✨️ Jak dzieciństwo w biedzie wpłynęło na moje dorosłe życieⒾ jak byłem młody to w domu byla taka bieda że musiałem blagac rodzicow o jakies slodycze czy małe pierdółki, i tylko sie przygladalem jak koledzy równieśnicy jedli słodkie batoniki, u mnie to była od wielkiego świeta, wiadomo - wazniejszy byl dla nich a-----l. wtedy też postanowiłem że jak dorosne to nigdy nie dopuszcze aby taki stan mnie znow spotkal, uczucie glodu - zrozumie ten kto to przezyl tak naprawde. dzis zarabiam bardzo dobrze, tamte czasy odeszly w niepamiec ale siedzi wspomnienie. lubie sprawiac czasami niespodzianki najblizszym ktorych juz za wielu nie mam. ostatnio wzialem mlodego siostrzenca na zakupy, w nagrode ze bardzo dobrze sie uczy. wchodzimy do sklepu i mowie, bierz koszyk i wszystko co zapakujesz kupimy, tyle ile jestes w stanie zmiescic :) radosc mlodego nie do opisania. to bylo moje marzenie jak bylem mlody, zeby wejsc do sklepu i ktos mi cos takiego powiedzial. choc tak moglem to jeszcze przezyc i doswiadczyc. polecam ten stan #mysli#dziecinstwo
📕 Mirko Anonim to miejsce w którym możesz opublikować własne anonimowe wyznanie, swobodnie dzieląc się problemami lub przemyśleniami, bez potrzeby ujawniania tożsamości.
Jest to część projektu mirko.pro, który zawiera więcej przydatnych narzędzi dla wykopowej społeczności.
🙋🏼 Projekt mirko.pro jest całkowicie niezależny i nie ma żadnych powiązań z administracją portalu wykop. Jego założycielem jest digitallord.
Kupa kulki jest najprzyjemniejsza do defekacji. Najlepiej w formie b---y kasetowej - puszczasz bąka i z d--y leci seria orzechów włoskich. Wielokrotna stymulacja anusa i punktu G, kaskada subtelnych ucisków, która powoduje wyciek prejeakulatu z członka i nieodpartą chęć zwalenia sobie do Grażyny Torbickiej (kochanie, jeśli to czytasz zadzwoń proszę;* )
przekmina: przeciez van der ledre z takmim majatkiem to moze se p0lki wykupic XD normalnie 100 k w nia rzucasz i od razu pojdzie skie kruwic bo to p0lka
Krótkie jest życie. Czytasz teraz ten tekst na wykopie, ale czy chcesz właśnie ten moment wspominać za 50 lat (jeśli dożyjesz)? Może lepiej wyłączyć to wszystko i zająć się bliskimi?
Gdybyś codziennie uprawiał s--s z inną dziewczyną, to nie zdążyłbyś zapłodnić nawet promila tych kobiet. Spuchły by Ci j---a i tyle.
Tak samo z chlebem. Wydajesz pieniądze i potem srasz tym (gluten).
Miejsce człowieka zamkniętego w jaskini jest w piekle. Tam udaj się ze wskazówką brata, aby było widoczne wsparcie duchowe.
Strasznie dużo czasu ucieka na kontrybucję - tylko uciekasz do zadania w bractwie bożym. Pora na kwartet miłości zamiast informatycznych diabłów w trello
@Czerwony_jak_WIG20: Ale zamiast ruszyć dupsko i zmienić coś w swoim życiu wylewasz tylko swoje gorzkie żale na Wykopie dając tag #informatyka który nie jest o przemyśleniach NEETów z tagu #przegryw.
Krótkie życie? Szkoda marnować go na Wykop? To bądź tą zmianą, idź w świat i żyj pełnią życia.
pojechal bym se na takie lotnisko i polecial dokads tak o bez celu i potem wrocil i fajnie by bylo, bez zmartwien i obowiazkow #chwile#mysli#nostalgiazazyciem
tak w skrócie wam sprzedam za darmo parę myśli, może komuś się przyda. Większość z osób, które śledzą poniższe tagi mają sporo kasy i zastanawiają się w co wrzucić hajs, żeby to dało większy procent. pytanie ilu z was straciło kasę na jakieś inwestycji myśląc że coś z tego będzie.
Tutaj tylko tak filozoficznie - ok z 1000 zł zarobiłeś te 1500 zł. Czyli 50%. Dalej straciłeś 30%. zostało ci 20%. Co robisz dalej?
Jak widać trzeba umieć albo nie grać albo przegrywać. Albo mieć swoją strategię do gry.
Jednak ani nie kupisz rodziny, miłości, pokoju, zgody, zdrowia.
Trzeba zawsze pamiętać, że to co tutaj na ziemi jest to zostaje tutaj na ziemi. Nie kupi się za pieniądze ani życia wiecznego ani dobrej śmierci.
Nikt nie wie kiedy człowiek umrze. Owszem nie ma co o tym za często myśleć, ale chyba częściej taki inwestor myśli ile zarobić w ciągu dnia i szuka okazji i poświęca na to dużo czasu.
Ważne aby być wolnym od pieniędzy, inwestycji, zysków, strat, jak pokazuje ten mem - czy z nami są te straty czy zyski? Jak leży pacjent na kozetce u psychologia.
