Oficjalny sklep #samsung to jakieś nieporozumienie - sprzedają towar, którego nie mają na stanie!
14 września kupiłem lodówkę, wybrałem proponowaną datę dostawy na 17 września i opłaciłem zamówienie.
Do dzisiaj jej nie wysłali a czacie z konsultantem okazuje się, że "wysyłka zostanie opóźniona ze względu na chwilowy brak dostępności." ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#agd #zakupy #zalesie #januszebiznesu
14 września kupiłem lodówkę, wybrałem proponowaną datę dostawy na 17 września i opłaciłem zamówienie.
Do dzisiaj jej nie wysłali a czacie z konsultantem okazuje się, że "wysyłka zostanie opóźniona ze względu na chwilowy brak dostępności." ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#agd #zakupy #zalesie #januszebiznesu






@salat89: typowe chyba w każdym dużym sklepie online działającym na masową skalę. Jak jest fajnie, to jest fajnie, dziś zamawiasz, jutro kurier dzwoni do drzwi. Ale przy jakimkolwiek problemie logistycznym zaczyna się rzeźnia, gdzie jako konsument nie zdziałasz kompletnie nic, możesz jedynie wyć albo wyżywać się na konsultantach, którym za każdym razem trzeba od nowa referować o co chodzi i za każdym razem i tak trafisz na schemat postępowania ze skryptu, sprowadzający się do prostego "bardzo przepraszamy, ale nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobisz, czy możemy w czymś jeszcze pomóc? A i proszę nie zapomnieć wypełnić ankietę zadowolenia klienta, bo mimo braku zgody na przysyłanie takich maili będziemy panu codziennie wysyłać maila z przypomnieniem".
@PanKapibara: no chyba, że jesteś zwodzony, że nie dzisiaj jednak nie, ale jutro to już na pewno. A jako alternatywę masz odstąpienie od umowy, bujanie się minimum tydzień czasu z "ale dlaczego" i "ale przecież zlecenie już było w trakcie realizacji" i nawet w pozytywnym scenariuszu, czekanie kolejny tydzień na zwrot kasy, po czym kolejne zakupy w innym sklepie, bez żadnej gwarancji, że w nim będzie lepiej.
Przerabiałem to dwa miesiące temu: duży sprzęt agd, zakupiony do domku letniskowego, w którym normalnie nikt nie mieszka, a rodzina bywa wyłącznie w weekendy, więc termin dostawy był krytyczny, bo musiałem na ten dzień wziąć urlop i tam być. Zamówione po upewnieniu się, że towar jest na stanie, wszystko zorganizowane tak, by na pewno dojechał na czas, jeszcze w dzień dostawy gdy dla pewności dzwoniłem na infolinię, by upewnić się, że dojedzie - tak, dojedzie, dostawa jest na dziś, proszę spokojnie czekać.
I co? I g---o! Dostawcy do samochodu się nie zmieściło, więc nie zabrał. Ale o tym się dowiedziałem dopiero potem, wtedy cały czas widziałem w systemie, że zamówienie ma status "dostawa w toku". gdy zaniepokojony dzwoniłem, słyszałem tylko, że według informacji w systemie towar jest wydany do doręczenia, kurierzy jeżdżą do 20, mam czekać cierpliwie. Po czym na koniec dnia jak gdyby nigdy nic zmieniło się na "termin dostawy: jutro". I co by mi to dało, gdybym wtedy odstąpił od umowy? Tak zwaną satysfakcję? Którą sklep by miał bardzo głęboko w dupie?
Zrobiłem oczywiście awanturę, napisałem reklamację, otrzymałem dyżurne "przeprosiny dla niezadowolonego klienta, wzór 138 [używać w przypadku reklamacji dotyczącej opóźnienia w dostawie]" i na otarcie łez bon na 80zł. Tyle mojego, że wystawiłem jeszcze negatywne opinie gdzie tylko się dało, ale ponieważ chodzi o duży sklep, to była to po prostu jedna więcej negatywna opinia, raczej pozycji tego sklepu na rynku nie grożąca.