Właśnie na steamie wyszła najlepsza gra z serii Rance, czyli Sengoku Rance i chyba od razu z jakimś błędem cenowym bo kosztuje 38zł gdzie na GOGu cena regularna to 120zł. Ta gra to najlepszy i do tej pory niedościgniony mix JRPG, Visual Novel oraz gry strategicznej. Z góry ostrzegam, że to też pornogierka, ale dla samego gameplayu oraz mocno reaktywnej fabuły warto tego klasyka ograć.
Cześć, zastanawiam się od której części warto zacząć przygodę z seria Dragon Quest. Zastanawiam się pomiędzy Dragon quest VII reimagined, a Dragon quest xi. Która część lepiej wybrać na start?
@Gonf1: Bardzo wiele osób poleca XI jako wogule dobry tytuł na start nie tylko serii ale ogólnie przygody z jrpg. PS. pod koniec września DQ XI dostaje wersję na NS2
@Gonf1: faktycznie dużo ludzi poleca XI na start,ja zaczynałem w kolejności III,I,II remake potem VII i XI z tych dostępnych na switcha,jeśli chodzi o I,II,III to III opowiada po prostu wydarzenia przed pierwszą częścią
Czy twórcy Octopath Traveler Champions of the Continent użyli AI? Jakiś czas temu zainstalowałem sobie apkę do przerabiania zdjęć na anime. Było kilka stylów artystycznych do wyboru. Te najbardziej szczegółowe nie radziły sobie najlepiej z oczami. No i wszystkie te oczy jakieś podobne "umowne". Zauważyłem podobieństwo w tym jak tworzy program, a jak tworzą artyści z Acquire. Do końca jednak nie jestem pewien. #ai#si#anime#pytanie#sztuka#aislop#jrpg#grafika
Czy ta postać z Octopath została wygenerowana przez AI
@Henryk635: To nie jest anime tylko gierka, więc lecisz na czarno za c-----e tagowanie.
Natomiast zanim wlepie Cię na czarno - i co z tego, że jest robione przez ai ? Kogo to obchodzi ? Jak wygląda dobrze to zajebiście. Jak wygląda słabo to nie kupować.
@Elitar: "#anime" bo apka do przerabiania zdjęć w stylu anime. 2 co z tego że AI? Kogo to obchodzi? Mnie. Kupować czy nie? Chodzi o sam fakt wykorzystania AI.
Seria Langrisser wraca z zupełnie nowym podejściem do rozgrywki. Langrisser: Sea of Sword ma połączyć taktyczne potyczki, swobodną eksplorację świata fantasy oraz rozbudowaną historię, która ma zaoferować fanom zupełnie nową przygodę.
Twórcy określają swoją produkcję jako nową generację taktycznego RPG fantasy, która odchodzi od tradycyjnego układu liniowych etapów. Gracze wcielą się w postać znaną jako Bezimienny, bohatera poszukującego utraconych wspomnień. W podróży towarzyszyć mu będzie tajemnicza białowłosa dziewczyna Eta.
Największą zmianą w Langrisser: Sea of Sword ma być rozbudowany system dowodzenia. Klasyczna mechanika bohatera prowadzącego oddziały została rozwinięta o możliwość korzystania z dwóch bohaterów jednocześnie. Gracze będą mogli dowolnie ustalać główną i dodatkową postać podczas bitwy, a zmiana pozycji wpłynie na dostępne umiejętności oraz rolę wojowników. Nowością będzie również możliwość łączenia różnych typów wojsk oraz aktywowania specjalnych zdolności dla wybranych duetów bohaterów.
BlackJack Studio chce stworzyć bardziej żywy świat niż w poprzednich odsłonach. W Langrisser: Sea of Sword pojawi się swobodna eksploracja lasów, miast, królewskich stolic oraz podziemnych lokacji. Na mapach znajdą się zagadki, ukryte wydarzenia oraz elementy terenu wpływające na przebieg podróży.
Istotnym elementem będzie także rozwój własnego terytorium. Początkowo gracze rozpoczną od niewielkiego obozowiska, które z czasem będzie mogło przekształcić się w potężną fortecę...
