W ciągu 3 lat od wprowadzenia w Polsce zakazu niedzielnego handlu ubyło 6500 sklepów. Największy spadek zaliczyły małe – te, którym zakaz miał pomóc.
Teraz każdy jedzie w piątek albo sobotę do sklepu po duże zakupy i w niedzielę nie kupuje już nic.
Zakaz handlu miał pomóc takim przedsiębiorcom – prowadzącym małe sklepy. Ba, był to jeden z koronnych argumentów za jego wprowadzeniem. Ten cel nie został zrealizowany.
@SolarisYob katolicki socjalizm w praktyce . PIS na ratunek uciśnionej klasie robotniczej. Nieważne , że wbrew logice i ekonomii. A prywaciarze niech zdychają, w tym czasie ma wpadać na tacę.
Budżetówka co roku dostaje 13 pensje, górnicy 13 i 14, emeryci też 13 i 14.
Za to ja sobie obliczyłem moją sytuację po wprowadzeniu #nowylad i mi wyszło, że też dostanę 13. Tylko, że ta 13 będzie w formie podatku do zapłacenia, który rocznie wyniesie prawie tyle, ile zarabiam miesięcznie.
Tak więc właśnie się dowiedziałem, że za niedługo będę otrzymywał tylko 11 wypłat rocznie. No ale bynajmniej na bombelki dali.
@ElCidX: @Pajonkek: u mnie podobnie - JDG, liniowy. Realny koszt składki w moim przypadku rośnie o prawie 2000%. Do tego lekki wzrost PIT, niezależnie od zarobków, o nieco ponad 300 zł miesięcznie, przez brak odliczenia składki (to prawie 4k rocznie). Wychodzi mi, że średnio to 11.33% mniej w skali roku - i to jest prawdziwy poziom wzrostu opodatkowania.
@hellah: znam takiego ojca, ciepły i kochający swoje dziecko, matka już drugi rok ogranicza kontakty do zera, poskutkowało tym, że dziecko nie wie kim jest prawdziwy tata. Już tego nie naprawisz, nigdy winną nie będzie matka dla małego dziecka.
@Medyc: @Dykto13: ale wy wiecie, że walka o prawa ojców, może iść wspólnie z walką o prawa kobiet? To nie jest tak, że te prawa sobie przeczą. Kobieta powinna mieć prawo do aborcji, urlop macierzyński i tacierzyński powinny być po równo, a mężczyzna w każdym wypadku powinien mieć prawo do testów DNA czy spotkań ze swoim dzieckiem (a najlepiej forsowana bardzo mocno w lewackiej i feministycznej Szwecji, opieka naprzemienna, gdzie matka i ojciec mają 50/50 dziecko, gdzie jest to możliwe).
W dalszym ciągu nie dostałem zielonej odznaki "ogniomistrz", która wymaga 10 płomieni na głównej podczas gdy mam ich już 18. To aż tak krytycznie trudne do naprawienia? Od roku co jakiś czas proszę o kontakt w tej sprawie i nic ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Wychodzę z lokalu wyborczego i dwie starsze panie się kłócą czy na pewno dobrze zaznaczyły.
- no ja zakreśliłam fajką tak jak mówiłaś, ale pod spodem było napisane żeby zaznaczyć iksem.
- e się tam przejmujesz, ja zawsze fajką zaznaczam i nigdy nie było problemów z tym
- masz rację
@toporek1234:
Jak dorosłe baby przerasta postawienie krzyżyka i rysują jakieś fajki i inne chujemuje, mimo klarownych wytycznych to nawet mi ich nie żal.
Wykopowicze! W najbliższą niedzielę, 21 czerwca o godzinie 20:00 zapraszam Was na AMA na Wykop.pl. Zadajcie swoje pytania, a ja odpowiem na tyle z nich, ile będę w stanie! Do zobaczenia!
@KozakCzerwony sam wyciągnąłeś ten kadr? Idealistyczne zdjęcie. Zdeptana Polska flaga na ziemi, obywatel potraktowany gazem i zomo w tle. Myśle, ze to zdjęcie budzi emocje i moze pomoc coś zmienić
Zapytaliśmy Biuro Prasowe policji, co sądzą o policjancie niebieski_ja, który prywatnym telefonem robił zdjęcia praw jazdy legitymowanych osób i umieszczał na Instagramie (był o tym wykop tu: https://www.wykop.pl/link/5483239/pan-policjant-znow-ponad-prawem/). Oto odpowiedź. Ale usiądźcie zanim przeczytacie.
