Po małych przebojach z migawkami Btrfs na CachyOS zżerającymi pamięć zdecydowałem przeinstalować system na czysto, nieco eksperymentalnie, wybierając F2FS, jako że i tak nie robię na nim nic poważnego, a na zewnętrzny dysk Samsunga powinien pasować idealnie.
Przy okazji postanowiłem przetestować to distro pod kątem starszych gier, z którymi miałem większe lub mniejsze problemy na Windowsie. Oto jak wyglądała sytuacja, zaznaczam, że mam kartę Nvidia:
- Robin Hood: Legenda Sherwood, co do zasady działa lepiej niż na Windowsie bez aplikowania poprawek, ale i tak jest praktycznie niegrywalna ze względu na problemy z czułością i precyzją myszy. Sprawdzałem sugerowane parametry, jednak niewiele pomogło, pewnie wymagałoby to głębszego grzebania.
- Wiedźmin 2, na Windowsie wymaga ograniczania liczby rdzeni procesora, tutaj natomiast ruszył od razu. Problemem okazało się natomiast korzystanie z dwóch monitorów, opcja wyboru ekranu, na którym ma się wyświetlać gra, w zależności od wersji Protona raz się pojawiała, a raz znikała.
- Indiana Jones and the Infernal Machine, gra ma specyficzny system zapisu, który po jego wciśnięciu wciśnięciu otwiera zewnętrzne okno przypominające "Zapisz jako" z Notatnika lub Painta. Na współczesnym Windowsie da się zapisać stan gry, ale tylko "na czuja", bo nie pokazuje ona folderów z zapisami. Pod Linuksem, o ile gra uruchomiła się poprawnie, zapis w ten sposób całkowicie nie działa, pomaga jedynie opcja szybkiego zapisu.
- Gothic 3, klasyka gatunku. Na każdym sprzęcie występują większe lub mniejsze przycięcia. Trzeba jednak oddać, że na Linuksie działa lepiej, choć nie eliminuję ich całkowicie, ponoć DXVK na Windowsie też poprawia sytuację, ale tego nie testowałem.
- Total War: Attilla, bardzo podobny problem co w Wiedźminie 2, do tego dochodzi kwestia spapranych przez twórców ustawień VRAM-u, co wymaga ręcznej ingerencji. Generalnie na moim komputerze pod Windowsem, nawet po grzebaniu w ustawieniach, działy się cuda: losowe przycięcia i wyrzucanie do pulpitu. Na CachyOS gra potrafi się czasem wysypać, ale działa zdecydowanie stabilniej, pomimo nieco niższego średniego klatkarzu na poziomie ok. 60 FPS. Jako ciekawostka zależnie od wersji protona pokazywało różną ilość VRAM w ustawieniach xd
- The Entente: Battlefields World War I, tą pozycją byłem wyjątkowo ciekawy, ponieważ to tytuł totalnie niszowy, mający spore problemy nawet na Windowsie XP, pod który pierwotnie wychodził. Na Windowsie, nawet jeśli zmusi się ją do działania, ilość artefaktów mocno psuje odbiór. Na Linuksie ruszyła od strzała, bez żadnej ingerencji.
Na koniec sprawdziłem coś, co zaciekawiło mnie po niedawnym wpisie twórców emulatora RPCS3. Wyrażali oni wtedy zdziwienie, że aż 90% użytkowników odpala go na Windowsie, mimo że działa on zauważalnie lepiej na Linuksie.
Mój komputer ma na tyle mocną specyfikację, że God of War czy LittleBigPlanet chodziły stabilnie (plus nie są to jednak gry z otwartym światem), więc trudno było o duże różnice, ale niedawno z ciekawości odpaliłem pierwsze inFamous. Grając na Windowsie, mimo że tytuł był grywalny, działał tak sobie ze względu na spadki płynności.
I tu trzeba Linuksowi oddać, że różnica jest potężna, szczególnie w kontekście kompilowania shaderów, które przestały być całkowicie odczuwalne. W zasadzie ta zmiana daje mi w pełni stabilne 60 FPS w 4K bez żadnych spadków.
#cachyos #linux #gry #emulacja #rpcs3 #retrogaming
https://pl.aliexpress.com/item/32988045114.html
https://pl.aliexpress.com/item/4000073286268.html
Na pewno dobrze siedzi ta bateria? Jest widoczna w systemie cały czas (nawet wtedy kiedy system jej nie używa)? W ogóle najpierw powinien rozładowywać zewnętrzną i przełączyć się na wewnętrzną, nie odwrotnie.