Tak więc chciałbym wam powiedzieć miraski że nadzieja umiera ostatnia chłop 30 lat (trochę ulany - nie tak jak kiedyś ale i tak), pierwszy związek w wieku 29 lat, był to raczej związek z desperacji a babka była mega jebnięta, była o rok starsza i nadal była dziewicą, finalnie do niczego nie doszło (choć z perspektywy czasu się cieszę, bo jeszcze bym zaliczył wpadkę i użeraj się z kimś takim do konca życia)
Finalnie zerwałem, nastała mityczna 30ka a ja nadal biłem się z myślami czy iść na k*wy jak to wykopki doradzały czy nie
Spróbowałem jeszcze raz i tym razem poznałem dziewczynę młodszą o bagatela 8 lat i na ten moment powiem że to był strzał w 10kę, widać że jej zależy udowadnia to na każdym kroku. Mityczny s--s też już był, oczywiście poszedł max verstappen, ale i tak jestem zadowolony, a że dziewczna też była dziewicą (tu akruat jestem pewien bo była też i krew) to się tak rozochociła że robimy to prawie codziennie.
Dziewczyna jest troszkę przy kosci, ale jako że sam jestem to razem ćwiczymy a i w aktualnej sylwetce bardzo mi się podboa, więc finalny efekt to zapewne będzie petarda.
A teraz najważniejsze jak do tego doszedłem, bo jeszcze 3 lata temu byłem totalny
#przegryw co walił konia 3 razy dziennie.
1. Jak jesteś z miasta to pomiń ten krok, jak jesteś ze wsi to jednak warto się przeprowadzić do miasta (choć nie jest to koneiczne), ja całe życie mieszkałem w Wawie, potem przeprowadziłem się na wieś bo taniej, ale jednak wróciłem na oberzeża, jednak miast to miasto, możesz pójść na imprezę/do klubu/do znajomych i wrócić uberem.
2. Ale najważniejsza to jest wg mnie terapia, oczywiście nie każdy jej potrzebuje, ale jeśli siedzicie na tagu
#przegryw to jednak z dużym prawdopodobieństwiem jest wam potrzebna. Ważne jest to aby, znaleźć właściwego terapeutę/kę, w moim życiu np brakowało ojca i dopiero 4ta osoba okazała się strzałem w 10kę, facet uczył mnie tego czego powinienenbył uczyć ojciec
Tutaj dodam jeszcze 3 ważne podpunkty:
a)nie oczekujcie, że zobaczycie efekty po pół roku, ja chodziłem prawie 2 lata i efekty zacząłem widzieć dopiero po 1,5 roku.
b)terapeuta nie wynajdzie magicznego rozwiązania, sami będzieci musieli stawić czoła temu co was boli i się przełamać
c)jest drogo, ale imo z perspektywy czasu to były najlepiej zainwestowane pieniądze
3.Ruszcie dupę i zapiszcie się na zajęcia z teratralnej improwiazacji, bardzo poprawia to skilla w interakacjach międzyludzkich. Możecie sobie pomyśleć, że prędzej się zesracie niż wyjdziecie na scenę i będziecie grać przed obcymi ludźmi, ale prawda taka, że prowadzący są zawsze bardzo wspierający + każdy zaczyna na tym samym poziomie co wy i jest takim samym nieogarem. (Wiem że są takie grupy w Wawie, Wro, Krk, ale w innych miastach też powinny być) Poza skillem w komunikacji, można poznać sporo otwartych ludzi gdzie nikt was nie ocenia za wsz wygląd i charakter.
4. Poznajcie nowych znajomych. Pewnie myślicie, "co on pierodli, łatwo powiedzieć trudniej zrobić". No nie do konca, ja poznałem sporo znajomych na Speed friendingu, tak dobrze słyszeliście, to coś jak speed dating ale z nastawieniem na przyjaźń, takie eventy są w każdym większym mieście, ja poznałem dzięki temu 4 ziomków z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt.
5. Znajdźcie sobie hobby inne niż granie - sam jestem graczem- ale jednak tak sie nie pozna nowych ludzi (też łatwo powiedzieć trudniej zrobić) - ja próbowałem wielu rzeczy ale najbardziej efektywne w moim przypadku poza impro:
a)motocykle - macie moto? Świetnie, napiszcie na grupie na FB że macie moto i chcielibyście latać w ekipie bo samemu smutno. Gwarantuję, że odzew będzie spory
b)urbex - nie ma to jak wspólne szlajanie się po opuszconych miejscach - jest masa grup i spokojnie znajdziecie chętne osoby (mi takie szlajanie się daje vibe dzieciństwa jak łaziłem z kolegami po jakiś opuszconych terenach)
c)drony - tutaj raczej drony FPV, nie jest to ultra społeczne hobby ale sprawia, że chcecie latać w coraz to nowych miejscach, a jak się to połączy z urbexem to serio jest mega sztosik
d)muzyka - słuchacie jakiegoś konkretnego gatunku, dołączcie do grupy i zapytajcie się czy ktoś nie chce jechać na koncert czy festiwal. Ja słucham ciężkiej elektroniki i poznałem sporo osób z którymi teraz jeżdżę na imprezy i festiwale za granicą.
e)można tak wymieniać, po prostu znajdźcie coś co będzie umożliwiało interakcje społeczne
6.Jak znaleźć różowypasek?
Wszystko fajnie wszystko pięknie, ale jak znaleźć rózówy pasek.
Od razu powiem, tinder i inne aplikacje randkowe to sciek.
Ja osobiście polecam
A)imprezy dla singli - np bale, np karnawałowe (tak poznałem swoją EX)
B)Speed dating - imo fajnie pogadać 5 min bo po tych 5 czy tam 7 minutach jesteś w stanie określić czy jest vibe czy go nie ma (tak poznałem aktualny rózowy pasek)
C)Na imprezach - tutaj bardzo ważna rzecz którą powiedział mi znajomek, ale zanim do tego przejdę, to powiem tyle, jeśli nie mieliści koleżeńskich relacji z kobietami i oczekiwaliście znajomości romantycznej, a dana dziewczyna nie okazuje wami zaitneresowania pod tym względem, to nie rezygnujcie z tej relacji koleżeńskiej bo: (tu słowa mojego kumpla): "Jeśli ona tobą nie jest zainteresowana, to nic straconego, kobieta ma masę koleżanek a jej koleżanki mają inne koleżanki" i to jest bardzo orzeźwiające. Często jestem zapraszany na imprezy czy domówki i no po prostu niektore dziewczyny są nawet zainteresowane (mimo że oceniłbym siebie na 4 w porywach 5/10) tyle że teraz to jestem zajęty.
7. I na sam koniec wypowiem się o mitycznym
#nofap , wiele razy próbowałem tego trendu, myślałem jaki to będę zajebisty jak przestanę walić gruchę a prawda się okazała taka że poznałem obydwie dziewczyny, waląc gruchę. A wcześniejsze uzależnienie było po prostu kompulsją. Jednak źdźbło prawdy w tym jest, jak poznajecie laskę musicie uciąć oglądanie p---o, bo wam po prostu na żywo nie stanie, wasz mózg zobaczył tyle cipek że jak zobaczycie realną to może być problem, dlatego ja stosuję zasadę, że w związku zero p---o, ale walić można normalnie.
Dobra to koniec mojego wysrywu, a teraz w---------m.
#wychodzimyzprzegrywu