Mózgi spod
#fizyka, powiedzcie, czy dobrze kombinuję.
Podłączyłem dobie czujnik temperatury i wilgotności pod RPi i monitoruję warunki w mieszkaniu. Zauważyłem, że po włączaniu ultradzwiękowego nawilżacza powietrza rośnie mi wilgotność i spada temperatura. Wnioskuję, że to dlatego, że ten nawilżacz w istocie nie produkuje pary, ale mgłę, która dopiero paruje odbierając ciepło z powietrza? Zastanawia mnie jednak dlaczego przy tych warunkach zaczyna się pojawiać w pokoju delikatna mgła. Zgrubne obliczenia umieszczają punkt rosy przy jej wilgotności w okolicach 12 st. C, czyli jeszcze daleko.
Na screenie doskonale widać moment wyłączenia nawilżacza - temperatura natychmiast zaczęła się podnosić.