Z takich ciekawostek jak chodzi o
#zakopane #epidemia i
#patologia
Jak wiadomo (a może i nie wiadomo) Zakopane przyciąga do siebie nie tylko masę turystów, ale też osoby żerujące na nich. Takimi osobami są też menele. Nie rozwijając zbytnio tematu - aktualnie ci menele nie bardzo mają za co żyć.
Część z nich ewakuowała się, ale niestety pozostali "zaradni", którzy teraz zaczynają tworzyć małą przestępczość zorganizowaną. Są bossowie, gońce/pionki. Zaczyna się robić naprawdę nieprzyjemnie. Stoją pod sklepami i wyłudzają od ludzi kasę. Po dobroci, albo też zastraszając. A jak któremu menelowi się nie uda zebrać kasy, to dostaje wpierdziel od "szefa".
Żeby nie być gołosłownym, tutaj przykładowe rozliczenie "utargu" w centrum miasta:
http://24tp.pl/n/67340
A dzisiaj, całkiem niedawno, przejeżdżałem przez miasto i zobaczyłem jeszcze ciekawszy proceder. "Brama" zorganizowana przez menela. Raczej nie została postawiona w celu zapytania kierowcy o to jak leci dzień, albo czy wie która godzina.
A u Was w okolicy jak sobie radzą takie osobniki?
Tutaj zrzut z kamerki w samochodzie:
nie gadaj że tego nie ma.... ja pierdziele usuwam konto