie zrobił to po prostu kradzież i wyłudzenie pieniędzy.
Kot_w_butach7
2026-07-16 16:10:49
+1
@KEjAf: a ja się tu akurat postawię po stronie NFZ. Czego właściwie oczekujesz?
Sam napisałeś, że nie potrafisz udowodnić iż zabieg nie został wykonany. No to na jakiej podstawie NFZ ma cokolwiek zrobić?
Wyłącznie na podstawie słów pacjenta?
Gdyby tak to miało działać to mogłoby dochodzić do sytuacji gdy zabiegi są wykonywane a pacjent zgłasza, że nie choćby tylko i wyłącznie dlatego, że zazdrości zarobków i uważa, że kara się należy.
Afera to by była jakbyś miał dowody na poparcie swoich słów a NFZ Cię zignorowało ale sam przyznajesz nawet w wiadomości do NFZ, że nie potrafisz tego udowodnić.
@orejpolenatraktore: Ale tutaj nie trzeba wymyślać koła na nowo. To sytuacja analogiczna do zakupów na allegro, amazonie, olxie. Komu ma uwierzyć obsługa serwisu klientowi, czy sprzedawcy? Czy sprzedawca wysłał cegłę? Czy to może klient naciąga.
O dziwo serwisy stają po stronie klientów. NFZ natomiast po stronie sprzedawców (lekarzy). Wyjaśnisz może dlaczego?
KEjAf
[OP]
2026-07-17 11:27:34
+1
@orejpolenatraktore: przecież mam dowody że NFZ to zignorowało. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie mam dowodu że lekarz kłamał - zgoda. A on nie ma dowodu że wykonał zabieg. I ja mam dowód że NFZ mu zapłacił pomimo braku weryfikacji wykonania usługi.
Nie mam dowodu że lekarz kłamał - zgoda. A on nie ma dowodu że wykonał zabieg. I ja mam dowód że NFZ mu zapłacił pomimo braku weryfikacji wykonania usługi.
KEjAf
[OP]
2026-07-19 23:42:50
+1
@orejpolenatraktore: Mistrzu, albo nie potrafisz przeczytać nawet tej krótkiej odpowiedzi, albo nie rozumiesz tych paru zdań.
Ja nie oczekuję że NFZ zweryfikuje to czy mi zrobiono jakiś zabieg pół roku temu - nie da się tego zweryfikować, jestem tego doskonale świadomy i jasno to przyznaję w tym wątku wielokrotnie - że nie mam dowodów na to że tego zabiegu nie wykonano i nie da się tego udowodnić. I oczywiście nie oczekuję że ukarają lekarza tylko ze względu na moje zgłoszenie, bez dowodu.
Czego w takim razie oczekuję? Że NFZ będzie zawsze weryfikował czy każdy zabieg będzie wykonany zanim za niego zapłaci. A nie tylko jak ktoś zgłosi nieprawidłowość i jest już za późno żeby cokolwiek sprawdzić. A jak ma to weryfikować? Na przykład tak jak tu proponowano, a ja wyżej zacytowałem - niech na przykład pacjent po każdej wizycie potwierdzi podpisem że mu zrobiono to za co lekarz wystawia rachunek.
A w tym konkretnym przypadku - mogą jeszcze skontrolować czy ten lekarz ich oszukuje, na przykład podzwonić do innych pacjentów którzy ostatnio u niego byli i zapytać co im robiono, albo przysłać kontrolera który to sprawdzi to na bieżąco, pytając paru pacjentów bezpośrednio po wizycie, kiedy widać jeszcze ślady wykonanych (lub nie) zabiegów - i wtedy jeśli potwierdzi się to że oszukuje, ukarać go.
Ja nie oczekuję że NFZ zweryfikuje to czy mi zrobiono jakiś zabieg pół roku temu - nie da się tego zweryfikować, jestem tego doskonale świadomy i jasno to przyznaję w tym wątku wielokrotnie - że nie mam dowodów na to że tego zabiegu nie wykonano i nie da się tego udowodnić. I oczywiście nie oczekuję że ukarają lekarza tylko ze względu na moje zgłoszenie, bez dowodu.
Czego w takim razie oczekuję? Że NFZ będzie zawsze weryfikował czy każdy zabieg będzie wykonany zanim za niego zapłaci. A nie tylko jak ktoś zgłosi nieprawidłowość i jest już za późno żeby cokolwiek sprawdzić. A jak ma to weryfikować? Na przykład tak jak tu proponowano, a ja wyżej zacytowałem - niech na przykład pacjent po każdej wizycie potwierdzi podpisem że mu zrobiono to za co lekarz wystawia rachunek.
A w tym konkretnym przypadku - mogą jeszcze skontrolować czy ten lekarz ich oszukuje, na przykład podzwonić do innych pacjentów którzy ostatnio u niego byli i zapytać co im robiono, albo przysłać kontrolera który to sprawdzi to na bieżąco, pytając paru pacjentów bezpośrednio po wizycie, kiedy widać jeszcze ślady wykonanych (lub nie) zabiegów - i wtedy jeśli potwierdzi się to że oszukuje, ukarać go.
mir_anonim
2026-07-15 23:41:08
+0
[komentarz usunięty]
Cozwykopem
2026-07-16 00:01:24
+0
@Retano: to się wydłuży i wprowadzi obowiązek posiadania mobywatela.
Więc nie skorzystasz z nfz jeśli nie masz mobywatela...
Więc nie skorzystasz z nfz jeśli nie masz mobywatela...