Tak z moich przemyśleń: na giełdzie można inwestować wtedy kiedy względnie jest drogo i stawia się szorty co nie robię bo to jest bardzo duże ryzyko, ale jak pisałem w ostatnim komentarzu - kto postawił szort z 5 zł usdpln na 4 zł to sporo zarobił jeśli miał ładny lewar. Da się, da się.
Moja strategia ta najbardziej sensowna, która dała mi zarobić wiele razy to kupowanie w dołkach i czekanie. Oczywiście nie strzeli się samego dołka. Jednak tutaj jest najmniejsze ryzyko jak dla mnie.
Patrzenie na sektory. O czym pisałem wcześniej np. samochodówki jak Renault. Jeszcze spadnie tak to wygląda.
@makler___gieldowy Większość z osób które śledzą te tagi ma depo nie większe niż 10k PLN, a stracenie 30% po tym jak zarobiło się 50% sprowadza mniej więcej do kapitału początkowego i zapominanie o tym jest podstawowym błędem w MM. A z resztą masz rację. Kasa to tylko kasa, a o tej ze spekuły warto pamiętać, że jak się raz na jakiś czas nie wypłaci i nie zrobi czegoś fajnego, to w końcu się i tak z dużym prawdopodobieństwem przegra. I nie będzie ani depo, ani wspomnień.
@KOLEGAMAMY: no byli tacy, którzy chwalili się większym hajsem jak wskoczyli w jakiś cfd. Dużo jest cichych strat, o których tylko wiedzą nieliczni. Największą jawną stratę miał nbp z naszej kasy na kontraktach...
tutaj na tagu jest duża rozpiętość, gdyż jedni coś piszą, ale większość siedzi cicho i obserwuje.
Osobiście polecam takich gości jak SzwajcarFX, czy AceMarket, którzy mają największe doświadczenie. Jeszcze Neidek z mbank ma dobre komentarze. Pietrzyca z boś również. Nieliczni z większego grona...
polecam, szczególnie dla tych co nie interesują się historią, może facet jest stronniczy ale lepiej pomału zacząć interesować się historią żeby zrozumieć w jakiej pozycji jest dzisiaj Polska
według bbc przejście graniczne Egipt-Gaza jest zamknięte. Izrael odciął prąd, bieżącą wodę od strefy Gazy. O ataku na Izrael wiedziała tylko mała grupka osób z Hezbollach, nawet komórka Hezbollah z Libanu nie widziała o ataku.
Kolejne możliwe scenariusze: Sytuacja jest dramatyczna. Gaza jest równana z ziemią i można się domyślać że Izrael z dużym prawdopodobieństwem wiedzie do Gazy z wojskiem. Będą chcieli siłą odbić porwane osoby.
Jedno jest pewne najbliższe dni to kolejne naloty powietrzne i b-----------e strefy Gazy.
Najsmutniejsze jest to że zwykli Palestyńczycy zostali zabici w tych nalotach i nic praktycznie nie wiedzieli o przyczynach konfliktu. Zostali zaskoczeni.
Przykre jest to że Egipt zupełnie się odciął od pomocy i zamknął przejście graniczne...
wracając do tego konfliktu w Izraelu polecam wszystkim dobre książki Kapuścińskiego - Szachinszach i drugą Imperium. Jak dla mnie jedne z najlepszych książek jakie przeczytałem w życiu. Kapuściński rozgryzł cały mechanizm dawnego Iranu - Persji za czasów Razy Pahlawi. Nie można generalizować bo bliski wschód jest bardzo zróżnicowany i tam żyją różne narody i kultury, ale patrząc na Syrię, Irak czy właśnie Iran to tam zawsze będzie dominować jeden przywódca albo grupa osób, który wysuną jedną osobę do władzy jak w Egipcie. Ciężko sobie wyobrazić pokój na bliskim wschodzie. Można powiedzieć ci ludzie tam mają we krwi chęć walki. Jest to generalizacja, ale patrząc na wojny np. Iraku i Iranu o nic tak na prawdę, czy Iraku z Kurdystanem. Kto był tam zna tematy, inny świat, inna mentalność. Wracając do Szachinszach - Raza Pahlawi dał się w łatwy sposób usunąć z tronu, okazał się osobą, która nie przestudiowała przypadków rzymskich jak jedno stronnictwo mordowało drugie i chcieli za wszelką cenę doprowadzić do władzy swojego cezara. Temat rzeka. Raza dał się wymanewrować i ktoś inny przejął po nim władzę w Iranie. Polecam, wspaniała książka. Jak widać konflikty były są i będą. Jak pisałem wcześniej te zamrożone, prędzej czy później ożyją. Silniejszy atakuje słabszego a słabszy będzie szukał takiego dogodnego momentu aby się zemścić. Patrząc na naszą Polskę, podzieloną politycznie, ci od donaldino, ci od jareczka, w tle konflikt unia - Polska, gdzie unia ciągle nam narzuca chore pomysły jak odejście od węgla... , idąc ulicą można spokojnie odetchnąć i podziękować Bogu, że komuna za nami, że nazizm za nami, że żyjemy w miarę w wolnym kraju, gdzie waluta się ustabilizowała. Nikt nie spuszcza nam na głowy rakiety ani za krzaków nie wyskoczy jakiś akabar krzycząc że morduje nas dla dziewic w niebie... trudno sobie wyobrazić to co się tam musiało dziać w Izraelu...
