Od dziecka borykam się z problemem wiecznie spoconych dłoni, ale dopiero po ponad 20 latach zacząłem rozumieć, że przyczyną najprawdopodobniej jest jakaś nerwica, albo fobia społeczna. Ogólnie spocone ręcę mam praktycznie 24/7, ale najgorzej jest wtedy, kiedy jestem w towarzystwie obcych ludzi, albo ludzi których po prostu nie lubię.
Są sytuacje w których mam idealnie suche dłonie, i są to np.:
- Jestem z kolegami których znam od dawna
- Jestem z dziewczyną (możemy nawet trzymać się za ręce w 30-stopniowym upale i mam idealnie suche dłonie)
- Jestem mega zrelaksowany, albo po prostu lekko pijany xD
Czyli wychodzi na to, że jednak problem siedzi w psychice? Od czego zacząć żeby to naprawić, jakiego lekarza szukać? Na ten moment odstawiłem kawe i p-------y - jest zauważalna różnica.
#pot #pocenie #lekarz #apteka #zdrowie #problem #nadpotliwosc #pytaniedoeksperta #dlonie #higiena #medycyna