W końcu przetestowałem
#BiKeR, czyli miejskie rowery w
#bialystok. Obsługująca je firma NextBike wygrała przetarg na kolejny 3letni kontrakt. Rowery nowe, jeszcze nie zdewastowane, opony o niskich oporach toczenia i wibracjach. Dobrze napompowane, łańcuchy posmarowane, biegi i hamulce działają bez zarzutu sztyca podsiodłowa daje się wyciągnąć do zaznaczonego na niej maximum i żadne debilne linki nie blokują jej w połowie zakresu. Czyli wysokie osoby nie muszą już dewastować kolan, ani obijać kolanami brody. Cut mnjut i oszeszki. Szkoda tylko że wypożyczenie w terminalu to nadal droga przez mękę i test cierpliwości. Pierwsza próba: po wprowadzeniu nr telefonu i pinu terminal sie zawiesza, dłużą chwilę nie dzieje się nic. Strach to tak zostawić, bo co jeśli się za jakiś czas odwiesi i ktoś będzie mógł poznać mój tel i pin? Po chwili następuje dłuuuugie piiiiip i terminal się resetuje. Próba druga: telefon, pin, .... "podać numer karty kredytowej". Że co krófa? Może od razu kredyt podżyruję? Próba trzecia: telefon, pin, nr roweru, pip, zamek zwolniony. Ufff. Wg strony na stacji były 4 rowery. zachodzę: stoi jeden zwykły i jeden tandem. po jeździe odstawiłem na tą samą stację. w g strony nadal są tam 4. To nadal nie jest szybki i niezawodny środek transportu w mieście.
Po prostu kupiłeś bubel.