@sarnita
20 obserwujących

Lubię ludzi, którzy dotrzymują słowa, las po deszczu i rozmowy, które zostają w głowie na dłużej niż jeden wieczór. Reszta to już kwestia szczęścia.

sarnita 2026-09-26 07:28:06 +4
W srebrzyste pola chciałbym z Tobą iść
I marzyć cicho o nieznanym bycie,
W którym byś była moją samotnością,
I w noc tę prześnić całe moje życie.
~Witkiewicz, ,,Szewcy"
sarnita 2026-09-20 17:04:08 +4
Uwaga, będzie wysryw! Siostra od dłuższego czasu praktycznie się do mnie nie odzywa. Ostatnia wiadomość sprzed tygodni, telefonu brak, żadnego jak się czujesz, nic. Ja też nie szukam kontaktu, w sumie mi to odpowiadało. Więc git. Do dziś. Nagle napisała do mnie i równocześnie zadzwoniła do naszej kuzynki z pytaniem, czy ma ze mną kontakt, bo ona się podobno strasznie martwi, bo nie odpisuję i nie oddzwaniam. Co wg. niej występowało kilkukrotnie.
Tylko że nie bardzo mam na co nie odpisywać i czego nie odbierać, skoro wcześniej prawie wcale się ze mną nie kontaktowała. XD
Nie ogarniam. Nie tego, że ktoś się nie interesuje -ludzie są różni. Sama nie umiem za bardzo w relacje. Tylko po co przed osobami trzecimi tworzyć narrację troskliwej siostry, która bezskutecznie próbuje się ze mną skontaktować? Jeśli się martwisz, to dzwoń do mnie, a nie po rodzinie, żeby opowiadać im, jak bardzo się martwisz.
To nie jest troska, tylko PR rodzinny. XD
#wysryw #marudzealetylkotroche
N.....m 2026-09-20 17:28:22 +0
@sarnita: ja z rodzeństwem mam jasną sytuację, piszemy do siebie w konkretnych sprawach, a poza tym nie zawracamy sobie głowy.
sarnita 2026-09-20 17:32:50 +2
@Noicozezebowniemamm: ja też tak wolę. Nie udaje na siłę super słitaśnego przywiązania, którego nie ma.
sarnita 2026-09-14 14:19:41 +19
1492 + 1 = 1493

Tytuł: Przybysz
Autor: Keigo Higashino
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Ocena: 7/10

Tym razem Higashino bardziej niż na samo „kto zabił?” stawia na ludzi i ich małe tajemnice. Kaga krąży po tokijskim Nihonbashi, odwiedza kolejne sklepy, rozmawia z mieszkańcami i z pozornie nieistotnych szczegółów powoli składa całą układankę.
Każdy rozdział skupia się trochę na kimś innym, więc momentami bardziej przypomina to zbiór połączonych historii niż klasyczny kryminał. Akcja nie pędzi, wielkich zwrotów też tu niewiele, ale nadrabia klimatem, obserwacją ludzi i świetną dedukcją Kagi. Taki trochę japoński Columbo, który pyta o pierdoły, a za chwilę okazuje się, że właśnie rozwiązał pół sprawy.
7/10 – spokojny, nietypowy i bardzo przyjemnie poskładany kryminał.

#czytajzwykopem #bookmeter #kryminalbookmeter #sensacjabookmeter #thrillerbookmeter
sarnita 2026-09-12 20:43:14 +25
1472 + 1 = 1473

Tytuł: Bitwy polskiego września
Autor: Apoloniusz Zawilski
Gatunek: historia
Ocena: 8/10
ISBN: 9788324012145
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 904

Konkretna, wojskowa opowieść o kampanii 1939 roku. Bez romantycznego „szabelką na czołgi”, za to z opisami faktycznych starć, decyzji dowódców i chaosu, w jakim przyszło walczyć polskiej armii. Jest sporo nazw jednostek, kierunków natarcia i szczegółów, więc momentami trzeba się skupić, ale jeśli ktoś lubi historię militarną, to wciąga mocno. Największy plus? Dobrze pokazuje, że wrzesień 1939 to nie była jedna wielka ucieczka, tylko masa ciężkich bitew, lokalnych sukcesów i sytuacji, w których Polacy potrafili Niemcom naprawdę napsuć krwi. Czyta się bardziej jak porządną kronikę wojenną niż powieść, ale właśnie o to mi w książkach historycznych chodzi.