Itak_Dalej
2026-07-16 00:49:50
+0
@KEjAf: wiesz po prostu uznali ze jest to falszowanie dokumentacji, a tu tak naprawde nfz nie ma nic do zrobienia. Jeszcze inną kwestią jest to czy ten zabieg ma tak naprawde wplyw na rozliczenie, bo przepisy nie sa logiczne ze to jest sumowanie wszystkiego co otrzymales, moze byc kwota z gory przepisami ustawiona i czy tam ktos napisal czy miales czy nie miales zabiegu nie ma wplywu na rozliczenie. Natomiast zawsze to jest falszowanie dokumentacji
banciur
2026-07-16 00:55:54
+0
Normalnie nie korzystam z "darmowej służby zdrowia" ... To była moja pierwsza wizyta u lekarza na NFZ od dzieciństwa (nie licząc SORów gdzie zdarza mi się czasem trafiać).
To na te SORy wpadasz tak towarzysko pogadac z czekajacymi w kolejce czy jak?
@KEjAf:
PuchaczLesny
2026-07-16 02:08:31
+0
@KEjAf: konowały to mafia. Ostatnio zgłosiłem reklamację w pewnej sieci przychodni na L bo lekarz nie dopatrzył się zmian chorobowych, powiedział żeby się niczym nie przejmować. Poszedłem do innego lekarza po 3 miesiącach a ten z mordą do mnie że dlaczego tak późno.
Reklamacja niezasadna. L* spytał lekarza czy tak było, ten stwierdził że tak było. Ale firma też stwierdziła, że choroba widocznie wtedy nie dawała powodów do obaw a lekarz miał rację. Elo, ponad 300zł poszło w błoto.
A spróbuj napisać na takiego komentarz w internecie to pozew cywilny pojawi się w ciągu miesiąca. Dziki kraj. Polska powinna być zawieszona jako członek UE dopóki tymczasowy rząd nie zamknie w pierdlu całego tego nowotworu.
Reklamacja niezasadna. L* spytał lekarza czy tak było, ten stwierdził że tak było. Ale firma też stwierdziła, że choroba widocznie wtedy nie dawała powodów do obaw a lekarz miał rację. Elo, ponad 300zł poszło w błoto.
A spróbuj napisać na takiego komentarz w internecie to pozew cywilny pojawi się w ciągu miesiąca. Dziki kraj. Polska powinna być zawieszona jako członek UE dopóki tymczasowy rząd nie zamknie w pierdlu całego tego nowotworu.
263473
2026-07-16 02:29:08
+0
Zaorać k---a ten NFZ razem z tym upośledzonym państwem
PeaceUN
2026-07-16 06:54:38
+0
Prokuratura, RPP, izba lekarska - NFZ to taka administracja bardziej i oni mogą zwrócić się co najwyżej o wyjaśnienia - nie mogą zbierać dowodów, szukać innych pacjentów z tym zabiegiem its. To nie są psy gończe tylko analitycy danych które wypluwa im system .
mlotnaczarownice
2026-07-16 07:31:51
+0
@KEjAf: dokladnie. A RPP to zabawa w dobrego i zlego policjanta. to ten sam system. Wiec nawet zostales zle poinformowany aby isc do rpp. Lokalny rpp czesto jest dogadany ze szpitalem ;). Idz dalej mlody padawanie :) wiem ze jest ciezko ale kolezanka @kruszon widzisz stara sie wyjasnic za co uklony w tym systemie.
smokuPG
2026-07-16 08:03:12
+0
@KEjAf:Czy rządzący są w stanie pociągnąć do konsekwencji jakiego kolwiek lekarza za kradzieży, oszustwa oraz udział w grupach przestępczych? Do zmiany całą banda natychmiast
Qaktuz
2026-07-16 08:15:10
+0
@zimowyporanek: Jeżeli był przeprowadzany jakiś zabieg to powinien po nim zostać jakiś ślad. Blizna czy coś. Jak by to kogoś obchodziło to możesz w prosty sposób udowodnić, że nie było zabiegu.
Gandzia_pl
2026-07-16 08:26:16
+0
A ludzie nadal chcą "darmowej" służby zdrowia. Co za z-----y kraj.
Geomemnon
2026-07-16 08:36:43
+0
@KEjAf: POZ czyli lekarz pierwszego kontaktu jest rozliczany ryczałtem za pacjentów zapisanych do POZ/danego lekarza jako ich rodzinnego, nie ważne jakie zrobi procedury, ile będzie wizyt, przyjdziesz 1x na 10 lat czy będziesz chodził codziennie - NFZ wycenia to tak samo ¯\(ツ)/¯
QBA__
2026-07-16 08:47:40
+0
@KEjAf: Nic nowego. Kojarzę sytuacje gdzie lekarze wpisywali jakimś kobietom badanie prostaty i tym podobne, albo osobom które nawet u lekarza nie były wpisywano jakieś wizyty czy zabiegi. Hajs z podatków płynie strumieniami
Zachęcam do zalogowania się na Internetowe Konto Pacjenta (IKP) i sprawdzenie co mieliśmy robione i za ile. Tam jest wykaz
Zachęcam do zalogowania się na Internetowe Konto Pacjenta (IKP) i sprawdzenie co mieliśmy robione i za ile. Tam jest wykaz
Drill90
2026-07-16 09:02:12
+0
@KEjAf: nieważne ile takich spraw wyjdzie. Nieistotne, co zrobi motłoch. Lekarze są nie do ruszenia.
many_more
2026-07-16 09:04:48
+0
@KEjAf: jakby Ci się chciało to zgłoszenie do prokuratury za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej. Koszt -tyle co znaczek na list.
kiedys_bylem_zielonka
2026-07-16 09:29:59
+0
ja p------e, niech to wyjdzie poza wykop bo przeciez od czasu Wykop 2.0 to tutaj prawie nikogo nie ma.
damian336
2026-07-16 10:04:48
+0
Zajebiste :-) to po co jest to zgłaszanie nieprawidłowości?
