#religa najlepsze najnowsze
Dokąd prowadzą nas zachodnie think-tanki?
"W tej audycji omawiamy zagadnienie pozademokratycznego modelowania świata odbywającego się w zachodnich globalnych think-tankach. Wskazujemy na bazie serii oficjalnych raportów opublikowanych przez jeden z dużych think-tanków jaki świat zaprojektowano dla nas wszystkich… świat za którym nigdy nie głosowaliśmy, nikt nam o nim nie powiedział i z którego nie zdają sobie sprawy nawet politycy. Zapraszamy do zapoznania się z tą interesującą audycją…"
https://www.millennium-project.org/ - The Millennium Project is a global participatory think thank,
#thinktank #przyszlosc #technologia #robotyka #ia #nbic #technokracja #nwo #teoriespiskowe #inwigilacja #kultura #religa #ekonomia
"W tej audycji omawiamy zagadnienie pozademokratycznego modelowania świata odbywającego się w zachodnich globalnych think-tankach. Wskazujemy na bazie serii oficjalnych raportów opublikowanych przez jeden z dużych think-tanków jaki świat zaprojektowano dla nas wszystkich… świat za którym nigdy nie głosowaliśmy, nikt nam o nim nie powiedział i z którego nie zdają sobie sprawy nawet politycy. Zapraszamy do zapoznania się z tą interesującą audycją…"
https://www.millennium-project.org/ - The Millennium Project is a global participatory think thank,
#thinktank #przyszlosc #technologia #robotyka #ia #nbic #technokracja #nwo #teoriespiskowe #inwigilacja #kultura #religa #ekonomia
@rentiever: Białek przedstawia informacje zawarte w raportach stworzonych przez jednego z najbardziej wpływowych think-tankow.
Kurde gadałem ze znajomym, co po studiach inżynierskich poszedł na księdza i obecnie chłop ma lepiej niż ja, oprócz kosztów jedzenia to nie ma praktycznie żadnych, trafił na proboszcza co jest przed 40, bardzo spoko i wyluzowany facet, ma wynagrodzenie podstawowe do tego swoje udziały z tacy i ze ślubów albo kolędy. Zero kosztów utrzymania parafii bo to jest rozliczane z intencji mszalnych. Żyć nie umierać, jakby mógł mieć babe to to jest lepsza robota niż w korpo. #religa #polska #praca
@BrakWolnegoLoginu: mafia watykańska trzyma się dobrze. Owinęli sobie Polskę wokół palca, ludzi nakarmili największymi kłamstwami i żyją po królewsku. A baby i tak mają, dzieci też
@BrakWolnegoLoginu: cały kościół ma więcej ziemii jak rolnicy.
We Francji w trakcie ramadu obroty branży bukmacherskiej spadły o 11,8%, sprzedaż papierosów o 2,4%.
Jak widać wiara potrafi pozytywnie wpłynąć na człowieka.
#religa #islam #francja #swiat #bukmacherka
Jak widać wiara potrafi pozytywnie wpłynąć na człowieka.
#religa #islam #francja #swiat #bukmacherka
Pamiętacie? "Pokolenie JP2", 20 tysięcy pomników, setki szkół, szpitali, ulic, rond, itp. pod patronatem JP2
Okazuje się, że mistrzem i mentorem Karola był zboczeniec uprawiający systemowe molestowanie kleryków. Krakowska diecezja musiała wtedy wyprodukować setki degeneratów, którzy zostali później różnymi dostojnikami w kościele.
Karol miał pieniądze, podróże po całej Europie, przyspieszony doktorat, władzę i całą karierę. Ciekawe za co to wszystko? Skoro molestowanie kleryków było powszechne i systemowe? Później nasz święty biskup ukrywał sprawy pedofili, przenosił ich do innych parafii i za granicę, bronił przed władzą PRL. Zapewne w dużej mierze chronił własny tyłek.
Ciekawe czemu nieznany ksiądz został wybrany papieżem w 1978. - czyżby kardynałowie z różnych krajów dostrzegli jego działania w Krakowie i uznali, że będzie dobrym sprzymierzeńcem? Zapewne nie bez wpływu były wcześniejsze działania jego mistrza.
Czemu tak trudno znaleźć dowody, chociaż teraz jakieś wypływają? Może zostały zwyczajnie zniszczone lub pochowane w Watykanie.
Cóż, w końcu Karol, chłopak ze zrujnowanej, powojennej Polski, dostał władzę, pieniądze, karierę, a na końcu został super gwiazdą.
Dziś tysiące Polaków ma jego obrazki w domach i się do niego modlą, przerażające
#bekazkatoli #jp2 #kosciol #religa #katolicyzm
Okazuje się, że mistrzem i mentorem Karola był zboczeniec uprawiający systemowe molestowanie kleryków. Krakowska diecezja musiała wtedy wyprodukować setki degeneratów, którzy zostali później różnymi dostojnikami w kościele.
Karol miał pieniądze, podróże po całej Europie, przyspieszony doktorat, władzę i całą karierę. Ciekawe za co to wszystko? Skoro molestowanie kleryków było powszechne i systemowe? Później nasz święty biskup ukrywał sprawy pedofili, przenosił ich do innych parafii i za granicę, bronił przed władzą PRL. Zapewne w dużej mierze chronił własny tyłek.
Ciekawe czemu nieznany ksiądz został wybrany papieżem w 1978. - czyżby kardynałowie z różnych krajów dostrzegli jego działania w Krakowie i uznali, że będzie dobrym sprzymierzeńcem? Zapewne nie bez wpływu były wcześniejsze działania jego mistrza.
Czemu tak trudno znaleźć dowody, chociaż teraz jakieś wypływają? Może zostały zwyczajnie zniszczone lub pochowane w Watykanie.
