@jantarka
0 obserwujących
j.....a 2014-11-07 15:31:46 +12
"...posiada posąg trójgłowy, nakryciem złotym oczy i usta zasłaniający; (...) bóg najwyższy ma dlatego trzy głowy, bo trzema zawiaduje państwami, to jest nieba, ziemi i podziemi a twarz nakryciem zasłania, jakby grzechów ludzkich nie widząc ani słysząc (...)"



- opis świątyni Trzygłowa w Szczecinie, relacja Ebona

#slowianie #ciekawostki #szczecin
j.....a 2014-11-01 16:34:57 +10
Oprócz symbolicznego cmentarza pod Ostrewą i cmentarza na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem, mamy w Tatrach jeszcze jedno miejsce pamięci o ludziach, którzy ukochali góry i zostali w nich na zawsze. To skały wokół Sanktuarium Maryjnego na Wiktorówkach, na których umieszczane są pamiątkowe tablice.

#gory #tatry
j.....a 2014-10-22 00:39:20 +6
1 134 - 1 = 1 133

Broad Peak. Niebo i piekło.

B. Dobroch, P. Wilczyński

dokument



Właśnie skończyłam czytać, więc na świeżo recenzuję. Szukałam publikacji o tragedii na Broad Peak i zdecydowałam wybrać pracę Dobrocha i Wilczyńskiego. Nie pożałowałam.

Książka to solidny kawał literatury dokumentalnej, porządkujący tragiczne wydarzenia w Karakorum z marca 2013. Autorzy przybliżają nam to co się stało z każdej perspektywy - zarówno uczestników wyprawy, wspinaczy, kierowników, ale także z punktu widzenia rodzin, zarówno tych którzy zginęli jak i przeżyli. To często bardzo wzruszające i osobiste relacje, które pozwalają tylko bardziej współczuć zarówno rodzinom zmarłych, jak i tych którzy zostali przy okazji sprawy "kozłami ofiarnymi".



Jednak autorzy nie poprzestali na tym. Zakreślają nam szerokie tło i wyjaśniają, dlaczego właściwie Berbeka, Kowalski, Bielecki i Małek ruszyli na Broad Peak. Poznajemy historię początków pomysłu zimowej rywalizacji w górach wysokich, barwne sylwetki wszystkich uczestników ekspedycji (jedynie postać Artura Małka została marginalnie zarysowana, na jego osobiste życzenie). Ponadto dokładnie opisane są wydarzenia już po powrocie himalaistów do kraju (burza medialna i środowiskowa, krytyka i ostre raporty PZA, wyprawa Jacka Berbeki po ciała zmarłych), a także tajemnicza śmierć Artura Hajzera. Wszystko to na tle wydarzeń z historii wspinaczki wysokogórskiej, łącznie z bezprecedensową masakrą pod Nanga Parbat w czerwcu 2013 roku. Całość kończy się rozdziałem, w którym autorzy zastanawiają się nad przyszłością polskiego wspinania w Himalajach i Karakorum, łącznie z możliwością zdobycia przez Polaków Nangi Parbat i K2.



Pióro autorów jest lekkie i przyjemne. W książce jest ponadto wiele unikatowych zdjęć.

Moim zdaniem to obowiązkowa pozycja dla wszystkich zainteresowanych górskim i wspinaczkowym światem. Porządny i wszechstronny dokument. Polecam!

#bookmeter #gory #himalaizm #broadpeak
j.....a 2014-10-15 18:24:12 +13
Wspieram budowę pomnika dla Jerzego Kukuczki i Artura Hajzera oraz innych tragicznie zmarłych wspinaczy KW Katowice.

Projekt: https://polakpotrafi.pl/projekt/pasja-gor

#gory #himalaizm #wspinaczka #kukuczka #hajzer
bocznica 2014-10-15 18:24:39 +6
@jantarka: ok, wspieraj sobie
j.....a 2014-10-15 18:42:01 +7
@Kresowiak: @sun1234: motocykliści zabijający się na ulicach nie przesuwają granic ludzkiej wytrzymałości i nie umieszczają polskiej flagi na ośmiotysięcznikach, rozsławiając swój kraj. Poczytaj o historii polskiego himalaizmu - to jedna z najwspanialszych kart w dziejach naszego sportu.
j.....a 2014-10-07 09:22:11 +6
1253 - 1 = 1252



W podziemiach tatrzańskich

Stefan Zwoliński

popularnonaukowa



Książka Stefana Zwolińskiego wprowadza nas w podziemny świat Tatr, do którego nie każdy może wejść. Na początku autor w sposób przystępny wykłada nam teorie o powstaniu jaskiń w Tatrach. Następnie, już w formie lekkiej opowieści opisane zostały historie ich odkryć i eksploracji od początku XX wieku. Wiele z jaskiń badał sam autor, więc mamy możliwość wczuć się w rolę poszukiwacza i naukowca. A nie była to łatwa rola, jak możemy się przekonać. Całości dopełniają archiwalne fotografie. Książkę warto przeczytać i po prostu dowiedzieć się co znajduje się pod naszymi stopami, kiedy wędrujemy po najwyższych polskich górach.

