Korzystam z laptopa Asus z13 2025 z Ryzenem 395+, mam wersję z 64GB RAM. Uważam, że to najciekawszy laptop jakiego posiadałem: mogę ładować do pamięci spore modele, pozwala na wydajną pracę a i w gry da się pograć, mogę składać wideo, programować a jednocześnie wszystko ma rozmiar małego tabletu, który sobie wisi na uchwycie koło dużego monitora w domu, a w podróży nie zajmuje dużo miejsca. Z grami jednak zaczyna się nieco problem w 2026: bo tytuły wymagające RT niestety wymagają też upscalowania, a FSR jakie jest każdy wie. OptiScalerem można podmienić FSR na 4.1 i wtedy Dark Ages w 1600p z FSR schodzącym do 1080p daje radę i wygląda dobrze, ale na stockowych ustawieniach gdzie masz FSR 3 to wygląda zwyczajnie brzydko. Wychodzi teraz Ryzen 495+ i jestem zawiedziony: stworzyli coś dla hobbystów lokalnych LLMów (i to nadał małych, bo co mam zrobić nawet z tymi 192GB RAMu...), dali możliwość łączenia urządzeń (na to już pozwalał 395+ czego dowiedli tworząc ten mały AI Box), a o graczach całkowicie zapomnieli: 8060S jest wydajnym układem dla wszystkich, którzy nie grają jakoś hardkorowo, nawet wspomniane Dark Ages da się całkiem nieźle ogrywać, ale zamiast dać nowy układ na RDNA 4 to stoją dalej na de facto odświeżonym układzie (8065S), który niczego nie wnosi, praktycznie ta sama karta graficzna. Nie zapowiada się więc na Asusa Z13 2026, który by cokolwiek realnie wnosił nad to co oferuje wersja z 2025.
#amd #komputery #ryzen #sprzetkomputerowy #zalesie