@wspodnicynamtb
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)╯ᄽὁȍ ̪ őὀᄿ
Jest dzień dobry! #grzyby
Tak zwana przerwa na lunch ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#grzyby
#grzyby
Jest lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#grzyby
#grzyby
Nieznamloginuzpotwierdzenia
2024-09-29 21:02:31
+0
@wspodnicynamtb: jakie województwo?
PiccoloColo
2024-09-29 21:05:49
+1
@wspodnicynamtb #estetycznygrzybiarz
Jako tako
#grzyby
#grzyby
@wspodnicynamtb: Oczywiście, zapraszamy na Pomorze :)
Dzień dobry! (i tak jeszcze pewnie przez tydzień ( ͡° ͜ʖ ͡°))
#grzyby
#grzyby
@wspodnicynamtb: oddaj mi tego grzyba
@MagadaskarWHO: nie ma problemu, mam za dużo xd
@erebeuzet oj tak… w lodówce już 20 w panierce, w koszyku z 20 świeżo zebranych, a na łące pod domkiem jeszcze lekko 50…
@erebeuzet oj tak… w lodówce już 20 w panierce, w koszyku z 20 świeżo zebranych, a na łące pod domkiem jeszcze lekko 50…
Teraz to już przesadziły
#grzyby
#grzyby
Czubajek wysyp na łąkach nawet w pustynnej wielkopolsce :D
@Bigbluee: nic tylko się cieszyć;)
DZIEŃ DOBRY ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#grzyby
#grzyby
a na te rezerwacja!!
Oooo koźlarz babka!...
#grzyby
#grzyby
@wspodnicynamtb: i obok koźlarz krawiec! Rzadki.
@srgs: idź stąd
Nadrabiając tag #grzyby - bukiet sprzed tygodnia (。◕‿‿◕。)
Wprawne oko dotrzerze też prawdziwka!
Wprawne oko dotrzerze też prawdziwka!
@wspodnicynamtb: to nie czasami czerwieniejąca?
@math1982: nie
Jedziesz se na rowerku, a tu taki przystojniak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#grzyby
#grzyby
@wspodnicynamtb: a gdzie to takie rosną?
@wspodnicynamtb: a no tak, podlało tam, to i kiełkują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Najlepsze schabowe ( ͡º ͜ʖ͡º)
#grzyby
#grzyby
@wspodnicynamtb: oj tak, na całą patelnie
@Zara_wracam: Ale dorodne okazy, pozdrawiam grzybiarza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
476 954 + 93 + 122 + 222 + 191 + 205 = 477 787
Dołączam do zacnego grona Zdobywców wszystkich gmin w Polsce na rowerze;)
2479 polskich gmin zna koło moich rowerów, a ja przy okazji zobaczyłam “całą” Polskę.
Zdobywanie trwało 11 lat, od czasu pierwszego roweru w dorosłości i rozpoczęcia jazdy dalej niż do pracy. Jednak najbardziej intensywne lata rozpoczęły się w 2019.
Rok 2021 z przeprowadzką z Krakowa do Wrocławia mocno podbił możliwości nowych gmin, a wspólne wyjazdy z @Dewastators jeszcze bardziej napędziły machinę.
Polska jest naprawdę piękna i ciekawa, ale są też tereny na ktore mnie absolutnie nie będzie ciągnęło.
Co teraz? Jedni mówią, że kwadraty, inni ze czeskie gminy. Ja na razie mam co jeździć, więc będę się martwić bliżej kolejnego roku;)
Polecam każdemu!
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #100km #200km #szosa #gravel #zaliczgmine #rower
Skrypt | Statystyki
Dołączam do zacnego grona Zdobywców wszystkich gmin w Polsce na rowerze;)
2479 polskich gmin zna koło moich rowerów, a ja przy okazji zobaczyłam “całą” Polskę.
Zdobywanie trwało 11 lat, od czasu pierwszego roweru w dorosłości i rozpoczęcia jazdy dalej niż do pracy. Jednak najbardziej intensywne lata rozpoczęły się w 2019.
Rok 2021 z przeprowadzką z Krakowa do Wrocławia mocno podbił możliwości nowych gmin, a wspólne wyjazdy z @Dewastators jeszcze bardziej napędziły machinę.
Polska jest naprawdę piękna i ciekawa, ale są też tereny na ktore mnie absolutnie nie będzie ciągnęło.
