Mirki potrzebna pomoc z
#patosasiadem.
W skrócie: matka nie pracuje, ojciec pracuje na czarno, dwójka dzieci, czynszu też nie płacą, bo po co, mieszkanie własnościowe.
Postanowili sobie na części wspólnej (jest spora) zrobić basen i tyrolkę, żeby z niej skakać do basenu. Oczywiście nie pytając reszty wspólnoty o zgodę. Moja różowa pracuje z domu, dzieciaki siedzą w tym basenie przez pół dnia i drą mordę akurat jak ona pracuje. Basen jest jakieś 3 metry od naszych okien z sypialni, tak więc w gratisie mamy darcie mordy z samego rana.
I teraz pytanie jak im uprzykrzyć czy cokolwiek zrobić z tym basenem, żeby nie wyglądało to jak robota z zewnątrz tylko czynniki środowiskowe? Jak coś zrobię to jestem pewny, że samochód mój czy różowej zostanie przypadkiem uszkodzony (teren zamknięty, kamera do monitoringu jest w drodze). Mamy też miejsce na zewnątrz z ławeczkami i grilla, z tym, że nasze są z 15m od budynku i nikomu nie przeszkadzają - tu jest jest opcja, że będzie mszczenie się. Basen nie jest przykryty na noc, tak więc można coś do niego wrzucić tylko co, żeby to wyglądało na naturalne?
Jak zgłoszę do zarządcy wspólnoty to będzie od razu wiadomo kto to zgłosił (mało lokatorów, kamienica) i ostatecznie wyjdzie to co wyżej.
#somsiad #patologiazmiasta #patologia #sasiadcwel #sasiad