Jeszcze co do ostatnich wydarzeń związanych z Ukraińcami w Polsce i rzekomego faszyzmu Polaków – zupełnie się nie zgadzam żeby taka perspektywa miała oparcie w rzeczywistości. Dla porównania wystarczy zestawić ze sobą imigrację Ukraińców do Polski z emigracją Polaków do UK, ataki, szykany i zwykła nieufność wobec Polaków to była codzienność. Jakkolwiek to karygodne, to nikt nie robił z tego międzynarodowych skandali. Teraz spróbujmy wyobrazić sobie co by było gdyby Polacy mieli jakieś nierozwiązane spory historyczne z Anglikami, takie jak – posługując się wiadomym przykładem – nierozliczone ludobójstwo. Jestem pewien, że w takich warunkach Anglicy nie daliby żyć Polakom. Nie mówiąc o krajowych ojkofobach, którzy trzymaliby jak zwykle stronę zagranicy. Polacy w swoim podejściu do Ukraińców, mimo historycznych zaszłości i zasadnego poczucia krzywdy, są niesłychanie wyrozumiali. Większość narodu rozumie, że nie można przenosić sporów politycznych na osobiste relacje z przypadkowymi imigrantami. Pojedyncze ataki są i będą, bo 50% ludzi ma IQ poniżej 100. Trzeba o tym pamiętać i nie dać się otumanić ojkofobicznym narracjom.
#ukraina #4konserwy #przemyslenia