Zenon_Zabawny
2026-07-16 10:04:57
+0
Mógł by nawet wpisać, że robił Ci USG macicy, a i tak NFZ by nie stwierdził nieprawidłowości, a nawet jakby stwierdził, to niby co by się stało? Najwyżej by mu kazali zwrócić kasę i tyle.
chmiels
2026-07-16 10:32:55
+0
u dentysty jest dokumentacja (ile ma pan zębów) i spis świadczeń udzielonych na danej wizycie (plomba taka i owaka), dziwne że np u chirurga nie ma czegoś takiego, bo mogę przecież dostać demencji i nie pamiętać, że 25 lat temu wycięli mi nerkę.
cutthroat
2026-07-16 10:32:59
+0
@KEjAf: to jest jak rozmowa z autystycznymi kretynami. Tak wygląda to z naczelnymi kastami lekarsko prawnymi. Złożyłem zażalenie na pracę biegłego do wlasciwego sądu, który w opinii zawarł kłamliwe, bezpodstawne twierdzenia bez żadnego oparcia w faktografii, nie chodziło nawet już o sam wpływ na sprawę sądową, bo ten był niewielki, raczej o oszczerczy ton, to też odpowiedź w stylu nie bo nie bo to prokurator decyduje że opinia biegłego budzi wątpliwości i żeby powołać kolejnego. Ja to wiem i rozumiem, ale ja nie chce powołać biegłego tylko doprowadzić do jakiejkolwiek formy konsekwencji i sprawdzenia tej konkretnej sprawy, że jego praca była nierzetelna i zwyczajnie oczerniająca. Ale to dla polskiego wymiaru sprawiedliwości za wiele, ergo biegły może wpisać każda największa bzdurę i kalumnię i jest nietykalny.
Oczywiście mógłbym założyć pewnie sprawę cywilną czy coś, a następnie stracić lata na czołganie po sądach i tysiące na prawnika i koszty, ale nie mam na to nerwów.
Oczywiście mógłbym założyć pewnie sprawę cywilną czy coś, a następnie stracić lata na czołganie po sądach i tysiące na prawnika i koszty, ale nie mam na to nerwów.
bartqui
2026-07-16 10:47:05
+0
@KEjAf: OPie ciesz się, że wziernikowania pochwy nie miałeś, jak to kiedyś ludzie (zwłaszcza mężczyźni) odkrywali ku swemu wielkiemu zdziwieniu xD
Jarek_P
2026-07-16 11:43:07
+0
a w odpowiedzi dowiedziałem że moja skarga jest bezzasadna, bo wpisał do dokumentacji to co wpisał.
@KEjAf: klasyczne, znane od czasów PRL "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?"
I to jest dużo szersze, niż sam NFZ. Kilka lat temu pisałem skargę na swoją placówkę pocztową. W skardze twarde konkrety: numery kilku (!!!) przesyłek rejestrowanych, które zaginęły na przestrzeni dość krótkiego czasu, a których ostatnim zarejestrowanym przystankiem była ta sama lokalna sortownia. Odpowiedź na reklamację: w placówce odbyła się kontrola, która NIE WYKAZAŁA NIEPRAWIDŁOWOŚCI, mam się walić i pocałować w dupę, a jak mi się coś nie podoba, to iść się wypałować. Tylko ujęli to jakoś urzędniczo uprzejmiej. Konkrety, czyli przesyłki wciąż figurujące w rejestrze - zignorowano.
Ale jednak coś się wtedy zadziało, jakiś czas po tej skardze odbierałem od lokalnej listonoszki polecony i ta niemalże z płaczem do mnie, że po co ja tą skargę pisałem (ona sama temat zaczęła, nigdy jej nawet nie informowałem, że coś takiego wysyłam), że to trzeba było może jakoś inaczej załatwić, bo na rejonie straszna awantura była, wszystkim im premię zabrali i kogoś tam nawet zwalniać z pracy chcieli. Ja jej na to, że no sorry, ale to ja tu jestem pierwszy poszkodowany, bo to moje przesyłki poginęły. No tak, no ona rozumie, no ale łolaboga.
oink_oink
2026-07-16 12:10:25
+0
@KEjAf: sluchaj no Pan ! Ja chodzilem do luxmedu z 5-6 lat sie diagnozowalem na bol promieniujacy. Na koncu juz zaczeli robic ze mnie wariata, i jak zaczalem zadawac niewygodne pytania , tj : prosze uzasadnic swoja teze, dlaczego Panstwa tak mysla, to mowili mi ze nie sa lekarzami i nie moga sie wypowiadac(stanowisko od dyrektora czy tam glownej jakies tam lekarki w luxmedzie Gdansk). Powiedzialem ze no ok, to ja panstwu pokaze jak wyglada ta wizyta po ktorej panstwo twierdzicie ze jestem jakis nieuleczalnym przypadkiem, gdzie nikt mnie nawet nie bada. Zanim wszedlem do gabinetu zapytalem sie na recepcji czy bedzie ktos z dyrekcji wejsc ze mna do gabinetu, powiedziano mi ze nie wejda. Ok, to powiedzialem ze chcialbym nagrac swoja wizyte telefonem, zabroniono mi, i powiedziano ze tylko lekarz ktory mnie przyjmuja moze sie na to zgodzic. 5 minut pozniej zszedl do mnie dyrektor i zabral mnie do pokoju i zapytal sie czemu niby chcialbym nagrywa ta wizyte, powiedzialem mu ze nie mam potrzeby nic nagrywac, wystarczy ze on ze mna pojdzie na wizyte, z ktorej znowu (wizyta nr 2137..) nic nie wyniknie, on tez tego odmowil xD
Powiedzial mi ze zaraz ktos przegladnie cala moja historie leczenia i zadzwoni z wnioskami. Zgadnijcie co bylo xD
zadzwonila do mnie jakas babka ta glowna jakas tam, i powiedziala ze doszly jej sluchy ze podczas spotkania z dyrektorem zachowywalem sie nie kulturalnie i ze niby komus grozilem, i ze oni nie chca mnie leczyc, i generlanie to nie wiedza co mi jest i dowidzenia panu.
