Byłem na diecie keto od 1 maja do ok. końca grudnia. Od 1 stycznia jestem na low-carb.
Od 10 lat mam lipidogram na podobnym poziomie bez wchodzenia w szczegóły. Ale wyniki trójglicerydów spadły mi o połowę mam teraz 83 a miałem w przedziale 120 - 200
Ponoć to normalne że wyniki TG się poprawiają na keto. A resztę cholesterolu mam większych bez zmian.
#keto #dieta #dietapudelkowa #lowcarb #lipidogram
Od 10 lat mam lipidogram na podobnym poziomie bez wchodzenia w szczegóły. Ale wyniki trójglicerydów spadły mi o połowę mam teraz 83 a miałem w przedziale 120 - 200
Ponoć to normalne że wyniki TG się poprawiają na keto. A resztę cholesterolu mam większych bez zmian.
#keto #dieta #dietapudelkowa #lowcarb #lipidogram
mateos11
2026-01-30 15:41:38
+4
serio masło jest niezdrowe?
@moja-walka: nie jest, nie słuchaj tego debila absolutnie bo on poleca margaryne z tłuszczami trans i porównuje to z tłuszczami trans w maśle które są zupełnie inne. Masło jest nawet prozdrowotne więc spokojnie go jedz o ile nie jesz kostki dziennie ale tego nikt normalny nie robi. Unikaj oleju rzepakowaego rafinowanego, słonecznikowego i wszelakich margaryn. Koleś będzie przekonywał że teraz już w margarynach nie ma tłuszczy trans ale to bujdą, mogą tam być ale poniżej 2%, takie przepisy niestety, nie to co Dania. Na maśle lekko możesz smażyć jajecznice ale do smażenia w wyższej temperaturze używaj smalcu albo masła klarowanego - zdrowych i stabilnych tłuszczy. Nigdy nie smaż na szkodliwych roślinnych rafinowanych olejach rzepakowych i innych, szkoda zdrowia. Co najwyżej oliwa extra virgin, na niej można smażyć i używać na zimno :)
Inozythol
2026-01-25 12:25:22
+2
@Belzebub: Tg się poprawia nie od keto, a od tego, że wreszcie masz deficyt i substraty energetyczne w tym wypadku tłuszcz, nie jest wyrzucany w losowych w tym w niepotrzebnych momentach i nie krąży sobie we krwi i podobnie jak glukoza jest toksyczna, niszczy układ sercowo naczyniowy. To jest analogiczna sytuacja jak z wysokim cukrem. W dużym uproszczeniu. Nie musisz stosować jakichś diet eliminacyjnych, kluczowy jest niedobór energii, któ®y zmusza organizm do wykorzystania substratów, które posiada wewnątrz.
Belzebub
[OP]
2026-01-25 23:10:24
+2
@jatylkopytam: aha no i lekarze odradzali mi tego keto (zanim zacząłem) a bylem u różnych.
Bo choresterol- to każdy mówił, a bo nerki to jedna najstarsza baba powiedział ale to już dawno obalone z tymi nerkami.
Proponowali mi żebym został na metforminie, żebym łykał statyny.
Diabetolog (z IO poszedłem) mi powiedziała że na keto umrę chudy ale na zawał przez choresterol. A tutaj zonk bo jest lepiej jak było.
Jeżeli chodzi o choresterol bez diety i statyn to:
monakolina k czyli fermentowany ryż - to to samo co statyny. Raz mi to lekarz polecił bo to sama natura. W aptece mi powiedzieli że lekarz mnie oszukał a internet potwierdził.
Bergamotka - na mnie nie działa
Omega 3 w dawkach 3x2 nic nie dało
Na pewnym etapie nawet sie odrobinę pogorszyły mi wyniki.
Na keto nie ma jednoznacznego głosu czy każdy tluszcz jest zdrowy czy nie więc nie te odzwierzęce z roślinnymi pół na pół jadłem.
No i tran lub inny olej pije codziennie łyżkę - wcześniej tego nie robiłem.
Bo choresterol- to każdy mówił, a bo nerki to jedna najstarsza baba powiedział ale to już dawno obalone z tymi nerkami.
Proponowali mi żebym został na metforminie, żebym łykał statyny.
Diabetolog (z IO poszedłem) mi powiedziała że na keto umrę chudy ale na zawał przez choresterol. A tutaj zonk bo jest lepiej jak było.
Jeżeli chodzi o choresterol bez diety i statyn to:
monakolina k czyli fermentowany ryż - to to samo co statyny. Raz mi to lekarz polecił bo to sama natura. W aptece mi powiedzieli że lekarz mnie oszukał a internet potwierdził.
Bergamotka - na mnie nie działa
Omega 3 w dawkach 3x2 nic nie dało
Na pewnym etapie nawet sie odrobinę pogorszyły mi wyniki.
Na keto nie ma jednoznacznego głosu czy każdy tluszcz jest zdrowy czy nie więc nie te odzwierzęce z roślinnymi pół na pół jadłem.
No i tran lub inny olej pije codziennie łyżkę - wcześniej tego nie robiłem.
Belzebub
[OP]
2026-01-25 23:20:21
+2
@Inozythol: TG to nie wskaźnik samego deficytu, tylko metabolizmu węglowodanów i insuliny. Ograniczenie węgli obniża TG nawet bez redukcji kalorii to nie anegdota, tylko fizjologia.
moja-walka
2026-01-27 20:46:42
+2
@Inozythol: serio masło jest niezdrowe?
GeraltRedhammer
2026-01-25 10:05:42
+1
@Belzebub: Gratuluję :-)
Ogólnie badania pokazują, że dieta keto diecie keto nierówna tzn. im mniej przetworzone mięso tym zdrowszą.
Ja zrezygnowałem z keto na rzecz niskowęglowodanowej - to w sumie to samo, ale dodaję małe ilości węgli, bo bez nich gorzej mi się ćwiczy siłowo. Ale samą jego też polecam :-)
Ogólnie badania pokazują, że dieta keto diecie keto nierówna tzn. im mniej przetworzone mięso tym zdrowszą.
Ja zrezygnowałem z keto na rzecz niskowęglowodanowej - to w sumie to samo, ale dodaję małe ilości węgli, bo bez nich gorzej mi się ćwiczy siłowo. Ale samą jego też polecam :-)
Inozythol
2026-01-25 17:05:52
+1
@GeraltRedhammer: te wszystkie teksty o hormonach i autofagii są po to byś się zajarał tematem i myślał, że jakieś cuda się dzieją. Dzięki temu szury mogą ci sprzedać g---o w złotym opakowaniu, które mimo że jest gównem i smakuje jak g---o będziesz uważał że pachnie i smakuje cudownie.
Chcesz mieć wysoki poziom hormonu wzrostu to se wbij genotropin, a jak chcesz doświadczyć istotnie autofagii to się zamień w drożdze.
Chcesz mieć wysoki poziom hormonu wzrostu to se wbij genotropin, a jak chcesz doświadczyć istotnie autofagii to się zamień w drożdze.
