Poniższy artykuł pochodzi z profilu Granice Jogi na fb:
https://www.facebook.com/share/p/16X8YbEGMk/TL;DR na profilu związanym z jogą, który śledzę pojawił sie dziś tekst o mafii deweloperskiej i o tym że
@mickpl niesłusznie dostał bana xd
STOP MAFII DEWELOPERSKIEJ!
Nie wiem jak wy, ale ja osobiście uważam, że świadomość osoby praktykującej jogę nie może kończyć się na idealnie ustawionych stopach i czubku własnego nosa. Dlatego nie powinniśmy zamykać oczu na politykę, ekonomię, p-----c czy systemy władzy. Pamiętajmy, że świadomie praktykując jogę, nie żyjemy gdzieś w chmurach i nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości. Żyjemy tu i teraz, w prawdzie, jesteśmy częścią tego społeczeństwa i świadomie w nim uczestniczymy. W Bhagawadgicie Kryszna mówi do Ardżuny: walcz, bo to twoja dharma. Dziś naszą dharmą jest m.in. rozpoznanie systemów ucisku, a jeden z nich stanowi kasta deweloperska. Ceny mieszkań rosną od lat, szybciej niż zarobki i inflacja. Mówi się o niewidzialnej ręce rynku, ale to żadna niewidzialna siła. To konkretne decyzje polityczne, brak regulacji i przyzwolenie na spekulację.
AHIMSA, VIVEKA I SATYA W PRAKTYCE
W świetle praktyki ahimsy(niekrzywdzenia) nie możemy być obojętni na fakt, że ponad połowa młodych Polaków nie może się usamodzielnić, bo mieszkanie stało się dobrem luksusowym (według Eurostatu ponad 55% Polaków w wieku 25–34 lat mieszka z rodzicami – TO NAJGORSZY WYNIK W HISTORII TEGO BADANIA). Nie dlatego, że chcą, tylko dlatego, że system mieszkaniowy został zawłaszczony i zmanipulowany. Ahimsa to nie tylko powstrzymanie się od przemocy. To także niezadawanie cierpienia przez zaniechanie. P-----c nie zawsze zostawia siniaki, czasem zostawia pusty portfel, niewidzialny wstyd i depresję u trzydziestolatków, którzy latami próbują stanąć na nogi w kraju, który z nich kpi. Każdego dnia w Polsce około 13 osób odbiera sobie życie. Ile z nich to ofiary beznadziei, zadłużenia i frustracji ekonomicznej?
Działania kartelu deweloperskiego to forma krzywdy systemowej – nie fizycznej, ale społecznej. Zarówno ci, którzy spekulują mieszkaniami, jak i ci, którzy bronią tego systemu z pozycji władzy, biorą udział w tej krzywdzie. Tu pojawia się viveka, czyli duchowa zdolność rozróżniania: między tym, co chwilowe, a tym, co ważne. Między iluzją rynku a realnym cierpieniem ludzi. Między wygodnym milczeniem a mądrym działaniem. I wreszcie satya, czyli życie w prawdzie, ale nie tej medialnej, nie tej wygodnej, tylko tej, która stawia nas twarzą w twarz z tym, co trudne i niewygodne. Jogini nie wybierają wygodnego milczenia, wybierają prawdę, nawet jeśli boli. Jeśli twoja joga nie sprawia, że widzisz więcej, czujesz głębiej i nie godzisz się na krzywdę, to może to wcale nie jest joga?
KTO ZA TYM NAPRAWDĘ STOI?
Deweloperzy, lobbyści i politycy z portfelami pełnymi mieszkań, to oni piszą dziś zasady tej gry. Dlatego potrzebujemy wprowadzenia regulacji na rynku mieszkaniowym. Co na to rząd?
● W 2016 roku skasowano prace nad Kodeksem urbanistyczno-budowlanym, który miał uporządkować przestrzenny chaos.
● W 2018 roku zlikwidowano normy architektoniczne. Zmiany te ułatwiły budowę małych i nieergonomicznych lokali, tzw. mikroapartamentów, co otworzyło furtkę dla patodeweloperki.
● W 2022 roku wprowadzono program „Mieszkanie bez wkładu własnego”, narażając Polskę na ryzyko bańki.
● W 2023 roku, pod naciskiem lobby, uruchomiono „Bezpieczny Kredyt 2%”, który zatrzymał korektę i wywołał skok cen o 30% w pół roku.
Te działania polityczne nie są przypadkowe. To efekt działania silnie powiązanego układu polityczno-deweloperskiego, który zarabia tym więcej, im bardziej pogłębia się kryzys mieszkaniowy!
DOPŁATY DLA BIEDNYCH RODZIN?
Nie łudźmy się – programy dopłat do mieszkań nie powstają z troski o młodych ludzi czy dobro biednych rodzin (chyba że rodzin deweloperów). Powstają dlatego, że lobby deweloperskie ma realny wpływ na decyzje polityczne. Dopłaty to nie pomoc – to biznesowy wentyl bezpieczeństwa dla branży, która panicznie boi się spadku cen. W praktyce wygląda to tak: gdy ludzi nie stać na mieszkania, państwo tylko dopłaca kupującym, by mogli kupić to samo za więcej. Ale przecież trzeba pamiętać, że państwo nie ma własnych pieniędzy – ma tylko pieniądze obywateli, czyli nasze pieniądze. A te w większości trafiają ostatecznie nie do potrzebujących, tylko na konta deweloperów, którzy windują ceny jeszcze bardziej! To nie rozwiązuje problemu – to go utrwala. I właśnie dlatego każdy kolejny program dopłat bez realnej reformy systemu to tylko kolejny zastrzyk dla spekulantów. A my, jako społeczeństwo, płacimy za to: wyższymi cenami, droższym wynajmem i długami, które będą spłacać jeszcze nasze dzieci.