Dzien pozniej juz anulowalem swoje abonamenty w luxmedzie.
Jak myslicie ze w w takich prywatnych korpo leczarniach cos dostaniecie oprocz l4 czy standardowego skierowania na rehabilitacje pradami xDDDDDDDDDDD magnetyzerami voodoo to sie mylicie.
Jak mi diagnozowano zzsk (co im zajelo z chyba rok czy 2 lata), to chciano mnie wyslac na zabieg operacji biodra (jesli nie wpadli wtdy na to ze to zzsk).
To wszystko za moja extra prywatne pieniadze.
To sie nadaje na reportaz. Ja po 8 latach lazenia po lekarzach (nikt mnie normalnie nie badal, jak mnie wysylano na usg, to traktowano mnie jak worek kartofli, jak lekarz przepisal badanie na usg, to mnie na usg sie pytano gdzie sobie zycze zeby mnie badano xDDD)
Powiedzial mi ze zaraz ktos przegladnie cala moja historie leczenia i zadzwoni z wnioskami. Zgadnijcie co bylo xD
zadzwonila do mnie jakas babka ta glowna jakas tam, i powiedziala ze doszly jej sluchy ze podczas spotkania z dyrektorem zachowywalem sie nie kulturalnie i ze niby komus grozilem, i ze oni nie chca mnie leczyc, i generlanie to nie wiedza co mi jest i dowidzenia panu.
Dzien pozniej juz anulowalem swoje abonamenty w luxmedzie.
Jak myslicie ze w w takich prywatnych korpo leczarniach cos dostaniecie oprocz l4 czy standardowego skierowania na rehabilitacje pradami xDDDDDDDDDDD magnetyzerami voodoo to sie mylicie.
Jak mi diagnozowano zzsk (co im zajelo z chyba rok czy 2 lata), to chciano mnie wyslac na zabieg operacji biodra (jesli nie wpadli wtdy na to ze to zzsk).
To wszystko za moja extra prywatne pieniadze.
To sie nadaje na reportaz. Ja po 8 latach lazenia po lekarzach (nikt mnie normalnie nie badal, jak mnie wysylano na usg, to traktowano mnie jak worek kartofli, jak lekarz przepisal badanie na usg, to mnie na usg sie pytano gdzie sobie zycze zeby mnie badano xDDD)
stefekb
2026-07-16 12:29:09
+0
@orejpolenatraktore: no kejaf wyraźnie napisał, że nie spodziewa się wiele
Jacolex
2026-07-16 12:32:51
+0
Lekarz w dzisiejszych czasach = złodziej i oszust.@James2000: 100% racji, zróbmy wreszcie coś z ta mafią!
fizzly
2026-07-16 12:33:55
+0
@Retano: fajne dla młodych, widzisz starego dziadzia który miałby to zrobić?
mistalowa
2026-07-16 12:37:23
+0
@KEjAf: poruszyłeś kilka wątków:
systemy opieki zdrowotnej oparte na płatniku publicznym nie mają nawet takiego zabezpieczenia jak nasz w postaci możliwości z
zgłoszenia uwag ikp do faktu udzielenia świadczenia albo zastrzeżeń do dokumentacji, przyjmuję się że osoby wykonujące zawody zaufania publicznego co do zasady będą uczciwe, historia pokazuje że zarówno protoplasta ZIP jak i IKP doprowadziły do wykrycia i napiętnowania wielu nadużyć przy wspólnym nakładzie sił pacjentów, nfz i policji czy prokuratury. Każdy sygnał się liczy ale każda z zaangażowanych instytucji ma uprawnienia, których nie może przekraczać. I tak np nfz nie ma prawa nakazać poprawiania dokumentacji medycznej. Jeśli zauważyłeś bład lub fałszowanie zgłaszaj zgodnienz ich sugestią do RPP (ma instrumenty prawne żeby nakazać poprawę i ukarac w temacie dokumentacji) a niezależnie rzecznik odpowiedzialności OIL i policja lub prokuratura. Może okazać się że Twoje zgłoszenie będzie jednym z wielu co poprawia siłę rażenia. I niech karma wraca
systemy opieki zdrowotnej oparte na płatniku publicznym nie mają nawet takiego zabezpieczenia jak nasz w postaci możliwości z
zgłoszenia uwag ikp do faktu udzielenia świadczenia albo zastrzeżeń do dokumentacji, przyjmuję się że osoby wykonujące zawody zaufania publicznego co do zasady będą uczciwe, historia pokazuje że zarówno protoplasta ZIP jak i IKP doprowadziły do wykrycia i napiętnowania wielu nadużyć przy wspólnym nakładzie sił pacjentów, nfz i policji czy prokuratury. Każdy sygnał się liczy ale każda z zaangażowanych instytucji ma uprawnienia, których nie może przekraczać. I tak np nfz nie ma prawa nakazać poprawiania dokumentacji medycznej. Jeśli zauważyłeś bład lub fałszowanie zgłaszaj zgodnienz ich sugestią do RPP (ma instrumenty prawne żeby nakazać poprawę i ukarac w temacie dokumentacji) a niezależnie rzecznik odpowiedzialności OIL i policja lub prokuratura. Może okazać się że Twoje zgłoszenie będzie jednym z wielu co poprawia siłę rażenia. I niech karma wraca
Jasnie-wielmozny-pan
2026-07-16 13:39:26
+0
@James2000: Nie lekarze, ale Polacy Polaków tak okradają od dekad. Można to spotkać na szczeblu lokalnym i krajowym. W małych firmach i wielkich. Wśród ludzi, którzy deklarują się jako uczciwi i tacy co się z tym nie kryją.