GeraltRedhammer
2026-01-25 17:19:26
+1
@Inozythol: wierz w co chcesz. Faktem jest, że insulina jest agonistą hormonu wzrostu i jak masz jej wysoki poziom to działanie hormonu wzrostu jest dużo słabsze. A wnioski niech ludzie wyciągną sami.
moja-walka
2026-01-28 16:06:31
+1
@Inozythol: Hmm, a jesz ziemniaki i bataty? Ja suchych nie robię i zawsze robię puree z odrobiną masła i mleka. Jest inny sposób, żeby były smaczniejsze? Jem jedną grahamkę dziennie, to też używam masła. A na czym smażysz mięso? Masło klarowane nie jest dobrym wyborem?
Inozythol
2026-01-28 18:40:12
+1
@moja-walka: nie smażę, a jeśli już to na oliwie. Ziemniaki bez masła też smakują dobrze. Z samym mlekiem jeszcze lepsze.
Zresztą masz limit nasyconych do 10% kaloryczności diety. Policz sobie ile łącznie dostarczasz, możesz jeść więcej ale jeśli Ci w--------i ldl to na własne życzenie. Musisz sprawdzić jak reagujesz na nasycone w kontekście ldl..mi np. Nie psują lipidogramu ale to też zależy od podaży kalorii, w deficycie są mniej szkodliwe. Natomiast nasycone psują wrażliwość insulinową, powodują wzrost markerów prozapalnych głównie poprzez wpływ na endotoksemie lps.
No i masło ma cholesterol, który już pow 100*C zaczyna się utleniac i taki jest bezwzględnie szkodliwy..
Dlatego ja masło jem tylko w większej ilości okazyjnie.
Zresztą masz limit nasyconych do 10% kaloryczności diety. Policz sobie ile łącznie dostarczasz, możesz jeść więcej ale jeśli Ci w--------i ldl to na własne życzenie. Musisz sprawdzić jak reagujesz na nasycone w kontekście ldl..mi np. Nie psują lipidogramu ale to też zależy od podaży kalorii, w deficycie są mniej szkodliwe. Natomiast nasycone psują wrażliwość insulinową, powodują wzrost markerów prozapalnych głównie poprzez wpływ na endotoksemie lps.
No i masło ma cholesterol, który już pow 100*C zaczyna się utleniac i taki jest bezwzględnie szkodliwy..
Dlatego ja masło jem tylko w większej ilości okazyjnie.
kjubikul
2026-01-25 11:29:23
+0
@GeraltRedhammer: jakim cudem wybaw ogóle macie siłę do życia tych dietach low carb. Ja to testowałem przez kilkanaście dni to myślałem że umrę od depresji i braku energii
GeraltRedhammer
2026-01-25 11:59:29
+0
@kjubikul: Może inaczej to odbierasz ale dla mnie stan ketozy jest zajebisty. Czuję świeżość w głowie i fajnie się myśli - aczkolwiek tak jak napisałem wcześniej u mnie to raczej krótkie epizody, bo jednak wokę ćwiczyc z węglowodanami.
Polecam też spróbować postów 24 h - 36 h, mobilizują organizm do autofagii i zwiększją do 5 razy produkcję hormonu wzrostu - bardzo się zdziwiłem jak się dowiedziałem, że jego agonistą jest insulina, a wydzielany jest jak jej nie ma, a każde jej podwyższenie osłabia jego działanie, ale tak to działa.
Polecam też spróbować postów 24 h - 36 h, mobilizują organizm do autofagii i zwiększją do 5 razy produkcję hormonu wzrostu - bardzo się zdziwiłem jak się dowiedziałem, że jego agonistą jest insulina, a wydzielany jest jak jej nie ma, a każde jej podwyższenie osłabia jego działanie, ale tak to działa.
jatylkopytam
2026-01-25 12:21:10
+0
@kjubikul: >kilkanaście dni
robiłeś kijowo po prostu
ja robiłem też kijowo ale tylko 3 dni miałem tzw grypę a później wskoczyło samo
robiłeś kijowo po prostu
ja robiłem też kijowo ale tylko 3 dni miałem tzw grypę a później wskoczyło samo
jatylkopytam
2026-01-25 12:22:11
+0
@Belzebub: opisz coś więcej o efektach i wnioskach po diecie. ja byłem rok temu na keto, ale mimo dobrego początku to coś później zepsułem i po kilku miesiącach odpuściłem.
Inozythol
2026-01-25 18:38:58
+0
@GeraltRedhammer: to nie wiara tylko fakty.
Sam niski poziom insuliny na co Ci potrzebny? Żeby schudnąć nie musisz nawet myślęc o insulinie. Musisz w jakiś sposób znaleźć się w deficycie. Stosując post wpadasz nie intencjonalnie w deficyt super rób tak.
A próba siłowego trzymania się niskich poziomów insuliny jeszcze jak to modne u szurow z cgm powoduje tył, że robisz wiele niepotrzebnych rzeczy, które twój dzień i wybory czynią karkolomnym. Bo zamiast skupić się na rzeczach istotnych marnujesz kupę czasu na nic nie warte sztuczki, tricki, rytuały.
Oczywiście masz rację co do tego, że gh antagonista insuliny, ale nie rozumiesz tak naprawdę co to znaczy i ile niuansow jest po drodze. Załóżmy że wiesz to wszystko i jak to zwykle powtarzam z worka rzeczy prawdziwych trzeba oddzielić te ciekawe i te istotne. I to co piszesz jest tylko ciekawe właśnie ze względu na to, że naturalny wzrost Gh w trakcie postu jest symboliczny i efekt jego działania również. Chcesz mieć wszystkie wady i zalety wysokiego gh? Kup sobie w aptece. Podpowiem, że nawet jeśli będziesz całego pena dziennie wbijał, to bez deficytu nasiona lipoliza nic Ci nie da. Bo nie spalony tłuszcz wraca tam skąd wyszedł.
Sam niski poziom insuliny na co Ci potrzebny? Żeby schudnąć nie musisz nawet myślęc o insulinie. Musisz w jakiś sposób znaleźć się w deficycie. Stosując post wpadasz nie intencjonalnie w deficyt super rób tak.
A próba siłowego trzymania się niskich poziomów insuliny jeszcze jak to modne u szurow z cgm powoduje tył, że robisz wiele niepotrzebnych rzeczy, które twój dzień i wybory czynią karkolomnym. Bo zamiast skupić się na rzeczach istotnych marnujesz kupę czasu na nic nie warte sztuczki, tricki, rytuały.
Oczywiście masz rację co do tego, że gh antagonista insuliny, ale nie rozumiesz tak naprawdę co to znaczy i ile niuansow jest po drodze. Załóżmy że wiesz to wszystko i jak to zwykle powtarzam z worka rzeczy prawdziwych trzeba oddzielić te ciekawe i te istotne. I to co piszesz jest tylko ciekawe właśnie ze względu na to, że naturalny wzrost Gh w trakcie postu jest symboliczny i efekt jego działania również. Chcesz mieć wszystkie wady i zalety wysokiego gh? Kup sobie w aptece. Podpowiem, że nawet jeśli będziesz całego pena dziennie wbijał, to bez deficytu nasiona lipoliza nic Ci nie da. Bo nie spalony tłuszcz wraca tam skąd wyszedł.
