#void najlepsze najnowsze

mirko_anonim 2026-01-22 08:25:54 nsfw +0
✨️ Jak poradzić sobie z kryzysem emocjonalnym? Ⓘ
Może macie jakąś praktyczną radę? Ostatni rok był ekstremalnie ciężki. Waliły się rzeczy z góry na dół. Finanse, związek, robota. Nie żeby to był koniec świata - młody, bardzo silny, w miarę zdrowy, wyciągam po 30k+ co miesiąc.

Te zdarzenia się działy jedno po drugim, aż rozstałem się z tą p****. Czułem że nadchodzi mrok, więc sprawiłem sobie tyle przyjemności ile mogłem. Wydałem tysiące złotych na skórki w lolu, w ciągu 3 miesięcy byłem 5 razy w Hiszpanii na wakacjach, kupiłem nowy komputer za 15k (nie jestem graczem). Jakoś szło, myślałem że się udało.

Aż nadszedł eliminujący cios, wyleciałem z roboty. Nie lubiłem tej pracy i nową znalazł bym w tydzień. Tak się jednak nie stało. Od 8 miesięcy nie pracuję, od 8 miesięcy nie wychodzę z domu dalej niż na zakupy, od 8 miesięcy nie rozmawiam z ludźmi. 150 par na tinderze, zero interakcji z mojej strony.

Kończą mi się pieniądze, obejrzałem wszystkie filmy i seriale, zamknąłem się w sobie tak że osiągam gęstość czarnej dziury, zerwałem kontakty ze wszystkimi znajomymi. Z częścią bo to patusy, z innymi bo miałem dość rozczarowań. Z rodziną kontaktu staram się nie utrzymywać.

Psychiatra dał mi leki i coś tam się poprawiło, przestałem widzieć wszystko w czarnych barwach, pozbyłem się ataków paniki i płaczu. Ale nie mam motywacji do niczego. Nie mogę nic zrobić. Uaktualniam CV codziennie, ale jeszcze nie udało mi się nawet odpalić pliku. Nie mogę wyjść na spacer, do sklepu dopiero jak lodówka pusta, telefonów nie odbieram, a jeśli ktoś mnie przyciśnie to mówię że wszystko ok i kończę rozmowę. Pranie robię raz na 2 miesiące, bo gacie można nosić 2 dni albo chodzić bez gaci. A spodni i tak nie ubieram. Była rozpacz, jest nic.

Szukam praktycznych rad. Jakieś leki? Terapie eksperymentalne? (w terapie psychologiczną nie wierzę, próbowałem) N-------i? Cokolwiek co mnie zresetuje i pozwoli wrócić do nędznego, ale życia. Każda wymuszona dawka ambicji czy motywacji jest na wagę złota. Tylko nie słowa wsparcia bo te mnie nie obchodzą.

#psychologia #psychiatria #depresja #void

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

2339 2026-01-22 08:54:59 +4
@mirko_anonim: jak zarabiając 30k miesięcznie skończyły ci się pieniądze po roku xD
LetticeDeVries 2026-01-22 14:06:31 +2
@mirko_anonim: terapia, po prostu spróbuj innej niż byłeś 😅 no i do chłopa idź. Z doświadczenia wiem, że same leki nic nie dadzą, te emocje, które najpierw stłumiłeś, a potem wyciszyłeś lekami, trzeba i tak przeżyć i przerobić. Do skutku, aż znowu nie poczujesz, że żyjesz.
pokaż komentarze (4)
grand_khavatari 2024-11-21 23:23:03 nsfw +2
#przegryw #void
chciałem se napisać takie epifanium In memoriam ale po głębszych przemyśłeniach doszło do mnie, że nikt tego nie przeczyta albo nie zrozumie bo na tym świecie nie ma nikogo kto by mnie naprawde znał jaki jestem w środku
IksdeHeheh 2024-11-21 23:25:54 +0
@grand_khavatari: każdy ma zawsze inny obraz człowieka niż ten człowiek ma o sobie. Nic w tym wyjątkowego.
mirko_anonim 2024-07-08 12:03:50 nsfw +2
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam trochę dość życia. Nie w sensie, że chce się wyhuśtać, ale dobija mnie wiele rzeczy. Trochę zanonimizuje wpis, bo pracuję w mediach i moglibyście mnie znaleźć.

Po kolei i szybko, pracuję w jednej z największych spółek mediowych w Polsce. Piszę w redakcji tematycznej. Trafiłem tu okrężną drogą, chciałem zajmować się czym innym, ale jest jak jest.