Co teraz? Jedni mówią, że kwadraty, inni ze czeskie gminy. Ja na razie mam co jeździć, więc będę się martwić bliżej kolejnego roku;)
Polecam każdemu!
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #100km #200km #szosa #gravel #zaliczgmine #rower
Skrypt | Statystyki
Ostatnia gmina zostanie miło zapamiętana: Miłomłyn
@wspodnicynamtb: dziwne to MTB.
stąd Wykopki wyszli
#wykop
#wykop
Skończyły jako bardzo smaczna zupa (。◕‿‿◕。)
@wspodnicynamtb:
Ale piękne sztuki, lol
Kiedyś, dawno temu znajdowałem je w takim jednym miejscu, a potem już zniknęły. Zawsze kojarzyły mi się z wrześniem / październikiem
Ale piękne sztuki, lol
Kiedyś, dawno temu znajdowałem je w takim jednym miejscu, a potem już zniknęły. Zawsze kojarzyły mi się z wrześniem / październikiem
403 388 + 73 + 127 + 39 + 89 + 58 + 105 + 127 = 404 006
7 dni we Francji, 618 km, 12 tys. metrów przewyższeń.
To był dobry urlop z @Dewastators i #drozdzowkarze w Barcelonnette. W pięknym miejscu, z dobrą (choć nieco gorącą) pogodą, cudownymi widokami, małym kibicowaniem na Tour de France i dużo ilością zjedzonego makaronu oraz pain au chocolat ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dużo zdjęć jest na Stravie, więc zapraszam tam do oglądania, bo nie da rady wrzucić to wszystkich;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #100km #szosa #wykopcanyoclub #alpy
Skrypt | Statystyki
7 dni we Francji, 618 km, 12 tys. metrów przewyższeń.
To był dobry urlop z @Dewastators i #drozdzowkarze w Barcelonnette. W pięknym miejscu, z dobrą (choć nieco gorącą) pogodą, cudownymi widokami, małym kibicowaniem na Tour de France i dużo ilością zjedzonego makaronu oraz pain au chocolat ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dużo zdjęć jest na Stravie, więc zapraszam tam do oglądania, bo nie da rady wrzucić to wszystkich;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #100km #szosa #wykopcanyoclub #alpy
Skrypt | Statystyki
No dobra, jeden widoczek wrzucę na zachętę;)
@wspodnicynamtb Ładne widoczki, zazdro!
363 015 + 106 + 187 + 91 = 363 399
Klasycznie wtorkowa jazda z dziewczynami i weekendowe gminy.
Głównie mazowieckie, najbardziej nijakie tereny w kraju. Same fermy drobiu, które mega śmierdzą, płasko, prosto, nic się nie dzieje i jeszcze wiatr w ryj. Jedynym highlighted była 1 gmina kujawsko-pomorska, w której było jeziorko do schłodzenia.
Drugi dzień trochę przyjemniejszy: więcej lasów, mniej ferm, piękna rzeka Wkra i chociaż trochę wiatr w plecki.
W mazowieckim zostało już tylko ~20 gmin, uf.
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #150km #szosa #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
Klasycznie wtorkowa jazda z dziewczynami i weekendowe gminy.
Głównie mazowieckie, najbardziej nijakie tereny w kraju. Same fermy drobiu, które mega śmierdzą, płasko, prosto, nic się nie dzieje i jeszcze wiatr w ryj. Jedynym highlighted była 1 gmina kujawsko-pomorska, w której było jeziorko do schłodzenia.
Drugi dzień trochę przyjemniejszy: więcej lasów, mniej ferm, piękna rzeka Wkra i chociaż trochę wiatr w plecki.
W mazowieckim zostało już tylko ~20 gmin, uf.
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #150km #szosa #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
@swiadomy_anakolut bidon się wyciąga bokiem. Są do tego odpowiednie koszyki.
Torba od Batu (kontakt przez instagram)
Torba od Batu (kontakt przez instagram)
@swiadomy_anakolut: Mam koszyki z bocznym wyciąganiem bidonów;)
343 702 + 151 + 249 + 54 = 344 156
Jedna jazda ze starym dla zdrowotności i weekend na gminkach.
Było naprawdę upalnie, ale noclegi zaklepane, pociągi kupione i wreszcie nie było deszczu XD także nie było też odwrotu.
Mozolnie to szło, to przez temperaturę, to przez falujący teren i słabe asfalty, ale udało się zamknąć wojewodztwo lubelskie. We wschodniej części dzieje się niewiele, tereny raczej wyludnione, a komunikaty o korzystaniu z ukraińskiej sieci straszą wysokimi rachunkami.