Firma Toei rozpoczęła sprzedaż specjalnych zegarków przygotowanych z okazji 10-lecia Ys VIII: Lacrimosa of DANA. Produkty powstały jako hołd dla świata gry i jej najważniejszych bohaterów. Limitowane zegarki dostępne są w dwóch wariantach: model Adola Christina oraz model Dany Iklucii. Każda wersja została wyprodukowana w nakładzie zaledwie 1000 egzemplarzy, a na deklu każdego zegarka znajduje się indywidualny numer edycji.
Pierwszy model inspirowany jest Adolem Christinem, głównym bohaterem serii Ys. Projektanci postawili na głęboko czerwoną tarczę, nawiązującą do charakterystycznych włosów młodego podróżnika.
Na tarczy znalazły się także elementy związane z grą. Wskazówki przypominają b--ń Adola, czyli miecz Misteltein, natomiast dodatkowe tarcze zostały ozdobione motywami przypominającymi sloty umiejętności oraz minimapę.
Do zegarka dołączony został również wymienny bordowy pasek, który ma przywoływać skojarzenia z licznymi przygodami bohatera. Całość zapakowano w specjalne pudełko inspirowane wyglądem kroniki podróżniczej Gotha Sea Guide.
Drugi wariant przygotowano z myślą o Danie Iklucii. Zegarek otrzymał niebieską tarczę z efektem szlifu słonecznego, dzięki któremu kolor zmienia się w zależności od kąta padania światła.
Projekt wykorzystuje symbole ważne dla historii bohaterki. Trzy dodatkowe tarcze przedstawiają motywy związane z królestwem Eternii: monolit, sadzonkę Himorogi oraz Drzewo Wspomnień. Wskazówka minutowa została natomiast zaprojektowana na wzór półksiężycowego ostrza używanego przez Danę...
Studio Atlus po raz kolejny udowadnia, że nie zamierza zwalniać tempa. Po sukcesie, jaki Metaphor: ReFantazio odniosło na pozostałych konsolach oraz komputerach, nadszedł czas na posiadaczy konsoli Nintendo. Oficjalnie ogłoszono, że jedna z najbardziej uznanych gier RPG ostatnich lat trafi na Switch 2 już 12 listopada 2026 roku.
Za Metaphor: ReFantazio stoją ci sami twórcy, którzy dali światu Persona 3, Persona 4 oraz Persona 5. To więc pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ceni sobie głęboką narrację i dopracowany system walki. Wcielamy się tu w protagonistę, który wraz ze swoją wróżką Gallicą wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż, by zdjąć klątwę z zaginionego księcia. Cała historia rozgrywa się w unikalnym świecie fantasy, gdzie kluczową rolę odgrywa system tzw. archetypów, pozwalający na swobodne mieszanie klas postaci i budowanie unikalnych strategii. Wersja na Switch 2 zapowiada się na kompletne doświadczenie, które w niczym nie ustępuje wydaniom na inne systemy. Co ciekawe, wersja pudełkowa będzie dystrybuowana na specjalnych kartach, co z pewnością ucieszy kolekcjonerów. Dla graczy w krajach zachodnich przygotowano również limitowaną edycję w SteelBook, która będzie dostępna w sprzedaży przez ograniczony czas w momencie premiery.
@KulturowyKociolek: Specjalnych kartach czyli normalny fizyk nie jakiś game key card jak w przypadku Persony 3? Bo wszędzie indziej piszą o GKC właśnie. Czyli switch otrzymuje nie kompletne, ale najgorsze wydanie ze wszystkich konsol.
Studio Atlus po raz kolejny udowadnia, że nie zamierza zwalniać tempa. Po sukcesie, jaki Metaphor: ReFantazio odniosło na pozostałych konsolach oraz komputerach, nadszedł czas na posiadaczy konsoli Nintendo. Oficjalnie ogłoszono, że jedna z najbardziej uznanych gier RPG ostatnich lat trafi na Switch 2 już 12 listopada 2026 roku.
@KulturowyKociolek: Taki wielki sukces, że 1 dnia sprzedali milion kopi, przez kolejny rok kolejny milion i podobno ledwo na 0 wychodzą :D.
