#zegarki #SanMartin #chinskiezegarki #aliexpress
Co mireczki sądzą o chińskich zegarkach?
U mnie na nadgarstku niedawno zagościł San Martin SN0148 w rozmiarze 40mm i po kilku dniach z nim jestem bardzo zadowolony.
Emaliowana tarcza prezentuje się zjawiskowo i posiada miłe dla oka detale załamujące świtało inaczej w zależności od jasności i kąta padania.
Bezel - 120 stopniowy tj 2 kliknięcia na podziałkę minutową - wydaje przyjemny i bardzo "sprężysty" klik, zadanie naręcznego figdet toy spełnione idealnie.
Mógłby być ciut bardziej wypukły bo czasem ciężko złapać ale zazwyczaj nie ma problemu.
Bransoleta jest ciekawa dla oka, przez szczotkowanie na płaskich powierzchniach nie widać na niej rys jak na polerowanej bransolecie submarinera od Addiesdive jaki miałem wcześniej. Fazowane krawędzie każdego ogniwa dodają trochę blasku jako że główne powierzenie są półmatowe.
Jestem miło zaskoczony stop sekundą i zakręcaną koronka z dokładnie wykonanym logo producenta.
Dodatkowy plus za okienko datownika w kolorze tarczy.
Sekundnik chodzi ok 4-5 skoków na jedną sekundę przez co jest to ruch płyny porównywalnie do mojego zeppelina.
Zegarek fajnie leży na ręce, mikroregulacja w zapięciu (które notabene jest dość długie, niezbyt grube ale długie) pozawala na rozszerzenie bez użycia narzędzi o długości dodatkowych 2 ogniw, sama też dzieli się na 4 stopnie i działa przyjemnie.
Szafirowe szkiełko i bransoleta póki co bez rys a nie oszczędzam go i jest ze mną wszędzie poza spaniem.
Z minusie mógłbym wskażac tylko szerokie lug to lug przez co okupuje duża powierzchnie na nadgarstku mimo jedynie 40mm szerokości koperty. 40h rezerwy chodu też nie powala.
Podsumowując jestem bardzo zadowolony z wyboru, nieoczywista niespotykana tarcza jak na divera, mała wysokość, szafir i wysoką jakość detali cieszy oko na codzień. Zdecydowanie mogę polecić w tych pieniądzach.
Zapłaciłem 1200 na AliExpress plus vat ok 280zł. (Vatu można uniknąć zamawiając prosto ze strony producenta, wtedy idzie DHLem i ominą urząd celny)
Co mireczki sądzą o chińskich zegarkach?
U mnie na nadgarstku niedawno zagościł San Martin SN0148 w rozmiarze 40mm i po kilku dniach z nim jestem bardzo zadowolony.
Emaliowana tarcza prezentuje się zjawiskowo i posiada miłe dla oka detale załamujące świtało inaczej w zależności od jasności i kąta padania.
Bezel - 120 stopniowy tj 2 kliknięcia na podziałkę minutową - wydaje przyjemny i bardzo "sprężysty" klik, zadanie naręcznego figdet toy spełnione idealnie.
Mógłby być ciut bardziej wypukły bo czasem ciężko złapać ale zazwyczaj nie ma problemu.
Bransoleta jest ciekawa dla oka, przez szczotkowanie na płaskich powierzchniach nie widać na niej rys jak na polerowanej bransolecie submarinera od Addiesdive jaki miałem wcześniej. Fazowane krawędzie każdego ogniwa dodają trochę blasku jako że główne powierzenie są półmatowe.
Jestem miło zaskoczony stop sekundą i zakręcaną koronka z dokładnie wykonanym logo producenta.
Dodatkowy plus za okienko datownika w kolorze tarczy.
Sekundnik chodzi ok 4-5 skoków na jedną sekundę przez co jest to ruch płyny porównywalnie do mojego zeppelina.
Zegarek fajnie leży na ręce, mikroregulacja w zapięciu (które notabene jest dość długie, niezbyt grube ale długie) pozawala na rozszerzenie bez użycia narzędzi o długości dodatkowych 2 ogniw, sama też dzieli się na 4 stopnie i działa przyjemnie.
Szafirowe szkiełko i bransoleta póki co bez rys a nie oszczędzam go i jest ze mną wszędzie poza spaniem.
Z minusie mógłbym wskażac tylko szerokie lug to lug przez co okupuje duża powierzchnie na nadgarstku mimo jedynie 40mm szerokości koperty. 40h rezerwy chodu też nie powala.
Podsumowując jestem bardzo zadowolony z wyboru, nieoczywista niespotykana tarcza jak na divera, mała wysokość, szafir i wysoką jakość detali cieszy oko na codzień. Zdecydowanie mogę polecić w tych pieniądzach.
Zapłaciłem 1200 na AliExpress plus vat ok 280zł. (Vatu można uniknąć zamawiając prosto ze strony producenta, wtedy idzie DHLem i ominą urząd celny)
JustEpic
2025-11-03 12:05:07
+2
@JustEpic
JustEpic
2025-11-03 12:05:21
+2