Mógłbym napisać książkę o tym i niczego by to nie zmieniło. Równie dobrze można by napisać o tym , ak to woda jest mokra.
Lekarzy są tacy, bo mogą - nie wszyscy, ale pewnie statystycznie proporcjonalnie jest ich tyle samo, ile w innych branżach.
Mógłbym napisać książkę o tym i niczego by to nie zmieniło. Równie dobrze można by napisać o tym , ak to woda jest mokra.
Lekarzy są tacy, bo mogą - nie wszyscy, ale pewnie statystycznie proporcjonalnie jest ich tyle samo, ile w innych branżach.
CzarnaMurzynskaKnagaa
2026-07-16 14:06:01
+0
1. Wizyta w przychodni pierwszego kontaktu kosztuje 0 zł. Ewidentnie muszą się rozliczać jakimś innym sposobem, pewnie mają stałe stawki za zapisanego do przychodni pacjenta a nie za wizyty.
@KEjAf: POZ dostaje 0 zł za wizytę, zgadza się. Przychodnie pierwszego kontaktu są utrzymywane ze stawki kapitacyjnej. Obecnie wynosi ona 18 zł i 84 gr miesięcznie. Innymi słowy, przychodnia dostaje ~19 zł za miesiąc za to, że jesteś zapisany, bez względu czy przychodzisz, czy nie. Za same wizyty NFZ nic nie płaci.
pesimist
2026-07-16 16:29:22
+0
[komentarz usunięty]
dopplerkaisai
2026-07-16 16:46:03
+0
Córce to samo chirurg przy stłuczeniu dopisał dwukrotne nastawianie kości, mimo, że nie było złamania. Nikt tego nie kontroluje....
A.....4
2026-07-16 18:40:49
+0
albo olać, bo to "nie on płaci"
@j557:
Albo olać bo lekarz jest jedyny w swoim rodzaju i jak mu się postawisz to cię potem nie przyjmie a tylko on jest najlepszy w swojej specjalizacji w regionie.( ͡° ͜ʖ ͡°)
A.....4
2026-07-16 18:45:17
+0
@Prawdziwy_Oponiarz:
Bo to jest NFZ i WYRAŹNIE pisze czego to jest fundusz.
NARODOWY FUNDUSZ służby ZDROWIA.
A to znaczy,że jest jak portfel mamusi i tatusia. Jak synek potrzebuje na nową konsolę to idzie i podbiera.
Bierze ile trzeba,byle nie totalnie chamsko,bo wpisanie badania per rectum za 5 tysięcy może zostać uznane za przesadę.
To się nie nazywa NARODOWY FUNDUSZ PACJENTÓW żebyście mieli prawo mieć pretensje.
To jest podręczna skarbonka dla co poniektórych.
Trzeba się było uczyć,to byście też taką mieli!!!
Bo to jest NFZ i WYRAŹNIE pisze czego to jest fundusz.
NARODOWY FUNDUSZ służby ZDROWIA.
A to znaczy,że jest jak portfel mamusi i tatusia. Jak synek potrzebuje na nową konsolę to idzie i podbiera.
Bierze ile trzeba,byle nie totalnie chamsko,bo wpisanie badania per rectum za 5 tysięcy może zostać uznane za przesadę.
To się nie nazywa NARODOWY FUNDUSZ PACJENTÓW żebyście mieli prawo mieć pretensje.
To jest podręczna skarbonka dla co poniektórych.
Trzeba się było uczyć,to byście też taką mieli!!!
A.....4
2026-07-16 18:52:22
+0
Wśród ludzi, którzy deklarują się jako uczciwi i tacy co się z tym nie kryją.
@Jasnie-wielmozny-pan:
Nigdy nikogo nie okradłem.Nigdy. O dziecka a przeżyłem ponad połowę życia.
Mam kilka mandatów na koncie typu jazda bez świateł,czy pasów czy za prędkość w zabudowanym (całe 74/50 czyli trochę ponad dwie dychy ponad normę ale to z 5 lat temu było).
Czy ja byłem okradany???
Byłem.
Przez złodziei?
Też.
Przez kogoś jeszcze?
A owszem.
Przez kogo?
Przez państwo.
Czy oddali co ukradli?
Oczywiście że nie, grają na przeczekanie,żebym umarł zanim mi będą musieli oddać.
Ja mam rację,i oni wiedzą,że mam rację.Ale przeciągają sprawę 9 rok (odsetki im lecą ale co za różnica jak przecież i tak nie zapłacą). Właśnie się dowiedziałem,że sprawa przeciągnie się przez kolejne dwie instancje co oznacza minimum kolejne cztery lata czekania.
Czy gdybym ja państwu wisiał złotówkę też by tyle czekali?
Nie,d------i by mi natychmiast.
Dlaczego?
Kacap by powiedział:
Потому что это Польша. Страна, максимально похожая на Россию.
A.....4
2026-07-16 19:00:52
+0
@James2000:
W białych rękawiczkach???
Nawet nie zakładają rękawiczek.
Ten i tak trochę ryzykował.Bardzo niewiele,niemal nic ale jednak.
Ale wyobraź sobie,że przychodzi pacjent do gastrologa,urologa albo proktologa bo coś tam.
hemoroidy albo kłopoty z moczem więc może prostata powiększona....wszystko jedno.
I koleś ci wpisuje badanie per rectum albo inną anoskopię.
Dowala sobie ze 200 stówki,a ty widzisz że on leci w ch....
Piszesz skargę. Efekt będzie jak na przykładzie wyżej.