Fani japońskich gier fabularnych mają dzisiaj prawdziwe święto. Studio Atlus, odpowiedzialne za jedną z najbardziej ikonicznych serii RPG na świecie, przerwało milczenie i podzieliło się informacjami, na które czekaliśmy od lat. Podczas specjalnego wydarzenia otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, że powstaje Persona 4 Revival, czyli pełnoprawny remake kultowej czwartej odsłony cyklu. To jednak nie wszystko, bo deweloperzy w końcu rzucili światło na przyszłość marki, oficjalnie potwierdzając prace nad długo wyczekiwaną Persona 6.
Remake Persona 4 Revival to wiadomość, która elektryzuje społeczność graczy. Produkcja, bazująca na fundamentach uwielbianego Persona 4 Golden, nie będzie jedynie odświeżeniem graficznym. Twórcy zapowiadają gruntowną przebudowę rozgrywki, wprowadzając systemy walki znane z nowszych odsłon, takie jak taktyczne batony czy akcje obronne. Gra otrzyma również nowoczesną oprawę wizualną, która ma oddać klimat oryginalnej historii w zupełnie nowym wymiarze. Premiera została wyznaczona na 18 lutego 2027 roku. Co więcej, tytuł zadebiutuje jednocześnie na całym świecie na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz komputerach osobistych, trafiając również do oferty Xbox Game Pass.
o tak, kolejny remake persona 4 to jest to co nam najbardziej brakowało xdd. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Atlus zacznie remasterować starsze odsłony jeśli revival się dobrze sprzeda
Miałem coś na kształt nerdoutu po tym jak zobaczyłem teledysk z Hatsune Miku i Silver Wolf z #honkaistarrail. Jakby ktoś chciał poczytać o tym w co grają i o tym od jak dawna Hatsune Miku jest związana z HoyoVerse (spoiler: !od zawsze) to zapraszam tutaj, do mojego wpisu
@ja-jasiek: nie interesują mnie żadne dropy, gram w gry a nie w h----d opieram się na tym co widzę a widzę gry mobilne z dodatkiem hazardu miałem wątpliwą przyjemność zapoznać się (sam bym w to nie grał) z tym jak wygląda rozgrywka w genshin impact trać kasę albo czas na codzienne wchodzenie do gry i wykonywanie generycznych zadań by mieć szansę wylosować tą fomo postać gry zrobione pod wyciskanie kasy z ludzi jeżeli smakuje ci takie cos to spoko nie mniej w ogolnym rozrachunku to trash
Ale ta seria jest dobra, dla niektórych pewnie to herezja, ale uważam, ze jest lepsza od gier z serii final fantasy, w Polsce praktycznie nie znana, a szkoda bo uważam ze zasluguje na większe rozpoznanie, jak komus nie przeszkadzają gry w stylu anime i lubi jrpg to polecam. To jedna z najlepiej napisanych serii JRPG ever. Jeden spójny kontynent (Zemuria), polityka, konflikty między państwami, religia, tajne organizacje wszystko się zazebia na przestrzeni wielu gier, postacie z krwi i kosci, wydarzenia z jednej czesci maja realne konsekwencje w następnych, seria nie spieszy sie — buduje napiecie powoli, ale twist fabularny potrafi byc mocny, trailsy słyną z genialnych finałów. Minus taki, ze trzeba znac poprzednie części. Chronologicznie to wygląda tak: saga Estelle 2d(Trails in the Sky - w tym roku wyszedl remake w 3d, Trails in the Sky Second Chapter, Trails in the Sky the 3rd), saga LLoyda 2d ( Trails from Zero ,Trails to Azure) saga Reana (od tego zaczyna sie 3d - Trails of Cold Steel, Trails of Cold Steel II, Trails of Cold Steel III, Trails of Cold Steel IV, Trails into Reverie, saga Van Arkrida - moja ulubiona (Trails Through Daybreak, Trails Through Daybreak II, Trails Beyond the Horizon). #gry#jrpg#anime
@kluha666: Xenoblade (2 i 3 super są), Octopath Traveler, Persona 5 Royal, możesz też kupić port Divinity 2 tylko raczej cyfrowo bo pudełko drogie, Disco Elysium, port Kotora, Nier Automata, Unicorn Overlord, Dragon Quest 3, masz też różne części Final Fantasy, Dragon Quest wypuścił niedawno całkiem ładny remake części 1 i 2, gry z serii Tales of (np Vesperia), Sea of Stars
Naszło mnie na #persona . Grałem kiedyś w Persona 3 FES na emulatorze na kompie, ale nigdy jej nie dokończyłem. Od jakiegoś czasu mam #psvita i dużo fajniej mi się na tym gra w łóżeczku przed snem i się zastanawiam czy wracać do tej zaczętej wersji FES, czy może zacząć od nowa w wersję Persona 3 Portable (działa na Vicie). Albo może całkiem odpuścić trójkę i zagrać w czwórkę... #anime#jrpg
@Konto4Czarnolisto: no ja angielski znam i to nawet dobrze (takie B2/C1). nauke zaczalem przy fallout 2, ze slownikiem za gnoja gralem, a w szkole tylko niemiecki i ruski mialem. ale na stare lata wygodniej mi sie gra po polsku.
