#alkoholizm#przegryw#p--o #tatra No i namówili wasze zdrowie Mirki zaraz sobie otworze i będę pił i z nudów oglądał kabarety śmiechu warte kurna ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@oyvsed: Tak wiem że dla wielu Tatra to siki jak i inne koncerniaki no ale mi mimo wszystko od dawna smakuje także Twoje zdrowie kolego tak jak i innych pozostałych na tagu :)
@Patolog98: posadzka równiótka w garażu, drzwi widać z porządnej deski, a i śruby nie tanie zastosowane w konstrukcji, ekskluzywny środek transportu w tle, a do tego p--o też nie najtańsze, ok Oski.
#alkoholizm#p--o #tatra#wygryw#przegryw Mirki jeszcze nie skończył się pierwszy miesiąc nowego roku a mnie takie coś już spotkało według was kwalifikować to jako nadal przegryw czy chodź częściowy wygryw? ( ͡º ͜ʖ͡º)
#alkoholizm#p--o #tatra#a-----l #przegryw Chłop jak zwykle zasnąć nie może więc pije p--o na sen i z nudów UFC ogląda śmiechu warte... Wasze zdrowie! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Ostatnio rozpisywałem się o Tatrze 613, totaż uzupełniłem i poprawiłem wpis o Tatrze 700link alternatywny - ostatniej tylnosilnikowej limuzynie czeskiej marki. Wspomniałem także o prototypie 700 GT czy Ecorra Sport V8, czyli sportowych wersjach "700".
Cóż mogę więcej powiedzieć - do zobaczenia w Nowym Roku ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Kiedyś opisywałem Tatrę 603 oraz 700 - po dość długim czasie w końcu XD opisałem Tatrę 613link alternatywny, czyli kanciastą następczynię znanego modelu 603... A skoro o niej mowa, rozpisałem się nieco bardziej o Tatrze 603link alternatywny ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) - część starszych czytelników może pamiętać o niej wpis :>
Miłego wieczoru i weekendu i do następnego wpisu, może mi się uda przed Nowym Rokiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
Ciepła tatra mocna pita na tylnym siedzeniu autobusu miejskiego nocnego po dziesiecio godzinnej zmianie w gastro obalona w dwie minuty smakuje nieziemsko xD W ogóle to jak szedłem na przystanek minutę spóźniony już na busa spytałem siedzącego tam jegomościa w krótkich włosach "sory ziomuś, autobus już przejechał czy jeszcze nie?" Na co usłyszałem kobiecym głosem odpowiedź "jeszcze nie" xD kurła w tych czasach nie wiadomo jak się do kogo zwracać bo byłem przekonany, że to typ a nie typiara. Także taka g---o historia powrotu z roboty. NIGDY nie zatrudniajcie się w gastro. #p--o #truestory#tatra#pracbaza#patologiazmiasta#patologia#komunikacjamiejska#gownowpis#nocnazmiana polecam autorski tag #szycheucontent
@SzycheU: Tatra Mocne to jedno z TOP 10 piw sprzedających się w Eurocasch. Jak widać, nie tylko miłośnicy spod sklepów osiedlowych doceniają ten smak, lecz nawet pasjonaci podróży nocnych komunikacją miejską.
W motoryzacyjnym świecie przeróżne międzynarodowe mariaże nie są niczym niezwykłym. Jednym z bardziej znanych jest chociażby General Motors, pewien koncern którego nazwy nie wymienię, czy nieistniejące koreańsko-polskie Daewoo Motor Polska, będąca częścią Daewoo Motors i źródłem przeładowania panzerfausta niektórych jupiterów i niepełnoletnich fanatyków. Oczywiście, poza samymi koncernami istniały przeróżne współprace w zakresie wytworzenia danego modelu – chociażby czechosłowacko-nowozelandzka Skoda Trekka czy bohater dzisiejszego wpisu – Tatra Beta, owoc współpracy czeskiej Skody Tatry z koreańskim Hyundaiem.
Historia Tatry – pierwotnie Skody - Beta rozpoczyna się w 1993 roku. Skoda Elcar z Ejpovic, odpowiedzialna za elektryczną wersję Skody Favorit, postanowiła stworzyć mały wóz dostawczy, oparty o jej mechanikę. Chociaż na rynku były obecne wozy takie jak Favorit/Forman Praktik i inne, tak uznano, że budowa mniejszego pojazdu od nich byłaby niegłupim pomysłem. Jako źródło napędu wykorzystano silnik elektryczny, pobierający prąd z akumulatora niklowo-kadmowego 100Ah. Karoseria autorstwa Milana Strejćka była wykonana z tworzywa sztucznego i zamontowana na ramie. Pojazd planowano jako elektryczny, dlatego Beta nie posiadała atrapy chłodnicy, a komora silnika była niewielka.