Cóż, w końcu Karol, chłopak ze zrujnowanej, powojennej Polski, dostał władzę, pieniądze, karierę, a na końcu został super gwiazdą.
Dziś tysiące Polaków ma jego obrazki w domach i się do niego modlą, przerażające
#bekazkatoli #jp2 #kosciol #religa #katolicyzm
@Urajah: @GrammarNazi żeby coś się zmieniło, to musiałyby wejść, jednocześnie, służby do wszystkich kurii w Polsce i zabrać dokumenty do analizy. Jak to jest, że każda firma w Polsce, każde ministerstwo, urząd, wszystko podlega kontroli, ale do kurii nikt nie wejdzie, dokumentów nie udostępnią; "bo to nasza sprawa". Placówki eksterytorialne sobie porobili, a w tych dokumentach zapewne są dowody na tysiące spraw pedofilii (nawet tych nieujawnionych) lub na przekręty finansowe. Leżą sobie dowody przestępstw w archiwach, a państwo nie robi nic. Wszystkiego nie zniszczyli i nie zabrali do Watykanu.
Bez tego, będziemy to badać kolejne 100 lat.
Bez tego, będziemy to badać kolejne 100 lat.
suwerenności Polski względem UE
@Urajah: z tym nie mam problemu, bo pozycję Polski trzeba zwiększyć. Należy jednak odciąć się od niby katolickich korzeni. Całe to powiązanie patriotyzmu z katolicyzmem jest żałosne. Przaśne, dresiarskie ideologie
Pomyśleć że Kościół chciał nas ochronić przed zachodnim postępem a My jako ludzie leniwi daliśmy się sami zniewolić i walczymy z naszą kulturą.
#religa #neuropa #logikarozowychpaskow #przegryw #depresja
#religa #neuropa #logikarozowychpaskow #przegryw #depresja
@Grajox3: 6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
@Grajox3: co za różnica czy to kościelne czary czy tarot?
Na Dworcu Głównym powstało biuro z inicjatywy stowarzyszenia papieskiego
#wroclaw #bekazkatoli #gusłaizabobony #religa
Papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie to międzynarodowa organizacja pozarządowa związaną z Kościołem katolickim, której podstawowym celem jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi na świecie. Nowe biuro regionalne organizacji powstało we Wrocławiu.
https://www.wykop.pl/link/5868535/na-dworcu-glownym-powstalo-biuro-z-inicjatywy-stowarzyszenia-papieskiego/
i znowu OBLĘŻONA TWIERDZA :)
#wroclaw #bekazkatoli #gusłaizabobony #religa
Papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie to międzynarodowa organizacja pozarządowa związaną z Kościołem katolickim, której podstawowym celem jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi na świecie. Nowe biuro regionalne organizacji powstało we Wrocławiu.
https://www.wykop.pl/link/5868535/na-dworcu-glownym-powstalo-biuro-z-inicjatywy-stowarzyszenia-papieskiego/
i znowu OBLĘŻONA TWIERDZA :)
@Watchdog_Polska: moglo by byc interesujace zbadac na jakiej zadadzie ten lokal jest wynajmowany
Ten wpis to podziękowanianie dla Rydzyka i PiSu, że stosunkowo szybko r-------i od środka instytucję, która trzymała ludzi za mordę od setek lat.
Wspaniały to był kościółek, nie zapomnę go nigdy xD
#bekazkatoli #religa #bekazpisu
Wspaniały to był kościółek, nie zapomnę go nigdy xD
#bekazkatoli #religa #bekazpisu
@nieocenzurowany88: nie mów hop bo wiara logiczna nie jest a jeszcze się włączy oblężona twierdza i syndrom sztokholmski
@andromenda u kogo? Młodych Kościół nie obchodzi albo mają o nim zdecydowanie negatywne zdanie. Starzy umierają, następuje naturalna wymiana pokoleń. Ci w średnim wieku mają przynajmniej ambiwalentne podejście do kwestii wiary, niemal nie przekazują jej swoim dzieciom. To kto miałby się zwrócić ku temu kościołowi?
Patrzcie jaki debil!
Cały dzień w pracy w maseczce.
Chyba nie czytał w internecie o grzybicy płuc.
Włącz myślenie!
#koronawirus #heheszki #wlaczmyslenie #covid19 #maseczki #religa
Cały dzień w pracy w maseczce.
Chyba nie czytał w internecie o grzybicy płuc.
Włącz myślenie!
#koronawirus #heheszki #wlaczmyslenie #covid19 #maseczki #religa
@Adaslaw: no i zmarł na raka płuc ¯\\(ツ)\/¯
@Adaslaw: pacjent na stole , a tu jeden siedzi, drugi śpi. Za co oni pieniądze chcą brać?!
Dziś mija dokładnie 35 lat od pierwszego w Polsce udanego zabiegu przeszczepienia serca. Tego wyczynu dokonał zespół lekarzy pod kierownictwem Zbigniewa Religi #religa #przeszczep #zdrowie
@Creep1 trump to ma wiele talentów
@Yurakamisa: jak śmiesz mahometa tak....... ( ಠ_ಠ) kalać......
Nie-mistyczne opracowanie doktryny braku Self (jednej z trzech charakterystyk).