#bookmeter
j.....a 2014-10-05 10:59:07 +369
Osiągnęłam tatrzański cel na rok 2014! Przeszłam samotnie wszystkie schroniska z zachodu na wschód (bez schodzenia do miasta). Za mną sześć dni w górach z wielkim plecakiem, liźnięcie tatrzańskiej zimy, zniszczona twarz, wypatrzonych sześć kozic i wypróbowane wszystkie schroniskowe smakołyki :)






#tatry #gory #wedrowki #earthporn
uysy 2014-10-05 11:33:27 +13
@jantarka: Ja tez robiłem, ale w zimie, z namiocikiem :)
j.....a 2014-10-05 12:18:00 +16
@LOGIN: wędrówka i relaks (no i objadanie się szarlotką!)

@siodemkaxx: teraz już tylko w najwyższych partiach i to tylko resztki; kiedy szłam z Ornaka na Kondratową sytuacja wyglądała tak:
j.....a 2014-09-11 23:44:29 +8
10 i 11 września 1944 - 41 i 42 dzień Powstania

niedziela, poniedziałek



10 września Armia Czerwona dotarła do prawobrzeżnej Warszawy. Nad miastem dochodziło do walk powietrznych pomiędzy samolotami niemieckimi i radzieckimi. Był to koniec bezspornej dominacji Luftwaffe w powietrzu.



W skutek pojawienia się żołnierzy radzieckich na Pradze i niespełnieniu warunku spisania gwarancji dla Powstańców, ludności cywilnej i władz cywilnych, 11 września dowództwo Komendy Głównej AK zerwało pertraktacje w sprawie złożenia broni i podjęło decyzję o kontynuowania walk.



10 września trwały ciężkie walki o Śródmieście. 11 września całe siły niemieckie skierowały się na Górny Czerniaków.



11 września Niemcy zdołali zbombardować kościół Matki Boskiej Częstochowskiej, w którym zebrani byli chorzy i ranni, także cywile. Zginęło kilkadziesiąt osób.



Polskie Radio nadało komunikat o dramatycznej sytuacji dzieci w Warszawie - śmiertelność wśród nich była ogromna. Umierały zwłaszcza noworodki i małe dzieci.



W walczącej Warszawie rodzą się dzieci. Obywatele niepodległej Polski. Rodzę się w zbombardowanych klinikach położniczych, w schronach polowych, szpitalach i prywatnych mieszkaniach. Nie wszystkie matki maję pokarm. Wiele matek w huku bomb i min straciło pokarm. Ale mleka w Warszawie nie ma…



Od razu wydarzył mi się prawdziwy dramat. Otóż nie miałam pokarmu. Ani kropli. Chociaż akuszerka dała mi jakieś tabletki, nic nie pomogły. Sami jedliśmy to, co mieliśmy w zapasach. A więc głównie kaszę, którą przelewałam przez sitko i łyżeczką dawałam maleństwu do buzi. Mleka nie było skąd wziąć. Byłam w połogu, co wiązało się również z wielkimi niedogodnościami natury higienicznej. Do tego trawiła mnie gorączka. Żeby się ochłodzić, przyklejałam się do zimnych, piwnicznych murów. (...) W piwnicy było tak ciemno, że ledwo widziałam na oczy, kiedy przewijałam synka. Używałam do tego podartych prześcieradeł, ścierek, jakichś poszewek. Darło się wszystko, co nadawało się na pieluszki.



- fragment książki "Dziewczyny z Powstania"



Kąpiel niemowlęcia: http://www.1944.pl/img/fototeka/M/MPWIN2447.jpg



Najpoważniejszym problemem pozostawał głód. Chwytano każde zwierzę: koty, psy, gołębie i szczury. Podstawowym daniem pozostawała pluj-zupa - najlepsza z pszenicy, a ledwo zjadliwa z jęczmienia.

#rzezwarszawy1944 #powstaniewarszawskie #historia #warszawa
Zydomasoneria 2014-09-11 23:49:35 +0
@jantarka: Ehhh zaś nie odisane zdjęcie :P.
j.....a 2014-09-11 23:54:03 +2
@Zydomasoneria: na fotografii głównej jest dwójka nierozpoznanych dzieci, połowa sierpnia 44.
j.....a 2014-09-11 14:51:58 +22
Ostrygi z Koszalina. W trakcie badań archeologicznych w trwającym sezonie badawczym, archeolodzy z Koszalina natrafili na pozostałości luksusowej uczty z XIX wieku. Na śmietnisku pełnym ułamków ceramiki i szkła, ulokowanych za reliktami odkrytej wcześniej kamienicy, znaleźli doskonale zachowane muszle ostryg. To dowód na to, że kamienica zamieszkiwana była przez zamożnych ludzi, których stać było na sprowadzenie na swoje stoły takich rarytasów.

#artefaktnadzis #archeologia #nauka #ciekawostki #koszalin
Anorax 2014-09-11 17:32:28 +0
@jantarka: Skąd wtedy można było sprowadzić takowe?
j.....a 2014-09-11 17:35:52 +1
@Anorax: prawdopodobnie południowo-zachodnia Francja lub basen Morza Śródziemnego.