Płacą średnio. Mam jakieś 4,8k netto. Taka płaca trzyma się od dwóch lat. Zero podwyżek, zero premii, ciągle odpowiadają, że nie mają z czego dać. To boli, choć nie jest to zła płaca, jeśli równać się do magazynierów i produkcji, ale jeśli równać się do specjalistów w swoim fachu - g---o.

Odnośnie tego, co było dwa lata temu - było ok. Mogłem pisać o tym, co mnie interesowało, cieszyła mnie możliwość kreowania rzeczywistości. Z czasem wyszło inaczej. Używamy sztucznej inteligencji, przerabiamy te same teksty kilka razy, żeby w końcu złapał się w Google News. Kliki ponad wszystko, a od clickbaitu powstrzymują nas szefowie nie przez chęć dobrej jakości, tylko żeby nie było problemów z Google.

Żona pracuje w branży, w której ja chciałbym pracować, ale po paru latach w mediach, straciłem trochę wiedzy i umiejętności, nie mogę zmienić roboty, krótko mówiąc, nikt mi nie odpisuje. Trochę się też boję, bo tu pracuje głównie zdalnie, a powrót do dojazdów do pracy mnie trochę przeraża. Z drugiej strony - jak chce wychować dzieci, to nie mogę gnić w pracy za 5k netto z wizją wywalenia przez AI (sprawdźcie sobie ile w ciągu roku było komunikatów o zwolnieniach w polskich mediach, według mnie to nie koniec).

Dobija mnie moja sytuacja zawodowa, brak organizacji w firmie, debilne decyzje (zarządzają nami nie ludzie, którzy potrafią zarządzać, tylko dziennikarze. Jako ścisłowiec widzę, jak głupi oni są, podejmują nielogiczne decyzje organizacyjne, a jak pokażesz im, gdzie popełnili błąd, to mówią, że tak ma być). W dodatku jest jeszcze jeden problem. Ci ludzie się strasznie spinają. Konkurencja między dziennikarzami (i tak zmalała, bo zabrali nam premie ( ͡° ͜ʖ ͡°)), wielka presja na wynik i "robienie czegoś ważnego". A ja mam to w dupie. Autentycznie. Odkąd nie mogę pisać o tym, co ciekawe/ważne, tylko muszę trzeci raz pisać ten sam artykuł z trzeciej strony, to rzygać mi się chce.

Wpływa to na moją psychikę. Staje się drażliwy, najbardziej mnie wkurza brak logiki w decyzjach ludzi nade mną. Pracujemy prawie jak w #kolchoz, tylko bez nocek, dwie zmiany w tym weekendy. Wiem, jak się pracuje fizycznie i dla niektórych to byłaby głupota, ALE naprawdę mamy dość pracy kreatywnej po siedmiu dniach z rzędu. Piszcie dziennie 4-6 artykułów, czytajcie 20 i siedźcie tak przed kompem do nocy. Tragedia. A niektórzy wykazują zaangażowanie i zostają po godzinach.

Ostatnio dobija mnie też to, że ludzie wokół mnie mają fajne hobby, robią ładne rzeczy własnymi rękoma, a ja nie mam budżetu na rozkręcanie takiej pasji aktualnie. Mam wrażenie, że by mnie to trochę uspokoiło. Ja niestety robię tylko gówniane artykuły w polskich mediach, gdzie w dodatku okazjonalnie góra zakazuje poruszania jakiegoś tematu bez powodu.

Czuje, jakbym miał popadać w depresję i wszystko przez beznadziejną organizację pracy i zarobki, które nie pozwalają na życie na przyzwoitym poziomie dla mnie i mojej rodziny. Nie wiem, po co to pisze, chyba proszę po prostu o komentarze wszelkie. Mam nadzieję, że będę mógł za jakiś czas napisać, że wróciłem do swojej "technicznej" branży i jest mi dobrze. Na razie rozsyłam cv i ludzie chyba nie chcą u siebie dziennikarza. Mam tylko nadzieję, że życia rodzinnego sobie nie zmarnuje przez w---w na pracę i na to, że chciałbym nauczyć się czegoś, nie wiem, dłubania w drewnie, spawania płotów, gotowania, budowania altanek, dbania o ogród, naprawiania samochodów w takim stopniu, żeby to po prostu mnie jarało i poprawiało humor, a przez hajs średnio mogę się za to wziąć. + po 8h siedzenia przy komputerze mam ochotę tylko leżeć, bo mózg mi wysiada. Przestałem nawet chodzić na spacery ostatnio.

