givnrbgfy 2026-03-29 08:06:49 +18
Dzisiaj pierwszy raz zdecydowałem się pójść do klubu zobaczyć jak tam jest i chciałbym podzielić się moimi wrażeniami.

Będę miał w tym roku 30 lat i jeszcze nigdy w życiu nie byłem w klubie. Nie miałem nigdy z kim, bo nie miałem nigdy żadnych bliższych znajomych, a samemu zawsze wydawało mi się to dziwne i myślałem ze ludzie bedą się dziwnie na mnie patrzeć (przez prześladowania w szkole które doprowadziły do tego, że zawsze wydaje mi się że ludzie będą mnie negatywnie oceniać) .

Żeby też uściślić, nie tańczyłem - na to jeszcze nie mam odwagi, już do samego pójścia w takie miejsce musiałem się zbierać psychicznie, chciałem tylko "obadać teren" i samo to że w ogóle zdecydowałem się to zrobić jest dla mnie wygrywem.

Wszedłem, kupiłem sobie drinka, usiadłem i patrzyłem i obserwowałem ludzi. Oto co zauważyłem:

- przed wejściem bardzo bałem się, że będę wyglądał jak jakiś dziwak który cały czas tylko siedzi przy stole i nie tańczy, że ktoś będzie do mnie podchodził i dawał mi jakieś dziwne komentarze - nic bardziej mylnego, KAŻDY MIAŁ MNIE W DUPIE, ludzie pili a-----l, tańczyli i się bawili nikt nie zwracał na mnie uwagi. Wtedy zdałem sobie sprawę, że ten problem istniał tylko w mojej głowie
- tańczenie na parkiecie samemu zawsze wydawało mi się dziwne, ale to kolejna rzecz, która istnieje tylko w mojej głowie - widziałem mężczyzn, którzy normalnie tańczyli sami na parkiecie i się dobrze bawili
- każdy miał w dupie kto jak umie tańczyć
- rzecz którą mnie zdziwiła, to jak patrzałem na ludzi to często kobiety tańczyły cały czas z tymi samymi partnerami, do klubu zazwyczaj przychodziły jakieś grupki np. 3 osobowe i tańczyły miedzy soba i nie było żadnego mieszania (a przynajmniej tego nie zauważyłem) - zastanawia mnie to, przecież z tego co piszą to w klubach można wyrywać dziewczyny i z nimi tańczyć, a tu takie bardziej zamknięte grupki, może to przez to, że średnia wieku w tym klubie to ok. 30 lat?
- widziałem na parkiecie pocałunki ale zgodnie z punktem poprzednim - nie wiem czy ci ludzie tu przyszli razem czy się dopiero poznali, kluby to raczej dziwne miejsce na randkę?

Podsumowując jestem zadowolony ze decydowałem się pójść, większość zmartwień była tylko w mojej głowie, gdybym tam wyszedł tańczyć (co planuje zrobić następnym razem) to bardzo możliwe ze dobrze bym się bawił i nikt by na mnie nie zwracał uwagi. Polecam każdemu #przegryw chociaż pójść zobaczyć jak tam jest, tylko koniecznie z nastawieniem "każdy ma mnie w dupie". Szkoda tylko, że nie mam z kim chodzić w takie miejsc o na pewno poczyniłbym o wiele większe postępy.

P.S w toaletach żadnych niepokojących oznak nie zauważyłem.

#przegryw #samotnosc #kluby #clubbing #impreza
loginnawykoppl 2026-03-29 10:04:06 +4
@givnrbgfy: to, że nie masz z kim chodzić to tym lepiej, ja pognałem pijackie towarzystwo i chodzę sam. No i tak to z grubsza właśnie wygląda jak opisałeś, z tą może różnicą, że można poderwać dziewczynę na wspólną zabawę. Ale jak ktoś tam sobie ubzdurał jakieś wizje orgii na środku parkietu (o kiblach nie wspominając) to się lekko zdziwi xd

No i moje gratulacje, jako przegryw mogłeś poświęcić ten wieczór na rozważaniach o polkach i mokebe, a poczyniłeś pierwszy krok do odkrycia, że ludzie nie gryzą.
loginnawykoppl 2026-03-29 11:01:48 +3
@givnrbgfy: podbijasz na parkiecie. Trącasz ją lekko w ramię, jak się odwracasz wystawiasz ku niej ręce i się uśmiechasz. Jak podziękuje kiwasz głową, i idziesz dalej. Jak zapewne zauważyłeś będzie o Tobie pamiętać jakieś 2,137 sekundy więc nie masz się czym przejmować.

I tu nie chodzi o to, żebyś kogoś tam poderwał. Wbrew pozorom klub dla takiego przegrywa jest świetnym miejscem na budowanie social skilla - się nie rozmawia zbyt dużo, powszechne przyzwolenie na podryw i na wypicie sobie lufy na rozluźnienie. Oswoisz się z ludźmi i zaczniesz coś dalej działać.
givnrbgfy [OP] 2026-03-29 10:43:21 +2
@K-S-: napisałem po prostu moje doświadczenia które okazały się pozytywne - to, czy ktoś pójdzie czy nie to już nie jest moja sprawa. Na pewno lepiej pójść i się przekonać samemu zamiast publikować wpis "nigdy nie byłem w klubie" i zamartwiać się nad sobą. Może ktoś kto tylko lurkuje po przeczytaniu stwierdzi że zrobi jak ja i sobie ugruntuje opinię, czy takie miejsce jest dla niego lub nie i bedzie bogatszy o jakieś doświadczenie jak ja dzisiaj

@loginnawykoppl Dzięki, na pewno dało mi to o wiele więcej niż kolejny wpis na wykopie. Może z tym poderwaniem to kwestia klubu, ale jak już byłem w jednym to mam z górki ( ͡° ͜ʖ ͡°). A jak u ciebie wyglada takie poderwanie dziewczyny? Podchodzisz do stolika prosisz ją do tańca czy raczej na parkiecie tańczysz i podbijasz do takiej, która tańczy sama?
K-S- 2026-03-29 09:16:38 +0
@givnrbgfy: Wybacz ale to brzmi trochę jak taka próba namówienia innych.