Barszcz Sosnowskiego, miejscowości z dużą ilością H i plaga much końskich - głównie to zapamiętam z tego weekendu.
Lubelskie wolę jednak w okolicach Nałęczowa czy Poleskiego PN;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #szosa #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
Jedna jazda ze starym dla zdrowotności i weekend na gminkach.
Było naprawdę upalnie, ale noclegi zaklepane, pociągi kupione i wreszcie nie było deszczu XD także nie było też odwrotu.
Mozolnie to szło, to przez temperaturę, to przez falujący teren i słabe asfalty, ale udało się zamknąć wojewodztwo lubelskie. We wschodniej części dzieje się niewiele, tereny raczej wyludnione, a komunikaty o korzystaniu z ukraińskiej sieci straszą wysokimi rachunkami.
Barszcz Sosnowskiego, miejscowości z dużą ilością H i plaga much końskich - głównie to zapamiętam z tego weekendu.
Lubelskie wolę jednak w okolicach Nałęczowa czy Poleskiego PN;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #szosa #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
@wspodnicynamtb: stare dynisko
Tak było, nie zmyślam
319 242 + 13 + 124 + 119 + 217 = 319 715
Po roku przygotowaniach do tej trasy… nie no, lol. Po spakowaniu mandżuru wsiadam do nocnego TLK z Krakowa do Działdowa. Nawet udaje się pospać, chociaż jak to w pociągu zawsze są jacyś dziwni ludzie i zawsze ktoś musi mieć “pik pik” na głos w telefonie.
Po 6 rano w sobotę wysiadam i ruszam w piękny, szutrowy rejs. Na początku jednak trochę asfaltowego, a że jest piątek i widocznie to jedyna droga do Lidzbarka to non stop mijają mnie tiry, wywrotki i cysterny. Na szczęście przed Lidzbarkiem skręcam w teren i tam jest są tiry na gruzach xD
Gorznieńsko-Lidzbarski PK uraczył mnie wieloma super szutrami i niewielką ilością bruku rzecznego. Później klucze po mniej ciekawych terenach przy Rypinie, aby w końcu wjechać do doliny Drwęcy i Brodnickiego PK. Jeszcze szybkie odbicie po zachodnie gminy za Jabłonowska Pomorskim i już szukam powoli jeziorka i noclegu. Wiaty miałam upatrzone wcześniej, więc element szukania na żywo na szczęście odpadał.
Już przy zmroku rozbijam swój obóz przetrwania. Niezbyt fortunnie to się udaje w wiacie, ale ma przyjść w nocy burza, więc nie ryzykuję otwartego terenu. Tarp został w domu bo się nie zmieścił… wieczorem słychać żaby z pod bliskiego jeziora i niestety auta, których ruch był dopuszczony na szutrowce przy której była wiata.
Około 5 rano zaczela sie burza i trwała razem z deszczem kilka h. Trzeba było zmienić traskę na więcej asfaltu przez późny start. Generalnie wiało w ryj w każdym kierunku i kompletnie to nie jechało. Jakoś szczęśliwie cały dzień unikałam deszczu, za to zaraz przed wybranym noclegiem lunęło i wtedy stwierdziłam, że dziś hamaka nie będzie.
Niedziela to walka z czasem, gruzami, zmiany trasy (które niestety odbiły mi się czkawką jak sprawdziłam gminy…). Na koniec jeszcze kombinacja ze skróceniem trasy pociągiem Regio xD
Jak sie okazuje mój pociąg i tak miał takie opóźnienie, że bym zdążyła. O 1 dziś jestem w Krakowie, koniec przygody.
Spanie w hamaku zawsze spoko, ale jednak dobra pogoda to podstawa. Mnie w konia zrobiły prognozy.
Zero awarii.
Duuuzo szutrów premium, trochę piachu i bruku rzecznego.
Ogólnie pięknie tereny na gravela!
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #gravel #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
Po roku przygotowaniach do tej trasy… nie no, lol. Po spakowaniu mandżuru wsiadam do nocnego TLK z Krakowa do Działdowa. Nawet udaje się pospać, chociaż jak to w pociągu zawsze są jacyś dziwni ludzie i zawsze ktoś musi mieć “pik pik” na głos w telefonie.