Ba,jeszcze bezczelnie ci taki lekarz powie,żebyś mu udowodnił.
Udowodnił, że zrobiłeś badanie polegające na wsadzeniu palca w dupę.
No,może gdyby to była szczotka druciana zamiast palca to może mógłbyś się powołać,że tak sobie d--y sam nie rozjechałeś,ale anoskop czy palec raczej żadnych śladów nie zostawi, i jesteś dosłownie i w przenośni w dupie.( ͡° ͜ʖ ͡°)
W białych rękawiczkach???
Nawet nie zakładają rękawiczek.
Ten i tak trochę ryzykował.Bardzo niewiele,niemal nic ale jednak.
Ale wyobraź sobie,że przychodzi pacjent do gastrologa,urologa albo proktologa bo coś tam.
hemoroidy albo kłopoty z moczem więc może prostata powiększona....wszystko jedno.
I koleś ci wpisuje badanie per rectum albo inną anoskopię.
Dowala sobie ze 200 stówki,a ty widzisz że on leci w ch....
Piszesz skargę. Efekt będzie jak na przykładzie wyżej.
Ba,jeszcze bezczelnie ci taki lekarz powie,żebyś mu udowodnił.
Udowodnił, że zrobiłeś badanie polegające na wsadzeniu palca w dupę.
No,może gdyby to była szczotka druciana zamiast palca to może mógłbyś się powołać,że tak sobie d--y sam nie rozjechałeś,ale anoskop czy palec raczej żadnych śladów nie zostawi, i jesteś dosłownie i w przenośni w dupie.( ͡° ͜ʖ ͡°)
A.....4
2026-07-17 09:23:57
+0
powie że się pomylił
nic mu nie udowodnią. Chyba powinni być nagrywani jak przeglądy aut.
@masz_fajne_donice:
Nic nie powie,jak mu nic nie udowodnisz,jeszcze on ciebie zgnoi w sądzie.
Trzeba tylko umiejętnie kraść np dopisywać czynności nieinwazyjne albo takie których nie zrobienia nie da się udowodnić,np badanie per rectum czyli palec namoczony w żelu ląduje w twojej dupie.
Udowodnij potem,że on tego nie zrobił.
To nie jest wycięcie wyrostka że szrama zostaje.
Do tego to ląduje w dokumentacji. Od razu. Czyli to nie tak,że coś raz zapisane ulega korekcie co mogło by zostawić ślad elektroniczny w systemie.
Nic nie udowodnisz. Kilka takich patentów na każdą speckę a wyciągnie taki może kilka tysięcy dziennie ponad normę. Bo zamiast 200-250 złotych wyciągnie dodatkowe 200, 400 i będzie w sumie 400 za wizytę albo 600 jak u tego kolesia.A tylko 200 x np 10 pacjentów i masz 2000 na czysto z palcem w dupie nie wstając od biurka. Minimum a może być 4000 a może być i 6000.
Nagrywanie to jedyna rzecz jaka by zadziałała. JEDYNA.
I nagranie automatycznie przypisane do konta pacjenta,by w razie szwindlu mógł od razu zgłosić i automatycznie załączyć materiał dowodowy z wizyty gdzie widać co lekarz robił i słychać.
To zadziała na 100% tu się już nie wyprze,ale masz inny problem.
Kto się zgodzi na coś takiego???
Kto chce,żeby w razie czego wyciekły do Internetu filmy gdzie lekarz ci palcem w tyłku grzebie albo urolog sprawdza jajka???
A u kobiety z badania u ginekologa????
Wystarczy włam do bazy danych co nie będzie zapewne trudne raz czytałem,że z laboratorium wykradli bazy danych pacjentów,więc co dopiero do takiej bazy.
W listopadzie 2023 r. sieć laboratoriów medycznych ALAB padła ofiarą ataku hakerskiego (grupa RA World), w wyniku którego wykradziono bazę danych zawierającą wyniki badań i dane osobowe kilkudziesięciu tysięcy pacjentów. Przestępcy włamali się na jeden z serwerów firmy i opublikowali część danych w internecie
Nikt się nie zgodzi na coś takiego bo kradzież leży na drabince niżej niż to,że ktoś sobie kogoś ogląda nagiego po kradzieży filmów z bazy danych a przecież bazy kradną. Jakby nie kradli to by nie dzwonili do ciebie z propozycjami badań.
Jak do mnie ostatnio zadzwonili z propozycją badania słuchu problem tylko w tym,że słuch mam dobry to raz i nigdy nie byłem w tej placówce to dwa.
Więc skąd mieli w ogóle moje dane bo nie z książki telefonicznej,których już nie ma.
masz_fajne_donice
2026-07-17 10:21:53
+0
@ACM04: Badanie jak przelew w banku. Pacjent dostaje na apkę raport i akceptuje albo odrzuca. Od razu.
Czyli lekarz wprowadził swoje pacjent swoje.
Czyli lekarz wprowadził swoje pacjent swoje.
orejpolenatraktore
2026-07-17 10:30:31
+0
I tak jak pisałem - nie widzę wielkiego problemu w tym pojedynczym zdarzeniu, no ukradł sześć stówek - można mieć nadzieję że pójdzie do trochę cieplejszego miejsca w piekle, świat się od tego nie zawali. Widzę problem w systemie który na takie zdarzenia pozwala, bo przypuszczam że takich kradzieży jest bardzo wiele - a na to że ten system taki jest akurat mam dowód, całe to zdarzenie jest dowodem.
@KEjAf: ja uważam, że domniemanie niewinności to jest jednak dobra zasada i powinna być standardem w cywilizowanych krajach. Gdybyś miał DOWODY a NFZ to zignorowało to byłaby inna historia.
A.....4
2026-07-17 10:33:31
+0
@masz_fajne_donice:
Acha...zakładasz,że pacjent po badaniu musi zaakceptować to co lekarz napisał.