GeraltRedhammer
2026-01-25 20:04:32
+0
@Inozythol:
Od 3 miesięcy chudnę i zwiększam swoją siłę poprzez trening siłowy (podobno tak się nie da). Większość deficytu generuję postem 24-36 u raz na 1-2 tygodnie w zależności od samopoczucia. Więc działa tak jak powinno.
Skupiam się na hormonie wzrostu, bo przy deficycie nie chcę spalać mięśni nie traktuję go jako spalacz tłuszczu chociaż medycyna go tak taki Hormon wzrostu albo jego wyzwalacze jest zarejestrowany przy AIDS w celu redukcji tłuszczu trzewnego.
Obecnie jest dostępna szeroka diagnostyka i jak chcesz możesz sobie badać poziom hormonu wzrostu i co godzinę. Nie ma sensu dyskutować nad tym kiedy jest go wydzielane najwięcej i co jest wyzwalaczem, bo to jest bardzo dobrze zbadane. Dyskusje są nadal otwarte w kwestii jego roli i najbardziej optymalnego poziomu.
Od 3 miesięcy chudnę i zwiększam swoją siłę poprzez trening siłowy (podobno tak się nie da). Większość deficytu generuję postem 24-36 u raz na 1-2 tygodnie w zależności od samopoczucia. Więc działa tak jak powinno.
Skupiam się na hormonie wzrostu, bo przy deficycie nie chcę spalać mięśni nie traktuję go jako spalacz tłuszczu chociaż medycyna go tak taki Hormon wzrostu albo jego wyzwalacze jest zarejestrowany przy AIDS w celu redukcji tłuszczu trzewnego.
Obecnie jest dostępna szeroka diagnostyka i jak chcesz możesz sobie badać poziom hormonu wzrostu i co godzinę. Nie ma sensu dyskutować nad tym kiedy jest go wydzielane najwięcej i co jest wyzwalaczem, bo to jest bardzo dobrze zbadane. Dyskusje są nadal otwarte w kwestii jego roli i najbardziej optymalnego poziomu.
Inozythol
2026-01-25 20:40:36
+0
@GeraltRedhammer:
Argument anegdotyczny jest nic nie wart. Nie zwiększasz siły bo masz w------e gh, tylko dlatego że masz dużo energii w smalcu i jesteś nowicjusz. Podobnie jest z wyrzutem testosteronu po przysiadach.
Znów masz rację i znów to tylko ciekawostka. Powiem tak. Ja lecę post dla wygody, ale GH wbijam i tak i powiem więcej. Jak tylko przestaje wbijać gh po kilku dniach bez badania zaczynam czuć różnice na minus. Dowód anegdotyczny, ale tylko takie trafiają do większości.
Pomyśl sobie jakie benefity w treningu siłowym możesz mieć z wysokiego gh i w następstwie igf1 przy jednocześnie działającej insulinie. Nie bez powodu kulturyści stosują równolegle te dwa hormony. Ba ja mam papiery na to, że może i gh symbolicznie nieistotnie wzrośnie, ale niska dostępność energii sabotuje trening. A przekonasz się o tym jak przejdziesz przez etap nowicjusza i będziesz miał nisko bf, będziesz próbował zrobić taki sam trening na czczo i po jedzeniu z węglami. To jest to 1 powtórzenie mniej, to jest większe odczuwanie zmęczenia, to jest mniejsze zaangażowanie w trening i to ma znaczenie. Znaczenie mają te ostatnie powtórzenia, zaangażowanie w ćwiczenie, kiedy robisz je do upadku. Albo kiedy wydaje Ci się osiągnąłeś upadek, a to układ nerwowy odciął cie z braku żarcia i nagromadzonego zmęczenia i stresu (insulina jest też antagonista kortyzolu), zanim doszło do maksymalnej rekrutacji wszystkich wysokoprogowych jednostek motortcznych.
Argument anegdotyczny jest nic nie wart. Nie zwiększasz siły bo masz w------e gh, tylko dlatego że masz dużo energii w smalcu i jesteś nowicjusz. Podobnie jest z wyrzutem testosteronu po przysiadach.
Znów masz rację i znów to tylko ciekawostka. Powiem tak. Ja lecę post dla wygody, ale GH wbijam i tak i powiem więcej. Jak tylko przestaje wbijać gh po kilku dniach bez badania zaczynam czuć różnice na minus. Dowód anegdotyczny, ale tylko takie trafiają do większości.
Pomyśl sobie jakie benefity w treningu siłowym możesz mieć z wysokiego gh i w następstwie igf1 przy jednocześnie działającej insulinie. Nie bez powodu kulturyści stosują równolegle te dwa hormony. Ba ja mam papiery na to, że może i gh symbolicznie nieistotnie wzrośnie, ale niska dostępność energii sabotuje trening. A przekonasz się o tym jak przejdziesz przez etap nowicjusza i będziesz miał nisko bf, będziesz próbował zrobić taki sam trening na czczo i po jedzeniu z węglami. To jest to 1 powtórzenie mniej, to jest większe odczuwanie zmęczenia, to jest mniejsze zaangażowanie w trening i to ma znaczenie. Znaczenie mają te ostatnie powtórzenia, zaangażowanie w ćwiczenie, kiedy robisz je do upadku. Albo kiedy wydaje Ci się osiągnąłeś upadek, a to układ nerwowy odciął cie z braku żarcia i nagromadzonego zmęczenia i stresu (insulina jest też antagonista kortyzolu), zanim doszło do maksymalnej rekrutacji wszystkich wysokoprogowych jednostek motortcznych.
Belzebub
[OP]
2026-01-25 22:46:16
+0
@kjubikul: kluczem jest przetrwanie adaptacji i utrzymanie ketozy.
@jatylkopytam:
Mam IO (nie z mojej winy - odrazu uprzedzam złośliwe komentarze) wiec historia i wnioski mogą być nieprzydatna dla wpełni zdrowych.
Po chyba 2 latach (mam wszystko spisane dokładnie kiedy i ile ale z głowy piszę) brania metforminy postanowiłem ją odstawić pomimo tego że lekarze mówili mi żebym tego nie robił.
Przed rozpoczęciem diety świadomie utyłem i jadłem tak jak mam ochotę żeby się w iakiś sposób pożegnać.
To nie był mój pierwszy raz z keto ale tym razem postanowiłem wytrwać dłużej niż kilka tygodnii i zrobić to dobrze.
Z jednej strony adaptacja jest cieżka i nieprzyjemna z drugiej strony takie 2 tygodnie radykalizacji daje przyjemność i też najlepsze efekty. Na wadze traci się głównie wode i pomimo tego że mam tego pełną świadomość że to tylko woda to jednak widac wefekty w lustrze i w dziurkach od paska i to juz dziala motywująco.
Piekłem swój keto chleb który był moim źródłem błonnika. Z błonnikiem jest taka sprawa że trzeba znalesc swoją złotą ilość + wypić do tego odpowiednią ilość wody. Bo albo idzie zbyt cieżko albo zbyt luźno i często.
Piękne jest to że można stosować IF bo poprostu nie jest się głodnym. Ale zdażało mi się zgłodnieć wtedy kromeczka mojego chlebka z masłem i masłem orzechowym ale jak sie okazalo mozna przesadzic tez z masłem orzechowym wiec lepiej użyć droższego masła z makadami albo sezamu czy czegos innego.
