Siema, w najbliższy piątek będę miał moje małe "zawody" na siłowni. Mianowicie ja vs kolega xD Te "zawody" będą się składać z 3 ćwiczeń (ohp, benchpress, deadlift). Obecnie rekordy mam takie 107,5 na klatę (jest potencjal na 110, ale c--j wie), 70 ohp ( jest potencjał na 72,5 ale c--j wie) i 135 deadlift (jest potencjał na 140, ale też c--j wie czy się uda, bo już 140 dwa razy spaliłem, ale to było w zwykłe dni bez przygotowania). Te wyniki robiłem tak na luzie w zwykłe dni treningowe, a teraz przez ten ostatni tydzień chcę zrobić tak, ale w każdym z tych ćwiczeń właśnie zyskać chociaż te 2,5kg od obecnego rekordu, ponieważ to starczy aby wygrać. Kolega ma praktycznie bliżniacze wyniki i w każdym z tych ćwiczeń praktycznie tyle samo wyciska, więc wiele do wygranej nie brakuje, więc to ważny ostatni tydzien xD. I teraz pytania:
1. jak zaplanować podejścia? czy najpierw bezpiecznie wyrównać rekordy, a potem próbować więcej? bo się boję, że wyrównanie rekordów na tyle mnie zmęczy, że dołożyć już będzie ciężko, a każdy kg się liczy.
2. w poniedziałek planuje ostatni trening, a potem 3 dni przerwy bez treningu. I ten poniedziałkowy planuje taki bardzo lekki, daleki od upadku mięśniowego. Czy to dobre podejście?
3. macie jakieś inne protipy co chociaż trochę siły mogą mi dodać w ten piątek? typu nwm najeść się węglowodanów czy coś innego? Tak jak wspomniałem tutaj nawet mała różnica ma znaczenie, więc każda rada się przyda xd
#mikrokoksy #mirkokoksy #silownia