#ptaki #przyroda #ornitologia #zwierzetaPrzez 2-3 dni bardzo mocno ćwierkały cały czas małe pisklaki i odkryłem, że są w słupku od bramy na ogród który ma średnicę może 8-10cm. Są dosyć głęboko w tym słupku i strasznie śmierdzi z tego miejsca padliną. Nie widzę tam w ciągu 20 minut żadnego ruchu zeby ktoś do nich przylatywał. Więc moje pytania są następujące.
To normalne, że tak śmierdzi z tego gniazda?
Jest opcja w ogóle ze one wylecą z tego słupka jak siedzą tam ściśnięte w piątkę?
I najważniejsze ile takie ptaki by mogły przeżyć bez jedzenia, są juz lekko opierzone i czy w ogóle jakoś ingerować w ich życie czy nie? Póki co raczej wszystkie zyją