Uważam, że Final Fantasy VIII to fabularny majstersztyk, a liczba subtelnie zakamuflowany aluzji czyni tę grę wybitną, acz niedocenianą.
Pamiętam, gdy pierwszy raz ją widziałem gdy miałem naście lat, podobał mi się bardzo system walki, animację GFów, triple card i cała otoczka współistnienia magii i technologii. Ot, pierwsze zetkniecie z innym kulturowo jRPG.
Wtedy marzyłem sobie, aby trafić do takiej szkoły średniej jak Balamb Garden z tak ciekawymi i barwnymi postaciami. Historia miłosna skrytego i zamkniętego w sobie, lekko gburowatego Squalla i jego przeciwieństwa: spontanicznej, lekkomyslnej i wesołej Rinoi budziła emocje i była przeze mnie uznawana za wzór poświecenia. Za każdym razem straumatyzowany w dzieciństwie Squall stawał się lepszą wersją samego siebie w imię miłości.
Nigdy jednak nie rozumiałem tej fabuły, chciałem na siłę ją polubić, bo przecież to JAPOŃSKA gra i tam nie wszystko musi być jasne. Nie rozumiałem o co chodzi z ogrodami, które szkolą najemników do walki z czarodziejkami, dlaczego nagle zła czarodziejka okazuje się dobrą, czemu była macochą w sierocińcu, dlaczego GFy kasują pamieć, i co z tym wszystkim ma wspólnego czarodziejka z przyszłości, która zjawa się dopiero na samym końcu i chcę kompresować czas. Było bardzo wiele kropek ale nie dało się ich nijak połączyć. Ot, dziwni Japończycy. Nie przestawało mi to dawać spokoju.
Aż w końcu zacząłem w tę grę grać jako dorosły człowiek i zrozumiałem krok po kroku o co w tym wszystkim chodzi. Ta gra to nie opowieść o młodzieńczej miłości, przyjaźni, poświęceniu i zwycięstwie dobra nad złem. Ale ponury obraz beznadziei, defetyzmu, predestynacji i obrazoburstwa w jednym.
Poniżej spoiler
Ultimecia (z jap. Artemizja) to ostatni boss tej części gry ujawniający się dopiero na 4 płycie. Jest ona czarodziejką z przyszłości. Jej motywy wydają się niejasne, chce ona z bliżej nieokreślonego powodu skompresować czas, tak, aby mogła przechadzać się między przeszłością, teraźniejszą i przyszyłością. Jej zamek jest przywiązany łańcuchami przy domu innej czarodziejki Edei. Ten dom to sierociniec, w którym wychowali się prawie wszyscy bohaterowie FF8. Dlaczego akurat tam?
W toku fabuły Squall i Rinoa składają sobie nawzajem obietnicę, że w razie gdyby się rozdzielili przy kompresji czasu, to mają się spotkać właśnie w tym miejscu. Na końcu gry Rinoa odnajduję Squalla leżącego na łące, w miejscu, w którym obiecali na siebie czekać. Artemizja po przegranej walce również nie umiera od razu, też pojawia się w tym miejscu i przekazuje swoje moce Edei. Czyżby było jakieś powiązanie Artemizji/Ultimecii z naszymi głównymi bohaterami?
Rinoa w trakcie fabuły również staje się czarodziejką z charakterystycznymi białymi skrzydłami, które podkreślają jej niewinność i dobro. Jedyną czarodziejka w grze, która jeszcze posiada skrzydła jest Ultimecia - choć są one czarne. Czy to przypadek, czy takich powiązań jest więcej?