@jerzy-michalll: chyba czytaliśmy inną książkę... szach wprowadził terror swoich służb a dodatkowo wzorował się na zachodniej kulturze ignorując lokalny styl życia, poza tym Kapuściński pisał w komunie i jego sposób myślenia jest zgodny z ruskim, amerykański szach zły
nikt już nie pamięta że pierwotnie cały ruch terrorystyczny u arabów nie miał podłoża religijnego ale był lewicowy z poparciem ruskich OWP, czarny wrzesień etc
dodatkowo po śmierci Kapuścińskiego napisali o nim książkę, jego bliscy współpracownicy, że w dupie był i huja widział, a w książkach pisał to co zmyślił
Tak w skrócie: wykop dzieli się na następujące typy osobowości. Ten najgorszy – szydzi z innych. Nie widzi w tym nic złego i go bawi to że może się pośmiać z innych. Człowiek pełny zawiści, zła, agresji, złości. Poprostu fałszywy typ, jakiego lepiej omijać. Hm... takich typów bardzo dużo spotkasz w życiu, w szkole, na studiach i w pracy. Jak najmniej im mówić o sobie, na pewno twoje życie wyśmieją i oplują z innymi sobie podobnymi.
Większość ludzi jakich spotkasz w życiu to osoby bez celu, bez ideałów, skupione na sobie, na swoich problemach, nie umiejące stawiać sobie celów. Nie mające pasji, uzależnione od używek itp.
W skrócie streszczę tekst: trzeba budować swoją osobowość. Budować silne strony. Unikać ludzi, sytuacji, które wykorzystają twoje słabości. Np. jeśli jesteś dobry z matematyki, skup się na niej, zacznij programować, zainteresuj się informatyką.
Jeśli widzisz, że np. pisanie jest dla ciebie trudne. Powoli pisz, prostymi zdaniami. Nie próbuj pisać skomplikowanych tekstów gramatycznych i stylistycznych.
Jeśli zżera cię trema, próbuj rozmawiać z ludźmi ci bliskimi. Ćwicz siebie aby nie odczuwać lęku i aby go pokonywać.
Dalej ten najsłabszy typ – osoba, która ma talenty ale ich nie widzi, lub nie chce widzieć, osoba, pełna strachu, bólu, rozczarowania. Która spażyła się w relacjach i dalej nie chce próbować wejść w inne relacje bo boi się znowu odrzucenia. Dużo blokad, jeszcze raz dużo blokad. Brak myślenia: uda się, trzeba coś zmienić, trzeba spróbować jeszcze raz, nie udało się tym razem, uda się następnym razem.
Kompleks goni kompleks. Myśenie – jestem do niczego. Nic nie osiągnę.
Na prawdę widzę dużo ludzi na wykop, i to ciągle, od dłuższego czasu, które tylko narzekają i narzekają. Stoją w miejscu.
Trzeba budować swoją osobowość – małe kroczki. Idź posprzątaj pokój, mniej graj na komputerze, stawiaj sobie cele.
Tutaj dochodzimy do pewnego punktu. Niektóre osoby widzą swoje słabości i coś próbują z tym robić. Najlepiej jeśli dana osoba uprawia sport. Sport sam w sobie jest najlepszym antydepresantem. Biegi, koszykówka, rozciąganie się. W automatyczny sposób oczyszcza organizm z toksyn, rozciąga mięśnie. Powoduje że człowiek nie nosi w sobie stresu, tylko ten stres jest uwalniany poprzez sport.
Kiedyś przeczytałem taką myśl – nie każdy będzie Einsteinem ale każdy może osiągnąć swoje cele i być szczęśliwym. Jeśli twoim celem jest dziennie przejść 5 km i to realizujesz to jest sukces. Każdy plan zrealizowany to jest sukces. Sukces zaczyna się od małych rzeczy i kończy się na dużych rzeczach. Nigdy nie zaczynaj od tych najtrudniejszych bo się spażysz.
Najgorzej jeśli dana osoba skupia się tylko i wyłącznie na swoich wadach. To jest podstawowy błąd. Najlepiej zawsze i wyłącznie najpierw rozwijać te cechy, na które mamy wpływ, gdzie człowiekowi idzie bardzo prosto się rozwinąć.
Spotkasz nauczycilki, nauczycieli, ludzi z twojego otoczenia, którzy na pewno ci powiedzą: jesteś mały, jesteś gorszy, nic z ciebie nie będzie, nie dasz sobie rady. Jest to pewien test. Albo będziesz tym żyć, albo to olejesz, albo z tego zaczniesz się śmiać. Najlepiej ignorować takich ludzi, takie komunikaty. Ludzie najbardziej nie lubią jak się ich ignoruje. Atakuje to ich egoizm, ego, hedonizm, narcyzm.
Sytuacje powyżej będziesz przeżywać cały czas. Najlepiej liczyć sobie czas. Sprzątanie zajmie mi 30 minut. Potem chwila przerwy, potem nauka – konkretnie ile czasu. Nie próbuj kuć na siłę. Jak widzisz że nie dajesz rady to zacznij dobrą dietę – sen, odpoczynek, dobre jedzenie – warzywa, oleje – lniany ale i rzepakowy czy oliwa z oliwy jest bardzo dobre. Spróbuj po prostu poczytać o diecie więcej to wtedy zrozumiesz jak ważna jest ona.
Nie trać czas na internet, discord, gry komputerowy. Stawiaj sobie cele i je realizuj. Polecam ci zacząć od tych najprostszych – nauka języka angielskiego. Teraz są takie warunki, że można samemu się nauczyć go.
Jak dorośniesz, zobaczysz, nie będzie czasu na sen, tylko praca, rodzina, dzieci, żona/mąż lub partner.