Absolutna perełka. Artykuł ten według mnie przedstawia podejście, którym nauka powinna podążać w kierunku badania tradycji kontemplacyjnych oraz jakiegoś sensownego ujęcia przebudzenia. Wstęp do naprawdę poważnego zajęcia się przez zachodnią tradycję naukowo-filozoficzną najgłębszymi zagadnieniami nauk buddyjskich. Zmiany w fizjologicznych wskaźnikach lub prostych psychologicznych zmiennych u osób, które medytują 30 min dziennie przez kilka tygodni to zdecydowanie za mało i nie mówi nam nic o tym, w jaki sposób poważna praktyka wpływa na człowieka, a niestety 95% badań o medytacji mniej więcej tak wygląda. Autor zapowiedział całą serię, to pierwszy z postów. Polecam także zapoznać się ze wstępem, który linkuje na początku tego artykułu. #buddyzm #medytacja #nauka #filozofia #religa
Absolutna perełka. Artykuł ten według mnie przedstawia podejście, którym nauka powinna podążać w kierunku badania tradycji kontemplacyjnych oraz jakiegoś sensownego ujęcia przebudzenia. Wstęp do naprawdę poważnego zajęcia się przez zachodnią tradycję naukowo-filozoficzną najgłębszymi zagadnieniami nauk buddyjskich. Zmiany w fizjologicznych wskaźnikach lub prostych psychologicznych zmiennych u osób, które medytują 30 min dziennie przez kilka tygodni to zdecydowanie za mało i nie mówi nam nic o tym, w jaki sposób poważna praktyka wpływa na człowieka, a niestety 95% badań o medytacji mniej więcej tak wygląda. Autor zapowiedział całą serię, to pierwszy z postów. Polecam także zapoznać się ze wstępem, który linkuje na początku tego artykułu. #buddyzm #medytacja #nauka #filozofia #religa
@CarlGustavJung: Przebrnałem przez artykuł. Bardzo wartościowy. Na pewno warto przeczytać więcej od tego autora. Ten artykuł przypomniał mi jak kiedyś miewałem bardzo dużo nondual doświadczeń podczas chłoniecia wczesnego Moojiego(15-10 lat temu). Szkoda, że nigdy nie osiągnałem pełnej transformacji. Wydaje mi się, że o wiele łatwiej pozbyć się "Obserwatora" korzystając najpierw z pomocy psychologa/psychiatry.
@CarlGustavJung: Źle skonstrowałem to zdanie :) Chodziło mi o to, że lepiej podjąć się pomocy psychologa/psychiatry zanim zacznie się używać medytacji do naprawy swojej "duszy" ;) Wiele problemów związanych z cierpieniem ciąży w nas jak kamień sciągający nas na dno a wystarczy czasem terapia i dalszy rozwój duchowy nie musi być taki trudny
"Zrekonstruowany poniżej dowód jest pewnym skróceniem i uporządkowaniem argumentacji Dawkinsa, oddaje jednak jego główną myśl.
1. Bóg to istota, która potrafi ła zaprojektować Wszechświat i przemawiać do miliardów ludzi równocześnie (por. Dawkins 2007a,
s. 219);
2. Aby posiadać te wszystkie atrybuty, byt musi być istotą niewyobrażalnie wręcz złożoną. (por. tamże, s. 209);
3. Dobór naturalny – to jedyny (przynajmniej spośród dotąd poznanych) proces, który może doprowadzić do wyłonienia się złożoności z prostoty (por. tamże, s. 213-214);
4. Bóg, z defi nicji, to pierwsza przyczyna, wielkie nieznane, odpowiedzialne za to, że istnieje raczej coś, niż nic (por. tamże, s. 219). Nie
mógł więc z defi nicji powstać w wyniku doboru naturalnego.
5. Bóg więc nie może istnieć. Przeczenie temu i twierdzenie, że może
istnieć byt, który spełnia defi nicję z punktu pierwszego i czwartego, „to przeraźliwa demonstracja samozadowolenia i oportunizmu,
przeczące nie tylko zdrowemu rozsądkowi poszukiwanie haka
z nieba” (tamże, s. 219)."
http://poznstud.home.amu.edu.pl/pliki/tom23nr2/PS_nr2_Kucharczyk.pdf
Polecam ten tekst naszego rodzimego Janusza Kucharczyka jako szczepionkę na nowoateistyczne przekonanie że nauka może się zajmować religią. Chyba najrzetelniejsza krytyka Dawkinsa jaką miałem okazję zobaczyć.
Wrzucam drugi raz, bo mi obróciło, nie wytrzymie.
#filozofia #religa #ateizm #dawkins
1. Bóg to istota, która potrafi ła zaprojektować Wszechświat i przemawiać do miliardów ludzi równocześnie (por. Dawkins 2007a,
s. 219);
2. Aby posiadać te wszystkie atrybuty, byt musi być istotą niewyobrażalnie wręcz złożoną. (por. tamże, s. 209);
3. Dobór naturalny – to jedyny (przynajmniej spośród dotąd poznanych) proces, który może doprowadzić do wyłonienia się złożoności z prostoty (por. tamże, s. 213-214);
4. Bóg, z defi nicji, to pierwsza przyczyna, wielkie nieznane, odpowiedzialne za to, że istnieje raczej coś, niż nic (por. tamże, s. 219). Nie
mógł więc z defi nicji powstać w wyniku doboru naturalnego.
5. Bóg więc nie może istnieć. Przeczenie temu i twierdzenie, że może
istnieć byt, który spełnia defi nicję z punktu pierwszego i czwartego, „to przeraźliwa demonstracja samozadowolenia i oportunizmu,
przeczące nie tylko zdrowemu rozsądkowi poszukiwanie haka
z nieba” (tamże, s. 219)."
http://poznstud.home.amu.edu.pl/pliki/tom23nr2/PS_nr2_Kucharczyk.pdf
Polecam ten tekst naszego rodzimego Janusza Kucharczyka jako szczepionkę na nowoateistyczne przekonanie że nauka może się zajmować religią. Chyba najrzetelniejsza krytyka Dawkinsa jaką miałem okazję zobaczyć.
Wrzucam drugi raz, bo mi obróciło, nie wytrzymie.
