@johny-kowalski: Było cały czas obłożenie ale im bliżej wieczora, tym luźniej. W Szklarskiej byliśmy jeden dzień i mam wrażenie, że mniej było miejsc, gdzie można zjeść. W Karpaczu na całej długości deptaka są knajpy, jak nie kebab i pizza, to pseudoregionalne knajpy, bary mleczne, przeciętne restauracje i takie ą ę. Jest w czym wybierać. A w Szklarskiej poszliśmy na obiad po zejściu ze szlaku i wszystko zajęte... No i też czekaliśmy około 10 minut na schodkach do restauracji ale warto było. Może nas obserwowałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dawali tam pieczonego pstrąga i schabowe wielkości talerza. Warto było poczekać.