Mirko Anonim to następca kultowego projektu #anonimowemirkowyznania. Jeśli masz jakiekolwiek problemy lub pomysły, porozmawiajmy tutaj: digitallord. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu projektu, możesz to zrobić ❤️ tutaj.
Piszę ten post dla wszystkich, którzy odczuwają samotność, poczucie niższości; czują się gorsi. Sam jestem tylko gościem na wykop i go przeglądam od czasu do czasu. Jak dla mnie wykop dawno temu zszedł mocno na psy i jest wylęgarnią ksenofobii, agresji, ogólnego zła, różnych wynaturzeń. Dominujący temat przewodni to upodlić drugiego człowieka, wyśmiać go... po pierwsze zrezygnuj z fb, nie oglądaj ich zdjęć co ludzie robią; jak za dużo przeglądasz fb, poprostu go wyłącz, skasuj, załóż sobie nowy, który będzie tylko zbierał informacje np. o twoim hobby czy informacje. fb czy instagram, badania pokazują, że im więcej oglądasz czyjesz profile tym bardziej jesteś nieszczęśliwy buduj tylko pozytywne relacje. Ludzi, którzy nic nie wnoszą do twojego życia poza rodziną najlepiej wykluczyć z swojego życia. Najlepiej rezygnować z myślenia - muszę mieć znajomych, muszę się obracać pośród ludzi. 75% ludzi jakich spotkasz w swoim życiu na pewno obgada cię za twoimi plecami, będzie źle o tobie myśleć, będzie się śmiać z ciebie. Żyjemy w dosyć dziwnym świecie i pośród dziwnych ludzi, którzy mają innych za trochę przygłupich ale sami nie świecą inteligencją.
Rodzina to odmienny temat, najlepiej traktować relacje 0-1. Jeśli ktoś wyrządzi ci krzywdę, pogadaj, wybacz, jak się zmieni masz kogoś bliższego. Jeśli się nie zmieni i robi ci ciągle źle po prostu pomódl się za niego. Stań z boku, emocjonalnie się odetnij od niego i się módl za niego aby się zmienił na lepsze. Rodzina to najsilniejsza jednostka społeczna, o którą trzeba ciągle dbać.
Nie kieruj się w życiu emocjami, po prostu odłóż na bok zranienia, pomyśl że jesteś od nich silniejszy, że nie mają na ciebie już wpływu. Jak się boisz, pomyśl że jesteś silny. Że dasz radę zdać egzamin, itp. Jeśli nie 1 raz to za 2 razem zdasz. Nie musisz mieć wszystkiego od razu. Nie przejmuj się tymi, którzy się śmieją z ciebie, którzy wytykają cię palcami itp. Po prostu olej ich, żyj swoim życiem, unikaj ich, Takich ludzi będzie na pewno z 75% w twoim życiu. W pracy, w szkole, na studiach itp. Im więcej zaliczysz firm, różnego przekroju, biur, montowni, budów, firm prywatnych tym bardziej zobaczysz jak świat jest brutalny gdzie liczy się tylko twoja siła, praca, a nie to kim jesteś co mówisz, co masz do powiedzenia. Dla większości szefów będziesz tylko i wyłącznie trybikiem, nikim więcej. Jeden będzie wykorzystywał drugiego również w 75%. Większość będzie cię chciała zastraszyć, dadzą ci tylko umowę na czas określony; będą ci mówić jaki jesteś słaby itp. żeby tylko cię zniszczyć i mieć kontrolę nad tobą, abyś się ich bał.
Patrz na świat w kategorii - co jest dobre, a co złe. Najlepiej odnoś to do siebie - co sprawia że inni są szczęśliwi z tobą a co sprawia że są nieszczęśliwi. I na odwrót - szukaj takich relacji gdzie ludzie cię szanują i jesteś dla nich ważny. Staraj się jak najwięcej robić dobra. Jeśli nawet widzisz że ktoś tego nie szanuje np. sprzątania. Powiedz mu to ale nie bierz tego do siebie, nie unoś się emocjami. Przejdź obok tego jak wokół cienia. Nie pozwól aby emocje tobą wzięły górą.
Szukaj dobrych ludzi, którzy kierują się w życiu wartościami i starają się żyć według zasad. Nie ma ideałów i na pewno takich nie znajdziesz ale warto próbować. Planuj dzień. Nie marnuj czasu. To jest podstawowy błąd ogólnie jak się marnuje czas. Nie trać czasu na rzeczy które nie rozumiesz. Jak czegoś nie rozumiesz a musisz wiedzieć poproś kogoś o pomoc żeby ci to wytłumaczył. Im dzień jest bardziej przewidywalny, ułożony, zaplanowany tym lepiej.
Stawiaj sobie ideały - chcę skończyć szkołę, zrobić prawo jazdy, nauczyć się języka, itp. Im jesteś młodszy tym będzie ci łatwiej. Potem nie ma czasu - rodzina, praca, urlop raz na rok to za mało na naukę itp. Najważniejsze jest aby efektywnie spędzać czas. Jeśli np. nauczysz się języka angielskiego na pewno będzie ci łatwiej dostać pracę itp. Tak samo inne umiejętności prawo jazdy, programowanie, obsługa maszyn itp.