Zdarzyło mi się wyjść kaloriami weglami i białkiem do limitu ale spożyć za mało tłuszczu - efektem był głód.
To chyba najważniejsze
Dość często soboty jak była okazja to wychodziłem z keto ale tak z głową.
Nie jadłem curku ale ze znajomimu zjadłem pizze rodzinną. Zjadlem miskę ryżu do curry. Wypilem sobie 2 piwka. Z ciasta nie zjadałem spodów i słodkich ozdób ale tez tylko 1 kawałek zjadałem.
Po wadze widziałem że po 2 dniach wracałem do keto.
Nie jestem żadnym sportowcem moja aktywność ograniczała się do od 7000 kroków do 20 000 kroków dziennie.
Ale gdy tylko zaczęło się robić chłodno i ciemno wieczorami to spadła do 3000 kroków dziennie
Testosteron jak na mój wiek bardzo dobry od 620 do 760. Drogi pomiar ale warto sprawdzić ja sie kiedys nie wiem dlaczego bałem to zmierzyć.
Ja jestem taki że na urodziny wolałbym kotleta niż tort a jak tort to samą bitą śmietane bym z niego zjadł. Więc taką dietę trzeba lubić to na pewno.
Jeżeli jest się w związku to łatwiej jeżeli 2 osoby sa na tej samej diecie. Ciezko być na diecie samemu bo z tego są konflikty szczegolnie jak jest sie na dosc kontrowersyjnej a napewno nie zrozumiałej diecie jak keto.
Ja się tutaj wspierałem dietą pudełkową jadłem swoje i mi się żona nie wpiep€rzała a ona w tym czasie jadła np tradycyjne pierogi ruskie.
Można połączyć dwa światy np nie zjeść ziemniaczków do obiadu ( ͡° ͜ʖ ͡°) czasami wychodzi z tego low carb.
Trzeba sie przemóc i szukac przepisów keto w internecie a jest ich od groma. Żeby nie jeść w kółko tego samego co się już zna.
Te chill soboty i wspólne obiady nie zniszczyły mi diety keto bo tak robiłem od początku.
Ale u mnie też coś się zesrało i po 18 byłem głodny w listopadzie/ grudniu.
Czar prysł nie wiem co sie stało.
@jatylkopytam:
Mam IO (nie z mojej winy - odrazu uprzedzam złośliwe komentarze) wiec historia i wnioski mogą być nieprzydatna dla wpełni zdrowych.
Po chyba 2 latach (mam wszystko spisane dokładnie kiedy i ile ale z głowy piszę) brania metforminy postanowiłem ją odstawić pomimo tego że lekarze mówili mi żebym tego nie robił.
Przed rozpoczęciem diety świadomie utyłem i jadłem tak jak mam ochotę żeby się w iakiś sposób pożegnać.
To nie był mój pierwszy raz z keto ale tym razem postanowiłem wytrwać dłużej niż kilka tygodnii i zrobić to dobrze.
Z jednej strony adaptacja jest cieżka i nieprzyjemna z drugiej strony takie 2 tygodnie radykalizacji daje przyjemność i też najlepsze efekty. Na wadze traci się głównie wode i pomimo tego że mam tego pełną świadomość że to tylko woda to jednak widac wefekty w lustrze i w dziurkach od paska i to juz dziala motywująco.
Piekłem swój keto chleb który był moim źródłem błonnika. Z błonnikiem jest taka sprawa że trzeba znalesc swoją złotą ilość + wypić do tego odpowiednią ilość wody. Bo albo idzie zbyt cieżko albo zbyt luźno i często.
Piękne jest to że można stosować IF bo poprostu nie jest się głodnym. Ale zdażało mi się zgłodnieć wtedy kromeczka mojego chlebka z masłem i masłem orzechowym ale jak sie okazalo mozna przesadzic tez z masłem orzechowym wiec lepiej użyć droższego masła z makadami albo sezamu czy czegos innego.
Zdarzyło mi się wyjść kaloriami weglami i białkiem do limitu ale spożyć za mało tłuszczu - efektem był głód.
To chyba najważniejsze
Dość często soboty jak była okazja to wychodziłem z keto ale tak z głową.
Nie jadłem curku ale ze znajomimu zjadłem pizze rodzinną. Zjadlem miskę ryżu do curry. Wypilem sobie 2 piwka. Z ciasta nie zjadałem spodów i słodkich ozdób ale tez tylko 1 kawałek zjadałem.
Po wadze widziałem że po 2 dniach wracałem do keto.
Nie jestem żadnym sportowcem moja aktywność ograniczała się do od 7000 kroków do 20 000 kroków dziennie.
Ale gdy tylko zaczęło się robić chłodno i ciemno wieczorami to spadła do 3000 kroków dziennie
Testosteron jak na mój wiek bardzo dobry od 620 do 760. Drogi pomiar ale warto sprawdzić ja sie kiedys nie wiem dlaczego bałem to zmierzyć.
Ja jestem taki że na urodziny wolałbym kotleta niż tort a jak tort to samą bitą śmietane bym z niego zjadł. Więc taką dietę trzeba lubić to na pewno.
Jeżeli jest się w związku to łatwiej jeżeli 2 osoby sa na tej samej diecie. Ciezko być na diecie samemu bo z tego są konflikty szczegolnie jak jest sie na dosc kontrowersyjnej a napewno nie zrozumiałej diecie jak keto.
Ja się tutaj wspierałem dietą pudełkową jadłem swoje i mi się żona nie wpiep€rzała a ona w tym czasie jadła np tradycyjne pierogi ruskie.
Można połączyć dwa światy np nie zjeść ziemniaczków do obiadu ( ͡° ͜ʖ ͡°) czasami wychodzi z tego low carb.
Trzeba sie przemóc i szukac przepisów keto w internecie a jest ich od groma. Żeby nie jeść w kółko tego samego co się już zna.
Te chill soboty i wspólne obiady nie zniszczyły mi diety keto bo tak robiłem od początku.
Ale u mnie też coś się zesrało i po 18 byłem głodny w listopadzie/ grudniu.
Czar prysł nie wiem co sie stało.
Belzebub
[OP]
2026-01-25 22:52:25
+0
@Inozythol: Nie zgodzę się. Miałem jeszcze wcześniej deficyt kaloryczny bez keto i TG mi nie spadło. Dopiero po ograniczeniu węglowodanów TG wyraźnie się poprawiło, przy podobnej kaloryczności.
Inozythol
2026-01-25 23:05:58
+0
@Belzebub: TG nie spadły, więc tłuszcz też nie spadł, albo w ilości symbolicznej. Nie mylić z utratą wagim, która na keto jest na początku duża i znacznie przekracza realny spadek samego tłuszczu. Dlaczego dowody anegdotyczne są nic nie warte? Bo ludzie bez narzędzi, wiedzy, grupy kontrolnej ustalają jakiś Ciąg przyczynowo skutkowy, bo na chuopski rozum im to działa, ale to jest tylko korelacja, tak się zdarzyło, że zwróciłeś uwagę na jakiś element, którym jesteś zajarany, przy okazji zrobiłeś niechcący lub chcący ale bez świadomości rzeczy istotne i na końcu pojawił się wynik od rzeczy istotnych, ale to ciekawostka przykuła Twoją największą uwagę. Przecież tak ludzie którym się wmówi, że kalorie się nie liczą, traktują post. Jako magiczny spalacz. Nie patrzą na to że nagle przez te 2 czy 6 czy 8h nie są w stanie przejesc nawet zapotrzebowania..zajarani są tym że chodzą pół dnia głodni i wtedy magicznie im się tłuszcz spala i potem piszą tak jak ty. Miałem deficyt nie chudlem, wszedłem na post zacząłem chudnąć a nie mam deficytu... Nie przyjdzie do głowy, że moje obliczenia są złe, tylko że deficyt nie działa. Co dla osoby logicznie myślącej zającej definicję deficytu jest jakaś absolutna aberracja.