Ocena: 8/10 Dla fanów II wojny i polskiej historii zdecydowanie warto.

#bookmeter #historia #czytanie #historiabookmeter
sarnita 2026-09-11 09:09:54 +18
1465 + 1 = 1466

Tytuł: Szept lasu i prastara krew
Autor: Adrian Kluza
Gatunek: fantasy, science fiction
Ocena: 6/10
ISBN: 978-83-975146-0-7

Słowiańskie fantasy, więc klasycznie: las, zioła, pradawne moce i bohaterka, której ewidentnie nie było dane po prostu siedzieć w chacie i mieć spokoju. Największy plus to klimat. Las jest tu praktycznie osobnym bohaterem i momentami człowiek ma ochotę zamknąć książkę i sprawdzić, czy coś mu przypadkiem nie szura pod oknem. Mitologia słowiańska też jest użyta sensownie, a nie tylko dorzucona na zasadzie dajmy Welesa i będzie swojsko. Fabuła raczej prosta, bez kombinowania na siłę, przez co czyta się szybko.
Minus za opisy, momentami autor tak dokładnie przedstawia otoczenie, że brakowało mi tylko numeru działki i wypisu z księgi wieczystej... XDD
6/10 Całkiem fajna. Las szepcze, pradawna krew się odzywa, a ja już wiem, że jak coś mnie kiedyś zawoła z krzaków, to nie idę sprawdzać! :D

#bookmeter #slowianskiefantasy #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
Hole_to_another_universe 2026-09-12 07:03:51 +0
@sarnita: całkiem fajna i 6/10???!!!! @zimowyporanek atakuj ją, niech sie tłumaczy!
zimowyporanek 2026-09-12 07:19:06 +0
@Hole_to_another_universe: Jestem hetero. Nie umawiam się ze starymi gejami z wykopu.
Możesz sobie darować te chamskie podrywy.
sarnita 2026-09-09 12:43:11 +16
Dzieci, nasza przyszłość! XD
#heheszki
makaronzjajkiem 2026-09-09 14:34:58 +7
@sarnita: nie to co kiedyś ¯\(ツ)/¯
sarnita 2026-09-09 19:43:43 +3
@Rosh: u mnie była podoba historia! XD I mnienk kiedyś dwóch dla żartu postanowiło zamknąć wuefistę, pana Stasia, w magazynku na sprzęt.
​Pan Włodek wyważył drzwi jednym barkiem (nie był super koksem,bardziej drzwi były kiepskie;p), spokojnie podszedł do chłopaków, zgarnął ich za kołnierze i bez słowa wciągnął ich do tego samego magazynu. XD
​Przez dziesięć minut zza zamkniętych drzwi dobiegał tylko głuchy łomot piętnastokilowych piłek lekarskich, komendy „padnij, powtórz, szybciej!” i stłumiony szloch, że „to był przecież tylko żart”.
​Wyszli purpurowi, zalani potem, ledwo trzymając się na nogach. Od tamtego dnia pan Stasiu nie musiał nawet krzyczeć na lekcjach. Wystarczyło, że uniósł brew, a sprzęt był rozstawiony, piłki dopompowane, a materace rozebrane i ułożone w idealne kostki. XDD
sarnita 2026-09-09 09:49:32 +23
1452 + 1 = 1453

Tytuł: Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii
Autor: Mariusz Samp
Gatunek: historia
Ocena: 7/10
ISBN: 978-83-8427-583-2
Liczba stron: 368
Forma książki: e-book