KTO NA TYM ZYSKUJE NAJWIĘCEJ?
„Najgorsze jest to, że wykastrowano mentalnie całą generację, wmawiając jej, że kredyt to jedyne rozwiązanie. Mieszkanie przestało kojarzyć się z obywatelskim prawem. Ludzie uwierzyli, że zaspokojenie tej potrzeby zależy tylko od ich ciężkiej pracy. Jeśli nie mają gdzie mieszkać, to znaczy, że zbyt słabo się starają. Takie postawienie sprawy jest po prostu nieludzkie.” — Filip Springer
Najwięcej na obecnej sytuacji zyskują deweloperzy, którzy sprzedają po rekordowych stawkach, właściciele kilku mieszkań oraz politycy posiadający nieruchomości na wynajem. Dane z 2024 roku pokazują, że co piąty poseł w Polsce zarabia na wynajmie nieruchomości. Rekordzista zarobił 2,8 mln zł z najmu w ciągu roku. Łącznie posłowie zgarnęli ponad 7,7 mln zł z wynajmu. To ci ludzie decydują, czy ma zostać wprowadzony podatek katastralny (podatek od posiadania co najmniej trzech mieszkań). Jak sądzisz – który z nich zagłosuje, żeby opodatkować samego siebie? Trzy mieszkania lub więcej posiada obecnie 0,8% obywateli Polski i zapewniam was, że nie są to biedne staruszki, jak starają się wmawiać nam przedstawiciele interesów układu deweloperskiego w rządzie.
CO Z ARGUMENTEM, ŻE PRZERZUCĄ PODATEK NA NAJEMCÓW?
Argument, że właściciele nieruchomości „przerzucą podatek katastralny na najemców”, nie ma pokrycia w rzeczywistości. Rynek najmu działa dziś na granicy możliwości, bo czynsze są już na takich poziomach, jakie najemcy są w stanie maksymalnie zaakceptować. Właściciel nie może podnieść ceny tylko dlatego, że wzrosły mu koszty, bo jeśli najemca nie udźwignie tej podwyżki, po prostu się wyprowadzi albo wróci do rodziców. Koszty właściciela są dla rynku wtórne. To rynek, a nie jego potrzeby czy zachcianki, ustala stawki. W efekcie wprowadzenie podatku doprowadzi do uwolnienia tysięcy pustostanów czyli mieszkań, które do tej pory stały puste, ale po opodatkowaniu będą musiały na siebie zarobić. Szacuje się, że w Polsce obecnie jest prawie dwa miliony takich mieszkań w których, nikt nie mieszka!
JAK MOŻEMY DZIAŁAĆ?
Jeżeli dziś, jako społeczeństwo, pozwalamy garstce ludzi bawić się mieszkaniami jak kartami w Monopoly, to kto wie, czy za chwilę nie obudzimy się w kraju, w którym spekuluje się innymi dobrami podstawowymi, takimi jak woda czy jedzenie? Mieszkanie nie może być wyłącznie towarem na sprzedaż dla tych, którzy już i tak mają więcej, niż potrzebują. Normalizacja spekulacji mieszkaniowej to nie tylko problem moralny. To zapowiedź głębszego kryzysu cywilizacyjnego.
Dlatego apeluję: nie przechodź obojętnie. Udostępnij ten post i niezależnie od swoich poglądów politycznych wesprzyjmy naszych głównych sprzymierzeńców:
● Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z partii Polska 2050, która od dłuższego czasu dzielnie walczy z deweloperami i ich układami.
● Mickpl, nasz cichy bohater, który został niesłusznie zbanowany na portalu Wykop za swoją działalność informacyjną. Przypadek? A może macki kartelu deweloperskiego sięgają znacznie dalej, niż nam się wydaje? Na szczęście Mickpl nie poddał się i prowadzi dalej swoją kampanię informacyjną na portalu X.
● Partia Razem z Adrian Zandberg na czele.
GRANICE JOGI NIE KOŃCZĄ SIĘ NA MACIE
❗️WAŻNY KOMUNIKAT❗️
Już w najbliższą sobotę obchodzimy Międzynarodowy Dzień Jogi, ustanowiony przez premiera Indii Narendrę Modiego, polityka oskarżanego o przyzwolenie na pogromy muzułmanów w Gudżaracie, systemowe łamanie praw człowieka, uciszanie mediów, prześladowanie dziennikarzy i aktywistów, osłabianie niezależnych sądów i dewastację środowiska. Pamiętajmy o tym i nie pozwólmy, by joga stała się narzędziem reżimu Modiego. Naszym obowiązkiem jest mówić o tym głośno!
#nieruchomosci #afera #mafiadeweloperska #scianatekstu #deweloperka #patodeweloperka #joga #duchowosc