Cześć,
Dziwne pytanie- kategoria: ręczna prasa do kul zanetowych, ale do innego zastosowania- klopsy mięsne i ziemniaczane xd
Szukam rozwiązania do swojego małego zajęcia po godzinach (robię klipsy lepsze niż w Ikea, no ale to żaden wyczyn), chciałbym uprościć procedurę, a mianowicie najwięcej czasu ucieka mi podczas porcjowania i ważenia masy (tu trochę za dużo i trzeba odjąć, tu za mało, więc trzeba dodać)- szukam prostego rozwiązania, które pomoże mi to ujednolicić.
Podczas researchu wpadł mi na allegro taki produkt w oko, i teraz pytanie brzmi- z doświadczenia, jak sądzicie czy tren kierunek w ogóle ma sens? Troche xd, a trochę jak coś jest głupie i działa to nie jest głupie.
Czy w momencie docisku nadmiar „towaru” gdzieś ma ujście, jakiś rowek czy coś, a drugie pytanie, czy przy momencie otwierania formy może wytwarzać się jakieś „podciśnienie”, które rozciągnie/rozerwie „kulkę”. Wiem, że najłatwiej sprawdzić w praktyce, koszt jest mały takiego akcesorium, ale moze w ogóle iść w inną stronę? Nie chciałbym wydawać więcej niż 200zl na modernizację linii produkcyjnej (xd) na ten moment.
Moze jakaś tania maszynka do mięsa z końcówką do nadziewania kiełbas i obcinać tego batona w równych kawałkach i dalej kulać? Pomozcie, bo od wczoraj mam obsesje i w głowie tylko jedno- linia produkcyjna do klopsików 35-40 g, tania i dobra xD I’m into DIY, ale potrzebuje ukierunkowania myśli.
niespodziewane collabo tagów
#dyi #wedkarstwo #technologiazywnosci #gastronomia #przepisykuchnneA karasie jedzą g---o