#mikolow #rybolowka #policja #koronawirusCzyli jak zmanipulować ludźmi w internecie i pokazać prawdziwa naturę wykopków i ludzi którzy dumnie plują jadem na wszystko co związane z policja a naród buduje sobie wspólnego wroga.
Parę dni temu była głośna akcja o smażalni ryb w Mikołowie, gdzie to na klasycznie niepełnym nagraniu od środka widać policjanta który sprawdza paragony czy nawet pyta kucharza o zamówienia. No beka HEHE Mati, patrz jaka ta policja głupia, j----e zomo.
A czy ktoś z was w ogóle zainteresował się sytuacją? Xd
Właściciel knajpy 'zatrudniał' ludzi którzy chodzili tam łowić ryby na umowy zlecenie żeby mogli to "oficjalnie" robić.
Ludzie spędzali w obiekcie parę godzin, tłumacząc się czekaniem na zamówienie, które tak naprawdę nie istniało. Cholera, przy pytaniach wszyscy zgubili paragony. Nie możliwe, na pewno zbieg okoliczności.
Zgłoszenia były codziennie od osób trzecich, a nie, że policja uwziela się na to miejsce i chcieli kogoś d-----c. Serio, mają lepsze rzeczy niż wojenkę z jednym przedsiębiorcą, jak np sprawdzanie kwarantann których jest w cholere i zajmuje ogrom czasu.
Nie, nie jestem policjantem. Zawsze podchodziłem do nich z szacunkiem i jak do ludzi, nigdy nie miałem z nimi najmniejszego problemu. Jak tańczysz na brzytwie i próbujesz obchodzić przepisy i walczyć z państwem to nie dziw się, że raczej przegrasz. Imo to co policja zrobiła akurat w tym wypadku to nic, powinni zrobić dużo więcej.
No ale dalej róbmy nagonkę na wszystkich co nam się nie podobają a potem płaczmy ze przez te nagonki zawody funkcjonują wadliwie.