Instrument HP3 na misję NASA InSight dostarczony do Niemieckiej Agencji Kosmicznej
Polscy inżynierowie z firmy
Astronika zaprojektowali i wykonali urządzenie, które w ramach misji
NASA InSight, dokona historycznego zagłębiania się
5 metrów pod powierzchnię Marsa i zbada właściwości jego gruntu. „Kret” HP3 będzie pierwszym kompletnym systemem dostarczonym na tak istotną misję przez polską firmę. Wcześniej podobne zadanie miało Centrum Badań Kosmicznych w przypadku penetratora
MUPUS.
HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package) to próbnik do pomiaru strumienia ciepła z wnętrza planety, który zostanie wprowadzony na głębokość 5 m w grunt marsjański. Mechanizm zaprojektowany przez polskich inżynierów pozwala na osiągnięcie wymaganej głębokości nawet w
72 minuty. Urządzenie zaprojektowano tak, aby wytrzymywało ultra wysokie przeciążenia do 10 000 G podczas każdego uderzenia przy żywotności mechanizmu powyżej 20 000 uderzeń.
HP3 to jedno z trzech głównych urządzeń pomiarowych, które zabierze ze sobą misja InSight. Start sondy planowany jest na maj 2018 roku.
W obrazku infografika na temat urządzenia :)
Zapraszam też do wykopania
**znaleziska**.
Źródło
#kosmos #wszechswiat #ciekawostki #eksploracjakomosu #polandcanintospace #infografika #mars
@defoxe: definiuj "gorszym". Pomijając koszty i skomplikowanie projektu to w praktyce brak zasilania żeby coś takiego zrobić. Silniki jonowe wymagają gigantycznej ilości energii, to jest zresztą generalnie ich wada. Jeśli w ogóle to pewnie jakiś cold-gas thruster (czyli pojemnik ze sprężonym gazem) byłby pewnie porównywalny kosztowo, ale mam wątpliwości czy przy podobnej masie dostałbyś dość delta-v żeby zrobić deorbitacje i w praktyce mogłoby wyjść na to, że trwałoby to dłużej. No i skaluje się bardzo słabo, w przeciwieństwie do takiego żagla.
edit: Weź pod uwagę, że prawdziwe życie to nie kerbale. Nie możesz sobie ot tak przypiąć silnika i wio :D To wymaga zupełnie innego projektu satelity, potrzebujesz zbiorniki paliwa (plus ogarnąć co się dzieje jak paliwo "lata" w zbiorniku zmieniając środek masy satelity), system sterowania tymi silnikami, potencjalnie pewne elementy strukturalne też muszą być inne, bo bezwładność przy odpaleniu silnika mogłaby coś urwać (np. jakaś antenę). Nie mówiąc o samych kosztach czegoś takiego.
Ten sam emdrive który już ze 2 lata temu udowodniono ze nie działa i jedyne "pozytywne" wyniki były skutkiem interakcji kabli z zasilaniem z polem magnetycznym ziemi? ( ͡° ͜ʖ ͡°) To już równie dobrze można by zamontować sobie normalny https://en.wikipedia.org/wiki/Magnetorquer bo jest dużo wydajniejszy a działa na identycznej zasadzie. Albo testować coś jak https://en.wikipedia.org/wiki/Space_tether