Kiedys jezdzilem intensywnie na rowerze (jak na amatora, tak ze 300-400 km tygodniowo), ale teraz nie mam jak trzymać w mieszkaniu i zawiozłem go do rodzicow do piwnicy - tam nikt nie ukradnie, mimo, że to piękny Triban RC100.
Dzisiaj spontanicznie postanowilem sprawdzic się, czy jakiś mały dystans przejadę i pomimo 30 stopni było ok. Pojechałem na wujowym miejskim rowerze (ha tfu), ale musialem go w trakcie zmienić na inny, bo przerzutki nie działały w pierwszym. Całość bardzo spokojnie, w pierwszej strefie. Jedyne co to ból pośladków przez złą pozycje na miejskim gonwie - ja chłop 195 cm i te dziadowskie przerzutki.
Kradną z piwnic rowery, czy już to nie jest modne? Bo z chęcią wróciłbym regularnie aby co weekend gdzieś śmignąć te 60 km czy coś. Czy może kupić jakiegoś grata i zostawiać w piwnicy? Tylko, że to gorsze do jeżdzenia niż miejski pewnie.
#rower #rowerujzwykopem #l-------------j
#lublin