Jeżeli komuś się wydaje, że współczesne rodziny mają skomplikowane relacje, to polecam poczytać o Piastach. Nagle wujek, który nie odzywa się od Wigilii 2017, zaczyna wyglądać jak całkiem stabilny emocjonalnie człowiek. XD W książce mamy właściwie wszystko: morderstwa, zdrady, porwania, okaleczanie krewnych, walkę o władzę i klasyczne „brat bratu bratem”, dopóki nie pojawi się perspektywa przejęcia księstwa. Dzisiaj po rodzinnej awanturze ktoś wychodzi z grupy na Messengerze, wtedy można było obudzić się bez oczu albo wcale się nie obudzić. Trochę kronika historyczna, trochę true crime, a momentami człowiek czyta i zastanawia się, czy przypadkiem scenariusza nie pisał ktoś od „Gry o tron”.
Największy plus jest taki, że historia przestaje wyglądać jak nudna lista książąt, dat i bitew, a zaczyna przypominać serię patologicznych historii rodzinnych, tylko wszyscy mają korony, grody i zdecydowanie za dużo ludzi z mieczami pod ręką.
Czyta się dobrze, jest sporo ciekawostek i człowiek przy okazji dowiaduje się, że polska polityka od początku miała dość… intensywną kulturę rozwiązywania konfliktów.
7/10 - odejmuję trzy punkty, bo po lekturze przestałam narzekać na własną rodzinę, a nie po to czytam książki.

#bookmeter #historiabookmeter
Hole_to_another_universe 2026-09-09 23:11:03 +2
@sarnita: fajnie, fajnie ale to ma taką samą wartość historyczną co biblia xd
sarnita 2026-09-04 08:02:22 +7
Jak byłam dzieckiem i mieszkałam z mamą, ciągle ktoś do nas wpadał albo my gdzieś szłyśmy. Kawa, imieniny, sąsiadka z ciastem, znajomi bez zapowiedzi. Nikt nie potrzebował trzech tygodni wyprzedzenia, żeby się zobaczyć. Teraz mam wrażenie, że im jesteśmy starsi, tym bardziej każdy zamyka się w swoim małym świecie. A jak pojawiają się dzieci, to już w ogóle wszystko zaczyna kręcić się wokół grafiku, drzemek, kąpieli i zajęć.

I niby wszyscy mamy znajomych, ale coraz mniej realnie jesteśmy częścią swojego życia. Trochę smutne. Jakieś filozoficzne przemyślenia z d--y mnie dziś dopadły...
jabberok 2026-09-04 08:08:51 +2
@sarnita: Trzeba usunąć media społecznościowe. Okazuje się, że jak to zrobisz to wokół ciebie jest całkiem dużo ludzi funkcjonujących w starym stylu.
projektant_doktorant 2026-09-04 08:21:02 +10
@sarnita: Kiedyś ludzie mieli po równo, czyli g---o. Podobne metraże w tych samych peerelowskich blokach, te same meble ze Swarzędza albo z Zamościa, kupić można było niewiele, za to załatwić jak znałeś kogo trzeba - wszystko. Kiedyś ludzie byli sobie potrzebni. W TV było 2 kanały, z czego na jednym leciały obrady sejmu. Z hobby tylko picie, ewentualnie działeczka RODos, jazda rowerem najczęściej kończyła się utratą tegoż pojazdu, nie było orlików żeby haratać w gałę. Ludzie nie zazdrościli sobie, bo nie było w zasadzie czego, a sposobów spędzania wolnego czasu było mniej. Poza tym ludzi interesowały kiedyś jakieś relacje, rozmowy telefoniczne były drogie, listy głupio było pisać jak się mieszkało w tym samym mieście więc ludzie się po prostu spotykali. Relacje były niezbędne, bo ktoś mi kiedyś coś załatwił, jak komuś coś pomogłem i ludzie przez to "byli w kontakcie", bo nie wiadomo kiedy coś znów komuś byłoby potrzebne.
Potem weszła kasa, zazdrość, chęć pokazania się, że się jest lepszym od innych, TV się rozbudowała o anteny satelitarne, oferta krajowa TV się rozrosła, pojawił się internet, netflixy i jutuby, rozpropagowano siłownie, bieganie, nabudowano obiektów sportowych. Sposobów na wolne popołudnie masz tysiące. Do tego robota wysysająca z nas coraz więcej energii mimo mnóstwa udogodnień jak samochody, komputery czy wszystko na wyciągnięcie ręki we własnym telefonie. Relacje się zatraciły, bo choć masz tysiące nr telefonów w komórce, to pogadać nie ma z kim, choć kontakt przez messengery, łotsapy jest zdawałoby się na wyciągnięcie ręki. Stąd teraz musisz się umawiać, by ktoś Cię "zmieścił" w swoim grafiku. Albo masz już plany na wolne popołudnie/weekend i wizyta gości znienacka nie jest na rękę.
Poza tym ludzie stali się mega egoistami. Owszem - chcą kontaktu, ale media społecznościowe im do tego wystarczają, na zasadzie: "wow, ale dobrze wyszłaś na tym zdjęciu!", albo "super mieliście wakacje". Ludzi nie obchodzi co widziałeś w Hiszpanii, jakie miałeś przejścia z lotem albo że w hotelu po 22:00 nie było gorącej wody. Relacje sprowadzają się do lajków i krótkich komentarzy, a zapraszanie kogoś do domu jest dzisiaj uważane za odsłonę tak przecież chronionej na każdym kroku (poza mediami społecznościowymi) prywatności.
Jakie to śmieszne, że jak sam byłem tzw. "młodzieżą", to wolna chata, a już w ogóle jak ktoś miał dom i rodzice pozwolili mu zorganizować imprezę, to był szczyt marzeń. Oczywiście nikt nie robił trzody i na koniec zawsze ktoś pomagał posprzątać. Dzisiaj rodzice na coś takiego nie pozwalają, bo cholera go wie kto i po jakich szafkach Ci będzie grzebał albo co potem poopowiada na temat tego jak mieszkasz.
Więc nie - to nie jakieś filozoficzne przemyślenia z d--y - tak wygląda zmieniający się na naszych oczach świat.