Dobra ja tym postem kończę, bo Ty nie masz woli nauki i rozszerzania horyzontów, tylko uczepiłeś się rzeczy, które Cię jarają i usilnie próbujesz na bazie posiadanych informacji w jakiś sposób to udowodnić. Zawsze ostatecznie można powiedzieć. Każdy jest inny na mnie działa i teoretycznie zamknąć dyskusję, ale dla ludzi którzy szukają prawdy, a nie potwierdzenia to będzie oznaka nieznajomości tematu i bycia upartym, ale w tym negatywnym znaczeniu tzn jak osioł.
Dobra ja tym postem kończę, bo Ty nie masz woli nauki i rozszerzania horyzontów, tylko uczepiłeś się rzeczy, które Cię jarają i usilnie próbujesz na bazie posiadanych informacji w jakiś sposób to udowodnić. Zawsze ostatecznie można powiedzieć. Każdy jest inny na mnie działa i teoretycznie zamknąć dyskusję, ale dla ludzi którzy szukają prawdy, a nie potwierdzenia to będzie oznaka nieznajomości tematu i bycia upartym, ale w tym negatywnym znaczeniu tzn jak osioł.
jatylkopytam
2026-01-25 23:46:28
+0
@Belzebub: +
GeraltRedhammer
2026-01-26 00:26:23
+0
@Inozythol: Wiem, że kulturyści używają insuliny, ale to trochę przesada - samo twierdzą, że to niebezpieczne więc nie zgłębiłem tematu.
Inozythol
2026-01-26 02:59:07
+0
@Belzebub: Tak. I wysokie tg mają alkoholicy, którzy nic nie jedzą tylko piją lub otyłe osoby tudzież z nadwagą.
Bez deficytu nie obniżysz tg spektakularnie chyba że nie masz istotnie wysokiego bfa, ale wtedy też nie masz nafld/masld więc nie powinieneś mieć w--------h tg. Jedno wynika z drugiego. Są szczególne przypadki gdzie ktoś ma wysokie tg, a nie ma nadwagi, ale to zazwyczaj nie dotyczy ludzi, którzy szukają usprawiedliwienia. 99% przypadków wysokie tg to jest wynik IO wątrobowej, czyli zatłuszczenia organów wewnętrznych, które są efektem nadwyżki kalorycznej. Nawet tej pochodzącej z samego tłuszczu ;) nie odwrotniem, nie inaczej. Ergo kiedy pracowałem z ludźmi wystarczyło mi spojrzeć na lipidogram i nie musiałem oglądać foty klienta. Bo już wiedziałem jak wygląda..kobiety mają przez estrogen głównie nieco taryfy ulgowej w tej kwestii. A mężczyźni przez androgeny preferowani. Stąd często u facetów sylwetka jabłka, chude ręce, nogi, brzuch jak piłka, brak talii.
Ja wiem, że ludzie sporo czytają, może niektórzy nawet zadają pytania do chata gpt o to. Ale żeby poznać istotę zagadnienia nie wystraczy definicja z pierwszej pozycji w Google. Czy rolka szamana z tik toka tudzież filmik na jutubie od dwóch łysych de.li.
@GeraltRedhammer Przecież nie to jest sednem tematu. Chodzi o pokazanie tego o czym pisze cały czas co nie dociera. Że są rzeczy ciekawe i istotne i co jest ciekawe. Co istotne i na siłowni lepiej mieć wysoki poziom insuliny bo naturalnie jej poziom daje już istotne korzyści, bo ostatecznie zrobisz lepszy trening, niż chodzić na czczo i fiksowac się na naturalnych nieistotnych wyrzutach gh i tracić na jakości treningu. Zaznaczyłem bo pewnie znów udasz że nie pamiętasz. Teraz może i nie ma różnicy m. Ale kiedy nie jesteś nowicjusz i nie masz nadmiaru bfa to treningi na czczo są zdecydowanie gorsze niż po jedzeniu. Dowód anegdotyczny stosuje posty od dawna, często nie jem przed treningiem i te treningi są istotnie gorsze. Dla mnie zrobić 1 powtórzenie mniej w ćwiczeniu by s--------c technikę pod koniec bo już zmęczenie za duże oznacza, że prawdopodobnie nie zastykulowalem mięśni bardziej niż do utrzymania tego co mam. Ponieważ już nie skupiam się na budowaniu, a trzymaniu niskiego bfa cały rok mam to w dupie, ale dobrze jednak jest nawet na moim poziomie bym za 2 lata nie wyglądał tak samo.
@Belzebub Lekarze się nie znają z reguły na diecie, oni się znają na lekach, a powinni też na niefarmakologicznych metodach leczenia, ale trzeba by było im zrobić dodatkowy rok z dietetyki co najmniej.
Ale to nie oznacza, że Twój risercz jest jakiś wspaniały i odkryłeś graala.
Dietą jesteś w stanie obniżyć ldl o mniej niż 30%. I to w wydaniu takim do jakiego NIKT się nie zastosuje..
Tłuszcze nasycone do 10% zapotrzebowania, zapotrzebowanie to jest górny limit kalorii jaki możesz przyjąć, dieta bogata nie w o3, a w o6 nnkt i wnkt. O3 nie obniżają ldl choć mają wiele innych pozytywnych właściwości, ale to przede wszystkim zwiększenie udziału tluszczow roślinnych obniża ldl. I nie jest to głównie oliwa.
Statyny są niezbędne jeśli nie jesteś w stanie obniżyć uwzględniając inne czynniki ryzyka ldl do poziomu bezpiecznego. Statyny nie zabijają. Natomiast wysoki ldl choć nie od razu bo potrzebuje lat powoduje odkładanie blaszki. Szury często powołują się na badania, że statyny jakiejś tam grupie nie pomogły. No jasne ktoś ma 60lat od 40 lat hoduje ldl ponad normę i na ostatnie 3 lata dostaje statyny. A skoro liczy się czas ekspozycji. To jeśli budował blaszkę 40lat, a przez ostatnie 3lata niech będzie, że zbił ldl statynami do poziomu <70 który pozwala na usuwanie jeszcze nie zwapnionej blaszki to na ile taka interwencja może mu pomóc. Teraz żyjemy w takich czasach,gdzie sam w 1 dzień za 40zl jesteś w stanie zrobić sobie lipidogram mając 30lat i możesz przeciwdziałać temu. Żeby za 30 lat sobie powiedzieć mój ojciec takiej szansy nie miał. Bo pierwsze badania mu zrobili jak miał 55lat. To wy k---a słuchacie debili w internecie, którzy was straszą statynami i namawiają do jedzenia które jeszcze mocniej w--------a ldl. Będzie jak z naszymi rodzicami. Za 20lat ci którzy wytrwali w tych szurskich keto, karniwur pomysłach będą zapadać na miazdzyce i znów trzeba będzie w pszenicy i płatkach śniadaniowych od nestle szukać winnego.
