@fan_Kazika: Rychu teraz jakoś na dniach obchodził swoje pół wieku zycia. To już tyle minęło fajnie że będzie z Tede na Strefie 57 w '27 a ja pocieszam się nieco innym klimatem bo Miuosh z Zakopower przede mną, nawet towarzystwo z apki kamaaan się skrzyknęło i na dwa auta jedziemy do Białegostoku
Jak usłyszałem diss Winiego na mnie... i sobie pomyślałem... 'k---a, ty chuju j----y, ja się z tobą znam trzydzieści lat.'
W mega dobrej rozmowie dla Polsat Box TEDE opowiada m.in. [o dissie nagranym przez Winiego](). Ciekawość nie pozwoliła nie sprawdzić co wypuścił sympatyczny raper, producent i youtuber. Rozumiem poczucie zawodu u TEDE, ale nie rozumiem braku oburzenia jak c-----y jest ten diss. Jeden z tych kawałków, podczas których zaczynasz się krzywić i drapać po ramieniu z zażenowania. Jak można nagrać i nakręcić coś takiego, kilka razy przesłuchać, obejrzeć po czym stwierdzić, że świat powinien to zobaczyć? Co to jest?! Chłop przywiązał sobie do szyi głaz z napisem Tede gupek i wskoczył do rzeki.
@nathsaknhoj: On miał szczyt formy w okolicach 2013-16 i wtedy faktycznie był w topie polskiego hip-hopu, a jakoś od 8 lat tak bełkocze i sepleni, że nie da się tego słuchać.
#kanalzero#peja#tede#latwogang#rap Szczerze to w tej gadce Rycha i Jacka najbardziej mnie rozśmieszyło jaki oni mają dalej do siebie ból d--y xd Szczególnie Peja jaki pozer wogóle. Tede tam próbował na kulturze nie robić wioski a ten ciśnie żeby go namawiać, obiecywać poprawe czy coś. Jaki przygłup xd
@PieknyChuligan: dobra skończ. Pisałem posta na ślizgu, napiszę i tutaj: ten konflikt wyjechał dawno temu w obszary pozamuzyczne i to jeszcze w chwili swojej genezy, gdy wówczas Tede chciał robić promocję trasy WFD kosztem Rycha robiąc plakaty z trasą WFD z hasłem "Wszystko na nasz koszt!" + sam miał na koncie pobicie fana wypomniane mu przez Rycha w "Kontrargumentach", ale szczęściem Jacka było wówczas to, ze nikt tego nie nagrał, bo to była era filmików w formacie *.3gp, gdzie piksel miał wielkość piecowego kafla i takie wideo by g---o było warte. Dla mnie jednak to całkiem spoko, że chociaż w imię tej szczytnej akcji się "dogadali" i nie szukajmy już tu żadnego drugiego dna. Szanuję ich obu, bo obu słuchałem za szczyla z przegrywanych kaset i płyt. Obaj wg swoich kryteriów sukcesu takowy odnieśli. Wspólny track "na zgodę" albo zbicie graby jest niemożliwe, ale dobrze że "zgoda" nawet w formie rozmowy telefonicznej doszła do skutku i z tego wypada się cieszyć.
Wracając do początku jednak: Ty stawiasz Rycha w pozycji "przygłup", a Tedego w pozycji "ten mądry". Rychu zaczynał tę grę od niemal zera, podczas gdy Jacek miał zapewniony w życiu pewien start. To robi diametralną różnicę. I patrząc na całokształt, stoję po stronie Rycha. A ten moment na koncercie w Łodzi, gdy na chwilę zapuścił beat z "DTKJ" - to było bardziej pod to, że ludzie na siłę chcieli wymusić niejako zgodę z Tede i dlatego to poleciało, bo chyba nikt nie lubi robić czegoś na siłę. Ale tym razem pojawił się szczytny cel i trochę to wybrzmiało inaczej. Mam nadzieję, że obaj dadzą sobie spokój w wywiadach, postach na injsta/fb i tak zwyczajnie po ludzku każdy pójdzie w swoją stronę już lżejszy o ten wieloletni konflikt. Tyle w temacie.
@opanowalemsztukepalenia: i tak uważam że takie 6/10 był lepszy potencjał wyjście na piwko i potem backstage z tego wspólny numer moze diss na raka tede peja i jakieś chore dziecko to byłby hitcior
Pomocy. Był kiedyś taki zajebisty filmik w latach 2013-2015. Dwaj bliźniacy w wieku gimnazjalnym, ubrani w fullcapy, rapowali nie Banglasz a potem opowiadali że są największymi fanami tedego. Ma to ktoś i się podzieli? #tede
@tomwick55: za Peją od zawsze ale po latach zdecydowanie oceniam beef jako wygrany przez Tedego, w zasadzie od samego początku miał rację i słusznie kontrował, że Rysiu to agresywna małpa, która rzuca się na wszystkich, którzy wytkną mu błąd xD mixtape A/H24N2 to jest opus magnum płytek beefowych w polskim HH
@motylbezskrzydel: Wydaje mi się że to już wiek + lata koncertowania, darcia ryja oraz pewnie u----i swoje zrobiły. Do tego Tedas nigdy nie był jakoś wokalny. Aczkolwiek Tede dla mnie jest rentierem Hip-Hopu. Swoje zrobił, swoje osiągnął, na zawsze będzie zapamiętany jako jeden z największych gwiazd. Teraz może się bawić i nawet testować jakieś rozwiązania które nie do końca wychodzą.
Do tego te dissy od strony Mesa są k---a tragiczne. Tam nawet starać się nie trzeba. Podejrzewam że nawet ja bym go pocisnął, nie mówię od warstwy technicznej ale pod względem argumentów i punchy. Jestem ciekaw jakby wyglądał dzisiaj beef Tede vs Peja V2.
@motylbezskrzydel asłuchalne? Mi siadło, bit buja, ja pierwszy raz odsłuchałam na spotify, punche też okej (*^ω^) mogę tylko napisać "mi się podoba". Prawdopodobnie to ostatnie diss tedasa, sądząc po tytule, szkoda.