Jestem pediatrą, immunologiem i wykładowcą akademickim. Od 30 lat zajmuję się naukowo i w praktyce lekarskiej zagadnieniami chorób zakaźnych. Zapraszam serdecznie na AMA (ask me anything) w poniedziałek 9 marca, w godzinach 18:00 - 20:00. Postaram się odpowiedzieć na jak najwięcej pytań dotyczących epidemii COVID-19, a także dotyczących szczepień, profilaktyki zakażeń i tematów pokrewnych - na tyle na ile pozwoli moja wiedza i szybkość pisania na klawiaturze. Dr Paweł Grzesiowski.
@drPGrzesiowski: Dzień dobry panie doktorze, grupa wykopowy epidemiologów czekała na pana od dawna. Przy obecnej dynamice rozwoju wydarzeń zrobimy niebawem eksternistyczną habilitację z immunologi na mikroblogu, a my dopiero 5 przypadków.
Do tej pory w naszych książkowych rozdajo udział wzięło ponad 7500 Mirków i Mirabelek! (。◕‿‿◕。) W imieniu całego zespołu chciałbym w tym miejscu podziękować Wam wszystkim za wsparcie, zarówno promocyjne, jak i zakupowe. To m.in. dzięki niemu udało nam się tydzień temu, po siedmiu miesiącach żacia gruzu (czyt. inwestowania) wyjść z tym projektem na zero. Bez Was by się nie udało. Pamiętajcie o tym.
Wiele osób uważa, że ogarnięcie swojej garderoby to trudny temat i jak się tego nie umie, to do końca życia jest się skazanym na stylówę a’la obecny Quebo. A prawda jest taka, że można zrobić to naprawdę szybko, łatwo i przyjemnie. Wystarczy tylko wiedzieć jak obsługiwać szafę, a tego można dowiedzieć się z książki "Męska szafa - instrukcja obsługi", której jestem współautorem, a która do tej pory trafiła w ręce prawie 1800 osób i stała się użytecznym narzędziem w procesie budowania idealnej szafy. Takiej, która będzie męsko praktyczna i da dobry efekt bez straty czasu i pieniędzy.
Zapraszam do wzięcia udziału w rozdajo, w ramach którego możesz wygrać egzemplarz książki wraz z dedykacją albo lennyfacem (patrz zdjęcie w pierwszym komentarzu)!
Zaplusuj albo skomentuj, a staniesz przed szansą otrzymania świeżutkiej, pięknie pachnącej i jeszcze lepiej prezentującej się pozycji książkowej (albo e-booka, jeśli wolisz)
Losowanie z użyciem #mirkorandom w niedzielę 23.02.2020 r. o godzinie 21:00
Zielonki nie biorą udziału.
Dla zainteresowanych szczegółami, jest to książka adresowana głównie do tych facetów, którzy chcą zacząć lepiej się ubierać, ale cały proces wydaje im się trudny i czasochłonny (jak i do kobiet facetów, które chciałyby zachęcić swoich niebieskich do ogarnięcia tematu). W jej ramach przygotowaliśmy ponad 100 stron artykułów wprowadzających w podstawowe kwestie, 60 rzeczy składających się na uniwersalną męska garderobę i 100 zestawów, które z tych 60 rzeczy można złożyć (od casualu, przez styl uliczny, aż do smart casualu). Ponadto czytelnicy znajdą tam także tabelę rozmiarów, z której jasno wynika jak poszczególne rozmiary przeliczać, wytyczne co do konkretnych typów sylwetek, zniżki do sklepów-partnerów książki, a także bazę produktów podobnych do tych, które zostały w książce pokazane (przez co odpowiednie produkty możesz nabyć bez wychodzenia z domu). Mocno zależało nam na tym, by stworzyć nie samą książkę, a doświadczenie gładkiego wejścia w świat męskiego stylu. Opinie klientów potwierdzają, że pomyśleliśmy o większości problemów, jakie na tej drodze mogą się pojawić.