#filozofia #religa #ateizm #dawkins
@misterbrian: Podoba mi się, jednakowoż jak zawsze się odwołam do obserwacji, że wywody takie jak ten zakładają "naturalność" Boga, jego ewolucję i podleganie prawom naturalnym (jakkolwiek by je określać) obowiązującymi wewnątrz systemu, w którym istnieje nasz świat.
Zatem zakładając, że Bóg jest "spoza układu", całkowicie lub częściowo taki wywód przestaje być twardym monolitem, a zamienia się raczej w chwiejący się domek z kart. ;)
Zatem zakładając, że Bóg jest "spoza układu", całkowicie lub częściowo taki wywód przestaje być twardym monolitem, a zamienia się raczej w chwiejący się domek z kart. ;)
@misterbrian: są dowody na ewolucję nie ma na boga.
Znalazłem fajny tekst sprzed 12 lat, bardzo ciekawie tłumaczący religijny nonsens, warto przeczytać jeśli się ma więcej niż 1 szarą komórkę. Autorstwo nie moje.
---
Religii nie daje nam bóg, ponieważ ZAWSZE, każdy człowiek (poza marginalnymi wyjątkami) dowiaduje się o bogach od innych ludzi. Gdyby jakiś bożek naprawdę istniał i zależałoby mu (a po co?) na tym by o nim wiedziano, to zadbałby o to. I dlatego nie ma na świecie jednej religii, ale jest ich mnóstwo, choć atrybuty bożków są podobne.
I z tej cechy podobieństwa bóstw łatwo można dociec skąd się religia bierze i dlaczego wciąż jeszcze wśród ludzi trwa.
Nasze poglądy to zbiór idei wziętych od innych ludzi oraz wydedukowanych na zasadzie prostego rozumowania. Pomińmy dla uproszczenia ludzkich geniuszy, którzy tworzą znacznie więcej od przeciętnego człowieka, ponieważ są rzadkim zjawiskiem, a my się musimy zająć "szarą masą".
Dziecko nie wie o świecie nic i pod tym względem przypomina pierwotnego, żyjącego w jaskiniach człowieka. Wiedzy o świecie nie da się zbudować w takich mózgach od teorii względności, bo jest ona za bardzo złożona. A więc poznawanie świata zaczynamy od prymitywnych uproszczeń. W przypadku neandertalczyka lub kromaniończyka całkowita wiedza o świecie nie mogła być w późniejszym życiu zweryfikowana przez zasoby zgromadzone przez naukowców, bo ich nie było. Obecnie istnieje taka możliwość i w krajach, gdzie nie dopuszcza się do nadmiernej i nieuczciwej promocji religijnych bzdur, gdzie spółeczeństwa są mądre, potrzeba uzupełniania światopoglądu wiarą w bóstwa słabnie i zanika.
Człowiek pierwotny, tak jak i my obecnie, ma już od dziecka naturalną potrzebę poznawania, tłumaczenia sobie zjawisk świata, uzasadniania przyczyn ich zachodzenia, po prostu racjonalizmu, z którym się rodzimy. Kiedyś nie istniała wiedza, którą dziś kwalifikujemy jako naukę i świat tłumaczono poprzez działanie sił "nadnaturalnych", a czasem je antropomorfizowano. I tak się narodził bóg, a także dlatego jest tych wyobrażeń boga taka mnogość, bo w różnych miejscach różnie sobie ludzie bogów wyobrażali.
Pierwotny człowiek był jak dziecko, a dziecko w dzisiejszym świecie jest jak pierwotny człowiek. I często jest tak, że ludzie mimo osiągnięcia wieku dojrzałego pozostają umysłowo na poziomie okaleczonego dziecka. Okaleczonego, bo pozbawionego chęci do poznawania, krytycyzmu i racjonalnego myślenia.
Ludzie żyli w grupach, w których pewne czynniki wpływały na potrzebę zaistnienia struktury hierarchicznej. Tak było zawsze, a najpierwotniejszą organizacją tego typu jest zależność rodzicielska, która istnieje w niezmienionej niemal postaci do dziś. I stąd pochodzi potrzeba uznania źródła wiedzy jako autorytetu. A z autorytetu i profitów, które on daje pochodzi atrakcyjna dla zbiorowisk władza i jej wynaturzenie - żądza włądzy. A te przejęła religia.
Religie i bóg dawały możliwość skonstruowania autorytetu absolutnego, kwintesencji ewolucji autorytetu i dlatego religie z reguły ewoluują w kierunku podporządkowania sobie wszystkiego, co w ludzkim światopoglądzie istnieje. I dlatego, jeśli nie udawało im się wykorzystać wiedzy typu stricte naukowej dla siebie, to były w opozycji do niej. Stawały się narzędziami do panowania nad ludzkimi masami poprzez swój autorytet, którego broniły fałszywymi filozofiami nadając im, z braku podporządkowania logice, status jakiejś niezrozumiałej dla naszych umysłów nadlogiki.
Stosunki między ludźmi systematyzują zasady moralne. Są one zasadami współżycia w grupie, obowiązują stada zwierzęce, biotopy, a ludzka religia zawłaszczyła sobie ich rozumowe pojmowanie, prawo do nich przypisując je bogom. Odcina w ten sposób nasze prawdziwe korzenie pochodzące od natury, ale buduje dla siebie autorytet moralny. Tak jest prościej, bo można te zasady wbić w głowę dziecka ucząc je przy okazji, że należy przyjmować wiedzę tego typu bezmyślnie.