Po 6 rano w sobotę wysiadam i ruszam w piękny, szutrowy rejs. Na początku jednak trochę asfaltowego, a że jest piątek i widocznie to jedyna droga do Lidzbarka to non stop mijają mnie tiry, wywrotki i cysterny. Na szczęście przed Lidzbarkiem skręcam w teren i tam jest są tiry na gruzach xD
Gorznieńsko-Lidzbarski PK uraczył mnie wieloma super szutrami i niewielką ilością bruku rzecznego. Później klucze po mniej ciekawych terenach przy Rypinie, aby w końcu wjechać do doliny Drwęcy i Brodnickiego PK. Jeszcze szybkie odbicie po zachodnie gminy za Jabłonowska Pomorskim i już szukam powoli jeziorka i noclegu. Wiaty miałam upatrzone wcześniej, więc element szukania na żywo na szczęście odpadał.
Już przy zmroku rozbijam swój obóz przetrwania. Niezbyt fortunnie to się udaje w wiacie, ale ma przyjść w nocy burza, więc nie ryzykuję otwartego terenu. Tarp został w domu bo się nie zmieścił… wieczorem słychać żaby z pod bliskiego jeziora i niestety auta, których ruch był dopuszczony na szutrowce przy której była wiata.
Około 5 rano zaczela sie burza i trwała razem z deszczem kilka h. Trzeba było zmienić traskę na więcej asfaltu przez późny start. Generalnie wiało w ryj w każdym kierunku i kompletnie to nie jechało. Jakoś szczęśliwie cały dzień unikałam deszczu, za to zaraz przed wybranym noclegiem lunęło i wtedy stwierdziłam, że dziś hamaka nie będzie.
Niedziela to walka z czasem, gruzami, zmiany trasy (które niestety odbiły mi się czkawką jak sprawdziłam gminy…). Na koniec jeszcze kombinacja ze skróceniem trasy pociągiem Regio xD
Jak sie okazuje mój pociąg i tak miał takie opóźnienie, że bym zdążyła. O 1 dziś jestem w Krakowie, koniec przygody.
Spanie w hamaku zawsze spoko, ale jednak dobra pogoda to podstawa. Mnie w konia zrobiły prognozy.
Zero awarii.
Duuuzo szutrów premium, trochę piachu i bruku rzecznego.
Ogólnie pięknie tereny na gravela!
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #gravel #wykopcanyoclub #zaliczgmine
Skrypt | Statystyki
Torby od Batu Bicyclebags:
• podsiodłowa ~8l
• pod górną rurę ~2-2,5l
• nad górną rurę ~1l
• walec na kierownicę ~1l
Zabrany sprzęt:
• śpiwór Małachowski ultralight200 (na kierownicy)
• hamak Lesovik draka (z wbudowaną moskitierą, super sprawa)
• jedwabny liner do śpiwora + poduszka dmuchana sea to summit
• ubranie do spania: długi rękaw i długa nogawka z merino, dodatkowa bielizna do kąpieli w jeziorze, średni ręcznik z mikrofibry, krótkie spodenki cywilne, sandały teva
• pompka, dętka, multitool, zestaw naprawczy do tubeless, lampki przód, tył x2, kable, powerbank 20mAh
• kosmetyki: krem z filtrem, mugge na latające dziadostwo, pasta do zębów + szczotka, mydło w kostce, płyn do soczewek, żel do mycia, chusteczki mokre i suche higieniczne
• jedzenie zabrane na to kilka żeli, dwa batony, żelki i saszetki z izotonikiem
• kilka ratunkowych leków + kofeina w tabletkach
• ubranie poza tym co na sobie: kurtka przeciwdeszczowa JMP i cienki buff
Chyba tyle;)
• podsiodłowa ~8l
• pod górną rurę ~2-2,5l
• nad górną rurę ~1l
• walec na kierownicę ~1l
Zabrany sprzęt:
• śpiwór Małachowski ultralight200 (na kierownicy)
• hamak Lesovik draka (z wbudowaną moskitierą, super sprawa)
• jedwabny liner do śpiwora + poduszka dmuchana sea to summit
• ubranie do spania: długi rękaw i długa nogawka z merino, dodatkowa bielizna do kąpieli w jeziorze, średni ręcznik z mikrofibry, krótkie spodenki cywilne, sandały teva
• pompka, dętka, multitool, zestaw naprawczy do tubeless, lampki przód, tył x2, kable, powerbank 20mAh
• kosmetyki: krem z filtrem, mugge na latające dziadostwo, pasta do zębów + szczotka, mydło w kostce, płyn do soczewek, żel do mycia, chusteczki mokre i suche higieniczne
• jedzenie zabrane na to kilka żeli, dwa batony, żelki i saszetki z izotonikiem
• kilka ratunkowych leków + kofeina w tabletkach
• ubranie poza tym co na sobie: kurtka przeciwdeszczowa JMP i cienki buff
Chyba tyle;)
@wspodnicynamtb: Niby w spódnicy na mtb a tak naprawdę to w gaciach i na gravelu, ufaj tu babie.