Miej czas na odpoczynek. Np. jeśli widzisz że nie uczysz się, tracisz czas na naukę, to zainwestuj w dobrą dietę, w oleje, suplementy diety. Miej czas na odpoczynek, hobby. Nie zakuwaj non stop ale podziel swój czas, aby był tam czas na relaks, ludzi, przyjaciół, szkołę, pracę, odpoczynek. Szkoła w jakiej przyszło nam się uczyć tak na prawdę niczego nie uczy, tylko musisz sam zakuwać. Tak samo studia. Niczego nie uczą. Lepiej zdać egzamin na 3 i się skupić tylko i wyłącznie na przedmiotach, które potem przydadzą ci się w pracy. Nie zakuwaj wszystkiego na 5.
Naucz się być szczęśliwym sam ze sobą. Pokochaj się siebie takim jakim jesteś. Sam sobie wybacz swoje błędy i postaraj się zaprzyjaźnić z samym sobą. Chodzi o to aby umieć sobie wybaczać błędy. Poznaj swoje słabe i mocne strony. Nie porównuj się do innych. Każdy jest inny. Jeśli będziesz dobrym spawaczem to wystarczy. Nie musisz być drugim Einsteinem. Sukces nie polega tylko i wyłącznie na posiadaniu tytułu dr. czy 10k na koncie. Szczęście to coś więcej niż posiadanie znajomych, bmw, pieniądze, dom itp. Szczęście to przede wszystkim dobre relacje z bliskimi, z światem na około, to bycie dobrym samym w sobie, dobre relacje, bycie otwartym na innych, nie ocenianie, nie osądzanie, nie krytykowanie, miłość, zgoda, czy pokój.
Jednak nigdy nie daj sobie wejść na głowę, miej swoje zasady, granice. Jak ktoś je przekracze musisz otwarcie to powiedzieć i nigdy nie bój się odrzucenia. Jak ktoś nie chce z tobą gadać to jego problem... Czy ktoś ma 20 czy 40 lat czy więcej nie ma znaczenia. Pewne rzeczy jeśli przepracujesz szybciej tym szybciej będziesz szczęśliwy sam z sobą.
Jeśli się boisz, nie masz nadziei, nie widzisz sensu życia, to sobie pomyśl że to życie ma sens, że warto stawiać sobie cele. Dużo się ruszaj, uprawiaj sport, nie stój w miejscu. Im więcej uprawiasz sportu, ruszasz się to tym lepiej będziesz się czuł.
Lęk, agresja, unikaj skrajnych schematów myślenia. Lęk można pokonać tak samo jak agresję. Najlepiej na spokojnie podchodzić do tematu. Dawać sobie wystarczająco dużo czasu aby osiągnać cel. Trzeba pamiętać że najtrudniej odnaleźć się w nowej sytuacji, której się nie zna. Dotyczy to pracy, nauki.
Naucz się mówić NIE. Po prostu na spokojnie buduj swoją wartość, małymi kroczkami.
Olej nauczycieli, szefa, inne osoby, które mają na ciebie wpływ. Nie daj sobie wejść na głowę i nie daj sobą pomiatać. Miej swoje zdanie, twórz swój system wartości, bądź niezależny. Olać ludzi, którzy nic nie wnoszą w nasze życie.
Trzeba mieć nadzieję, że po burzy wyjdzie słońce. Co by się nie działo, damy radę. Trzeba mieć nadzieję.
Umiej wybaczać innym sobie i nie noś urazów do ludzi. Daj ludziom 2 szanse.
Żyj w pokoju, radości, miłości, nadziei. Noś w sobie płomień pokoju żeby ludzie się czuli dobrze z Tobą.
Nie publikuj nic osobistego w internecie. Jest tak dużo dziwnych ludzi w internecie, którzy będą przeklejać twoje wpisy, śmiać się z ciebie, sam widziałem w discord jak jeden jegomościu przeklejał wpisy z wykop i potem śmiali się na kanale z człowieka. Żenujący typek o niskiej samoocenie, o niskim poczuci kultury osobistej... nikt w internecie nie jest anonimowy i łatwo daną osobę wyśledzić w internecie. życie samo w sobie ma sens. Jeśli go odnajdziesz w Absolucie, w religii, wtedy zrozumiesz, że to życie nie jest przypadkiem jak chciał Darwin, choć i on się wycofał pod koniec życia z teorii ewolucji bo stwierdził że ta teoria jest błędna. Osobiście polecam Ci kanał Marcina Zielińskiego. Jest to charyzmatyk, który ma dar uzdrawiania. https://www.youtube.com/@MarcinZielinskiPL
Im człowiek mocniej wierzy, chodzi regularnie co miesiąc do spowiedzi, do komunii św. tym łatwiej jest w życiu, po prostu człowiek trwa w łączności z Bogiem każdego dnia. Pismo Św. jest najlepszą lekturą jaką człowiek może przeczytać bo to są słowa samego Boga. Nie ma czym się przejmować co ludzie powiedzą, trzeba być sobą. Życie tu na ziemi nie kończy tylko jest etapem dalej. Życie duchowe jest tak samo realne jak to fizyczne. Im człowiek więcej czyta książek religijnych, tym więcej rozumie.
Mirko Anonim to następca kultowego projektu #anonimowemirkowyznania. Jeśli masz jakiekolwiek problemy lub pomysły, porozmawiajmy tutaj: digitallord. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu projektu, możesz to zrobić ❤️ tutaj.