Nasza obecna wiedza o świecie jest wiedzą o TYM świecie, a nie jakimś innym. Podczas gdy religie analizują istotę czegoś, czego nie ma, ponieważ tego nie ma tutaj, to nauka zajmuje się wszystkim, co właśnie tutaj jest. A więc w religii stworzono idealny myślowo świat, którego nie ma. Tymczasem nasza wiedza powstaje nie wskutek obdarowania nas nią przez kogoś, ale dzięki mozolnej pracy myślowej wszystkich ludzi, którzy dotąd żyli i przyłożyli się do tego. Nasza wiedza jest taka jaka jest, bo jest zweryfikowanymi domniemaniami, a jedynym i ostatecznym celem jej gromadzenia jest nasze przetrwanie. Jako osobników i gatunku.
Człowiek w sensie umysłowym, jako skończona jaźń, istnieje każdy niezależnie od innych ludzi, a jednak istnieje także dzięki temu, że dostaje swoją porcję wiedzy zgromadzonej w zasobach naszej kultury i uczestniczy w jej przekazywaniu swoim potomkom. Religia marginalizuje sens tej zbiorowości sprowadzając ją do usługowego dla jednostki istnienia, natomiast budzi w człowieku nieuzasadniony strach przed końcem, obiecując wieczne trwanie. Istniały, choć nieczęsto, społeczeństwa, gdzie te role były bardziej naturalne, odwrócone. Nie wszędzie i nie zawsze ludzie bali się śmierci, a strach przed nią jest dziełem i narzędziem religii. Ale religia dba wyłącznie o te elementy ludzkiej kultury, które potrafi włączyć dla swojego pożytku do swojego systemu. I pod tym względem jest bezkompromisowa, a więc wydaje walkę wszystkim innym, zagrażającym jej systemom oraz tym, którzy cokolwiek w niej podważają, jak choćby ateistom, negującym dogmat istnienia boga.
Systemy religijne sprawujące w ludzkich zbiorowiskach swoją rolę porządkującą relacje międzyludzkie (choć na zasadzie zastraszania i pustych obietnic), szczególnie gdy mają możliwość indoktrynacji od dziecka (a przecież regułą jest, że mają) posiadają większą szansę na rozpowszechnianie się niż systemy, które nie opierają się na powyższych regułach. Istotą religii jest więc przymus i podporządkowanie: w niedostatku właściwie rozwiniętych więzi społecznych i poczucia wspólnoty międzypokoleniowej, religia buduje erzac wspólnoty z duchami innych ludzi i z najwyższym autorytetem boga. Oferuje także ułudę możliwości otrzymania "kiedyś" tego wszystkiego, czego ludziom za życia brakuje. Szczęścia. Przyjemności. Współobecności ze wszystkimi, z którymi jej za życia pożądamy, a także z samym najwyższym autorytetem.
Żaden inny system, nigdy, niczego takiego nie jest w stanie obiecać.
I choć jest to oszustwo, to potrzebą każdego człowieka jest mieć nadzieję, a więc ludzie chętnie mu ulegają. Tracimy przez to siebie, ludzkość w prawdziwie ludzkim wymiarze, ale rzeczą systemu jest trwać, a przetrwa ten, który najlepiej kłamie.
A przecież taką mamy naturę, zawsze do czegoś dążymy, czegoś oczekujemy. Pozostaje jednak wybór, czy więcej dla siebie, czy może dla innych, podobnych nam. Religia dąży do unifikacji - jeden system dla wszystkich, wszyscy dla jednego systemu. Ponieważ inne systemy mają podobne założenia i w naszych umysłach trwa nieustająca walka o to, który z nich osiągnie przewagę. A wygrywają te, które przewagę osiągają bardziej skutecznie, bez względu na osobnicze koszty tej rywalizacji.
I dlatego religie były od zawsze i tak trudno ludzkości się z nimi rozstać.
#religa #racjonalizm
---
Religii nie daje nam bóg, ponieważ ZAWSZE, każdy człowiek (poza marginalnymi wyjątkami) dowiaduje się o bogach od innych ludzi. Gdyby jakiś bożek naprawdę istniał i zależałoby mu (a po co?) na tym by o nim wiedziano, to zadbałby o to. I dlatego nie ma na świecie jednej religii, ale jest ich mnóstwo, choć atrybuty bożków są podobne.
I z tej cechy podobieństwa bóstw łatwo można dociec skąd się religia bierze i dlaczego wciąż jeszcze wśród ludzi trwa.
Nasze poglądy to zbiór idei wziętych od innych ludzi oraz wydedukowanych na zasadzie prostego rozumowania. Pomińmy dla uproszczenia ludzkich geniuszy, którzy tworzą znacznie więcej od przeciętnego człowieka, ponieważ są rzadkim zjawiskiem, a my się musimy zająć "szarą masą".
Dziecko nie wie o świecie nic i pod tym względem przypomina pierwotnego, żyjącego w jaskiniach człowieka. Wiedzy o świecie nie da się zbudować w takich mózgach od teorii względności, bo jest ona za bardzo złożona. A więc poznawanie świata zaczynamy od prymitywnych uproszczeń. W przypadku neandertalczyka lub kromaniończyka całkowita wiedza o świecie nie mogła być w późniejszym życiu zweryfikowana przez zasoby zgromadzone przez naukowców, bo ich nie było. Obecnie istnieje taka możliwość i w krajach, gdzie nie dopuszcza się do nadmiernej i nieuczciwej promocji religijnych bzdur, gdzie spółeczeństwa są mądre, potrzeba uzupełniania światopoglądu wiarą w bóstwa słabnie i zanika.
Człowiek pierwotny, tak jak i my obecnie, ma już od dziecka naturalną potrzebę poznawania, tłumaczenia sobie zjawisk świata, uzasadniania przyczyn ich zachodzenia, po prostu racjonalizmu, z którym się rodzimy. Kiedyś nie istniała wiedza, którą dziś kwalifikujemy jako naukę i świat tłumaczono poprzez działanie sił "nadnaturalnych", a czasem je antropomorfizowano. I tak się narodził bóg, a także dlatego jest tych wyobrażeń boga taka mnogość, bo w różnych miejscach różnie sobie ludzie bogów wyobrażali.
