#przegryw #problemypsychiczne #psychologia #filozofia #problem #depresja
Ogólnie to chciałbym się podzielić swoimi kminami, od lat może 7-8 doświadczam pewnych problemów, być może wy będziecie wiedzieć co to może znaczyć. Zbyt mocno zagłębiam się w sprawy płytkie i nieważne, podam jeden z brzegu. Dziś byłem pomóc koledze przy rozładowaniu i załadowaniu tira towarem w paczkach na paletach, było to u niego na podwórku on wziął się za widłaka ja za paleciare, on podaje na tira towar na palecie ja na palciaarze układam na pace na tirze no i wchodzi jego tata (on nadzorował) ja ze stresu i z głupoty źle tą paleciarą się chciałem obrócić z tym towarem (sam bym do tego doszedł prędzej czy później niewiem czy ze stresu czy z głupoty duze prawdopodobienstwo ze on i kolega na mnie patrzeli) no i oni mnie poprawili jak mam to zrobić, było mi strasznie głupio ale nie pokazałem tego po sobie, potem kolejne 22 palety jak szef objechałem do czasu kiedy po 40 min nie wrócił jego tata i sie zaczął mnie pytać o apteke w moim mieście na jakiej jest ulicy ja zaczynam kołować, przytakiwać, że niby wiem a tak naprawdę niewiem nie chciałęm wyjśc na idiote w końcu mieszkam w mieście od urodzenia o którym mowa, powiedział że ok i wbije sobie to w gps. do teraz to mi chodzi po głowie i zle sie z tym czuje, niby nic ale jakos w srodku mam poczucie winy ze moglem to ogarnac co on o mnie pomysli etc. to jedna z dosłownie 1000 roznych rzeczy podobnych takie gowienka ryją mi banie codziennie, codziennie o nich mysle i codziennie zastanawiam sie co oni o mnie mysla gdzie popełniłem błąd i jaki jestem, to jest chore.
Ogólnie to chciałbym się podzielić swoimi kminami, od lat może 7-8 doświadczam pewnych problemów, być może wy będziecie wiedzieć co to może znaczyć. Zbyt mocno zagłębiam się w sprawy płytkie i nieważne, podam jeden z brzegu. Dziś byłem pomóc koledze przy rozładowaniu i załadowaniu tira towarem w paczkach na paletach, było to u niego na podwórku on wziął się za widłaka ja za paleciare, on podaje na tira towar na palecie ja na palciaarze układam na pace na tirze no i wchodzi jego tata (on nadzorował) ja ze stresu i z głupoty źle tą paleciarą się chciałem obrócić z tym towarem (sam bym do tego doszedł prędzej czy później niewiem czy ze stresu czy z głupoty duze prawdopodobienstwo ze on i kolega na mnie patrzeli) no i oni mnie poprawili jak mam to zrobić, było mi strasznie głupio ale nie pokazałem tego po sobie, potem kolejne 22 palety jak szef objechałem do czasu kiedy po 40 min nie wrócił jego tata i sie zaczął mnie pytać o apteke w moim mieście na jakiej jest ulicy ja zaczynam kołować, przytakiwać, że niby wiem a tak naprawdę niewiem nie chciałęm wyjśc na idiote w końcu mieszkam w mieście od urodzenia o którym mowa, powiedział że ok i wbije sobie to w gps. do teraz to mi chodzi po głowie i zle sie z tym czuje, niby nic ale jakos w srodku mam poczucie winy ze moglem to ogarnac co on o mnie pomysli etc. to jedna z dosłownie 1000 roznych rzeczy podobnych takie gowienka ryją mi banie codziennie, codziennie o nich mysle i codziennie zastanawiam sie co oni o mnie mysla gdzie popełniłem błąd i jaki jestem, to jest chore.
MenelicA
2026-07-11 00:16:51
+1
może to sie wam wydawać głupie ale ja potrafie nawet LATAMI o takich rzeczach myslec i moze to mi ryc beret
Jestem_Tutaj
2026-07-11 00:17:35
+4
@MenelicA tylko 7-8 lat? Zazdro. Ja tak mam od kiedy pamiętam i nazywam to s-----------m.