Keto nie odchudza bo obcinasz węgle, tylko najczęściej nieintencjonalnie ludzie zmniejszają, ale to do czasu, pobór energii z pokarmu do poziomu poniżej ich zapotrzebowania. Tak samo jak post.
Jedyne keto jakie dla osoby mało aktywnej, która powiedzmy lubi tłuszcz, a nie lubi bułek, ziemniaków i makaronów i lubi żyć trochę w ascezie to keto śródziemnomorskie. Tylko szury tego nie sprzedają, bo nikt tego nie kupi. Oliwa, Łosoś, awokado, orzechy, oleje roślinne, chude mięso i chudy nabiał. Szury sprzedają spalony boczek, masło, tłuste sery pleśniowe z 50% tłuszczu i na deser bita śmietanka 36 z borówkami. Bo to ludziom smakuje i ludzie chcą słyszeć że to jest zdrowe. Ludzie nie chcą słyszeć że nasycone powodują wzrost ldl, że cholesterol pokarmowy choć dla ok 75% populacji nie wpływa na ustrojowe to utlenia się powyżej 100* i działa toksycznie. Jak tutaj często tłumaczę, że masło jest niezdrowe, a dzisiejsze margaryny są zdrowsze od masła to niektórzy się wręcz obrażają i zaczynają odpowiadać agresją.
Bez deficytu nie obniżysz tg spektakularnie chyba że nie masz istotnie wysokiego bfa, ale wtedy też nie masz nafld/masld więc nie powinieneś mieć w--------h tg. Jedno wynika z drugiego. Są szczególne przypadki gdzie ktoś ma wysokie tg, a nie ma nadwagi, ale to zazwyczaj nie dotyczy ludzi, którzy szukają usprawiedliwienia. 99% przypadków wysokie tg to jest wynik IO wątrobowej, czyli zatłuszczenia organów wewnętrznych, które są efektem nadwyżki kalorycznej. Nawet tej pochodzącej z samego tłuszczu ;) nie odwrotniem, nie inaczej. Ergo kiedy pracowałem z ludźmi wystarczyło mi spojrzeć na lipidogram i nie musiałem oglądać foty klienta. Bo już wiedziałem jak wygląda..kobiety mają przez estrogen głównie nieco taryfy ulgowej w tej kwestii. A mężczyźni przez androgeny preferowani. Stąd często u facetów sylwetka jabłka, chude ręce, nogi, brzuch jak piłka, brak talii.
Ja wiem, że ludzie sporo czytają, może niektórzy nawet zadają pytania do chata gpt o to. Ale żeby poznać istotę zagadnienia nie wystraczy definicja z pierwszej pozycji w Google. Czy rolka szamana z tik toka tudzież filmik na jutubie od dwóch łysych de.li.
@GeraltRedhammer Przecież nie to jest sednem tematu. Chodzi o pokazanie tego o czym pisze cały czas co nie dociera. Że są rzeczy ciekawe i istotne i co jest ciekawe. Co istotne i na siłowni lepiej mieć wysoki poziom insuliny bo naturalnie jej poziom daje już istotne korzyści, bo ostatecznie zrobisz lepszy trening, niż chodzić na czczo i fiksowac się na naturalnych nieistotnych wyrzutach gh i tracić na jakości treningu. Zaznaczyłem bo pewnie znów udasz że nie pamiętasz. Teraz może i nie ma różnicy m. Ale kiedy nie jesteś nowicjusz i nie masz nadmiaru bfa to treningi na czczo są zdecydowanie gorsze niż po jedzeniu. Dowód anegdotyczny stosuje posty od dawna, często nie jem przed treningiem i te treningi są istotnie gorsze. Dla mnie zrobić 1 powtórzenie mniej w ćwiczeniu by s--------c technikę pod koniec bo już zmęczenie za duże oznacza, że prawdopodobnie nie zastykulowalem mięśni bardziej niż do utrzymania tego co mam. Ponieważ już nie skupiam się na budowaniu, a trzymaniu niskiego bfa cały rok mam to w dupie, ale dobrze jednak jest nawet na moim poziomie bym za 2 lata nie wyglądał tak samo.
@Belzebub Lekarze się nie znają z reguły na diecie, oni się znają na lekach, a powinni też na niefarmakologicznych metodach leczenia, ale trzeba by było im zrobić dodatkowy rok z dietetyki co najmniej.
Ale to nie oznacza, że Twój risercz jest jakiś wspaniały i odkryłeś graala.
Dietą jesteś w stanie obniżyć ldl o mniej niż 30%. I to w wydaniu takim do jakiego NIKT się nie zastosuje..
Tłuszcze nasycone do 10% zapotrzebowania, zapotrzebowanie to jest górny limit kalorii jaki możesz przyjąć, dieta bogata nie w o3, a w o6 nnkt i wnkt. O3 nie obniżają ldl choć mają wiele innych pozytywnych właściwości, ale to przede wszystkim zwiększenie udziału tluszczow roślinnych obniża ldl. I nie jest to głównie oliwa.
Statyny są niezbędne jeśli nie jesteś w stanie obniżyć uwzględniając inne czynniki ryzyka ldl do poziomu bezpiecznego. Statyny nie zabijają. Natomiast wysoki ldl choć nie od razu bo potrzebuje lat powoduje odkładanie blaszki. Szury często powołują się na badania, że statyny jakiejś tam grupie nie pomogły. No jasne ktoś ma 60lat od 40 lat hoduje ldl ponad normę i na ostatnie 3 lata dostaje statyny. A skoro liczy się czas ekspozycji. To jeśli budował blaszkę 40lat, a przez ostatnie 3lata niech będzie, że zbił ldl statynami do poziomu <70 który pozwala na usuwanie jeszcze nie zwapnionej blaszki to na ile taka interwencja może mu pomóc. Teraz żyjemy w takich czasach,gdzie sam w 1 dzień za 40zl jesteś w stanie zrobić sobie lipidogram mając 30lat i możesz przeciwdziałać temu. Żeby za 30 lat sobie powiedzieć mój ojciec takiej szansy nie miał. Bo pierwsze badania mu zrobili jak miał 55lat. To wy k---a słuchacie debili w internecie, którzy was straszą statynami i namawiają do jedzenia które jeszcze mocniej w--------a ldl. Będzie jak z naszymi rodzicami. Za 20lat ci którzy wytrwali w tych szurskich keto, karniwur pomysłach będą zapadać na miazdzyce i znów trzeba będzie w pszenicy i płatkach śniadaniowych od nestle szukać winnego.
Keto nie odchudza bo obcinasz węgle, tylko najczęściej nieintencjonalnie ludzie zmniejszają, ale to do czasu, pobór energii z pokarmu do poziomu poniżej ich zapotrzebowania. Tak samo jak post.