Rinoa mierzy równe 5'3.5'' wzrostu i jest to jedyna postać, której wzrost został podany z dokładności do połówki cala. Jedyna, prócz Ultimecii. Dodatkowo, obie te postacie maja identyczne rysy twarzy.
Podczas walki Ultimecia używa najpotężniejszego GFa - Griviera (dokładnie tego samego, którego miał na swoim pierścieniu Squall - zmiana jego imienia w grze, spowoduje zmianę imienia przywołanego GFa w grze). Squall zdradza tajemnicę tego pierścienia jedynie Rinoi.
Rinoa mając swoją moc czarodziejki i obawiając się utraty kontroli nad sobą wypowiada słowa, że boi się tego, że Squall kiedyś będzie z nią walczył i ja zabije. Ten ją uspokaja mówiąc, że zawsze będzie ją bronił - stąd późniejsze zamiłowanie Ultimecii do swojego rycerza Seifera, którego Rinoa przecież też darzyła pewnym uczuciem.
Podczas rozmowy na Ragnaroku Rinoa mówi do Squalla, że chciałaby, by czas się zatrzymał. Może to także wskazywać na mechanizm myślenia Rinoi - dla niej zatrzymanie czasu jest ucieczką od cierpienia. Dla Artemizji tym samym jest kompresja czasu.
Nie bez znaczenia są też słowa wypowiadane przez Artemizję w końcowej walce, kiedy czarownica wie już, że zbliża się jej koniec. Mówi wtedy o wspomnieniach z dzieciństwa, słowach i emocjach, które przegrają z czasem. Te tajemnicze słowa nabierają sensu, kiedy wczuje się w sytuację Artemizji - oto widzi ona samą siebie jako młodą dziewczynę, pełną nadziei na przyszłość oraz Squalla, który przyrzekł być zawsze przy niej. Czarownica, dopóki ma przy sobie swojego rycerza, jest bezpieczna. Co się jednak stanie, kiedy Squall umrze? Czas nie stanie w miejscu, a Squall nie będzie w stanie zawsze jej chronić. W końcu zostanie sama, mając w perspektywie długie lata w samotności. Słowa, które wypowiada przed śmiercią, są więc wyrazem rozpaczy i ostrzeżeniem dla Rinoi i Squalla, że ich obietnica i wspólne uczucie także są bezsilne w walce z czasem. Nie jest możliwe, żeby tyle zagadkowych i dwuznacznych słów zostało włożonych w usta obydwu bohaterek bez wyraźnego celu. Ten, kto tworzył tę historię, nie powiedział za wiele, ale zostawił wyraźne wskazówki, które prowadzą do ostatecznego rozwiązania tej tajemnicy.
Jeśli podczas walki z czarownicą Adel zginie Rinoa, gra się kończy. Dlaczego? To jasne - nie ma Rinoi, nie ma Artemizji, zatem cała dalsza historia traci swój sens.
W grze Dissidia Ultimecia posiada ten sam rodzaj broni co Rinoa (Valkyrie, Cardinal, Shooting Star).
Co to oznacza? Że w grze mamy nieskończoną pętle czasową, w której Ultimecia to Rinoa z przyszłości, która z sobie znanych powodów chce dokonać kompresji czasu - być może, aby uniknąć śmierci z rąk niegdyś swojego ukochanego... brata?
Tak, brata! To kolejna teoria, która staje się prawdziwa dla uważnych graczy. Squall i Rinoa mają wspólnego ojca - Lagunę. Rinoa to wypisz wymaluj charakter Laguny, a scena w hotelu miedzy Laguną i Julią nie jest przypadkowa (słynne ściemnienie ekranu w pokoju hotelowym), tak samo jak dużo aluzji nt. prawictwa głoszonych przez Warda tamtego dnia.
Hisotyrcznie, Artemizja II była nie tylko żoną Mauzulosa, ale również jego... siostrą.
