#afera #pytaniedoeksperta #prawo #kiciochpyta #remontujzwykopem #patologia #januszebiznesu
Mirki i Mirabelki pomocy!
„Fachowiec” miał zrealizować dla nas kompleksowe wykończenie łazienki oraz położyć płytki na balkonie, w kuchni oraz przedpokoju w nowym mieszkaniu. Żadnej z tych rzeczy nie skończył i zniknął (od 10 dni nie ma z nim żadnego kontaktu, a próbowałem wszystkich kanałów). Zdaniem innych majstrów, z którymi się konsultowałem w sprawie dokończenia w/w prac, po zorientowaniu się, iż źle wykonał (a raczej nie wykonał) spadku pod prysznicem do odpływu liniowego stwierdził, iż łatwiej mu uciec, niż od nowa skuwać posadzkę oraz robić wylewkę.
Do reszty jego „roboty” też było wiele zastrzeżeń (chociażby wadliwie położona hydroizolacja pod prysznicem i jej prawdopodobny brak na balkonie). Gdy zapytałem o hydroizolację na balkonie w czasie gdy chłop jeszcze bywał na miejscu stwierdził on, iż to specjalny rodzaj transparentnej hydroizolacji, na pytanie o opakowanie odpowiedział, iż wyrzucił. Chyba jako jedyną rzecz, bo w mieszkaniu zostawił absolutny syf i bałagan, nie wyniósł nawet swoich śmieci. Klucza oraz pilota do bramy garażu oczywiście nie zwrócił.
W międzyczasie całkowita niesłowność, przesuwanie terminów oraz opóźnienia (3 razy podawał datę zakończenia prac). Nikt nigdy mnie tak nie oszukał. W efekcie najedliśmy się wraz z żoną masę nerwów, opóźniliśmy przeprowadzkę do własnego lokum o minimum miesiąc oraz oprócz pieniędzy (╯︵╰,), które dostał na poczet prac, których nie wykonał lub wykonał źle to poniesiemy także dodatkowe koszty…
Co robić? Wzywałem do kontaktu, wysłałem maile wezwanie do wypełnienia umowy (podpisanie ze mną umowy nie przeszkodziło mu się ulotnić), zbieram wszystko i chyba musze cisnąć do jakiejś kancelarii?
Ktoś miał podobne doświadczenia? Jak się skończyło?
Mirki i Mirabelki pomocy!
„Fachowiec” miał zrealizować dla nas kompleksowe wykończenie łazienki oraz położyć płytki na balkonie, w kuchni oraz przedpokoju w nowym mieszkaniu. Żadnej z tych rzeczy nie skończył i zniknął (od 10 dni nie ma z nim żadnego kontaktu, a próbowałem wszystkich kanałów). Zdaniem innych majstrów, z którymi się konsultowałem w sprawie dokończenia w/w prac, po zorientowaniu się, iż źle wykonał (a raczej nie wykonał) spadku pod prysznicem do odpływu liniowego stwierdził, iż łatwiej mu uciec, niż od nowa skuwać posadzkę oraz robić wylewkę.
Do reszty jego „roboty” też było wiele zastrzeżeń (chociażby wadliwie położona hydroizolacja pod prysznicem i jej prawdopodobny brak na balkonie). Gdy zapytałem o hydroizolację na balkonie w czasie gdy chłop jeszcze bywał na miejscu stwierdził on, iż to specjalny rodzaj transparentnej hydroizolacji, na pytanie o opakowanie odpowiedział, iż wyrzucił. Chyba jako jedyną rzecz, bo w mieszkaniu zostawił absolutny syf i bałagan, nie wyniósł nawet swoich śmieci. Klucza oraz pilota do bramy garażu oczywiście nie zwrócił.
W międzyczasie całkowita niesłowność, przesuwanie terminów oraz opóźnienia (3 razy podawał datę zakończenia prac). Nikt nigdy mnie tak nie oszukał. W efekcie najedliśmy się wraz z żoną masę nerwów, opóźniliśmy przeprowadzkę do własnego lokum o minimum miesiąc oraz oprócz pieniędzy (╯︵╰,), które dostał na poczet prac, których nie wykonał lub wykonał źle to poniesiemy także dodatkowe koszty…
Co robić? Wzywałem do kontaktu, wysłałem maile wezwanie do wypełnienia umowy (podpisanie ze mną umowy nie przeszkodziło mu się ulotnić), zbieram wszystko i chyba musze cisnąć do jakiejś kancelarii?
Ktoś miał podobne doświadczenia? Jak się skończyło?
ksiak
2025-10-12 21:27:12
+2
@whos_your_daddy_snakegirl: na wtórnym też będziesz musiał, prędzej czy później przyjdzie pora na remont.
Technick20
2025-10-13 00:23:35
+1
@ksiak: nie naoglądały te młode jutubów i wszystkie rozumy pozjadali ( ͡° ͜ʖ ͡°)