Jedyne keto jakie dla osoby mało aktywnej, która powiedzmy lubi tłuszcz, a nie lubi bułek, ziemniaków i makaronów i lubi żyć trochę w ascezie to keto śródziemnomorskie. Tylko szury tego nie sprzedają, bo nikt tego nie kupi. Oliwa, Łosoś, awokado, orzechy, oleje roślinne, chude mięso i chudy nabiał. Szury sprzedają spalony boczek, masło, tłuste sery pleśniowe z 50% tłuszczu i na deser bita śmietanka 36 z borówkami. Bo to ludziom smakuje i ludzie chcą słyszeć że to jest zdrowe. Ludzie nie chcą słyszeć że nasycone powodują wzrost ldl, że cholesterol pokarmowy choć dla ok 75% populacji nie wpływa na ustrojowe to utlenia się powyżej 100* i działa toksycznie. Jak tutaj często tłumaczę, że masło jest niezdrowe, a dzisiejsze margaryny są zdrowsze od masła to niektórzy się wręcz obrażają i zaczynają odpowiadać agresją.
GeraltRedhammer
2026-01-26 05:53:57
+0
@Inozythol: Inaczej, bo o coś innego mi chodziło. Tzn. nigdy nie suferowałem aby ćwiczyć na głosnego, a wręcz odwrotnie w tym temacie stwierdziłem, że na keto niefajnie mi się ćwiczyło i wolę dodać węglowodany. A posty i inne dodatki to można robić jak się nie ćwiczy ciężko - są osoby które twierdzą, że na ooście ćwiczy się brówbie cièżko ale to nie dla mnie.
I w sumie to teraz kłócimy się o szczegóły. Poziom wiedzy na temat treningów tak się rozwinął, że obecnie słabo się orzykładając można osiągnąć efekty które kiedyś ludzie osiągali bardzo ciężką pracą. Sam widzę po sobie,.że efekty orzychodzą mi dużo łatwiej niż kiedyś a jestem starszy tylko,.że kiedyś nie było takiej wiedzy jak teraz.
I w sumie to teraz kłócimy się o szczegóły. Poziom wiedzy na temat treningów tak się rozwinął, że obecnie słabo się orzykładając można osiągnąć efekty które kiedyś ludzie osiągali bardzo ciężką pracą. Sam widzę po sobie,.że efekty orzychodzą mi dużo łatwiej niż kiedyś a jestem starszy tylko,.że kiedyś nie było takiej wiedzy jak teraz.
Inozythol
2026-01-26 06:42:15
+0
@GeraltRedhammer: Poziom wiedzy poszedł do przodu. Ale od zawsze trzeba było pracować ciężko. Teraz wiemy dlaczego. A kiedyś Ci co mieli ambicje widzieli, że jak przekraczają próg maksymalnie tolerowsnego bólu to zaczynają rosnąć. Tak samo jest dziś przecie nie wiem skąd twierdzenie, że łatwiej. Rośniesz od tych ostatnich powtórzeń przy których sporo osób odpuszcza bo zaczyna się robić nieprzyjemnie. Utrzymanie mięśni na redukcji
I kłócimy się nie tylko o to a o wiele innych kwestii. W sumie to już nie wiem dokładnie o co. Zaczęło się od gh. Gdzie sam Ci napisałem też stosuje post bo jest wygodny i pozwala mi trzymać niski bf cały rok. Ale gh i tak muszę wbić z zew by mieć tego jakieś zauważalne efekty. Ha i ja jeszcze tego dużo nie bije bo długo leciało 2.5ui a teraz 3.33 gdzie większość kulturystow powie, że to dawka niedziałającą, pewnie dlatego że to nieco ponad 1mg gh, a tyle właśnie po 24h PRZY dobrych wiatrach wyprodukujesz. Różnica polega na tym, że produkcja własną jest pulsqcyjna i nie jest to tak efektywne jak jedna czy dwie ehzogenne dawki. Bo metabolizm tego hormonu potem jest inny, na plus dla ehzogennej produkcji. Szczególnie jeśli chodzi o te ochronę mięśni..egzogennych podbija igf1 a endigenny nie bo jest zależy od głodówki w trakcie której wszystkie etapy metabolizmu gh do igf1 są hamowana. Dzieje się też wiele innych rzeczy i jesteś uzależniony w tej kwestii od głodu i braku dostępności energii. Ten argument o gh w trakcie postu to jest takie złote opakowanie może nie dla gówna ale dla czegoś pospolitego. Zresztą Autofagia to jest w ogóle jest odlot..typ dostał nagrodę Nobla co prawda, ale udowodnił autofagie na drożdżach, u ludzi ona tak nie zachodzi. No ale tym to tam się nikt nie przejmuje. Co więcej w badaniach w których porównywanie deficyt i klasyczne podejście oraz taki sam deficyt i post różne parametry, efekty były identyczne. Tam gdzie post dawał lepsze efekty najprawdopodobniej był deficyt a nie było go w grupie porównawczej.
Na dzień dzisiejszy ciężko jest znaleźć coś by wskazać że stosowanie postu jest lepsze
I kłócimy się nie tylko o to a o wiele innych kwestii. W sumie to już nie wiem dokładnie o co. Zaczęło się od gh. Gdzie sam Ci napisałem też stosuje post bo jest wygodny i pozwala mi trzymać niski bf cały rok. Ale gh i tak muszę wbić z zew by mieć tego jakieś zauważalne efekty. Ha i ja jeszcze tego dużo nie bije bo długo leciało 2.5ui a teraz 3.33 gdzie większość kulturystow powie, że to dawka niedziałającą, pewnie dlatego że to nieco ponad 1mg gh, a tyle właśnie po 24h PRZY dobrych wiatrach wyprodukujesz. Różnica polega na tym, że produkcja własną jest pulsqcyjna i nie jest to tak efektywne jak jedna czy dwie ehzogenne dawki. Bo metabolizm tego hormonu potem jest inny, na plus dla ehzogennej produkcji. Szczególnie jeśli chodzi o te ochronę mięśni..egzogennych podbija igf1 a endigenny nie bo jest zależy od głodówki w trakcie której wszystkie etapy metabolizmu gh do igf1 są hamowana. Dzieje się też wiele innych rzeczy i jesteś uzależniony w tej kwestii od głodu i braku dostępności energii. Ten argument o gh w trakcie postu to jest takie złote opakowanie może nie dla gówna ale dla czegoś pospolitego. Zresztą Autofagia to jest w ogóle jest odlot..typ dostał nagrodę Nobla co prawda, ale udowodnił autofagie na drożdżach, u ludzi ona tak nie zachodzi. No ale tym to tam się nikt nie przejmuje. Co więcej w badaniach w których porównywanie deficyt i klasyczne podejście oraz taki sam deficyt i post różne parametry, efekty były identyczne. Tam gdzie post dawał lepsze efekty najprawdopodobniej był deficyt a nie było go w grupie porównawczej.
Na dzień dzisiejszy ciężko jest znaleźć coś by wskazać że stosowanie postu jest lepsze
GeraltRedhammer
2026-01-26 10:46:01
+0
@Inozythol:
No właśnie dzięki wiedzy nie trzeba pracować ciężko, bo 5 - 7 godzin odpowiedniego treningu siłowego w tyfllgodniu powoduje, że w większość ludzi może zbudować zajebistą sylwetkę - umięśnioną, może nie jak kulturysta, ale jak zawodnik MMA. Bez dodatków i ekstra sypki. Są pojedyńcze wyjątki osób które tyle yrnując budują imponujące sylwetki, ale to raczej kwestia dodatków a nie tego, że szybciej i intensywniej ćwiczą.
