Czy umiecie programować w języku angielskim?
Bo ja tak, i to jest teraz mój główny język programowania. Piszę intencję po angielsku, agent zamienia ją na kod, dokumentację do API, testy. Nie otwieram diffa linia po linii – odpalam system i sprawdzam czy request zwraca to, co ma zwracać, w jakim czasie i przy jakim zużyciu pamięci.
Czytanie kodu nigdy nie gwarantowało jego jakości. Sam się o tym przekonałem, kiedy przestałem go czytać i nic się nie posypało.
Jeszcze rok temu każdy PR przechodził u mnie przez pełne review: czytałem funkcję, sprawdzałem logikę, pytałem "czemu tu switch a nie mapa". Dziś tego nie robię – i żeby było jasne, czytanie kodu ręcznie i tak nigdy nie eliminowało błędów, mimo tych wszystkich rytuałów. KDE od lat próbuje aktualizować paczki bez neta i zamiast wykryć brak połączenia i poczekać, wywala błąd pobierania. Ten kod ktoś napisał, ktoś przeczytał, ktoś zaakceptował na review. Błąd przetrwał mimo procesu, który miał go wyłapać.
Traktuję to teraz jak fabrykę: na wejściu angielskie zdanie opisujące co ma się stać, na wyjściu endpoint, dokumentacja i testy. Nie interesuje mnie, czy w środku jest pętla for czy reduce – interesuje mnie czas odpowiedzi i to, czy edge case'y są obsłużone. Jeśli coś nie działa, nie siadam grzebać w kodzie – poprawiam zdanie, które poszło do agenta, i puszczam generację jeszcze raz. Szybciej znajdę błąd w opisie niż w 400 liniach kodu, którego architektury nawet nie znam.
Konkretny przykład z mojej pracy: ostatnio agent zbudował mi cały moduł do walidacji formularzy razem z dokumentacją OpenAPI, na podstawie dwóch akapitów po angielsku opisujących reguły biznesowe. Nie sprawdzałem implementacji walidatorów – wysłałem 20 requestów z błędnymi danymi i sprawdziłem kody odpowiedzi. Wszystkie zgodne ze specyfikacją. Gdybym miał to czytać ręcznie, zajęłoby mi to dzień. Test z zewnątrz zajął 15 minut.
Znam ludzi, którzy stracili kontrakty w ostatnich miesiącach, bo ich jedyną kompetencją było dokładne, powolne review kodu pisanego ręcznie przez zespół. Firmy przestały za to płacić, bo ten sam efekt – działający, przetestowany moduł – agent daje w godzinę zamiast w tydzień, na podstawie dobrze napisanego zdania, nie tysiąca linijek składni.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #kryzysit
#linux #kde #gnome #linux #webdev #windows #sztucznainteligencja #technologia #filozofia #ekonomia #biznes #artificialintelligence #devops
Bo ja tak, i to jest teraz mój główny język programowania. Piszę intencję po angielsku, agent zamienia ją na kod, dokumentację do API, testy. Nie otwieram diffa linia po linii – odpalam system i sprawdzam czy request zwraca to, co ma zwracać, w jakim czasie i przy jakim zużyciu pamięci.
Czytanie kodu nigdy nie gwarantowało jego jakości. Sam się o tym przekonałem, kiedy przestałem go czytać i nic się nie posypało.
Jeszcze rok temu każdy PR przechodził u mnie przez pełne review: czytałem funkcję, sprawdzałem logikę, pytałem "czemu tu switch a nie mapa". Dziś tego nie robię – i żeby było jasne, czytanie kodu ręcznie i tak nigdy nie eliminowało błędów, mimo tych wszystkich rytuałów. KDE od lat próbuje aktualizować paczki bez neta i zamiast wykryć brak połączenia i poczekać, wywala błąd pobierania. Ten kod ktoś napisał, ktoś przeczytał, ktoś zaakceptował na review. Błąd przetrwał mimo procesu, który miał go wyłapać.
Traktuję to teraz jak fabrykę: na wejściu angielskie zdanie opisujące co ma się stać, na wyjściu endpoint, dokumentacja i testy. Nie interesuje mnie, czy w środku jest pętla for czy reduce – interesuje mnie czas odpowiedzi i to, czy edge case'y są obsłużone. Jeśli coś nie działa, nie siadam grzebać w kodzie – poprawiam zdanie, które poszło do agenta, i puszczam generację jeszcze raz. Szybciej znajdę błąd w opisie niż w 400 liniach kodu, którego architektury nawet nie znam.
Konkretny przykład z mojej pracy: ostatnio agent zbudował mi cały moduł do walidacji formularzy razem z dokumentacją OpenAPI, na podstawie dwóch akapitów po angielsku opisujących reguły biznesowe. Nie sprawdzałem implementacji walidatorów – wysłałem 20 requestów z błędnymi danymi i sprawdziłem kody odpowiedzi. Wszystkie zgodne ze specyfikacją. Gdybym miał to czytać ręcznie, zajęłoby mi to dzień. Test z zewnątrz zajął 15 minut.
Znam ludzi, którzy stracili kontrakty w ostatnich miesiącach, bo ich jedyną kompetencją było dokładne, powolne review kodu pisanego ręcznie przez zespół. Firmy przestały za to płacić, bo ten sam efekt – działający, przetestowany moduł – agent daje w godzinę zamiast w tydzień, na podstawie dobrze napisanego zdania, nie tysiąca linijek składni.
#programista15k #programowanie #pracait #korposwiat #kryzysit
#linux #kde #gnome #linux #webdev #windows #sztucznainteligencja #technologia #filozofia #ekonomia #biznes #artificialintelligence #devops













https://m.youtube.com/watch?v=aFC7y6Ao3Ug
Wybierz jedno.