Samochód był gotowy w 1993 roku, jednak zaprezentowano go publicznie w 1996. W międzyczasie Skodę Elcar została przejęta przez spółkę Skoda Tatra, założoną przez Skoda Truck oraz Tatrę (LIAZ). Planowaną produkcję w zakładach Elcara przeniesiono do Koprzywnic, do zakładów Tatry – stąd też zmieniono markę na Tatra.
Nieco później uznano, że podzespoły Favorita są nieco przestarzałe. Z tego powodu postanowiono nawiązać współpracę z Hyundaiem. Współpraca polegała na dostarczaniu przez koreańską firmę podzespołów z [Accenta pierwszej generacji (X3)](https://wykop.pl/wpis/70746141/koreanska-nijakosc-pokucykowa-czyli-hyundai-accent ) – elementów wnętrza, zawieszenia i układu hamulcowego czy silnika do gotowego pojazdu. Koreański producent zakazał używania swojego znaczka. Część rzeczy jak przednie i tylne światła, przednia szyba, konstrukcja drzwi i dachu, nadal pochodziła ze Skody Favorit, Felicii, Pickup lub „120”.
W środku z kolei zamontowano wnętrze żywcem wzięte ze wspomnianego Accenta – fotele, deska rozdzielcza, zegary czy kierownica; początkowo stosowano to z Favorita. W opcji przewidziano hak holowniczy, radio czy immobilizer. Beta mierzyła 3.8 metra długości, 1.66 metra szerokości oraz 1.75 metra wysokości; we wnętrzu mieściły się dwie osoby. Pojazd ważył 880 kg (na bazie Skody) lub 970 kg (części Hyundaia). W zależności od wersji, elektryczna Beta mogła zabrać od 310 do 420 kilogramów – zasięg wtedy wynosił od 70 (420kg) do 115 km (310 kg); była dostępna jako furgon lub pickup ze stałymi lub otwieranymi burtami. Wersja spalinowa mogła zabrać do 600 kilogramów.
Tatra Beta miała silnik z przodu, ustawiony poprzecznie, napędzający przednie koła. Oprócz wersji elektrycznej, stosowano krótko silnik ze Skody, 1.3/54 KM oraz silnik Hyundaia, 1.3/84 KM. Osiągi były różne – z czeskim ochłapem Beta osiągała vmax 130 km/h – podobny co FSO Truck – oraz rozpędzała się do 100 km/h w 17 sekund; z kolei koreański DOHC rozpędzał pojazd do 145 km/h, zaś przyspieszenie wynosiło 13.5 sekundy. W zawieszeniu zastosowano kolumny McPhersona oraz belkę ze sprężynami (Skoda) i sztywną oś z piórem (Hyundai). Układ hamulcowy oparto o hamulce tarczowe, później o tarcze i bębny; późniejsze egzemplarze miały 13-calowe koła.
Produkcja Tatry Beta trwała od 1996 do 1999 roku; łącznie wyprodukowano nieco kilkaset egzemplarzy; niektóre źródła wspominają o 366 egzemplarzach wersji z częściami Hyundaia. Znalazłem informacje o wyprodukowaniu około stu egzemplarzy wersji elektrycznej i silnikiem z Favorita, oraz 300 sztuk Bety z częściami Hyundaia. W ogólnym rozrachunku Tatra Beta z częściami koreańskimi wypadała o niebo lepiej od wcześniejszej wersji – była szybsza i nieco wygodniejsza, chociaż na nierównościach Beta na bazie Favorit wypadała lepiej. Obie jednak mocno traciły osiągi po załadowaniu…
Ostatecznie produkcji seryjnej Tatry Beta nie podjęto z powodu braku funduszy czy małego zaangażowania Tatry w produkt, który tylko sygnowali własnym logiem. Sama spółka Skoda Tatra zbankrutowała i zniknęła całkowicie. Do dzisiaj zachowała się około sto sztuk – jeden był kilka lat temu na sprzedaż w Polsce. Dostawczy mariaż Hyundaia ze Skodą i Tatrą do dzisiaj funkcjonuje jako ciekawostka motoryzacyjna. Ze względu na fakt, iż Skoda należy do VAGa, to czesko-koreańska współpraca zakończyła się na jednym modelu. Sama Beta, czy nieco wcześniejsza elektryczna wersja Favorita były pierwszymi autami elektrycznymi, opracowanymi lub spokrewnionymi z czeską marką…
#czechy#tatra Mirki mam pytanie : Czy był ktoś w ostatnim czasie w Czechach ,a dokładniej w Kopřivnicach ? Wiem że w tym miasteczku jest muzeum samochodów Tatra i drugie muzeum technologiczne Tatra. Czy wiecie może czy mają tam coś takiego jak bilety łączone (na oba te muzeum). Wybieram się tam w przyszłym tygodniu ze znajomymi i jeśli byłaby możliwość zaoszczędzenia kilku złotych na takim bilecie łączonym to chętnie bym z tego skorzystał.