A jeśli nie wierzysz w ślepy traf i wolisz bardziej tradycyjne metody, to możesz ją kupić w oficjalnym sklepie:
Wielu z Was pytało o rabat dla Mireczków. Jako że wizja bankructwa i siedzącego na plecach komornika już nam nie grozi, dziś mogę z przyjemnością mogę go Wam zaoferować! Na hasło:
USUŃKONTO ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
otrzymasz 10% rabatu na książkę papierową i e-booka (pakiet z przypinką jest tak atrakcyjny, że jakbyśmy go jeszcze rabatowali, to byśmy poszli z torbami ¯\(ツ)/¯). Jeśli Ci się w losowaniu nie poszczęści, to zawsze jest opcja uszczknięcia kilku złotych. Od razu też zaznaczę, że rabat jest stały i bezterminowy, więc jak chcesz poczekać do 10-tego, to okazja Cię nie minie. Niby to tylko 5,9 zł, ale jak mawiają - grosz do grosza a będzie
sumka, którą będzie można do czegoś dorzucić, np. do pitcy z dagrasso. A co tam będziesz robił po konsumpcji, to już nie moja sprawa.
Dzięki wielkie, miłego wieczoru i do napisania!
PS: Jutro na naszym kanale na YT o 21:15 odbędzie się transmisja live w formule Q&A. Jeśli chcielibyście coś skonsultowac na żywo, to serdecznie zapraszam. Można ustawić sobie przypomnienie pod tym linkiem: https://youtu.be/owdA20dhEBo
Podczas porannej kontemplacji na balkonie z kawą obserwowałem skrzyżowanie, które jest tuż pod blokiem. Na sygnalizacji świetlnej siedzialo kilka wron. Niby nic niezwykłego ale to co stało się później bardzo mnie zaciekawiło. Wrony siedziały sobie na wyjebce ale kiedy zapaliło sie czerwone światło i samochody sie zatrzymały te czarne kraczące łajzy brały w dziub jakiegoś orzecha czy innego kasztana i zrzucały zdobycz na przejscie dla pieszych. Wróciły na sygnalizację i czekały. Zapaliło sie zielone, samochody rozjezdzały orzechy a kiedy znów zapaliło się czerwone szybko podleciały i zbierały plony bez łupin. Niby ptasie móżdżki ale pomyślunku troche mają, widać było ze doskonale wiedzą co robią, nie spodziewałem się po wronach niczego ponad krakanie i sranie a tu taki outstanding move :O
Uwielbiam sposób w jaki Polacy zaczynają uczyć się ekonomii xD
W święta było sporo okazji do odwiedzin i rozmów na różne tematy. Przewijał się też temat podniesienia płacy minimalnej. Zaobserwowałem jedno zjawisko - oburzenie faktem, że nie będzie podwyżek dla pracowników zarabiających kilka stów więcej niż najniższa. "Jak to tak, ja mam teraz pracować za prawie tyle samo co sprzątaczka?"
Najgorzej wydymani czują się Ci, co zarabiali lekko powyżej najniższej i teraz zrównają się zarobkami. "HURR, W SKLEPACH WSZYSTKO DROŻEJE, A JA DALEJ TYLE SAMO MAM NA WYPŁATĘ DURRR."
Pracujący na posadach samorządowych i wiedzący, że budżet nie jest z gumy już się pogodzili z tym, że j-----o w dupala jest nieuchronne. Ci bardziej świadomi pracujący w prywatnych firmach też zdają sobie sprawę, że przedsiębiorcy udźwigną podniesienie pensji dla najmniej zarabiających, ale z pewnością nie waloryzację dla całej reszty. Najlepsze były teksty "No i co ja mam teraz zrobić? Odpowiedzialność w pracy jest, zakres obowiązków szeroki, a będę zarabiał tyle co cieć na bramie. Gdzie tu sprawiedliwość? Co my mamy teraz zrobić?"
I te miny w stylu pikachu.png jak powiedziałem:
"-No jak to co? Pić to p--o, którego sobie naważyliście. Wszyscy wiedzieli, że te pomysły pisu są absurdalne, więc było trzeba się zastanowić przy jesiennych wyborach. Teraz macie szanse posmakować czym jest demokracja."
