#blackpill #przegryw Tak zmnie zainspirowało, to przy okazji odniósł się w osobnej wypowiedzi.
@Niech_mnie bez sensu, jaki zespół kehrerera, jakie jakieś smutne potrzeby, jakie "odrzucenie", jakiej "WIĘZI EMOCJONALNEJ" XD, say whaaat?
Przecież każda kobieta może wyrwać jakiegoś umięśnionego egzotyka z długą knagą na keksik dosłownie w 3 minuty, więc niby skąd się to bierze?
Chyba gdzieś na środku zapomnianej przez Boga wsi, gdzie sąsiad mireczek nie ma 2 metrów, więc kobieta woli cierpieć mniej (bez) niż męki równe torturom i powolnej agonii (z) albo w kobiecym więzieniu w zamkniętych celach (ale nawet wtedy ma się palce, ew. współwięźniarki - wystarczy tylko się przestawić na "bi", dla kobiety to tyle co splunąć).
Zresztą, przecież są zamienniki sztuczne, z różnego rodzaju tworzyw, dla bardziej majętnych jest sybian albo maszyna obrotowo-posuwna, do której się taki sztuczny zamiennik przykręca, do tego słuchawki z głosem jakiegoś gigachada ai, gogle vr z trzymającym za szyję, porywającym ultrachadem i gotowe - naprawdę nie rozumiem, w czym problem i jakim cudem miałby taki zespół kiedykolwiek zaistnieć?
W obecnych czasach mężczyźni są dla kobiet zupełnie niepotrzebni. Państwa zapewniły, że mężczyźni karnie pracują, nie mając nic i umierając w samotności, gnojeni i odczłowieczani, a ich zyski są "społecznie dystrybuowane" do kobiet, więc zasadniczo nie muszą wcale lub specjalnie pracować, są wielbione i obrzucane przywilejami i darmowymi rzeczami na każdym kroku, mogą bezkarnie niszczyć każdego, kogo chcą; do towarzystwa mają zwierzęta i koleżanki, z którymi mogą sobie plotkować, jacy to mężczyźni są podludźmi i jak należy poddać ich eksterminacji, "yegawgurl", dla potrzeb seksualnych mają różnego rodzaju zabawki e-------e, które rozmiarami przewyższają każdego mężczyznę wielokrotnie. Jak jakimś cudem znajdą się "zdrajczynie kobiet", które będą chciały męskiego towarzystwa (i nie zostaną zgnojone przez "silne, niezależne, oświecone, pełne tolerancji i miłości" "siostry"), to mogą przebierać od ręki w napływowych gigantach o sylwetce kulturysty, który z nimi "pobędzie" długo i głęboko zupełnie za darmo. Jakież to będzie wspaniałe, transcendentalne przeżycie (choć uważane za perwersję w siostrzanym, antypatriarchalnym gronie).
W przypadku chęci czegoś bardziej wymyślnego, w stylu 50 Pysków Pana Szarego, to są i będą odpowiedni profesjonaliści, płaci się za sesję (raz jeszcze - z pieniążków wypracowanych przez mężczyzn, więc część z tego i tak wróci do obiegu, i to kilkakrotnie (Pan Szary dostanie podatkami od bycia samcem, potem podatek dochodowy, składki, VAT (większy dla mężczyzn), cit i może 35-40% z tego, co mu dała, zobaczy na koncie)) i się odpowiednio taką kobietą zaopiekuje na 2-3 godziny. Potem, w zależności od potrzeb, wykupuje się kolejne sesje.
Jeszcze kilka lat i będzie pełna refundacja sterylizacji/podwiązania, więc kobiety niewolone miliardami lat patriarchatu i męskiego ucisku pozbędą się niebezpieczeństwa posiadania "obrzydliwego pasożyta", jak to określają, i będą w końcu wolne, spełniające się, pokazujące środkowy palec obrzydliwemu, samczemu uciskowi i seksistowskiej naturze.
Brutalna prawda:
Jako mężczyźni jesteśmy obecnie odpadem - dla państwa, społeczeństwa, a przede wszystkim dla kobiet. Wszystkie twierdzenia o "przyrodzonej wartości ludzkiej", "równości ludzi", "prawie do poszukiwania szczęścia u życia jak się chce" to cholerne łgarstwa, które mają na celu li tylko utrzymać system i społeczeństwo w jako-takim stanie u stabilności, by nie doszło do powszechnego buntu i rozruchów, żeby nie powiedzieć dosadniej i ostrzej.
Pozwala się nam żyć tylko dlatego, że utrzymujemy infrastrukturę, ratujemy życia i majątki spod działania żywiołów, czasu i złych ludzi, a przede wszystkim dlatego, że można wyciskać nas jak cytrynę, zostawiając tylko niezbędne minimum do przeżycia (które jest potem opodatkowane vatem), a wszystko zabrane można przeznaczyć na nagrody, wynagrodzenia i sute odprawy dla gadających głów, a całą resztę dla kobiet, ku chwale równości i sprawiedliwości, rzecz jasna, hashtag wylogowaćwszystkichmężczyzn. Gdyby nagle wystrzelił protest kilku milionów mężczyzn, to ochoczo by wszystkich rozstrzeliwali bądź zabijali w inny sposób, wszyscy mieliby kompletnie wyrąbane - państwo sprowadzi sobie nowych, kobiety będą miały rzut kością na wyższych, umięśnionych, niebiałych "prawdziwych mężczyzn (TM)".
Kobiety nie potrzebują mężczyzn do niczego. Pieniądze i zasoby od mężczyzn daje im państwo (co pozwala na realizację wszystkich potrzeb z piramidy potrzeb), "towarzystwo" zapewniają koleżanki, intymność zapewniają maszyny, sztuczne członki, egzotyczni kulturyści hojnie obdarzeni przez naturę... lub koleżanki. Jakiekolwiek problemy w gadzim mózgu, wynikające z "seksistowskiej, mizoginicznej natury i ewolucji" można skutecznie zagłuszyć chemią różnego rodzaju.
Nie ma
żadnych racjonalnych powodów, by kobieta chciałaby być z mężczyzną, o stworzeniu rodziny nie wspomnę (no, może z wyjątkiem oskubania takiego na bazie fałszywych oskarżeń, zabrania mu wszystkiego, w tym dziecka, i wiwatowania przy patrzeniu, jak cierpi).
I patrząc na codzienny wylew mizandrycznego szamba w niemal każdych głównych mediach czy wypowiedziach ludzi władczych, to jestem coraz bardziej przekonany, że nic z powyższego nie jest hiperbolizacją.