Druga sprawa : jedzenie. Jest coś ciekawego i godnego polecenia w tych okolicach ?
A poważnie, Štramberk małe miasteczko na górze z wierzą i pozostałościami murów, no i ze słynnym specjałem chronionym jakimiś euro-certyfikatami. Štramberské uši, małe miękie pierniki, warto spróbować. I serio uważajcie tam na fotoradary w miastach.
W listopadzie roku bieżącego wreszcie ruszyłem tyłek do Koprzywnic, by zaznajomić się z niezwykle bogatą ofertą kulturalną tego sennego miasteczka. Oczywiście interesowała mnie wyłącznie motoryzacja. Zwiedzania jest na cały dzień, gdyż znajdziemy tam muzeum prywatne muzeum old i youngtimerów, muzeum samochodów ciężarowych Tatra oraz muzeum samochodów osobowych Tatra. Dzień był niezwykle dynamiczny, ale niezapomniany, w końcu udało mi się zrealizować motoryzacyjne marzenie. Możecie się spodziewać w najbliższych odcinkach sporo wartościowego materiału, a nawet, powiedziałbym, reporterskiego, bo mimo że to tak blisko Polski, niewielu rodaków dzieli się zobaczonymi tam rzeczami w internecie.
Na początek jedyna w swoim rodzaju Tatra Ecorra Sport V8. Powstała w 1996 roku na płycie podłogowej Tatry T700, która powstała na płycie podłogowej Tatry 613 z lat 70. XX wieku. Auto stworzono z zamiarem pobicia rekordu prędkości Czech, no i udało się - Ecorra osiągnęła 320 km/h w 1997 roku.
Oczywiście silnik V8 chłodzony powietrzem znajduje się z tyłu. Jest dłubnięty do 394 KM. Nadwozie jest z tworzyw sztucznych, co zbiło wagę do rewelacyjnych 1150 kg.
Po udanej próbie, auto trafiło w 2000 roku do muzeum, jednak nie postało tam długo, bo samochód odkupili bracia Hajduskovie (widać ich nazwiska na szybie) i zaczęli się nim ścigać na torze. Ecorra została przemalowana na ciemny granat, poszerzona i wydłużona, z tyłu pojawiło się wielkie skrzydło, a nad kołami plastikowe poszerzenia, co sprawia, że wygląda jak DTM.
@missioncritical: Co ty p--------z xD To jest jak najbardziej p--o, kukurydza i syrop to dodatki żeby zmniejszyć użycie słodu i zaoszczędzić. Widziałeś skład piwa Corona Extra, które wiele ludzi uważa za zajebiste? Dodają ryż, kukurydzę i stabilizator. To jest powszechna praktyka w koncernach.
Powojenna linia modelowa czechosłowackiej (a później czeskiej) Tatry była oparta głównie o samochody ciężarowe oraz limuzyny pokroju modelu T600 Tatraplan, 603, 613 czy 700. Marka z Koprzywnicy – czy Kopřivnice jak kto woli – kojarzyła się z autami osobowymi z umieszczonymi silnikami z tyłu, tworzonymi tak w celu między innymi zmniejszenia generowanego oporu powietrza. Był jednak jeden model, a właściwie prototyp, który wyłamywał się z tej zasady – JK 2500, dzieło Juliusa Kubinskiego, konstruktora samochodów sportowych, pracującego po II wojnie światowej w Karosie.
Historia Tatry JK 2500 rozpoczęła się w zakładach Karosa w Brnie, w 1951 roku, w czasie kiedy niezbyt przychylnie spoglądano na motoryzację indywidualną, a wszelkiej maści bardziej sportowe samochody uważano za wymysł zgniłego Zachodu i zbędną burżuazję, nieprzystającą do socjalistycznego modelu społeczeństwa. Miałeś auto socjalistyczne? To się ciesz obywatelu, i przy okazji pamiętaj że to ekstrawagancja – a że się psuło to nic, miałeś przywilej to się ciesz i nie marudź, bo inni też chcą a go nie mają. Prace trwały do mniej-więcej 1955 roku (niektóre źródła podają ’54 rok), gdzie od ’52 Kubinsky tworzył swoje dzieło w garażu, nieoficjalnie i po godzinach pracy – straszne czasy, gdzie lepiej było się nie wychylać i prowadzić partyzantkę konstrukcyjną, bo można było „oberwać” od władzy.
