Jakiś czas temu napisałem wpis o tym jak poszedłem pierwszy raz do klubu i jakie były moje wrażenia i obserwacje.
Tutaj można go przeczytać, jakby ktoś był zainteresowany.
Mój poprzedni wpis w skrócie: jestem
#przegryw, w tym roku 30 lat, poszedłem zobaczyć jak tam jest obadać teren, okazuje się że każdy ma każdego w dupie i nikt nie zwracał na mnie uwagi, nie tańczyłem, ale obserwowałem ludzi.
Ostatnio byłem tam drugi raz, ale tym razem przed wejściem postanowiłem - pójdę tańczyć chociaż na chwile (zawsze wstydziłem się tańczyć bo wydawało mi się że słabo tańczę i balem się, że ludzie będą się na mnie patrzeć i ze mnie śmiać).
Tym razem schemat wyglądał podobnie, wszedłem, kupiłem sobie drinka, usiadłem i obserwowałem ludzi, którzy zaczynali się zbierać. Zgodnie z moim poprzednim wpisem przychodziło tu dużo grupek, lub mężczyzn razem z kobietą (pary).
Aby dodać sobie odwagi i się rozluźnić, wypiłem jeszcze z 2-3 drinki. Dalej czułem lekki opór i niepewność, ale stwierdziłem, ze wszyscy mają mnie w dupie i jak teraz nie zatańczę to nigdy się nie przełamię. No i udało się, poszedłem tańczyć sam, miałem na wszystkich wywalone.
A więc oto moje przemyślenia:
- Jak już napisałem tańczyłem i ruszałem się jak umiałem, nie zwracałem na innych uwagi a oni na mnie, bawiłem się super mimo, że byłem sam
- Miejscami włączał mi się
#przegryw i specjalnie omijałem wzrokiem kobiety, muszę nad tym popracować
- Jak napisałem wcześniej nikt nie zwracał na mnie uwagi, ale miałem jedną ciekawą sytuacje. W pewnym momencie gdy tańczyłem, to obok mnie tańczyła para która przyszła razem (widziałem ich jak wchodzili wcześniej). Nagle ta kobieta zostawia tego chłopaka, podchodzi do mnie, wiesza mi się na ramieniu i ze mną tańczy XD ja w szoku, instynktownie obejmuje ją z biodra i tak razem tańczymy kilka sekund, po chwili podchodzi jej chłopak i do niej „Co ty robisz, to obcy gość” i wziął ją do baru, chyba dostała pogadankę xD. Dobrze, że gość normalny i do mnie się nie przyczepił. Czy jestem 0ski? Nie, po prostu się tak złożyło, że tańczyłem obok.
- Drugi raz włączył mi się
#przegryw, jak inny chłopak tańczył z dziewczyną, nagle wysunął do mnie rękę bo chciał mnie wciągnąć i razem tańczyć, nie wiedziałem o co mu chodzi i odmówiłem, następnym razem takiego błędu nie popełnię
Nie podbijałem sam do żadnych dziewczyn, to nie było też moim priorytetem, chciałem się po prostu przełamać i wygrać z własnymi lękami. I mega się cieszę, że mi się udało, jeszcze jakiś czas temu stresowałem się samym pójściem do sklepu, a tu tańczę normalnie w klubie. Wiem, że dla wielu ludzi to nic, ale ja jestem z siebie dumny.
Zamierzam pójść tam ponownie po prostu się wyluzować skoro już udało mi się przełamać, i tak mam mało radości w tym moim przegranym życiu, to chociaż z tego sobie skorzystam.
#przegryw #samotnosc #kluby #clubbing #impreza