Ej tak się zastanawiam. Jednym z argumentów za tą ustawą #wiatraki jakie w ostatnich dniach czytam na tym wypoczku naszym, to jest że nie ma się co bać przecież "nikt nie będzie stawiał wiatraków gdzie popadnie, bo to i tak będzie zależało od gminy gdzie na to pozwoli w #MPZP". No ok.
Ale jednocześnie na tym samym portalu od lat czytam przy okazji #nieruchomości i #deweloperka że jak zniosą ustawowe normy budowlane np. minima miejsc parkingowych itp' no to będzie klęska i pazdzierz, bo nie ma bardziej skorumpowanej grupy niż samorządy i lokalne powiatowo-gminne układziki i każdy deweloper se załatwi żeby przyklepali takie normy żeby mu się zgadzało.
No to jak to jest? Dla wiatraków już to nie obowiązuje?
#pytanie #energetyka #oze #ekologia
Ale jednocześnie na tym samym portalu od lat czytam przy okazji #nieruchomości i #deweloperka że jak zniosą ustawowe normy budowlane np. minima miejsc parkingowych itp' no to będzie klęska i pazdzierz, bo nie ma bardziej skorumpowanej grupy niż samorządy i lokalne powiatowo-gminne układziki i każdy deweloper se załatwi żeby przyklepali takie normy żeby mu się zgadzało.
No to jak to jest? Dla wiatraków już to nie obowiązuje?
#pytanie #energetyka #oze #ekologia
MrPr0h
2025-08-22 13:13:36
+1
@murison: jasne, że masz rację i to żadne zabezpieczenie - przyjdzie lobbysta do urzędu gminy, kupi nowy ekspres do kawy i będzie zgoda jaka ma być ;)
heathenreel
2025-08-23 14:20:07
+0
jednocześnie na tym samym portalu od lat czytam
@murison: rozwiązanie Twojej zagadki: różne osoby mogą mieć różne poglądy (każdy swoje). Ba, czasem nawet Ta sama osoba może swoje poglądy zmienić.