Wpadła mi z partnerką w ręce większa działka i mam rozkminę, czy da się ją wykorzystać do czegoś, co z czasem przynosiłoby sensowny dodatkowy dochód. Nie chodzi mi o sprzedaż działki, parking, kontenery czy organizowanie imprez. Bardziej myślę o jakiejś uprawie, małej szkółce, produkcji sadzonek albo czymś podobnym. Najlepiej, żeby można było zacząć w małej skali, sprawdzić zbyt i dopiero później się rozwijać.
Czy ktoś z Was był ostatnio w podobnej sytuacji? Kupiliście albo dostaliście większy kawałek ziemi i zaczęliście kombinować, co można na nim robić?
Ile trzeba było zainwestować, gdzie później sprzedawaliście i czy ostatecznie wyszły z tego jakieś sensowne pieniądze? Nie szukam cudownego pasywnego dochodu. Bardziej czegoś, co można spokojnie rozwijać przez kilka lat bez utopienia dużej kwoty na początku.
Ktoś przerabiał podobny temat?
#dzialka #rolnictwo #ogrodnictwo #biznes #pytanie #kiciochpyta #rolnictwo
Jesli w uopie masz jasno napisane ze twoja praca i to co robisz na kompie jest monitorowane to spoko.
Ale jesli nie masz jasnego zapisu w umowie ( lub debile zrobili to w ramach regulaminu zakładu pracy) to jest to nielegalne i pip moze im sie łatwo do d--y dobrać.