"-Ale jak to tak? Przecież wszyscy na nich nie głosowaliśmy, żebyśmy teraz wszyscy cierpieli"
@JudzinStouner: ja mam w pracy dziewczynę, która twierdzi że przez wzrost minimalnej nic nie podrożeje bo przecież na zachodzie mają minimalną na wysokości 4000zł i chleb w Lidlu kosztuje też ok. 4zł jak u nas xD
Sobotnie zakupy w Lidlu. Sąsiad z bloku (pracujący na budowie w zagranicznej delegacji) jak przystało na prawdziwego mężczyznę dzielnie pcha wózek do przodu, podczas gdy jego mająca wyraźną nadwagę żona (bezrobotna) ładuje do tego wózka drożdżówki, wafelki, żelki, chipsy, cukierki czekoladowe i innego rodzaju artykuły ,,pierwszej potrzeby". Przy kasie sąsiad (starając się wykorzystać chwilę nieuwagi żony), zwinnym ruchem polującego tygrysa dopada puszkę czarnego Argusa i kładzie ją na taśmie obok pozostałych zakupów. Jednakże czujnym oczom jego ,,Centrum Wszechświata" nie może umknąć próba tak perfidnej niesubordynacji: ,,Odłóż to!!!!!!!!! Nie będziemy wydawać pieniędzy na piwsko!!!!".
Kierowany współczuciem i niesiony świąteczno- noworoczną chęcią pomocy innym zwracam się do sąsiada: ,,Pan zostawi to piwko, ja zapłacę" (jestem za nimi w kolejce). Jego małżonka patrząc przenikliwym wzrokiem Bazyliszka zwraca się do mnie:
-Wie pan, tu już nawet nie chodzi o to p--o, tylko o to że a-----l szkodzi na zdrowie. -A te wszystkie ciastka i inne słodkości pomagają? -Niby nie, ale jak my kobiety zjemy coś słodkiego, to przynajmniej na chwilę poprawia nam się humor. -No widzi pani! To działa zupełnie na takiej samej zasadzie jak u nas facetów z piwem.
Przez chwilę (patrząc na twarz swojej rozmówczyni) żyję szczerą nadzieją, iż w jej głowie zachodzą intensywne procesy myślowe. Niestety, nie tym razem: ,,Odłóż to piwsko!!!! Jak pan będzie mieć swoje małżeństwo to wtedy będzie pan sobie układać je po swojemu!!!! Proszę się nie wtrącać".Zrezygnowany sąsiad machnął ręką i odłożył p--o na półkę..
To nie fejk drodzy Biali Rycerze, to smutna proza życia.
@pijekubusplay pewnie na początku gruba nie była, ale wyjechał do roboty, ona leży i w-------a te słodkości to zrobiła się świnia. Gardze takimi ludźmi, a jego aż szkoda się zrobiło.
Czego to chłop nie zrobi, żeby dobrze zjeść. W niektórych #tesco#uk jest stoisko "hot deli", gdzie można sobie kupić ciepłe jedzenie, np. kurczaka z rożna. Mają bardzo dobre nóżki BBQ i co jakiś czas sobie kupuję. 4-5 tygodni temu pojechałem celowo po nóżki, ale niestety nie było. Zawiedzony wziąłem sobie NY sausage na spróbowanie, czyli jakiś rodzaj kiełbasy. Jako że jestem Polakiem, nie ufam brytyjskim kiełbasom i mi zwyczajnie nie smakują, ale co tam, najwyżej wyrzucę. Okazało się, że jest przepyszna i przypomniała mi nasze rodzime produkty rodem z PRL. Żałowałem, że wziąłem tylko jedną. Przez kolejne dni i tygodnie codziennie jeździłem do Tesco po tą kiełbasę, ale kurde nie mogłem na nią trafić. Były nóżki, boczek, jakieś inne mięsa, ale nie było tego co chciałem. W końcu złapałem babkę, która obsługuje grilla i zapytałem kiedy będzie NY sausage, bo jest bardzo dobra. Odpowiedziała, że nie mają grafiku, robią co im szef każe. Zapytałem czy mogła by mi przyszykować ze dwie, za co będę jej bardzo wdzięczny. Powiedziała, że to tak nie działa i po prostu muszę dobrze trafić.
Challenge accepted.