Pierwotny człowiek był jak dziecko, a dziecko w dzisiejszym świecie jest jak pierwotny człowiek. I często jest tak, że ludzie mimo osiągnięcia wieku dojrzałego pozostają umysłowo na poziomie okaleczonego dziecka. Okaleczonego, bo pozbawionego chęci do poznawania, krytycyzmu i racjonalnego myślenia.
Ludzie żyli w grupach, w których pewne czynniki wpływały na potrzebę zaistnienia struktury hierarchicznej. Tak było zawsze, a najpierwotniejszą organizacją tego typu jest zależność rodzicielska, która istnieje w niezmienionej niemal postaci do dziś. I stąd pochodzi potrzeba uznania źródła wiedzy jako autorytetu. A z autorytetu i profitów, które on daje pochodzi atrakcyjna dla zbiorowisk władza i jej wynaturzenie - żądza włądzy. A te przejęła religia.
Religie i bóg dawały możliwość skonstruowania autorytetu absolutnego, kwintesencji ewolucji autorytetu i dlatego religie z reguły ewoluują w kierunku podporządkowania sobie wszystkiego, co w ludzkim światopoglądzie istnieje. I dlatego, jeśli nie udawało im się wykorzystać wiedzy typu stricte naukowej dla siebie, to były w opozycji do niej. Stawały się narzędziami do panowania nad ludzkimi masami poprzez swój autorytet, którego broniły fałszywymi filozofiami nadając im, z braku podporządkowania logice, status jakiejś niezrozumiałej dla naszych umysłów nadlogiki.
Stosunki między ludźmi systematyzują zasady moralne. Są one zasadami współżycia w grupie, obowiązują stada zwierzęce, biotopy, a ludzka religia zawłaszczyła sobie ich rozumowe pojmowanie, prawo do nich przypisując je bogom. Odcina w ten sposób nasze prawdziwe korzenie pochodzące od natury, ale buduje dla siebie autorytet moralny. Tak jest prościej, bo można te zasady wbić w głowę dziecka ucząc je przy okazji, że należy przyjmować wiedzę tego typu bezmyślnie.
Nasza obecna wiedza o świecie jest wiedzą o TYM świecie, a nie jakimś innym. Podczas gdy religie analizują istotę czegoś, czego nie ma, ponieważ tego nie ma tutaj, to nauka zajmuje się wszystkim, co właśnie tutaj jest. A więc w religii stworzono idealny myślowo świat, którego nie ma. Tymczasem nasza wiedza powstaje nie wskutek obdarowania nas nią przez kogoś, ale dzięki mozolnej pracy myślowej wszystkich ludzi, którzy dotąd żyli i przyłożyli się do tego. Nasza wiedza jest taka jaka jest, bo jest zweryfikowanymi domniemaniami, a jedynym i ostatecznym celem jej gromadzenia jest nasze przetrwanie. Jako osobników i gatunku.
Człowiek w sensie umysłowym, jako skończona jaźń, istnieje każdy niezależnie od innych ludzi, a jednak istnieje także dzięki temu, że dostaje swoją porcję wiedzy zgromadzonej w zasobach naszej kultury i uczestniczy w jej przekazywaniu swoim potomkom. Religia marginalizuje sens tej zbiorowości sprowadzając ją do usługowego dla jednostki istnienia, natomiast budzi w człowieku nieuzasadniony strach przed końcem, obiecując wieczne trwanie. Istniały, choć nieczęsto, społeczeństwa, gdzie te role były bardziej naturalne, odwrócone. Nie wszędzie i nie zawsze ludzie bali się śmierci, a strach przed nią jest dziełem i narzędziem religii. Ale religia dba wyłącznie o te elementy ludzkiej kultury, które potrafi włączyć dla swojego pożytku do swojego systemu. I pod tym względem jest bezkompromisowa, a więc wydaje walkę wszystkim innym, zagrażającym jej systemom oraz tym, którzy cokolwiek w niej podważają, jak choćby ateistom, negującym dogmat istnienia boga.
Systemy religijne sprawujące w ludzkich zbiorowiskach swoją rolę porządkującą relacje międzyludzkie (choć na zasadzie zastraszania i pustych obietnic), szczególnie gdy mają możliwość indoktrynacji od dziecka (a przecież regułą jest, że mają) posiadają większą szansę na rozpowszechnianie się niż systemy, które nie opierają się na powyższych regułach. Istotą religii jest więc przymus i podporządkowanie: w niedostatku właściwie rozwiniętych więzi społecznych i poczucia wspólnoty międzypokoleniowej, religia buduje erzac wspólnoty z duchami innych ludzi i z najwyższym autorytetem boga. Oferuje także ułudę możliwości otrzymania "kiedyś" tego wszystkiego, czego ludziom za życia brakuje. Szczęścia. Przyjemności. Współobecności ze wszystkimi, z którymi jej za życia pożądamy, a także z samym najwyższym autorytetem.
Żaden inny system, nigdy, niczego takiego nie jest w stanie obiecać.
I choć jest to oszustwo, to potrzebą każdego człowieka jest mieć nadzieję, a więc ludzie chętnie mu ulegają. Tracimy przez to siebie, ludzkość w prawdziwie ludzkim wymiarze, ale rzeczą systemu jest trwać, a przetrwa ten, który najlepiej kłamie.