Nie pod względem medycznym bo się nie zna,ale zwykłym logicznym.
Czyli jak lekarz dopisze coś czego nie zrobił,a pacjent nie potwierdzi to lekarz nie dostanie hajsu??
Niegłupie teoretycznie ale to zadziała przy założeniu,że pacjent ma podstawową wiedzę medyczną.
Napisze ci taki,że się powtórzę per rectum a pacjent nie zna łaciny i co ma zrobić?
Nie wie co to znaczy.
W najlepszym razie zapyta co to znaczy,w najgorszym lekarz powie,że znaczy to co innego niż naprawdę a nie udowodnisz że cię okłamał bo nie masz nagrania.
To jest system wymagający tego by każdy Polak znał się na medycynie w stopniu ogólnym.....ze wszystkich specjalności. Ginekologii i położnictwie,gastrologii,laryngologii,kardiologii,chirurgii,urologii,proktologii.....de facto KAŻDY leczący się Polak dysponował by wiedzą na poziomie felczera.
Z czatem GPT to już nie trzeba lekarza tylko,żeby każdy Polak miał pulę recept do samodzielnego wypisania.
System musi być taki by łapać nadużycia nawet jeśli pacjent nie jest kumaty.
Nagrania by zadziałały,ale nie da się tego zrobić i nikt się nie zgodzi na latające potem w sieci nagie fotki z badań. Chyba,żeby zanonimizować pacjenta.Zblurowane twarze,zamazane znaki szczególne,tatuaże na przykład i brak danych osobowych czyli pacjent staje się numerem.Żeby nawet w przypadku wycieku nie można było udowodnić kto jest na filmie,tylko info wystarczające na podstawę potrzebną do rozpatrzenia skargi,ale kto się w to będzie bawił??? AI będzie zamazywać?
Twój pomysł jest sensowny ale jak mówiłem pacjent musi mieć wiedzę,by móc stwierdzić co lekarz mówi,że zrobił a nie zrobił.
Acha...zakładasz,że pacjent po badaniu musi zaakceptować to co lekarz napisał.
Nie pod względem medycznym bo się nie zna,ale zwykłym logicznym.
Czyli jak lekarz dopisze coś czego nie zrobił,a pacjent nie potwierdzi to lekarz nie dostanie hajsu??
Niegłupie teoretycznie ale to zadziała przy założeniu,że pacjent ma podstawową wiedzę medyczną.
Napisze ci taki,że się powtórzę per rectum a pacjent nie zna łaciny i co ma zrobić?
Nie wie co to znaczy.
W najlepszym razie zapyta co to znaczy,w najgorszym lekarz powie,że znaczy to co innego niż naprawdę a nie udowodnisz że cię okłamał bo nie masz nagrania.
To jest system wymagający tego by każdy Polak znał się na medycynie w stopniu ogólnym.....ze wszystkich specjalności. Ginekologii i położnictwie,gastrologii,laryngologii,kardiologii,chirurgii,urologii,proktologii.....de facto KAŻDY leczący się Polak dysponował by wiedzą na poziomie felczera.
Z czatem GPT to już nie trzeba lekarza tylko,żeby każdy Polak miał pulę recept do samodzielnego wypisania.
System musi być taki by łapać nadużycia nawet jeśli pacjent nie jest kumaty.
Nagrania by zadziałały,ale nie da się tego zrobić i nikt się nie zgodzi na latające potem w sieci nagie fotki z badań. Chyba,żeby zanonimizować pacjenta.Zblurowane twarze,zamazane znaki szczególne,tatuaże na przykład i brak danych osobowych czyli pacjent staje się numerem.Żeby nawet w przypadku wycieku nie można było udowodnić kto jest na filmie,tylko info wystarczające na podstawę potrzebną do rozpatrzenia skargi,ale kto się w to będzie bawił??? AI będzie zamazywać?
Twój pomysł jest sensowny ale jak mówiłem pacjent musi mieć wiedzę,by móc stwierdzić co lekarz mówi,że zrobił a nie zrobił.
NocalivE
2026-07-18 03:37:57
+0
[komentarz usunięty]
NocalivE
2026-07-18 03:38:21
+0
[komentarz usunięty]
orejpolenatraktore
2026-07-18 22:17:38
+0
Nie mam dowodu że lekarz kłamał - zgoda. A on nie ma dowodu że wykonał zabieg.
@KEjAf: zasada "domniemania niewinności" jest Tobie obca, prawda?
KEjAf
[OP]
2026-07-18 23:00:47
+0
@orejpolenatraktore: odpowiadałem na to, na kilka różnych sposobów. Na przykład:
Zresztą, jakbyś się zastanowił nad sensem tego sformułowania które komentujesz:
To może byś zrozumiał że wskazuję na to ostatnie, a nie to w drugim zdaniu, jako jasno wykazane przewinienie.
No cóż, jeśli nie ma dowodu na to że lekarz kłamał - w porządku, to nie ma powodu żeby go wsadzać do więzienia (tym razem).
Ale jeśli nie ma dowodu na to że wykonał usługę - to nie ma też powodu żeby mu za nią płacić.
Zresztą, jakbyś się zastanowił nad sensem tego sformułowania które komentujesz:
Nie mam dowodu że lekarz kłamał - zgoda. A on nie ma dowodu że wykonał zabieg. I ja mam dowód że NFZ mu zapłacił pomimo braku weryfikacji wykonania usługi.
To może byś zrozumiał że wskazuję na to ostatnie, a nie to w drugim zdaniu, jako jasno wykazane przewinienie.
orejpolenatraktore
2026-07-19 23:09:21
+0
Ale jeśli nie ma dowodu na to że wykonał usługę - to nie ma też powodu żeby mu za nią płacić.