Co do hormonu wzrostu to raczej z obecnych opinii słyszałem że 3 do do 5 iu spokojnie wystarcza, są co prawda tacy którzy biorą ponad 10 ale sensowność tego jest wątpliwa.
Poziom wiedzy poszedł do przodu. Ale od zawsze trzeba było pracować ciężko. Teraz wiemy dlaczego.
No właśnie dzięki wiedzy nie trzeba pracować ciężko, bo 5 - 7 godzin odpowiedniego treningu siłowego w tyfllgodniu powoduje, że w większość ludzi może zbudować zajebistą sylwetkę - umięśnioną, może nie jak kulturysta, ale jak zawodnik MMA. Bez dodatków i ekstra sypki. Są pojedyńcze wyjątki osób które tyle yrnując budują imponujące sylwetki, ale to raczej kwestia dodatków a nie tego, że szybciej i intensywniej ćwiczą.
Co do hormonu wzrostu to raczej z obecnych opinii słyszałem że 3 do do 5 iu spokojnie wystarcza, są co prawda tacy którzy biorą ponad 10 ale sensowność tego jest wątpliwa.
Inozythol
2026-01-26 11:49:35
+0
@GeraltRedhammer: Nie kumasz. Znacznie łatwiej jest robioć dużą objętość, niż zakończyć każdą serię realnym upadkiem, bądź 1-2p od upadku. Duża ilość serii nie oznacza ciężkiego treningu, ciężki trening to jestg kiedy robisz tyle serii ile trzeba, ale o maksymalnej jakości i to jest najtrudniejsze. Ludzie potrafią siedzieć na siłce długo i robić wiele serii 5-10-15p od upadku. Bo ma napisane 12p i kończy na 12p, choć mógłby zrobić 20, co oznacza, że lepiej dodać ciężar w następnej serii.
GeraltRedhammer
2026-01-26 12:38:27
+0
@Inozythol: Zgadzam się z tym i tak ćwiczyłem przez 2,5 miesiąca. Niestety za szybko i za ciężko i nadgarstki odmówiły posłuszeństwa. Teraz ćwiczę tylko lekko aby nie stracić progresu, a kiedy będę mógł wrócic do prawdziwych ćwiczeń siłowych.
GeraltRedhammer
2026-01-27 19:44:00
+0
@Inozythol:
Przeprowadziłem własne badania na temat hormonu wzrostu. Zadałem pytania o kontrowersyjne sprawy i Gemini wyprodukował mi bardzo długą odpowiedź. W skrócie hormon wzrostu w wieku starszym skraca życie, bo blokuje mechanizmy mTor. Zaproponował eksperymentalną metodę łączenia hormonu z innymi środkami aby zablokować jego negatywny wpływ.
https://docs.google.com/document/d/1w1N9g6x4Y1iomszfzmj1kdMtdsNOGJP2OMR4GRZhkRE/edit?usp=drivesdk
A przy okazji zasugerował, że najlepiej antystarzeniowo działa ramoamycyna
Przeprowadziłem własne badania na temat hormonu wzrostu. Zadałem pytania o kontrowersyjne sprawy i Gemini wyprodukował mi bardzo długą odpowiedź. W skrócie hormon wzrostu w wieku starszym skraca życie, bo blokuje mechanizmy mTor. Zaproponował eksperymentalną metodę łączenia hormonu z innymi środkami aby zablokować jego negatywny wpływ.
https://docs.google.com/document/d/1w1N9g6x4Y1iomszfzmj1kdMtdsNOGJP2OMR4GRZhkRE/edit?usp=drivesdk
A przy okazji zasugerował, że najlepiej antystarzeniowo działa ramoamycyna
Inozythol
2026-01-27 19:56:06
+0
@GeraltRedhammer: wiesz, że żeby zadawać specjalistyczne pytania AI musisz mieć już jakąś wiedzę? Inaczej wciśnie Ci bzdury. Bo on pobiera dane z for, instagrama, wpisów pod jakimiś rolkami itd. A tam każdy debil może sobie napisać co chce. Nawet jak mi dasz odpowiedni prompt, żeby wybierał tylko źródła naukowe to też będzie szukał w dupie..I jeśli sam go nie nakierujesz na poprawna odpowiedź to dostaniesz jakieś losowe niekoniecznie prawdziwe informacje.
Dlatego ja dosyć ostrożnie do tego podchodzę, ostatecznie proszę o źródła i staram się sam zajrzeć ew potem kazać mu to zmielić jeszcze raz..
Dlaczego o tym piszę? Bo już w pierwszym zdaniu napisałeś absolutna bzdure. Że gh hamuje mtor ;) nie nie hamuje, wręcz przeciwnie.
Kolejna rzecz za bardzo skupiasz się na gh. Jeśli nie masz akromegalii to ten temat w ogóle nie powinien Cię interesować. Naturalne piki gh nie mają żadnego wpływu na to co robisz. Uczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona, bo to jest ciekawe, ale k---a nieistotne.
Zajmij się treningiem siłowym i deficytem, wyśpij się i nie świruj z wprowadzanie diet elikimacyjnych, które będą ci generować stres. To są podstawy, to jest istotne. To działa i Nie tego tytułu masz efekty. Reszta to są michałki do poczytania
Dlatego ja dosyć ostrożnie do tego podchodzę, ostatecznie proszę o źródła i staram się sam zajrzeć ew potem kazać mu to zmielić jeszcze raz..
Dlaczego o tym piszę? Bo już w pierwszym zdaniu napisałeś absolutna bzdure. Że gh hamuje mtor ;) nie nie hamuje, wręcz przeciwnie.
Kolejna rzecz za bardzo skupiasz się na gh. Jeśli nie masz akromegalii to ten temat w ogóle nie powinien Cię interesować. Naturalne piki gh nie mają żadnego wpływu na to co robisz. Uczepiłeś się tego jak rzep psiego ogona, bo to jest ciekawe, ale k---a nieistotne.
Zajmij się treningiem siłowym i deficytem, wyśpij się i nie świruj z wprowadzanie diet elikimacyjnych, które będą ci generować stres. To są podstawy, to jest istotne. To działa i Nie tego tytułu masz efekty. Reszta to są michałki do poczytania
Inozythol
2026-01-27 22:20:11
+0
@moja-walka: po raz xxxxxxx mam to opisywać ? Masło jest smaczne, ale to jeden z najgorszych tłuszczów spożywczych. Ergo ma c-----ą macierz żywności, poza szkodliwymi nasyconymi nie dostarcza nic. Przeszukaj sobnie literaturę. Wpisz w google dwa hasła. Masło jest niezdrowe i masło jest zdrowe. I przeczytaj wyniki, tylko staraj się rozsądnie wybierać te podstrony, żebyś nie czytał jakichś pierdów w stylu masło ma wiktaminy. No ma. Musisz zjeść z 1kg masła, żeby to miało sens :)
moja-walka
2026-01-29 13:53:02
+0
@Inozythol: dzięki za te informacje