✨️ Obserwuj#mirkoanonim Zaraz chyba oszaleje. Ostatnimi czasy wkurza mnie dosłownie wszystko. Jestem strasznie rozdrażniony na reakcje, zachowanie. Lubie sie przez to izolować. Nie wiedziec czemu, czuje sie wszystkim strasznie przeciazony i mam wrazenie jakbym nie mial przestrzeni zeby usiasc, pomyslec, zastanowic sie. Przez to wszystko czesto wpadam w wir nietrafionych decyzji.
Jestem w zwiazku z kobieta i z jakiegos powodu ona tez mnie strasznie irytuje. Czemu? Sam nie wiem, ale powodow moze byc kilka. Ciagle czuje sie przez nia oceniany, ciagle czegos chce, ciagle wzdycha jesli robie cos co jej nie pasuje, ona co chwile musi cos robic i nie potrafi usiasc, zająć sie czymś. Sama jej obecnosc sprawia ze jestem zestresowany, trace zdolnosc do normalnego funckjonowania, jestem spiety. Rok temu bylo wszystko normalnie. Jej zycie to praca, porzadki i godzinna rozmowa telefoniczna z kolezanka, nie ma zadnego hobby poza czytaniem ksiazek. Nawet gdy sprzata i robi to z wlasnej woli to ma do mnie pretensje ze nic nie robie a ona robi wszystko, jest pedantką, "generalne" porzadki sa u niej codziennie, odkurzacz chodzi non stop, kurze ściera co 2-3 dzień. Gdy ostatnio byla u rodziny na 2 tygodnie moglem w koncu odpoczac i przez ta krotka chwile mialem wrazenie jakbym odzyskał zdolnosc do swobodnego myslenia. Czulem sie szczesliwy, nie wiedziec czemu ciezar z glowy spadl. Chcialo mi sie w tym czasie robic wszystko i tez wszystko potrafilem sobie dobrze zaplanowac, a po powrocie z ciezkiego dnia pracy moglem isc na silownie, na rower a potem wrocic do domu i zdrzemnac sie 1h lub zrelaksowac sie bez poczucia bycia ocenianym. Jestem cholernie zmeczony niczym i troche relacja. Decyzje ktore podejmuja sa tak bardzo chaotyczne przez chaos jaki mam w glowie ze zwyczajnie zawsze okazuja sie nietrafne. Wydalem ostatnio 5-6k zlotych na cos co nie bylo mi potrzebne a moglem je wydac bardziej rozsadnie gdybym myslal samodzielnie, gdybym nie slyszal z boku glosów wątpliwości, czy zawahania i nie sluchal rad i wskazowek co powinienem wybrac.
Mirko Anonim to następca kultowego projektu #anonimowemirkowyznania. Jeśli masz jakiekolwiek problemy lub pomysły, porozmawiajmy tutaj: digitallord. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu projektu, możesz to zrobić ❤️ tutaj.
Anonim (nie OP): Taką sobie wybrałeś to taką masz, pretensje miej do siebie. Albo się zmieniła, albo była taka od początku, tylko ty byłeś ślepy bo poleciałeś na ładną buźkę/tyĺek/s--s. Wcześniej nie widziałeś że nie ma zainteresowań? To co w takim razie w niej widziałeś i dlaczego ją wybrałeś? Jeśli ci to nie odpowiada to po co dalej w tym tkwisz? Przecież tak już zostanie, a duża szansa że się będzie pogarszać. Skoro jest ci lepiej bez niej i czujesz że odżyłeś, no to decyzja jest prosta. Tylko czy masz jaja żeby to zrobić czy tylko się wypłaczesz tutaj na anonimowych a potem grzecznie dalej będziesz ze swoją księżniczką? Mi się wydaje że to drugie XD
Tak sobie dziś myślałem o agresywności rosjan wobec wszystkiego i wszystkich i zaczynam rozumieć ich kompleksy: ONI NIC ŚWIATU NIE DALI.
No bo tak:
- Kijów istniał jako miasto, gdy moskwa była wioską więc nie mogli być stolicą promieniującą kulturą na teren dookoła, kultura przyszła do nich
- religię dostali z Bizancjum
- komunizm dostali z Niemiec (Marx i Engels, nawet Lenina Niemcy im musieli dostarczyć)
- muzykę operową dostali z Włoch i Francji
- b--ń atomową ściągnęli z USA
- II wojnę światową wygrali dzięki pomocy USA
- bandytów u władzy mieli z Niemiec, Gruzji albo Ukrainy (Lenin, Stalin, Dzierżyński...)
No nic, kompletnie nic nie dali światu (chyba, że film rysunkowy o menelstwie "Wilk i Zając") więc próbują zmieniać historię świata siłowo.
