Za komuny to było: trzeba było sobie zasłużyć a dzisiaj kapitaluchy sobie rozdają z kpo gotowe biznesy typu kashmir kebab sailing
#antykapitalizm #zeglarstwo #historia◼️⛵ S/y Zew Morza, legendarny szkolny szkuner gaflowy i jacht flagowy Polskiego Związku Żeglarskiego w latach 1968–1978 zatonął 12 grudnia 1981 r. o godzinie 10:25 na wodach Morza Śródziemnego, na zachód od Korsyki.
Jednostkę zbudowano w 1943 r. w stoczni w Dziwnowie (wówczas niemieckim Dievenow) jako szkolną jednostkę dla Marine – Hitlerjugend, porzucony w 1945 r. Odbudowany i wykończony w 1949 r. w Stoczni Północnej w Gdańsku przez polskich żeglarzy, w tym Wojciecha Orszuloka i Zdzisława Michalskiego (bliźniaczy jacht s/y Janek Krasicki).
S/y Zew Morza miał burzliwą historię - od rejsów szkolnych, przez opłynięcie świata w 1973–1974 pod kpt. Zdzisławem Michalskim, po Atlantyk na Operation Sail w 1976 r. i udział w regatach Cutty Sark Tall Ships’ Races w 1978 i 1980 r. (kapitanem był kpt. Krzysztof Baranowski wraz z Bractwem Żelaznej Szekli).
Ostatni rejs w 1981 r., zorganizowany przez COŻ-PZŻ w Trzebieży pod dowództwem kpt. Bogusława Kraczkowskiego, miał prowadzić wokół Europy ze Świnoujścia do Aten. Przy wietrze 7°B fala położyła jacht na prawą burtę, po 10 minutach zanurzył się dziobem a rufa była ostatnim widocznym fragmentem.
21-osobowa załoga s/y Zew Morza ewakuowała się na dwie tratwy ratunkowe i o 20:30 została podjęta przez francuski statek „Ville de Dunkerque”. 15 grudnia 1981 r. rozbitkowie dotarli do Pireusu i wrócili do Polski.
Izba Morska ustaliła, że kluczową przyczyną katastrofy było pogorszenie stateczności jachtu pod wpływem fal sięgających 6 m, napływ wody do kadłuba, niedobory balastowe oraz błędna taktyka sztormowania - bez żagli i silnika, co znacznie ograniczyło manewrowość jednostki. Mimo tych ustaleń, Zew Morza na zawsze pozostał symbolem polskiego żeglarstwa dzięki heroicznym rejsom: od opłynięcia świata w 1973–1974 r. przez Operation Sail 1976 aż po Cutty Sark Tall Ships’ Races (1978 i 1980). Jego zatonięcie 12 grudnia 1981 r. to jedna z najtragiczniejszych kart w historii polskich jachtów żaglowych.
zdjęcie: „Młody Żeglarz” z 1949 r.