P.S. Jak będziesz mieć dzieci i Ci one trochę urosną, to zobaczysz dopiero jak zmieniły się kontakty dzieci i nastolatków na przestrzeni lat. To dopiero jest szok
sarnita 2026-08-09 08:11:56 +981
Kierkegaard powiedział: „Cokolwiek wybierzesz, będziesz żałować. Bo problemem nie są twoje wybory, ale romantyzowanie życia, którego nie przeżyłeś. Człowiek zawsze uważa nieprzetartą ścieżkę za pociągającą i tajemniczą. Dlatego nie chodzi o dokonanie idealnego wyboru, ale o zdecydowanie, z jakim żalem chcesz żyć.”
Marek_Tempe 2026-08-09 08:13:57 +83
@sarnita: Za Kierkegaarda zawsze plusik.
sarnita 2026-08-09 08:19:28 +65
@ev3r: zgłoś reklamacje do Kierkegaarda. ;)
sarnita 2026-08-02 16:31:50 +2
Oglądał ktoś już Mortal Kombata? Warto sobie na to poświęcić 1/2 godziny? #filmnawieczor #film
Enigmameister 2026-08-02 16:39:44 +2
@sarnita: Zależy który, ta pierwsza cześć na netflixie nawet fajna i większość wątków się trzyma z gry w tym umiejętności bohaterów, druga w trakcie oglądania ( ͡° ᴥ ͡°) Na fanów serii powinno być git
Enigmameister 2026-08-02 18:26:09 +2
@sarnita: @TomcioPalushek Fajnie to się ogląda i jest lepsze niż pierwotne MK2 ale gorsze niż Conquest. Według zwiastunów jest i Johnny Cage jak i Quan Chi (chociaż zrobili z niego sierote i sojusznika Shao Kahna a to potężny czarnoksiężnik), i cała historia ma sens łącznie z amuletem od Shinnoka co już zaczepia trochę z MK4. Epicko że areny na których odbywają się walki są wzorowane na tych z gier, na minus zakończenie filmu jak i losy poszczególnych bohaterów, ale obejrzeć warto te 2h jak ktoś jest fanem serii, twórcy ogólnie w filmie dali jasno znać że Mortal Kombat 3 napewno będzie kontynuacją.