Cześć, spakowałam się do swoje pierwsze 50 km w niedzielę w terenie. Mam nadzieję, że zabrałam to, co najważniejsze. Macie jakieś rady na początek?
#rower #szosa #gravel
#rower #szosa #gravel
@wspodnicynamtb: pamietaj o odpoczynku co 10km
@potatolot: dobry pomysł z kuchenką, widziałem że rdzaniespi wozi nawet kawiarkę, dobrze stawia na nogi taka kawa po 35km!
304 291 + 101 + 61 + 256 + 78 = 304 787
Dwie Babskie Korby oraz weekend na Pomorzu i Warmii.
Sobota elegancko świeci słońce i ciepło od rana. Wraz z Wacławem ruszamy rano w kierunku mierzei, której za bardzo na szosę nie polecam w weekend za dnia. Od NDG jadę już sama pod sakramencki wiatr w ryj. Za Elblągiem zaczynają się jakieś pofałdowania terenu i chwała, bo przynajmniej coś się dzieje, a i wiatr tak nie gnębi. Warmia jest śliczna i na pewno jeszcze tam wrócę! Niestety muszę się pożegnać z pierwotnym planem 300 km i kończę na spanku w Pasłęku. Po drodze było kilka ślicznych domów podcieniowych, a rekordzista z roku 1720.
Niedziela to deszcz od rana innymi dobrego zestawu przeciwdeszczowego stwierdziłam, że perdole i nie jadę. Ani to przyjemne ani efektywne. Pozmieniałam pociągi i wieczorem byłam już w grodzie Kraka.
Kolejny atak na Pomorskie #zaliczgmine już w ten weekend;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #szosa #wykopcanyoclub
Skrypt | Statystyki
Dwie Babskie Korby oraz weekend na Pomorzu i Warmii.
Sobota elegancko świeci słońce i ciepło od rana. Wraz z Wacławem ruszamy rano w kierunku mierzei, której za bardzo na szosę nie polecam w weekend za dnia. Od NDG jadę już sama pod sakramencki wiatr w ryj. Za Elblągiem zaczynają się jakieś pofałdowania terenu i chwała, bo przynajmniej coś się dzieje, a i wiatr tak nie gnębi. Warmia jest śliczna i na pewno jeszcze tam wrócę! Niestety muszę się pożegnać z pierwotnym planem 300 km i kończę na spanku w Pasłęku. Po drodze było kilka ślicznych domów podcieniowych, a rekordzista z roku 1720.
Niedziela to deszcz od rana innymi dobrego zestawu przeciwdeszczowego stwierdziłam, że perdole i nie jadę. Ani to przyjemne ani efektywne. Pozmieniałam pociągi i wieczorem byłam już w grodzie Kraka.
Kolejny atak na Pomorskie #zaliczgmine już w ten weekend;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km #szosa #wykopcanyoclub
Skrypt | Statystyki
Całkiem świeży deskal we wsi Augustyny
Dom podcieniowy, jeszcze się trzymający;)
270 782 + 206 + 60 = 271 048
Zebranie zarządu #drozdzowkarze oraz Brevet Kotlina forever od RTPL.
Trasa przez kotlinę świetna, widokowa, najeżona podjazdami , a takze z u-----i. Z podwójną burzą na koniec. W doborowym towarzystwie dojechaliśmy późnym wieczorem na metę, przemoczeni, ale zadowoleni;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km
Skrypt | Statystyki
Zebranie zarządu #drozdzowkarze oraz Brevet Kotlina forever od RTPL.
Trasa przez kotlinę świetna, widokowa, najeżona podjazdami , a takze z u-----i. Z podwójną burzą na koniec. W doborowym towarzystwie dojechaliśmy późnym wieczorem na metę, przemoczeni, ale zadowoleni;)
#rowerowyrownik #wspodnicynaszosie #200km
Skrypt | Statystyki
Strona 1 z 102
następna →
























