#lubimyczytac #czytajzwykopem #ksiazki #sapkowski #trylogiahusycka #audiobookbeda spoilery z trylogii husyckiej
Skończyłem słuchowisko husytów i jakie to było dobre. Czy są równie dobrze zrobione inne książki(tzn słuchowiska) które byście polecili? Jednie kojarzyłem, że wiedzmin był tak robiony a tu przypadkiem natrafiłem. Te śpiewy mnichów, emocje, tło. No giga się słuchało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Druga sprawa to sama trylogia. Czasami męczyła, wątek łapania i uciekania przy piątym razie już trochę nużył. Dużo wątków pobocznych słabo zakończonych. Lux perpetua i zakończenie mnie rozczarowało ale złym bym nie nazwał. Mnogość postaci, nazw potrafiła pogubić człowieka. Całościowo jednak świetna historia. Styl sapka lubię, jego humor dobrze mi siedzi.
Bohaterowie fajni, Samson i Szarlej dobrze dopełniali Reinmara i jak byli razem w 3 to bardzo fajnie się tego słuchało. Ich końcowe losy mało satysfakcjonujące ale cóż. Ujawnienie, że Samson był archaniołem spoko, bo długo myślałem, że to jakis demon. Szarlej ujawniony na końcu, że jest narratorem to się troszkę spodziewałem. Szkoda mi zakończenia Reinmara, który został potraktowany miłosnym zaklęciem ale chyba wiedział i się temu poddał co mnie zresztą nie dziwi. Kobiecie postacie fajne, szkoda Jutty, łezka mi poleciała jak umierała. Zamieszanie z nią i Biberstein zabawne.
Dla mnie wątki polityczne, szpiegostwo, ta walka kościoła o władze najciekawsze. Te ich gierki, przekminy, plany, tajemnice. Flutek, Bożyczko, Hejncze czy Konrad bardzo ciekawe. Szkoda, że żelażnooki tak szybko znikł. Wątek Birkarta też rozczarował na koniec xD
Rozbawiło mnie też jak trzeba było na końcu popchnąć fabułe pare lat do przodu więc sapek po prostu wrzucił Reinmara na 3 lata do pierdla i elo xD
Magia w dużych ilościach na początku wydawała mi się niepotrzebna, ale na koniec zmieniłem zdanie i jednak dobrze, że tyle jej było.
A no i akcja się dzieje w moich okolicach i jak słyszę nazwę jakiegoś zadupia obok mnie to aż się cieszyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po tym wszystkim obowiązkowo zagram w kingdom come xD