@KEjAf: to jest absurdalny argument bo jak to sobie wyobrażasz? Każdy zabieg ma być nagrywany i nagrania przez lata przechowywane?
Ciekawe jacy pacjenci byliby z tego zadowoleni.
I co na podstawie słów pacjenta, ze nie zrobił NFZ ma żądać zwrotu pieniędzy?
Już pisałam wyżej, że jakby słowa pacjenta miały być dowodem to znaleźli by się pacjenci, którzy chociażby ze zwykłej zazdrości lub bólu d--y, że lekarz zarabia więcej zgłaszaliby niezgodnie z prawdą brak wykonania usługi do NFZ.
@KEjAf
To może byś zrozumiał że wskazuję na to ostatnie, a nie to w drugim zdaniu, jako jasno wykazane przewinienie.
Nie masz racji. NFZ zweryfikował sprawdzając dokumentację medyczną bo żadnych innych możliwości im nie dałeś. Co miał więcej zrobić? Sam przyznajesz, że nie masz dowodu.
Miał Ci odpisać "ano fajnie nie masz dowodu to ci na słowo uwierzymy i zażądamy zwrotu świadczenia"?
Czy wezwać wróżbitę Macieja, Krzysztofa Jackowskiego albo detektywa Rutkowskiego do wyjaśnienia tej sprawy?
KEjAf
[OP]
2026-07-19 23:29:48
+0
Nie masz racji. NFZ zweryfikował sprawdzając dokumentację medyczną bo żadnych innych możliwości im nie dałeś. Co miał więcej zrobić? Sam przyznajesz, że nie masz dowodu.
@orejpolenatraktore: Jak to zweryfikował? Zweryfikował że to co jest napisane w dokumentacji to prawda, potwierdzając że faktycznie jest tam napisane? ( ͡° ͜ʖ ͡°) I jakie inne niby miałbym dać mu możliwości? Jeśli potrzebują ode mnie jakichś informacji, czy pomocy - wystarczy że poproszą, ale nie widzę sposobu na to żeby im bardziej pomóc.
Na wszystko co piszesz są odpowiedzi wyżej w tym wątku.
NFZ zarządza moimi pieniędzmi. Jest prawnie i moralnie zobowiązany do tego żeby nimi zarządzać racjonalnie, nie oddawać nikomu za darmo. I to oni powinni mieć narzędzia do tego żeby o to dbać. [...] NFZ może na przykład wysłać do przychodni ze względu na podejrzenie (bez dowodów) jakiegoś kontrolera który zapyta po wizycie paru pacjentów co im tam robiono i porówna to do wystawianych rachunków. Nie wiem czego się mogłem spodziewać, ale na pewno powinny istnieć jakieś narzędzia kontrolne.
mogliby jednak zrobić dokłądny cross-check na podstawie danych które mają. Przykłądowo lekarz wpisuje zabieg na co drugiej wizycie (więcej niż inni lekarze w tym mieście/specjalizacji), kontrolują placówkę i sprawdzają stan zużytych materiałów i narzędzi do tych zabiegów (chyba też to refinansują). Wszystko się da nawet jeśłi nie masz Ty twardych dowodów, to na podstawie innych danych da się określić czy lekarz kłamie i nie robi tych zabiegów faktycznie.
rozwiązaniem jakie widzę jest, żeby pacjent od razu otrzymywał do ręki szczegółowy rachunek za wizytę i wtedy może od razu zareagować
dlatego w naszym interesie jest zmienić przepisy tak żeby lekarz musiał udowodnić że dana procedura miała miejsce a nie na zasadzie słowo przeciwko słowu. Np. Pacjent podpisuje się pod procedurą i dopiero taka procedura jest ważna i lekarz ma za to zapłacone.
orejpolenatraktore
2026-07-19 23:32:18
+0
@orejpolenatraktore: Jak to zweryfikował? Zweryfikował że to co jest napisane w dokumentacji to prawda, potwierdzając że faktycznie jest tam napisane?
@KEjAf: a jak miał to zweryfikować jak nie dostarczyłeś dowodów? Na słowo Ci uwierzyć.
Z każdą kolejną wypowiedzią udowadniasz, że zasada domniemania niewinności jest Ci obca...
Jak sąsiad zadzwoni na policję mówiąc, że jeździłeś po pijaku to też mają Cię zatrzymać nie zważając na brak dowodów?
orejpolenatraktore
2026-07-19 23:45:03
+0
Czego w takim razie oczekuję? Że NFZ będzie zawsze weryfikował czy każdy zabieg będzie wykonany zanim za niego zapłaci.
@KEjAf: no i pisałam Ci ale widzę, że czytanie nie jest Twoją mocną stroną...
Jak to sobie wyborażasz? Ma być pogwałcona całkowicie tajemnica lekarska i każda wizyta pacjenta nagrywana przez 10 kamerek?
KEjAf
[OP]
2026-07-20 00:00:03
+0
@orejpolenatraktore: odpowiedziałem w komentarzu na który odpowiadasz jak to sobie wyobrażam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
O cokolwiek jeszcze chciałbyś spytać - najpewniej znajdziesz odpowiedź w wątku powyżej.
O cokolwiek jeszcze chciałbyś spytać - najpewniej znajdziesz odpowiedź w wątku powyżej.
orejpolenatraktore
2026-07-20 09:25:23
+0
@orejpolenatraktore: odpowiedziałem w komentarzu na który odpowiadasz jak to sobie wyobrażam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@KEjAf: nie odpowiedziałeś. Wszystkie Twoje odpowiedzi sprowadzają się do "nie mam dowodów, powinni uwierzyć na słowo pacjentowi"
korupcja
2026-08-02 14:25:52
+0
[komentarz usunięty]