#rosja#mysli#wojna#cywilizacja
@TWezmyr: Dzierżyński był Polakiem, za Wikipedia "Feliks był synem nauczyciela fizyki i matematyki, Edmunda Dzierżyńskiego i Heleny[7] z Januszewskich. Edmund wywodził się ze starego szlacheckiego polsko-litewskiego rodu herbu Samson"
K---a, ale ten świat jest. Co dzień myślisz że już nic Cię nie zaskoczy, że już poznałeś wszystkie uczucia jakie tylko można. A jednak nie... #zycie#swiat#mysli
#anonimowemirkowyznania Cześć, tu #rozowypasek potrzebująca porady życiowej, bo już sama się miotam. Niedługo moja obrona i zakonczenie moich studiów. Planuję na min. rok wyjechać do pracy do #Holandia#Austria lub #Niemcy. Praca nie będzie typowo sezonowa, bo chcę znaleźć coś na minimum rok. Będę pewnie pracować w gownopracy, gdzie jednak zarobię więcej niż w Polsce (i będę tylko ja i moje problemy ;)). Chce zaoszczędzić pieniędze na przyszłość i ponownie wrócić do Polski. Wiadome dla mnie jest: będę chciała kogoś poznać w #PL i tu żyć. Znam dwa języki obce i jeszcze jeden na mocne a2/b1, wiec będę raczej z tym wiązać moje przyszłe plany zawodowe (korpo 5k brutto mi wystarczy). Lepiej niż po pracy po moich studiach. I tu moje pytanie nr 1: czy powinnam wyjechać gdzieś na jakaś produkcje lub prace sezonowa mając wiele problemów rodzinnych, czy jednak zostać i zacząć prace po studiach w Polsce? (To jednak zdobyte doświadczenie, poza tym jednak warto kogos teraz poznać. Czas szybko leci, mam 24l.). Ale jednak to zagranica oferuje lepsze pieniądze. Dużo się nasłuchałam o takich typu ofertach pracy od znajomych, którzy mieli negatywne doświadczenie. Mieliście tez takie? Wyjeżdżałam w wakacje jeszcze przed pandemia do Niemiec i potrafiłam nawet fajna kaske zarobić, ale no to sezonowa praca na umowie ze statusem studenta. Czy może ktoś z Was mieszka za granica? Moze tez kobiety? Jak u Was wyglądały początki? Na start wyjadę raczej przez pośrednika (oferują mieszkania), a potem już samodzielnie (znaleźć jakieś WG lub wynająć mieszkanie i może zmienię potem prace). Prosiłabym o poradę bardziej doświadczonych wykopków
Nie trzyma mnie tu nic i nikt, dodatkowo ponownie zamieszkałam z moimi rodzicami, u ktorych miałam zawsze miejsce, ale czas na pełna samodzielnosc. Poza tym z rodzicami życie jest lekko depresyjnie. Ogólnie
#patologia#patologiawmiescie. Jako ostatnie dziecko rodzice by chcieli, żebym została w domu, znalazła sobie kogoś (oczywiście kogoś ułożonego i najlepiej bogatego) i żebyśmy z nimi zamieszkali. Ale to nigdy nie nastąpi. Już dawno dawno temu odwróciły się role rodzic-dziecko i niestety ja i moi bracia byliśmy dla nich wsparciem we wszystkim i to bardziej niż kiedykolwiek oni dla nas. Wiecie taka ogólna pomoc w rodzinie nie jest niczym złym, no bo i tak mieszkam u nich za darmo i mnie właśnie w taki sposób wspierają. Dzięki temu mogłam trochę zaoszczędzić. Ale u nas było inaczej niż w normalnej rodzinkę. Nie jestem od wysłuchiwania codziennych kłótni pomiędzy nimi, bycia psychologiem i nie chce więcej zastanawiania się czy akurat ojciec nie przyjdzie do domu pijany, by wykłócać się wtedy, kiedy miałam zajęcia online i bym chciała brać w nich czynny udział ;) Starsi bracia pomagali, byli wsparciem finansowym, oferowali im serio dużo siebie. Ale oni stali się jedynie przez to roszczeniowi i nawet zaczęli mieszać się w ich życia prywatne. Ja jako najmłodsza dość mocno się na to napatrzyłam (kiedyś było gorzej)i nie chce popełniać tych błędow. Do tego samodzielność i posiadanie własnych pieniędzy zawsze było i będzie dla mnie priorytetem. Przez moje dzieciństwo nie potrafię stworzyć stałej relacji (boje się takiego samego życia, jakie mieli rodzice, ale staram się nad sobą pracować, być bardziej ufna i nie patrzeć na wady u ludzi, a widzieć jedynie ich dobro). Niby jestem poukładana, wręcz czasem zbyt. Radzę sobie nawet w krytycznych sytuacjach, ale teraz sama nie potrafie podjąć decyzji. Czegoś się chyba obawiam... chyba ze tam wyemigruje na stałe. Zastanawiam się także, bo jednak fajnie byłoby ułożyć sobie tez życie prywatne (ogólnie moje dwa poprzednie związki skonczyly sie przez moj wyjazd za granice, mieszkałam przed studiami jakiś czas za granica i potem tez pojechałam na rok studiować poza granice Pl). I to kogoś z Polski chciałabym poznać, filozoficzne i życiowe tematy tylko po polsku z Polakiem (każdy język jest dla mnie inna forma ekspresji i wyrażania siebie ;)) I może jednak lepszym pomysłem byłoby wynająć mieszkanie i zacząć żyć po swojemu w Pl? I szukać szczęścia tutaj? Najbardziej chodzi mi o Wasze doświadczenie jeśli chodzi o prace za granica i czy to była dobra decyzja?Wiadomo, ze to wszystko to bd Wasza subiektywna opinia, ale jednak pierwszy raz nie potrafię podjąć decyzji i potrzebuje różnych poglądów i lekkiej burzy mózgów... Z góry dzięki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: Jedź, rok w tym wieku to nie jest dużo, ja wyjechałem do Anglii w wieku 26/27 lat na około 10 miechów, pracując na magazynie. Odłożyłem kasę a pierwszą pracę w zawodzie zacząłem w wieku 28 lat (przebranżowiłem się ze swojego wyuczonego zawodu)
także leć po swoje i nie zastanawiaj się
@AnonimoweMirkoWyznania dobrze, że rozumiesz że nie należysz do rodziców i jesteś samodzielnym bytem. Nie jesteś odpowiedzialna za ich problemy i masz prawo żyć sama dla siebie. Tym się kieruj przy wyborze.