@ajron_men: też znam tę teorię i też skłaniam się, że może być prawdziwa pomimo, że sami twórcy chyba nigdy tego nie potwierdzili. kiedyś dawno temu, przed czasami fejsbuka i martwego internetu była taka strona bodaj "inner circle of final fantasy" gdzie opisywali takie smaczki. :)
#biedayoutuber zajmuje się nie tylko recenzjami gier, ale od czasu do czasu chodzi też pograć w gierki przed premierą. Tym razem padło na nowe Digimony które, zapowiadają się na całkiem ciekawy #JRPG. 450 stworków do wcielenia do drużyny, przemyślany turowy system walki, opcje ewolucji i deewolucji oraz grafika, o której Pokemony mogą tylko pomarzyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Na pokazie grałem 3 godzinki i było fajnie, ale oczywiście pytanie gry czy gra na kilkadziesiąt godzin nie zrobi się monotonna, zwłaszcza że poszczególne lokacje wyglądają odrobinę jednolicie. #gry#konsole
Dlatego na szczęście zespoły się spotkały, i jako fan ff z prawie 30 letnim stażem patrzę z nadzieją, że głupia rządza pieniąda i stereotypowego zachodniego gracza ustąpi i znowu dostaniemy znakomitego FF.
Ps. niepopularna opinia, uwielbiam ff xv ze wszystkimi jego mankamentami, malo osob za to próbuje pisać o jego ogromnych zaletach, jak wspaniała mapa, voice acting, zachowania drużyny na mapie, camping, relacje postaci itp.
@Ulic_Qel_Droma: zgadzam się że to jest final, nie zgadzam się że xvi to g---o, ale powinni wrócić do turowości. w xvi walka nie była największym problemem a zmarnowany potencjał fabularny imo - początek gry zapowiadał tą grę o tron i naprawdę trzymało to poziom a później już leciały kryształy i bogowie czyli sztampa. Walka mi się podobała ale wolę żeby DMC było DMC a final był finalem. A tutaj masz Finala który jest tak naprawdę DMC
expedycja moim zdaniem podobny problem - fajny początek, mocny środek, ale końca już moim zdaniem do d--y, mówię o fabule. nie chcę zdradzać głównego twistu ale on psuje moim zdaniem i świat i powagę i śmierć postaci z tego świata.
Pobrałem sobie gierke na emulator pegazusa na androidzie. Jakiś japoński rpg, duzo o nim słyszałem, szukając czegos podobnego do #undertale . Czas obczaić co to.
Znacie jakieś gry podobne do Expedition 33? Z takim systemem walki no i klimatem, czyli pewnie jakieś jrpgi. Zawsze unikałem tego gatunku ale po złocie jakim jest Expedition chcę wincyj. Ważne żeby była na PC I miała polską lokalizację. #gry#pcmasterrace#komputery#RPG#jrpg
- Kenny? Kenny, jesteś tutaj? - Młodsza porucznik Sharon Veraloe rozglądała się po przestrzeni hangarowej statku, wypełnionej kilkomi Pancerzami Delta znajdującycmi się na stanowiskach startowych. Wyglądały jak gigantyczne humanoidalne posągi, stojące na straży wewnętrznych ścian świątyni, mierzące wzrokiem każdego kto ośmielał się kroczyć przed nimi.
Zachęcam do lektury każdego, kto śledzi historię, albo po prostu szuka czegoś ciekawego do poczytania.
Opublikowałem piąty rozdział Drzewa Fraktalnego. Na razie niestety tylko w języku angielskim. Postaram się w niedługim czasie dorzucić wersję po Polsku.
Opublikowałem tłumaczenie czwartego rozdziału Drzewa Fraktalnego. Zachęcam do lektury każdego, kto śledzi historię, albo po prostu szuka czegoś ciekawego do poczytania.
Pierwsza jest jedną wielką zagadką, zagrzebaną w symbolice. Druga, krótko ale treściwie odkrywa nowe dno wątku androidów Gemini. Trzecia przybliża postać Selene i jej relacje z Albertem, ale i tam siedzi parę istotnych detali.
Bardzo fajnie pisało mi się ten rozdział. Na każdym kroku jest symbolika, ukryte znaczenia i detale, które nabiorą więcej sensu w późniejszym czasie.
Co prawda zastosowałem zabieg, którego sam nie znoszę:
"to tylko sen/iluzja/halucynacja/symulacja/alternatywny wymiar/podróż w czasie" - można tego użyć, żeby banalnie wyjaśnić -dosłownie wszystko-,
ale myślę, że w tym wypadku go za bardzo nie nadużyłem, to pół biedy.