1111 + 1 = 1112
Tytuł: TOPR 2. Nie każdy wróci
Autor: Beata Sabała-Zielińska
Gatunek: reportaż
Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆
ISBN: 9788382342604
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 336
3/24
Moja trzecia książka o tematyce TOPR/góry, po "Niech to szlak" i „TOPR. Żeby inni mogli przeżyć”. TOPR 2 brzmi jak kontynuacja tej drugiej. Czy nią jest? Raczej średnio.
„TOPR 1” to historia tatrzańskiego pogotowia i opis ich działań. Dookoła tego mamy hagiografię na temat ratowników – przedstawienie ich jako bogów, herosów, złotych a skromnych chłopaków. „TOPR 2” jest inny – zajmuje się głównie opisem 2 znaczących akcji, a samej hagiografii jest trochę mniej.
Książka opiera się na BARDZO dokładnym opisie dwóch równolegle dziejących się wydarzeń z sierpnia 2019 roku – tragicznym wypadku masowym na Giewoncie oraz akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej – jednej z najtrudniejszych akcji jaskiniowych w historii TOPR. Oba wydarzenia miały miejsce już po premierze „TOPRu 1”, nie dziwi więc chęć ich opisania przez Sabałę-Zielińską.
Pierwsze 194 strony są zatem o tych dwóch akcjach. Wątki przeplatają się – nic dziwnego, bowiem wydarzenia te działy się równolegle. W przypadku Giewontu mamy relacje świadków, ratowników TOPR i przypadkowych ludzi, statystyki, analizę tego, czy wypadek musiał się wydarzyć, czy można było mu zapobiec. Równie szczegółowo opisane są działania jaskiniowe.
Aby książka była spójna, tutaj powinna się zakończyć – niestety tak się nie dzieje. Po zamknięciu i podsumowaniu tych dwóch, świeżych akcji mamy bowiem… skok do 1999 roku i opisu zaginięcia trzech harcerzy pod Zawratem, połączonego z tłem rodzinnym i głębokimi rozmowami z rodziną. Wtf? Dalej mamy powtórzenie tego samego motywu w opisie tragedii dwóch ratowników pod Szpiglasową Przełączą z 2001 roku – znów rozmowy z żonami i matkami. Później jest jeszcze lepiej bo przechodzimy do rozmów z żonami toprowców, o wszystkim i o niczym - np. o tym, że jeden toprowiec słucha "Kwiatu Jabłoni", a drugi w wolnych chwilach na wakacjach lubi leżeć pod palmą xd
Książkę kończy przejmujący apel i trzeźwe spojrzenie na systemowe podejście do ratownictwa Jana Krzysztofa, naczelnika TOPR.
Podsumowując, książkę oceniłbym na 8/10 do strony numer 194 oraz na 4/10 od momentu, kiedy autorka uznała, że książka jest za krótka, więc wrzuci tam wszystko to, co „jakoś jej tu pasuje”.
Wpis dodany za pomocą
tego skryptu
#bookmeter #ksiazki #tatry #gory #topr #reportazbookmeter
@pospolityrobak: niech ktoś wspomni bo ja w jaskini byłem i nie wiem o co chodzi
Sam udział TOPR w wyborze sprzętu, którym będą pracować, też nie brzmi dziwnie - gury różne som jak i kwestie serwisowania tego potem, trzeba może inne spróbować #pdk
@pospolityrobak: przecież to do specjalistycznych lotów w trudnych warunkach, co w tym dziwnego że chcą wybrać sprzęt, w który zapakują co używają i będą umieć pilotować?