Praca za granicą da Ci zaradność, ale nie daj się zgubić kasie. Fajnie zarobić dobre pieniądze ale myśl o przyszłości. Zawsze powinnas być w stanie zarobić na samą siebie i być niezależną. Teraz jesteś mloda i masz zdrowy organizm ale przy 50ce nie będzie tak łatwo. Zabezpiecz jakieś umiejetnosci, które zapewnią Ci pracę w przyszłości. Powodzenia:)
Wierzycie w pokrewne duszę? Tzn w fakt, że widzieliście kogoś pierwszy raz nawet na zdjęciu a macie wrażenie jakbyście go/ją znali całe życie i coś by was łączyło chociaż was nie łączy?
#pytanie#mysli#przemyslenia#wiara
Czy wierzycie w to, że jak się o kimś bardzo intensywnie myśli ta druga osoba to czuje ewentualnie można ją ściągnąć myślami? #pytanie#mysli#przemyslenia
@Syn_JankaW: To tylko zwykla proba ograniczenia myslenia, nie przejmuj sie (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Ja czesto pije 1-2 piwka przed snem jak nie moge zasnac xD (。◕‿‿◕。)
A co gdyby zrobić akcje, szeroko zakrojoną, wklejaną wszędzie gdzie byłby sens zdania na zasadzie "Jako wyborca i podatnik, wyrażam zgodę i chęć aby środki wypłacane na 500+ przekierować na remonty szpitali, zakupy sprzętu oraz zatrudnienie dobrze opłacanego personelu". 40mld co roku więcej zrobiłoby chyba robotę?
Poruszenie wśród patusów byłoby spore, ale negację można łatwo zbijać argumentacja polepszenia warunków w służbie zdrowia, łatwością dostepu do specjalistów itd.
#myśli#zdrowie#500+ #glupiewykopowezabawy
Kurde. To uczucie, kiedy pomyślisz sobie, że możesz w każdej chwili położyć się na torach i świat zniknie. Aż przez całe cialo taka fala przyjemnych dreszczy przeszła. Coś jeszcze potrafi sprawić przyjemność. #mysli#samobojstwo
@UnderThePressure: hm, nie znam się, ale myślę że osoba która targa się na swoje życie, skoro działa przeciwko tak podstawowe instynktowi jak przetrwanie, to również inni ludzie w takiej sytuacji dla niej nie istnieją..
#anonimowemirkowyznania Przez ostatni czas strasznie zainteresowałem się działaniem medytacji, afirmacji i chciałem sprawdzić czy świat to symulacja i naprawdę można coś przyciągnąć do siebie myślami. Dzisiaj siedząc w pracy byłem lekko już znudzony i pomyślałem że skoro świat to niby symulacja to niech coś się stanie co zakłóci przebieg pracy i żeby nie było za prosto pomyślałem że mogły by wejść jakieś striptizerki do pokoju. Po dosłownie kilku minutach do pokoju wchodzą dwie dziewczyny z ogłoszeniem. Powiecie że o pewnie codziennie ktoś obcy tak wchodzi i coś ogłasza to powiem wam że takie przeszkody trafiają się raz na kilka tygodni a tym bardziej że teraz o tym pomyślałem mając na wszystko w------e bo mówię czemu nie skoro to prawda to niech się stanie coś co chce i się stało. Dobra ale to mógł być przypadek więc potem pomyślałem właśnie że to mógł być przypadek, więc zacząłem myśleć że jeśli świat to symulacja to idąc na siłownię po pracy spotkam pewną dziewczynę( była to dziewczyna która poznałem niedawno więc nic o niej nie wiedziałem że chodzi na siłownię w ogóle i ostatni raz się widzieliśmy może 3dni temu) wchodzę na siłownię i ku mojemu zdziwieniu jest tam ona. Ja w szoku pytam się od kiedy chodzi a ona że pierwszy raz w ogóle tu jest i co ciekawe ja też byłem pierwszy raz akurat na tej siłowni. Oj chyba dzisiaj będę miał całą noc rozmyślań nad swoim życiem.
#medytacja#afirmacja#mirkowyznania#seiat#symulacja#podswiadomosc#czlowiek#mysli#silaprzyviagania
@AnonimoweMirkoWyznania: lol, jeśli to działa, to zacznij od trafinie 6 w lotka. Jak ci się nie uda, to możesz uznać, że inne rzeczy to tylko zbieg okoliczności ;)
Milcz i zazdrośnie wśród milczenia Zataj i czucia, i marzenia. Niech w głębi ducha zatajone Rodzą się i zachodzą one Cicho jak gwiazdy w nocnym cieniu: Wpatruj się w nie − i trwaj w milczeniu.
Jak sercu wypowiedzieć siebie? Innemu jakże pojąć ciebie? Będzież twa dusza zrozumiana? Kłamstwem jest myśl wypowiedziana; Ryjąc zamącisz nurt w strumieniu: Ze źródła pij − i trwaj w milczeniu.
Umiej żyć tylko w sobie samym. W twej duszy cały świat schowany Dum czarodziejsko tajemniczych; Hałas zewnętrzny je przekrzyczy, Zbledną w gwarnego dnia promieniu: Uchwyć ich pieśń i − trwaj w milczeniu!