Tatra JK 2500 – nazwa pochodziła od inicjałów konstruktora i pojemności silnika – robiła niemałe wrażenie. Dwuosobowe sportowe coupe ze znaczkiem JK 2500 z przodu było niczym wóz z kosmosu i robiło wrażenie w Czechosłowacji nie mniejsze niż ciut późniejsza Syrena Sport. Z drugiej strony, JK 2500 wpisywał się w ówczesne trendy stylistyczne i na dobrą sprawę, gdyby miał znaczek Ferrari czy innego Maserati, to mógłby być chwalony i podziwiany za design – nie ma co się oszukiwać, ludzie od niemal zawsze patrzyli na logo. Prototyp dzięki dwukolorowemu, czerwono-czarnemu malowaniu, skutecznie wyróżniał się na tle innych aut. W późniejszym okresie pojazd otrzymał otwory wentylacyjne za przednimi kołami, w celu poprawy chłodzenia silnika. Za nadwozie odpowiadał Jan Heger.
Do napędu przewidziano sześciocylindrowy silnik z Alfy Romeo 2.5l/90 KM, spięty ze skrzynią biegów z tejże, przenoszący moc na tylne koła. Motor był umieszczony z przodu; wraz z nim w komorze znajdowało się koło zapasowe. Później w toku prac wmontowano silnik T603 2.5l/75 KM w wersji z aut dostawczych, poskładany z części zamiennych, i z wentylatorem chłodnicy z ciężarówki Praga V3S, a następnie nowy motor 105-konny z modelu T603 i później wzmocniony do 140 KM.
Testy Tatry JK 2500 miały miejsce w Koprzywnicy w 1958 roku; wcześniej jednak, to jest w 1956 roku pojazd został zaprezentowany w czasopiśmie „Svet motoru”. W czasie dwutygodniowych testów w zakładach Tatry do auta trafiła jednostka z modelu 603, początkowo w wersji 105 KM, a później 140 KM – modyfikacje umożliwiały rozpędzenie się do 200 km/h. Zmianom poddano także układ hamulcowy oraz szesnastocalowe koła, pochodzące z Lancii Aurelii – zastosowano nowe, dedykowane felgi. W pojeździe użyto podwozia z KdF/Volkswagena 82 Kubelwagena, jednak poddano je modyfikacjom. Z tyłu zastosowano oś De Dion i zamontowano dwa zbiorniki paliwa, po 30 litrów każdy. Choć samochód był składakiem przeróżnych części, to jednak całościowo wszystko trzymało się na swoim miejscu i było zgrabnie połączone ze sobą. Waga pojazdu wynosiła około 1160 kilogramów; rozkład mas był niemal idealnie rozłożony pomiędzy obie osie i wynosił 51:49. Rozstaw osi wynosił 2.3 metra przy 4.05 m długości, 1.62 m szerokości i 1.22 m wysokości.
Jakie były losy Tatry JK 2500? Produkcji samochodu nie podjęto – władze komunistyczne nie widziały potrzeby produkcji takiego samochodu. Kubinski jeździł jeszcze nią przez trzynaście lat, a później ślad po wozie zaginął – w przeciwieństwie do rodzimego Sporta nie ma informacji o tym, czy prototyp został zniszczony, czy sprzedany lub schowany.
Tatra JK 2500 ze względu na swoją jednostkowość i egzotyczność jest w naszym kraju czasem porównywana z Syreną Sport – czy jednak takie porównanie ma sens? I tak i nie – oba prototypy były pokazem możliwości, robionych jednak bardziej jako poligon doświadczalny, a nie seryjnej produkcji. Mimo prototypowej natury to jednak JK 2500 sprawiała całościowo lepsze wrażenie - samochodu przeznaczonego do małoseryjnego wytwarzania – nawet jeśli nigdy nie miała tam nie trafić. Oddać obu pojazdom jednak należy, że stylistycznie robiły niemałe wrażenie, nie tylko w kraju pochodzenia.
no chyba że ktoś jest fanatykiem aut z celownikiem, herbem, koniem czy innym biało-niebieskim śmigłem lub pisuarem z przodu i tylko na takie pojazdy reaguje z aprobatą XDDD
#anonimowemirkowyznania Wszyscy tak jadą po #tatra a tak naprawdę czy to tatra, żywiec, żubr, tyskie, warka, to są piwa z tej samej półki cenowej, jeden szczoch, to ma k---a kopać, a nie smakować xD wielcy konserzy piw kraftowych tak narzekacie na taterkę jakbyście pili piwa w celu degustacji w odpowiedniej szklance, a wiadomo, ze większość z was żlopie to z puszki w celu narąbania się
( ͡° ͜ʖ ͡°) już abstrahuje, że to wszystko produkuje jeden koncern tylko podzielony jest na kilka spółek. Jak chcecie lepsze p--o to nie kupicie go za 3-4 zl xD tylko "normalne" piwa kosztują ponad dyche za 500 ml
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tatra o kabarety, bardzo wymowne xD