Pytajcie o co chcecie, zapraszam. Właśnie patrzę, że ten wpis ma 4k znaków - tyle co jeden artykuł z pięciu, które muszę przygotować w ciągu 8h pracy, żeby zarobić 240 zł dniówki.

#depresja #psychologia #feels #praca #pracbaza #dziennikarstwo #zycie #void #hobby

─────────────────────

· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

xentropia 2024-07-08 17:51:53 +2
@mirko_anonim skoro w branży która najbardziej Ci odpowiada nie masz odzewu, szukaj pracy, która po prostu będzie trochę mniej męcząca i trochę lepiej płatna. Po co się męczyć.
Może jakiś communication specialist w korpo?
Boczka 2024-07-08 23:26:17 +2
@mirko_anonim: Zgadzam się z kimś, kto napisał, że czekasz aż ci skapnie z nieba - tylko ja napiszę to w kontekście tej wspomnianej pasji. Chciałbyś zająć się jakimś rękodziełem, ale usprawiedliwiasz brak działania ograniczonym funduszem.
Zresztą, to jest twoje życie. Pisałeś, że można komentować, to skomentowałam. Jak parę innych osób - zawsze znalazła się jakaś (często) kretyńska wymówka z twojej strony.

To, za co szczerze sobie cenię dzisiejszych 20-latków, to chęć prowadzenia slow/comfort life. Gdybym była co najmniej dekadę młodsza, uniknęłabym takiego szukania dziury w całym, jakie ty uprawiasz, i zaoszczędziła naście lat depresji.

Powodzenia.
pokaż komentarze (16)
mirko_anonim 2024-06-08 21:44:24 nsfw +18
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kto by pomyślał.. że ten "przystojny kawaler", "ułożony chłopak, nie jakiś łobuz jak inni", wykształcony, chwalony na rodzinnych spotkaniach.. będzie jako dorosły prawie co wieczór spędzał czas przed komputerem pijąc po 6 piw aż nie padnie do spania. Dobija mnie samotność, 0 znajomych a co dopiero jakaś kobieta. W pracy odbębnić absolutne minimum i do komputera marnować czas na głupoty, nałogowo oglądać p---o i pić p--o żeby zapomnieć o rzeczywistości. Wszystko skończyło się gdy moje otoczenie studenckie poszło w swoim kierunku. Niestety studiowałem marketing (same laski) i była jakaś integracja do pewnego momentu, potem zaczęły się śluby i niechętne były na integracje z kimkolwiek. Później skupiły się tylko na sobie, foteczki w ciąży, z mężem - 0 kontaktu z nimi na żywo i online. Czasem wyjdę gdzieś żeby już nie zwariować kompletnie. Wszędzie chodzę sam.. sklep, basen, park, galeria, kino.. Staram się gdy to możliwe zagadywać kasjerki, coś podpytać, rzucić żartem. Podobnie z przypadkowymi ludźmi gdy np stoimy już długo w tej samej kolejce. Nigdy z tego nie wyszła żadna znajomość. Muszę oszukiwać swój mózg w ten sposób. Wchodzę do zatłoczonego sklepu żeby być wśród ludzi. Do d--y takie życie. Nie wiem już co robić. Przecież za 5 lat nie będzie lepiej tylko gorzej. Nie da się olać tego wszystkiego i zająć się sobą. Cały czas to robię ale ile można w kółko oglądać youtuba albo grać w gry. Wychodzę na zewnątrz i wszędzie pary albo grupki znajomych. Samotnie chodzą tylko ja i starsi ludzie. Nie mam ciśnienia na #s--s. Prędzej na #zwiazki ale chciałbym mieć jakiś znajomych.. Próbowałem szukać dziewczyny/koleżanki/cokolwiek na #tinder. To dopiero #suicidefuel i #depresja w wersji FORTE.

#samotnosc #przegryw #blackpill #doomer #void #feels #doroslosc #relacje #tfwnogf #alkoholizm #agepill #relacje #zwiazki

─────────────────────

· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

Lysandros 2024-06-08 21:53:41 +18
@booze_epicure: jeśliś incel/przegryw to dosłownie jak lis w kurniku. Kwoki przerażone
s.....1 2024-06-08 21:54:58 +13
pokaż komentarze (11)