Zacząłem ją bajerować ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powoli, dzień po dniu, tu uśmieszek, tam uśmieszek, miła rozmowa, trochę komplementów, wymieniliśmy się numerami, smsowaliśmy itd. Przed chwilą dostałem smsa, że dzisiaj w planach mają NY sausage i jeśli się wyrobię do 15.30, to przygotuje mi się świeżutką.
Challenge complete. Przez serce do żołądka ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Dzień dobry współwykopujący! ( ͡º ͜ʖ͡º) Wojtek Razik udostępnił dziś trzeci odcinek swojego kursu C++ od podstaw!
Dzisiaj omawiana jest instrukcja warunkowa! (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Zapewne każdy z Was dostał kiedyś telefon typu "Gratulacje Panie, został Pan wylosowany do odbioru gwarantowanej nagrody (tu wstaw dowolnie: tablet, talon na k.... i balon, opiekacz, obieraczka do porzeczek itp.). Zapraszamy do wzięcia udziału w ekskluzywnym podkreślam EKSKLUZYWNYM spotkaniu w hotelu połączonym z prezentacją garnków które leczą raka." Normalnie człowiek rzuca słuchawką, ale jak mam czas, robię troszkę inaczej - OOO JAK SUPER WIE PANI, NIGDY NIC NIE WYGRAŁEM!
Babka się cieszy, bo trafiła frajera. Podaję jej "dane" - nazywam się Jacek Kórski. Słyszę powątpiewanie, ale za chwilę tłumaczę "wiem wiem, ale ja nie z tych Kurskich, poza tym moje nazwisko pisze się przez "ó"". Ta durna historyjka uwiarygadnia mnie jako kretyna, który przyleci po darmową nagrodę śliniąc się na samą myśl. Bardzo szybko Pani udaje się namówić mnie na wzięcie żony. Ja się cieszę, bo wiem, że dwa puste krzesła na prezentacji skur....synów naciągaczy będą moją zasługą. Ale na tym nie koniec.
Na ogół dzień przed prezentacją EKSKLUZYWNEGO sprzętu w EKSKLUZYWNYM hotelu dostaję telefon "czy Pan Jacek?". Potwierdzam oczywiście i niezmiennie zapewniam o nieopisanej radości z jutrzejszej prezentacji. Pani dopytuje, czy nie chcę skorzystać z łaskawości producenta garów i wziąć kogoś jeszcze po GWARANTOWANY prezent? NO JASNE ŻE CHCĘ! Dopisuję teściów, rodziców i nieistniejącego brata z żoną ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po zapewnieniu Pani, że oczywiście, weźmiemy dowody osobiste, żeby Państwo mogli zweryfikować nasze dane, podkreślam nieopisaną wdzięczność rodu Kórskich na darmowe profity i prezentację magicznych garnków.
I mam nadzieję, że zamiast dwóch, osiem krzeseł stoi pustych.
Walcie się na c--e naciągacze.
#niewiemjaktootagowac#oszukujo#bekazpodludzi
@mannoroth: pracowałem kiedyś w hotelu, gdzie wynajmowano takim firmom sale pod prezentacje. Nawet mi jako obsłudze nie pozwolono tam wejść sprawdzić czy klimatyzacja działa prawidłowo (XD) Pamiętam, że nie widziałem tam nigdy nikogo młodego. Była jedna starsza kobieta, chłodząca o kulach w asystencie córki, sama miała duże problemy. Córki nie wpuszczono nawet na tyle, żeby zaprowadzić matkę na miejsce (bo jak to bez biletu!)
Jednego razu przyszedł taki miły starszy pan. Do tego spotkania było kilka minut, a że zobaczył jak nudzę się na recepcji to zagadał. Mówił, że wie, że to naciągacze, że on i tak nic nie kupi. Przyszedł tylko po to, żeby nie słuchać narzekań żony. Był na tyle sceptyczny, że poprosiłem go, żeby mi opowiedział, co tam się dzieje, bo mnie tam nie chcą nawet wpuścić. Powiedział, że chętnie zda mi relacje. Życie okazało się jednak przewrotne, bo owy facet wyszedł z zebrania ostatni, w towarzystwie 2 naciagaczy I na stoliku w lobby przy recepcji podpisał umowę na te gary, jeszcze na kredyt (╯︵╰,)