A przecież taką mamy naturę, zawsze do czegoś dążymy, czegoś oczekujemy. Pozostaje jednak wybór, czy więcej dla siebie, czy może dla innych, podobnych nam. Religia dąży do unifikacji - jeden system dla wszystkich, wszyscy dla jednego systemu. Ponieważ inne systemy mają podobne założenia i w naszych umysłach trwa nieustająca walka o to, który z nich osiągnie przewagę. A wygrywają te, które przewagę osiągają bardziej skutecznie, bez względu na osobnicze koszty tej rywalizacji.
I dlatego religie były od zawsze i tak trudno ludzkości się z nimi rozstać.
#religa #racjonalizm
mam pytanie do wierzących w istnienie wolnej woli i wyznających Jahwe pod wieloma jego imionami (chrześcijanie, żydzi, muzułmanie) - jak to jest że skoro bóg wie wszystko co było, jest i będzie to ta wspomniana wolna wola istnieje - przecież bóg już zna waszą decyzję - czemu uważacie że świat nie jest zdeterminowany przez boga?
@tlaziuk: Jeśli by założyć, że Bóg istnieje poza czasem i po prostu ot tak widzi czas jak jakiś film i zna jego początek i koniec, to możnaby również stwierdzić, że zna nasze decyzje, ale nie ma to nic wspólnego z wolną wolą.
Dla mnie wolna wola oznacza przede wszystkim to, że po prostu myślę, podejmuje decyzję i w swoim własnym rozumie, zawsze mogę być wolny niezależnie od sytuacji w jakiej się znajduje i nikt oprócz Boga nie jest w stanie zajrzeć do mojej głowy i poznać moich myśli.
Dla mnie wolna wola oznacza przede wszystkim to, że po prostu myślę, podejmuje decyzję i w swoim własnym rozumie, zawsze mogę być wolny niezależnie od sytuacji w jakiej się znajduje i nikt oprócz Boga nie jest w stanie zajrzeć do mojej głowy i poznać moich myśli.
@bachuxd: @tlaziuk:
Najlepszy chyba jest przykład z twórcą gry (hipoteza symulacji ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Bóg wie wszystko niczym twórca gry, zna wszystkie zdarzenia, wszystkie możliwe wybory i zakończenia - jednak to od człowieka(gracza) zależy wszystko jaką drogę podejmie i co będzie robił.
W ten sposób wszechwiedza Boga i wolna wola człowieka w żaden sposób się ze sobą nie kłócą.
Najlepszy chyba jest przykład z twórcą gry (hipoteza symulacji ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Bóg wie wszystko niczym twórca gry, zna wszystkie zdarzenia, wszystkie możliwe wybory i zakończenia - jednak to od człowieka(gracza) zależy wszystko jaką drogę podejmie i co będzie robił.
W ten sposób wszechwiedza Boga i wolna wola człowieka w żaden sposób się ze sobą nie kłócą.
Ostatnio każdy najeżdża na kościół, tak jakby każdy doświadczył, tego kościoła który jest lansowany w mediach itp, Ja odsiebie dodam jaki ja kościół doświadczyłem, jak miałem 7 lat dzięki księdzu, który mia duże znajomosci, Załatwił po taniości wyjaazd dla nas dzieciaków do heidepark, 98r Polska bieda, jedyna rozrywka było wyjście na podwórko, udalo nam się pojechać na 1 dzień, później wyjazd organizowane w góry, na basen, rożnego rodzaju wycieczki, jak ktos nie mol kasy to zawsze ogarnął tak aby każdy mógł jechać,jako ministranci mieliśmy salkę, załatwił nam bilard, ping pong, piłkarzyki, darta,tv, później przychodzili inni księża i to samo było, wycieczki, pomoc, salka, zbiórka różnych artykułów dla potrzebujących, itp
Jakaś przez tyle lat nigdy nie trafiłem na taki obraz jaki jest lansowany w tv, wiadomo zawsze znajda ske jakieś dziwne przypadki , ale jakaś ostatnio dostrzegam zmasowane ataki na KK
#religa #kosciol
Jakaś przez tyle lat nigdy nie trafiłem na taki obraz jaki jest lansowany w tv, wiadomo zawsze znajda ske jakieś dziwne przypadki , ale jakaś ostatnio dostrzegam zmasowane ataki na KK
#religa #kosciol
@karol91plch: cii zaraz ci powiedza, ze klamiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja tam z kosciolem mialem zawsze nie po drodze wiec sie nie wypowiadam bo malo co pamietam z tego, ale tez nie rozumiem az takiej nagonki na ksiezy, wydaje mi sie, ze bardziej chodzi o to, ze jak juz dojdzie do jakis incydentow to oni sa ponad prawem, do tego za czasow pis kosciol sie bardzo umocnil i troche za duzo ma do powiedzenia.
#dlaczegoateizm?
Czy ateizm zakłada, że istnieje tylko materia?
Czasami w dyskusjach spotykam twierdzenia typu: "Jesteś ateistą? To udowodnij, że poza materią nic nie istnieje!"
A ja się wtedy zastanawiam: czemu jako ateista miałbym zajmować się udowadnianiem tej tezy? A może chciałbym ją właśnie obalić..? :)
Ateizm to brak wiary w Boga/bogów. Ateista może twierdzić, że poza materią nic nie istnieje, ale nie musi tego robić.
Ateista może także odpowiedzieć: "to zależy, jak zdefiniujemy materię", albo najzwyczajniej "nie wiem".
A co do samej materii: zazwyczaj chodzi o świat materialny, Wiki opisuje materię jako "byt rozciągający się w przestrzeni i w czasie" - nawet współczesna fizyka wychodzi poza te ramy debatując o bytach znajdujących się poza czasoprzestrzenią właśnie. A co z informacją? Informacja potrzebuje nośnika materialnego, ale sama w sobie jest materią, czy nie? Rzeczy pozamaterialne nie muszą dotyczyć tylko istot boskich. Jak widać bardzo dużo tutaj będzie zależeć od użytej definicji.
