#samochodysprzedałem z miesiąc temu auto audi a4 b6 z "legandarnym" silnikiem 2.0 alt. Babka dzwoni dwa dni temu do mnie, że dała samochód do mechanika i mechnik olej wymienial i ten zużyty olej miał pełno drobinek metalu. No i kurde tak trochę nie wiem co robić. Auto ma 24 lata, cena 5 tysięcy pln. W ogłoszeniu na FB napisałem dosłownie wszystko co temu autu dolega, w tym branie oleju, które jest normą w tym silniku (auto służyło mi jako gratowóz, mam drugie auto nowe, chodzi mi o to, że nie zataiłem niczego jak jakiś durny janusz dla zarobku 5 tysięcy złotych). W dzień sprzedaży auta zasugerowałem nawet, że za 3-4 dni kończy się przegląd techniczny i w sumie to możemy pojechać i teraz zrobić. Diagnosta dosłownie potwierdził moją liste z rzeczami które trzeba wymienić/naprawić. No i teraz kobita dała auto do mechanika żeby jej porobił te duperele. No i jak już wspomniałem - były opiłki w starym oleju. "Stary olej" to olej wymieniony w listopadzie 2024 i od listopada do dnia sprzedaży zrobiłem na nim... 200-500km, w sumie sam nie wiem, jeździłem autem tylko po to żeby nie zastało się w miejscu.
Gadałem z tym mechanikiem i on mi proponuje żebym się podzielił z kupującą kosztami naprawy, ja sie pytam gościa a jakie są koszta skoro silnik nie jest otwarty i nie wiadomo co do wymiany. On na to, że koszt to około 1400-1500zł. Zapaliła mi sie lampka i powidziałem to kupującej, że facet chce ją ewidentnie naciągnąc na kase bo bez otwartego silnika on jest już w stanie zrobić wycene. No iks de.
Sugerowałem innego mechanika i inne rozwiązania o ktorych nie ma sensu pisać... bo ona chce iść do SĄDU. Już dzwoniła do rzeczoznawców, do biegłych sądowych, już zaczeła mi gadać jakie ja mam opcje do zrobienia (zwrot za naprawy, zwrot kasy za samochod + koszta ubezpieczenia i dotychczasowych napraw). XD odzyskałbym auto (nie wiem co ona z nim robiła przez miesiąc) i jeszcze straciłbym z ~2k pln za te wszystkie naprawy i OC xD
Co robić? Babka nie przystaje na jakiekolwiek propozycje typu "może pojedziemy do mechanika za 2-3k kilometrów i zobaczymy filtr", ona nie chce tym samochodem kompletnie jeździć, ja w sumie też tracę ochote na jakieś łagodne potraktowanie sprawy i chyba pozostanie ten sąd.
Co myślicie o tym?