Hej, Mirki i Mirabelki,
mam pytanie, czy komuś z Was kiedykolwiek przydarzyła się podobna sytuacja albo słyszeliście o czymś takim?
Żona kupiła mi pod choinkę bilet na 120 Rap Fest (22 grudnia, przez serwis biletomat.pl). Bilet trzymała tylko dla siebie, potem przesłała mi go mailem na Gmaila – nie udostępnialiśmy go nigdzie dalej.
W dniu koncertu (Atlas Arena) pojawiłem się na miejscu kilkanaście minut po 20:00 (drzwi były otwierane o 18:30, koncert startował o 20:00). Przy skanowaniu okazało się, że mój bilet został już zeskanowany – według obsługi o 18:53. Osoba skanująca bilet najpierw dwukrotnie go sprawdziła, po czym zasugerowała, że "próbuję coś kombinować". Gdy wyjaśniłem, że dostałem bilet w prezencie od żony i jestem go na 100% pewny,, została wezwana osoba wyglądająca na menedżera. Menedżer także zeskanował bilet dwa razy i potwierdził, że został użyty wcześniej.
Na moje pytania, czy można coś z tym zrobić albo czy można sprawdzić dokładniej, spotkałem się tylko z nieprzyjemnymi oskarżeniami, że "doskonale wiem, komu sprzedałem lub oddałem bilet" oraz żądaniem opuszczenia terenu pod groźbą wezwania ochrony.
Bilet był na płytę (nienumerowane miejsca) i nieimienny, więc nie miałem żadnego twardego argumentu, żeby udowodnić swoją rację. W rezultacie musiałem odejść i wrócić do domu.
Dzisiaj myślę, że mógłbym kupić na szybko nowy bilet (kosztował około 300 zł więc nie jest to dla mnie majątek), ale byłem zbyt wzburzony całą sytuacją żeby to w ogóle wymyślić. Dodatków cała sytuacja mocno mnie boli poniewaz żeby pójść na ten koncert musiałem przearanzosac plany wyjazdowe, a dodatków bardzo zależało mi na tym koncercie – od początku chodzę na 120 Rap Fest, a dodatkowo jestem wieloletnim słuchaczem Ostrego, który obchodził tam swoje 25-lecie.
Pytania do Was:
Czy bilet mógłbyx skradziony w jakiś sposób na lub z wycieku bazy danych biletomat?
Czy komuś z Was przydarzyła się kiedyś podobna sytuacja?
Czy słyszeliście o takich przypadkach?
Czy mam jeszcze szanse dochodzić swoich praw? Reklamować coś w biletomacie albo u organizatora? Jak to najlepiej rozegrać?
Czy można się jakoś przed czymś takim zabezpieczyć? Pytam bo w październiku idę na Offspring i mam już psychoze, że teraz moje bilety latają po necie.
Z góry dzięki za wszelkie rady i doświadczenia!
#koncert #bilety #rap #oszustwo #prawo #pytanie #120rapfest #ostr #lodz
mam pytanie, czy komuś z Was kiedykolwiek przydarzyła się podobna sytuacja albo słyszeliście o czymś takim?
Żona kupiła mi pod choinkę bilet na 120 Rap Fest (22 grudnia, przez serwis biletomat.pl). Bilet trzymała tylko dla siebie, potem przesłała mi go mailem na Gmaila – nie udostępnialiśmy go nigdzie dalej.
W dniu koncertu (Atlas Arena) pojawiłem się na miejscu kilkanaście minut po 20:00 (drzwi były otwierane o 18:30, koncert startował o 20:00). Przy skanowaniu okazało się, że mój bilet został już zeskanowany – według obsługi o 18:53. Osoba skanująca bilet najpierw dwukrotnie go sprawdziła, po czym zasugerowała, że "próbuję coś kombinować". Gdy wyjaśniłem, że dostałem bilet w prezencie od żony i jestem go na 100% pewny,, została wezwana osoba wyglądająca na menedżera. Menedżer także zeskanował bilet dwa razy i potwierdził, że został użyty wcześniej.
Na moje pytania, czy można coś z tym zrobić albo czy można sprawdzić dokładniej, spotkałem się tylko z nieprzyjemnymi oskarżeniami, że "doskonale wiem, komu sprzedałem lub oddałem bilet" oraz żądaniem opuszczenia terenu pod groźbą wezwania ochrony.
Bilet był na płytę (nienumerowane miejsca) i nieimienny, więc nie miałem żadnego twardego argumentu, żeby udowodnić swoją rację. W rezultacie musiałem odejść i wrócić do domu.
Dzisiaj myślę, że mógłbym kupić na szybko nowy bilet (kosztował około 300 zł więc nie jest to dla mnie majątek), ale byłem zbyt wzburzony całą sytuacją żeby to w ogóle wymyślić. Dodatków cała sytuacja mocno mnie boli poniewaz żeby pójść na ten koncert musiałem przearanzosac plany wyjazdowe, a dodatków bardzo zależało mi na tym koncercie – od początku chodzę na 120 Rap Fest, a dodatkowo jestem wieloletnim słuchaczem Ostrego, który obchodził tam swoje 25-lecie.
Pytania do Was:
Czy bilet mógłbyx skradziony w jakiś sposób na lub z wycieku bazy danych biletomat?
Czy komuś z Was przydarzyła się kiedyś podobna sytuacja?
Czy słyszeliście o takich przypadkach?
Czy mam jeszcze szanse dochodzić swoich praw? Reklamować coś w biletomacie albo u organizatora? Jak to najlepiej rozegrać?
Czy można się jakoś przed czymś takim zabezpieczyć? Pytam bo w październiku idę na Offspring i mam już psychoze, że teraz moje bilety latają po necie.
Z góry dzięki za wszelkie rady i doświadczenia!
#koncert #bilety #rap #oszustwo #prawo #pytanie #120rapfest #ostr #lodz

Ale wtedy było z 30 osób na... hmm na 300 miejsc pokrzywdzonych?
Więc od razu było widać że coś nie tak.
Pisz do nich reklamację i ciśnij o to. Ale wydaje mi się że oleją moczem.