A dodatkowo, nawet jeśli już przejdziemy do "istot boskich" i z nimi powiązanych (dusze, anioły, itd) to i tak ateista nie musi udowodniać ich nieistnienia - wystarczy, że jest tzw ateistą agnostycznym. Czyli po prostu nie wierzy w nie, tak samo jak nie wierzy w czajniczek Russella.
Moja teza odnośnie "bytów boskich" wygląda następująco: nie posiadam wystarczających powodów ku temu, aby uznawać istnienie takich bytów za prawdopodobne - nie wierzę w nie. Dlatego jestem ateistą.
#religa #ateizm #sceptycyzm
**Chcesz być wołany do kolejnych wpisów? Zrobiłem spamlistę** :)
Zobaczymy czy to zadziała, ktoś musi się pierwszy zapisać na nią :)
Czy ateizm zakłada, że istnieje tylko materia?
Czasami w dyskusjach spotykam twierdzenia typu: "Jesteś ateistą? To udowodnij, że poza materią nic nie istnieje!"
A ja się wtedy zastanawiam: czemu jako ateista miałbym zajmować się udowadnianiem tej tezy? A może chciałbym ją właśnie obalić..? :)
Ateizm to brak wiary w Boga/bogów. Ateista może twierdzić, że poza materią nic nie istnieje, ale nie musi tego robić.
Ateista może także odpowiedzieć: "to zależy, jak zdefiniujemy materię", albo najzwyczajniej "nie wiem".
A co do samej materii: zazwyczaj chodzi o świat materialny, Wiki opisuje materię jako "byt rozciągający się w przestrzeni i w czasie" - nawet współczesna fizyka wychodzi poza te ramy debatując o bytach znajdujących się poza czasoprzestrzenią właśnie. A co z informacją? Informacja potrzebuje nośnika materialnego, ale sama w sobie jest materią, czy nie? Rzeczy pozamaterialne nie muszą dotyczyć tylko istot boskich. Jak widać bardzo dużo tutaj będzie zależeć od użytej definicji.
A dodatkowo, nawet jeśli już przejdziemy do "istot boskich" i z nimi powiązanych (dusze, anioły, itd) to i tak ateista nie musi udowodniać ich nieistnienia - wystarczy, że jest tzw ateistą agnostycznym. Czyli po prostu nie wierzy w nie, tak samo jak nie wierzy w czajniczek Russella.
Moja teza odnośnie "bytów boskich" wygląda następująco: nie posiadam wystarczających powodów ku temu, aby uznawać istnienie takich bytów za prawdopodobne - nie wierzę w nie. Dlatego jestem ateistą.
#religa #ateizm #sceptycyzm
**Chcesz być wołany do kolejnych wpisów? Zrobiłem spamlistę** :)
Zobaczymy czy to zadziała, ktoś musi się pierwszy zapisać na nią :)
@Ksiaze_stulejko10cm: ateizm agnostyczny, pozdrawiam Pana
@Racjonalnie poza materią istnieje również energia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#katolicyzm #religa #chrzescijanstwo Jestem ateuszem, ale wczoraj do pracy słuchałem, nieźle szło, dobry beat ;)
@arekdomek: Pójdź na mszę trydencką to będziesz miał okazję zachwycić się większą ilością pięknych pieśni.
Irlandia, listopad 2017. Co najmniej 30 000 Irlandczyków odprawiało Różaniec do Granic na wszystkich wybrzeżach i granicach kraju. Czyżby się Polską zainspirowali?
#irlandia #religa #rozaniec #ciekawostki #chrzescijanstwo #katolicyzm #europa #swiat
#irlandia #religa #rozaniec #ciekawostki #chrzescijanstwo #katolicyzm #europa #swiat
@johanlaidoner: Tam jest tylu naszych, że sama polska mniejszość mogła ustawić się wzdłuż wybrzeża ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam smutne wieści prosto z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji "Poltransplant" zmarł pan Tadeusz Żytkiewicz, który był jednym z najdłużej żyjących biorców serca (przeszczep 5 sierpnia 1987, 19. przeszczepienie serca wykonane przez prof. Religę), jednym z bohaterów najsłynniejszego zdjęcia polskiej medycyny, które ukazało się w National Geographic w styczniu 1988 roku.
#smutek #religa #transplantologia #serce #wiadomosci #wazne #smutek #tadeuszzytkiewicz #medycyna #smierc
#smutek #religa #transplantologia #serce #wiadomosci #wazne #smutek #tadeuszzytkiewicz #medycyna #smierc
@misia87vs: Smutny dzień nastał
@misia87vs byłem szybszy 10 minut :d
jestem z rodziny ateistycznej. ale jako mały knypek zawsze chciałem wziąć udział w procesji.
#religa
#religa
@frytex2: aferaboy :D
Taka prawda.
#takaprawda #chrzescijanstwo #islam #ateizm #buddyzm #religa #katolicyzm #heheszki #humorobrazkowy #niedziela
#takaprawda #chrzescijanstwo #islam #ateizm #buddyzm #religa #katolicyzm #heheszki #humorobrazkowy #niedziela
@loku93 ale taguj #rakcontent
#takaprawda #chrzescijanstwo #islam #ateizm #buddyzm #religa #katolicyzm #heheszki #humorobrazkowy #niedziela
Strona 1 z 3
Następna →

















Ksiądz Andrzej Stefański (FB)
Diecezja rzymskokatolicka mecheleńsko-brukselska – artykuł w polskojęzycnzej Wikipedii TUTAJ.